Dodaj do ulubionych

co to było?

IP: *.chello.pl 17.04.08, 20:50
Miałem dziś dziwną przygodę na drodze.

Zobaczyłem samochód stojący na poboczu z włączonymi światłami awaryjnymi,
samochód miał żółtą rejestrację i znaczek F (France?) obok auta stał ubrany w
marynarkę facet ciemnej karnacji i próbował zatrzymać jakiś samochód. Obok
auta kręciła się jakaś kobieta i ktoś jeszcze.
Ominąłem ich ale coś mnie tknęło, że może trzeba im jednak pomóc, zahamowałem
zjechałem na pobocze.

Podszedł facet, który mnie zatrzymywał i mówi do mnie po niemiecku, ja mu na
to, że nicht verstehen i tylko po angielsku a on na to po angielsku opowiada
jak to jadą z daleka i ze zabrakło im benzyny, ze maja tylko obcą walutę,
której na stacji im nie chcą przyjąć itd. W tym momencie facet ściąga złoty
sygnet i sugeruje, że mi go da jeśli wybawię go z opresji i dam mu 100zł ;)

Powiedziałem, że mam tylko kartę i drobne monety w aucie i mu nie pomogę po
czym odjechałem.

Gryzie mnie teraz o co chodziło, zastanawia mnie to tym bardziej, że widziałem
już wcześniej przynajmniej dwa razy podobną "ekipę" zatrzymującą samochody
(również cyganie, w stosunkowo niezłym aucie tzn. nie rozpadającym sie) choć
ignorowałem ich wtedy i czułem się bardzo głupio bo może to człowiek w
potrzebie w obcym kraju ale dzisiaj... chciałem pomóc a wydaje mi się że to
jakiś kuriozalny sposób na wciskanie podróbek złota naiwnym?

Ale... no właśnie ale, nie mogę w to uwierzyć, by ktoś angażował auto innych
ludzi, łapał samochody na poboczu i wciskał im lewe sygnety? Toż to sytuacja
jak z komedii Kusturicy a sposób wydaje mi się dobry na naiwnych cwaniaczków
na przydrożnych bazarach...

Jak myślicie, spotkaliście się z czymś podobnym?
Obserwuj wątek
    • simon921 Re: co to było? 17.04.08, 21:16
      Myślę, że uspokoję Twoje sumienie. Już kilkakrotnie w gazetach był opisywany
      dokładnie taki sam przypadek. Tyle, że zamiast sygnetu mogło być złoto czy
      dolary. Niestety na 99% trafiłeś na oszustów.
    • jureek Re: co to było? 17.04.08, 21:22
      Ja ten numer znam już prawie od lat 10. Rejestracje są różne, francuskie,
      niemieckie, najfajniejsi byli kiedyś Włosi na parkingu w Niemczech, chcieli mi
      wcisnąć chyba za 100 marek (dawno to było) chyba 5 "skórzanych" płaszczy i
      kurtek. Mało brakowało, a dałbym się nabrać.
      Jura
    • Gość: Kodem_PL oszusci IP: *.cable.ubr14.brad.blueyonder.co.uk 17.04.08, 21:23
      A jak Cyganie to w takiej sytuacji na 100% oszusci (Zydzi przy nich to biedacy
      jesli porownac ilosc posiadanego zlota... szkoda, ze jakosc nie idzie w parze z
      jakoscia).

      Kiedys obserwowalem podobna sytuacje na pewnej drodze w PL. Zatrzymywali auta,
      proszac o pomoc z silnikiem i oferujac zloto. Nikt sie nie zatrzymywal oprocz
      malucha, ktorego od razu pogonili dalej.
    • Gość: olo Re: co to było? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 21:31
      jak bym był przy tym. Nie przejmuj się. Sygnet był z tombaku, a oni wcale nie potrzebowali pomocy,
    • Gość: akodo jeśli to prawda co piszecie IP: *.chello.pl 17.04.08, 21:50
      to jest to wyjątkowe kure.stwo, ja rozumiem orżnąć chciwego głupca na bazarze
      ale okradać wykorzystując czyjeś dobre intencje.. przykre. Dlatego zawsze miałem
      dylematy, czy zatrzymywać się w dziwnych podejrzanych sytuacjach, człowiek
      zawsze chce pomóc nie zostawiając kogoś na drodze a taki dureń utwierdza w tym,
      że trzeba być ostrożnym. Jeszcze gorsze, że takie menty utwierdzają w
      stereotypie cygana-złodzieja choć niesprawiedliwie bo przecież gdyby to byli
      azjaci nie generalizował bym tak a tu.. niestety takie jest postrzeganie w
      Polsce tej narodowości.

      Niech to więc będzie przestroga dla innych, ja tylko mogę powiedzieć, że
      przypadkowo chyba zachowałem się rozsądnie. Nie zacząłem zwalniać od razu ale
      zdecydowałem się zatrzymać po chwili i przez to stałem na poboczu ok 50metrów od
      ich auta więc podszedł tylko jeden człowiek i widziałem wszystko co się dzieje.
      No i nie wysiadałem a tylko szybę odsunąłem, w końcu różnie może być no nie?
    • wojtek33 Re: co to było? 17.04.08, 22:30
      Jakieś 2 tyg. temu widziałem takie towarzystwo pod Bełchatowem, nie zadzwoniłem
      na 112 bo nie mam zestawu głośnowmówiącego ;)
    • kozak-na-koniu Re: co to było? 18.04.08, 08:09
      Stary numer. Gdybyś im "pomógł" i zainwestował w ten interes,
      prawdopodobnie przekonałbyś się że sygnet jest z tombaku a pieniądze
      fałszywe...
      • w357 Numery znane na całym świecie :-) 21.04.08, 08:51
        Znajomy opowiadał mi jak to w USA chciał pomóc.....
        Zabrali mu samochód i pieniądze !
        Samochód ubezpieczony, to i nawet skorzystał na tym, ale pieniadze i
        dokumenty przepadły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka