Dodaj do ulubionych

Do czego kierunkowskaz?

IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 01.10.03, 09:24
Czy zmieniło sie cos w przepisach ruchu odnosnie uzywania kierunkowskazów?
Czesto spotykam kierowców co chwila zmieniających pas i ani
jednego "mrugniecia" Nie wydaje mi się aby zasygnalizowanie chęci zmiany pasa
było tak czasochłonne..
Obserwuj wątek
    • Gość: olo Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.03, 09:44
      Oszczędzają na żarówkach. A tak poważnie, sam niejednokrotnie wściekam się
      kiedy pomykam sobie 90 - 100, za mną jedzie dłuższy czas jakaś bryczka, przede
      mną też. Ale w pewnym momencie taka jazda zaczyna mnie nudzić. Patrzę w
      lusterka, jest bezpiecznie, lewy kierunek , ruch kierownicą a tu kretyn jadący
      za mną sru i jest z mojej lewej i ciora się z tej lewej równo ze mną bo mocy
      brakuje. To samo jest w mieście, w Wawie i innych "zakorkowanych" miastach.
      Wiesz na co mam wtedy ochotę? Na niewrzucanie kierunkowskazów. Ale pozostaje
      to u mnie tylko na etapie ochoty, natomiast u innych przechodzi w nawyk.
    • Gość: tac Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 18:11
      W przepisach się nie zmieniło a w życiu zauważam takich co "oszczędzają" na
      kierunkowskazach na skrzyżowaniach. Włączy je lub nie włączy dopiero przy
      ruszaniu !!!

      Brak kierunkowskazu oznacza zamiar jazdy na wprost, brak zamiaru zmiany pasa
      ruchu i brak zamiaru zmiany kierunku jazdy.

      Pozdr
      • Gość: olo Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.03, 06:22
        Bo to wszystko przez sztywność palców. Są takie ludki, które myślą, że jak się
        pije ze szkła to szczytem elegancji jest uniesienie małego palca. Znasz to
        pewnie. A że piją dużo to im palec zesztywniał. I teraz jeśli skręcają to ten
        mały palec im zawadza o gałkę kierunkowskazów. To samo jest z tymi od fakju.
        Mój wywód przestaje być jednak logiczny w chwili gdy pomyślę, że ci co nie
        włączają kierunkowskazów to ani nie piją, ani nie fakają. Chyba, że co co
        innego jest na rzeczy.
    • Gość: patyczako Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 16:44
      No zobacz a ja myślałam, że tylko ja takich debili spotykam... W szczególności
      trafia mnie gdy widzę takich tańczących po pasach bez 1 mrugniecia
      kierunkowskazu. Od razu bym prawka odbierała. DOŻYWOTNIE!!!
      • rekrut1 Re: Do czego kierunkowskaz? 07.10.03, 22:38
        No bez przesady!Zaraz prawko.Po prostu brak kultury,nie liczenie sie z innymi.A
        tak na marginesie czy wpadlo Ci w oko ze im lepszy wozek to mniej miga?:)
        • Gość: patyczako Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.03, 17:22
          No właśnie to jest pierwsza zasada nie włączania kierunkowskazu: NIE WŁACZANIE
          KIERUNKOWSKAZU JEST WPROST PROPORCJONALNE DO MARKI AUTA IM LEPSZA TYM MNIEJ
          NALEŻY KORZYSTAĆ Z MIGACZY - GROZI SZYBSZYM WYEKSPLOATOWANIEM WOZU!!!
          • umaa Re: Do czego kierunkowskaz? 15.10.03, 13:43
            ja bym sie z ta teza nie zgodzila, moim zdaniem najlepsi w niewlaczniu
            kierunkowskazow sa wlasciciele straych aut w ktorych prawie nic nie dziala

            • Gość: patyczako Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.03, 20:28
              A ja mam szczescie ze wlasnie wlasciciele lepszych wozikow wpychaja sie na
              bezczela. Moze co miasto to obyczaj???
            • Gość: patyczako Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.03, 20:30
              Proponuje abys napisala drugą zasade uzywania "migaczy". Moze dadza nam kiedys
              za to Nobla???
            • Gość: rot Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.03, 17:33
              Uwaga ! Można nie doczekać się i nie zobaczyć kierunkowskazu w starym maluchu z
              prądnicą na wolnych obrotach przy włączonych swiatłach...
    • Gość: Meta. Ale są sytuacje, gdzie lepiej nie włączać... IP: *.lot.pl 17.10.03, 18:10
      dlatego, że powoduje to debilne reakcje niektórych kozaków. Chodzi mi o zmianę
      pasa w mieście stołecznym. Bardzo często zdarza mi się, że kiedy chcę zmienić
      pas ruchu i po upatrzeniu sobie odpowiedniej luki sygnalizuję to
      kierunkowskazem, to jadący za luką złośliwie przyśpiesza uniemożliwiając mi
      manewr. Potarzam - to ma miejsce w Warszawie, gdie powstało wiele chamskich
      zwyczajów drogowych. Wypróbowałem więc takie manewry bez kierunku, oczywiście w
      bezpiecznej odległości od jadących za mną. No i udaje się, bo normalnemu
      kierowcy nie zajeżdżam drogi, a kretyni nie zdążą przyśpieszyć i zamknąć luki.
      Nie jestem generalnie za tym, żeby nie sygnalizować swich manewrów ale czasem
      nie można inaczej.
    • Gość: Rico Re: Do czego kierunkowskaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.03, 14:59
      Polak za kierownicą jeździ tak, jkby zapomniał zabrać z domu rozum, pod
      warunkiem że go posiada.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka