Dodaj do ulubionych

Z cyklu czyja wina

28.07.08, 11:39
Droga z dwoma pasami w jednym kierunku i dodatkowo pas rozbiegowy
dla włączających się do ruchu. Z przodu na lewym pasie jedzie auto,
drugie mnie wyprzedza i ja zjeżdżam na lewo, bo widzę, że pan na
rozbiegówkę wjechał z boku i chce się włącząć do ruchu. Pan zaczyna
wyjeżdżać na prawy (pusty w tym momencie) pas, a jednocześnie gość,
który mnie wyprzedził postanawia zjechać na prawy bez włączania
kierunkowskazu. Ostre hamowanie, ale jakoś unikają kolizji. No i
czyja by była wina - tego co się włączał - jak zaczął manewr miał
pusto, czy zmieniającego pas bez żadnej sygnalizaji.
W ogóle gość miał jakieś drogowe ADHD - latał z pasa na pas, a na
kolejnych 3 światłach i tak stał za mną;)
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Z cyklu czyja wina 28.07.08, 11:45
      Jesli zatrzymalbys sie i potwierdzil, ze w momencie wlaczania do ruchu prawy pas byl wolny, a zostal zajety przez samochod bez kierunkowskazu, to mysle ze winien bylby zmieniajacy pas. Bez swiadkow... Wiadomo.
      • Gość: aaaaaa Re: Z cyklu czyja wina IP: *.c192.msk.pl 28.07.08, 14:16
        edek40 napisał:

        > Jesli zatrzymalbys sie i potwierdzil, ze w momencie wlaczania do ruchu prawy pa
        > s byl wolny, a zostal zajety przez samochod bez kierunkowskazu, to mysle ze win
        > ien bylby zmieniajacy pas. Bez swiadkow... Wiadomo.

        ano tak
        z malym zastrzezeniem, wjazd na droge z pasa rozbiegowego to nie jest wlaczanie
        sie do ruchu
      • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 28.07.08, 14:57
        mysle ze tu nie ma co deliberowac ... rozbiegowka to zwykly pas (to nie jest
        wlaczanie sie do ruchu), a wiec jak obaj chcieli na srodkowy to na prawie jest
        ten z prawej i tyle.
        • edek40 Re: Z cyklu czyja wina 28.07.08, 15:02
          Sam nie wiem. Dlaczego wiec przed wjazdem na pas rozbiegowy stawiaja znak ustap pierwszenstwa? Komu i w jakim momencie?
          • Gość: Poll Re: Z cyklu czyja wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.08, 15:56
            Należy ustąpić temu który jedzie prawym pasem . Tzn. ten z rozbiegowego powinien
            przepuścić moim zdaniem tego kierowce który już zajmował pas prawy ( stąd
            "ustąp" ) ale miał pierwszeństwo przed tym który z lewego na prawy chciał wskoczyć
            • Gość: kaqkaba Re: Z cyklu czyja wina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.08, 16:56
              To wynika wprost z przepisów.
              Jeżeli zmieniasz pas to musisz ustąpić pierwszeństwa tym, którzy na tym pasie
              się znajdują. Znaki zazwyczaj nie dublują przepisów (a przynajmniej nie powinny).
            • bzyku_bzyku Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 06:23
              Gość portalu: Poll napisał(a):

              Tzn. ten z rozbiegowego powinie
              > n
              > przepuścić moim zdaniem tego kierowce który już zajmował pas prawy ( stąd
              > "ustąp" ) ale miał pierwszeństwo przed tym który z lewego na prawy chciał wskoc
              > zyć

              wjezdzajacy z rozbiegowki na pewno mial znak USTAP
              znak ten dotyczy calej drogi a nie jednego pasa, znaczy ma ustapic wszystkim na
              wszystkich pasach tej drogi na ktora wjezdza

              to nie jest przypadek, ktory reguluje przepis o pierwszenstwie wjazdu na
              srodkowy pas - dla tego z prawej - przez jadacych lewym i prawym pasem
              • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 11:44
                > to nie jest przypadek, ktory reguluje przepis o pierwszenstwie wjazdu na
                > srodkowy pas - dla tego z prawej - przez jadacych lewym i prawym pasem

