emes-nju
12.05.08, 18:42
Nie wazne gdzie i co.
Pogotowie przyjechalo prawie natychmiast (dluzej niz dojazd karetki, trwalo dodzwonienie sie na ktorykolwiek numer alarmowy!). Potem przyjechalo co? Ano TV... Na nasza dzielna policje czekalismy ponad 2 godziny.