                a co innego reguluje? mozesz podac jakis przepis? wlaczanie do ruchu to to nie
                jest, skrzyzowanie tez juz nie. www.kodeksdrogowy.com.pl

                pokaz palcem.
                • habudzik Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 11:51
                  Wg tego co twierdzi policja "tyle jest pasów ile zmieści się samochodów obok
                  siebie " . Jeśli zatem rozbiegowy na autostradzie ma 500m ( a zdarzają się takie
                  ) to można śmiało powiedzieć że jest jednym z takich samych pasów jak pozostałe
                  więc kierowce na nim obowiązuje tylko zasada ustąpienia temu który już zajmuje
                  pas na który chcemy wjechać , ale mamy pierwszeństwo przed tym który tez powziął
                  taki zamiar lecz z lewego pasa .
                  • Gość: aaaaaa Re: Z cyklu czyja wina IP: *.c192.msk.pl 01.08.08, 01:00
                    habudzik napisał:


                    > ...ale mamy pierwszeństwo przed tym który tez powziął taki zamiar
                    > lecz z lewego pasa.

                    na pewno nie - nie widzisz zroznicowanych linii ?
                    przeczytaj posty tomka
                    • habudzik Re: Z cyklu czyja wina 01.08.08, 09:12
                      Gość portalu: aaaaaa napisał(a):

                      > habudzik napisał:
                      >
                      >
                      > > ...ale mamy pierwszeństwo przed tym który tez powziął taki zamiar
                      > > lecz z lewego pasa.
                      >
                      > na pewno nie - nie widzisz zroznicowanych linii ?
                      > przeczytaj posty tomka

                      A co mnie obchodzą posty Tomka ? W poście na który odpowiadałem nie ma nic o
                      liniach a jedynie o pasach .
          • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 08:49
            no zaraz nie napisz: jest fotoradar to trzeba zwolnic, bo musi byc ograniczenie
            .. bo po co on :P

            jezdziesz na drodze podporzadkowanej, wjezdzasz na glowna .. musi byc trojkacik
            jak na kazdym innym skrzyzowaniu.
            • edek40 Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 11:31
              E.... tam. Przeczytaj jeszcze raz watpliwosci simona, swoja odpowiedz, mowiaca o tym, ze pas rozbiegowy jest zwyklym pasem drogi i na koniec wytlumacz mi komu ma ustepowac wlaczajacy sie na pas rozbiegowy? Temu 1 na 1 milion, ktory, tak na probe, zjedzie z glownego nurtu drogi na pas rozbbiegowy w celu sprawdzenia jak to jest :) Nie chce mi sie przebijac przez belkot KD. Wydaje mi sie, ze to znakomite miejsce na interpretacje policji.
              • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 11:40
                wg. ksiazki: znak informuje o zblizaniu sie do drogi z pierwszenstwem ... i
                tyle. Jakbys mial kogos puszczac, to bylyby takie trojkaciki przed wjazdem.
                Jadac juz ta rozbiegowka jestes na drodze z pierwszenstwem. Trzeba przy zmianie
                pasa poscic tych jadacych na srodkowym.
                • edek40 Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 11:47
                  Innymi slowy w przypadku podanym przez simona tez potrzebny bylby swiadek, albo przyznanie sie :) Wszak tu nastepuje jednoczesna zmiana pasa, z zachowaniem pierwszenstwa z prawej. A to zawsze szalenie sporne kolizje.

                  Nie wiem dlaczego, ale jakos wydaje mi sie, ze policja orzeklaby wine wlaczajacego sie z pasa rozbiegowego.
                  • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 11:58
                    jakby sie zderzyli bokami, czy ten z lewego wpakowalby sie w tyl, to roznie moze
                    byc ;)
                • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 00:50
                  tiges_wiz napisał:

                  > wg. ksiazki: znak informuje o zblizaniu sie do drogi z pierwszenstwem ... i
                  > tyle.

                  oczywiscie, wg ciebie tylko informuje i nic za tym nie idzie :-((

                  > Jadac juz ta rozbiegowka jestes na drodze z pierwszenstwem.

                  g... prawda
                  pytanie dla troche myslacych - po jakiego grzyba ten pas jest oddzielony - od
                  sasiedniego pasa na drodze z pierwszenstwem - innymi znakami poziomymi, niz te
                  ktore sa wyrysowane pomiedzy pozostalymi pasami na tej drodze
                  no i co takie malunki oznaczaja ?
                  • zgryzliwy1 link dla przykladu 31.07.08, 00:53
                    tiny.pl/2152

                  • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 01:22
                    strzaleczki oznaczaja ze pas sie konczy .. trzeba wjechac na srodkowy i ustapic
                    im pierwszenstwa .. dokladnie tak samo jakby tych malunkow nie bylo. Problem
                    moze miec pan probujacy z lewego wjechac na srodkowy w momencie jak ktos z
                    prawego tez bedzie chcial to zrobic.

                    my tu nie mowimy o sytuacji gdzie trzeba zmienic pas i wjechac na ten na ktory
                    ktos jedzie. Bo to jasne, prawo ma ten co jezdzie a nie ten co zmienia ..
                    sywagujemy co bedzie jak pechowo dwoch panow zechce sie wbic na srodek. jeden z
                    lewej, drugi z prawej.
                    • tiges_wiz drugi wariant tej samej sytuacji 31.07.08, 01:28
                      czy pan na srodkowym mogly staranowac tego na prawym ;) jako ze on ma niby znak
                      ustap pierszenstwa.
                    • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 01:40
                      tiges_wiz napisał:

                      > strzaleczki oznaczaja ze pas sie konczy .. trzeba wjechac na
                      > srodkowy i ustapic im pierwszenstwa .. dokladnie tak samo jakby
                      > tych malunkow nie bylo.

                      kpisz, czy sie migasz ?
                      nie pytalem o "strzaleczki" a o rodzaj linii odzielajacych pasy - o ich roznice
                      w kontekscie twojego stwierdzenia, ze jadac po rozbiegowce jestes juz na drodze
                      z pierwszenstwem

                      wiec jeszcze raz to samo :

                      " po jakiego grzyba ten pas jest oddzielony - od
                      sasiedniego pasa na drodze z pierwszenstwem - innymi znakami poziomymi, niz te
                      ktore sa wyrysowane pomiedzy pozostalymi pasami na tej drodze no i co takie
                      malunki oznaczaja ? "

                      prosto - co oznacza to zroznicowanie linii odzielajacych
        • emes-nju Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 11:51
          tiges_wiz napisał:

          > mysle ze tu nie ma co deliberowac ... rozbiegowka to zwykly pas (to
          > nie jest wlaczanie sie do ruchu)

          Mam podobne zdanie, ale sadze, ze znakolog z uporem maniaka pakujacy przed wjazdem na rozbiegowke trojka, jest innego zdania.

          No bo po co ten trojkat? Przeciez wjezdzam na oddzielny pas, a chcac z niego zjechac musze ustapic tym, ktorzy jada pasem, na ktory wjezdzam.
          • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 11:57
            raczej stawiaja bo jakis przepis kaze im to stawiac przed kazdym skrzyzowaniem z
            droga glowna ;)
            kolejny przyklad sytuacji, ktora juz dawno powinna byc uscislona.
            • simon921 Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:06
              Właśnie mi się skojarzyło - czy na wjazdach na autostradę też są
              znak ustąp pierwszeństwa? Jeżdże A4 500km co weekend i wstyd się
              przyznać nie kojarzę;)

              PS. A w opisanym przypadku chcąc nie chcąc robiłbym pewnie za
              świadka (choć do tej pory miałem taką szansę 2x, ale poza spisaniem
              moich danych nikt się na szczęście później już nie odezwał;))
              • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:15
                na normalnych autostradach czesto bywa tak, ze ten pas "rozbiegowy" nie zanika ;)
                przed slimakiem z 3 robia sie 2, a za slimakiem dodawany jest ten trzeci :P .. i
                co wtedy? :P wyszedl by pas rozbiegowy o dlugosci 10 km :P do nastepnego zjazdu
                .. nic tylko walic w takiego delikwenta po kilku km, jak auto do remontu :P
                • edek40 Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:25
                  Czyli ustawienie trojkata moze wprowadzic w blad jadacego glowna droga, szczegolnie ze z reguly jest z niej doskonale widoczny. Czyli ten trojkat jest zasadny (logicznie) tylko wtedy, gdy wlaczamy sie do ruchu na "ostro". Gdy jest pas rozbiegowy wystarczylyby przepisy dotyczace zmiany pasa ruchu bez wprowadzania zametu. Kiedys "dyskutowalem" z rozdwojonym nickowo o tym, ze sygnalizarot s-3 sygnalizatorem s-3, ale znak zakazu zawracania, gdy zakaz taki obowiazuje, by nie zaszkodzil. I oto Polska wlasnie - w jednym miejscu jest jeden znak za duzo, a w drugim za malo...
                  • habudzik Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:31
                    I ten rozdwojony nickowo wyjaśnił Ci że nie potrzeba dublowania zakazu skoro
                    jest on tak czytelny że aż par excellence świeci .
            • emes-nju Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:25
              tiges_wiz napisał:

              > kolejny przyklad sytuacji, ktora juz dawno powinna byc uscislona.

              NO WLASNIE... Kto ma pierwszenstwo i dlaczego?

              A TERAZ kto ma pierwszenstwo i dlaczego? ;-)
              • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:32
                o ta druga sytuacja to przypadek, ktorym pisze wyzej, czyli pas wlaczajacy nie
                zanika ;) ... zazwyczaj jest tam jeszcze kawalek linii ciaglej, ale jakbysmy
                przyjeli interpretacje, ze ten na srodkowym ma pierwszenistwo nad tym na prawym
                (i moze go spokojnie staranowac), to dochodzimy do absurdow .. na jakiej
                dlugosci prawy bedzie podporzadkowany?
                • edek40 Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:33
                  > (i moze go spokojnie staranowac), to dochodzimy do absurdow .. na jakiej
                  > dlugosci prawy bedzie podporzadkowany?

                  No wlasnie. Nikomu nigdy nie powinno wpasc do glowy, ze caly ten pas jest podporzadkowany, a trojkat to sugeruje jak diabli.
                  • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 02:04
                    edek40 napisał:

                    > No wlasnie. Nikomu nigdy nie powinno wpasc do glowy, ze caly ten pas jest
                    podporzadkowany, a trojkat to sugeruje jak diabli.

                    jestescie d... panie kolego
                    nie macie pojecia, ze oprocz znakow pionowych sa jeszcze poziome, stad pierd...
                    glupoty( qarwa, juz 50 raz zwracam uwage na roznice w liniach odzielajacych
                    poszczegolne pasy )
                • emes-nju Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:36
                  tiges_wiz napisał:

                  > dochodzimy do absurdow .. na jakiej dlugosci prawy bedzie
                  > podporzadkowany?

                  Ubiegles mnie :-)

                  Podobne pytanie chcialem zadac w ewentulanej dalszej czesci dyskusji: w ktorym momencie "podporzadkowany" staje sie "prawnym" uzytkownikiem pasa, na ktory wjechal z tak oznakowanej "podporzadkowanej"? :-D
                  • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 02:10
                    > > dochodzimy do absurdow .. na jakiej dlugosci prawy bedzie
                    > > podporzadkowany?

                    > Ubiegles mnie :-)
                    > Podobne pytanie chcialem zadac w ewentulanej dalszej czesci
                    > dyskusji: w ktorym momencie "podporzadkowany" staje sie "prawnym"
                    > uzytkownikiem pasa, na ktory wjechal z tak oznakowanej "podporzadkowanej"?

                    to proste jak kolo, wystarczy odpowiedzec na to :
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=82695915&a=82819875
                    albo poczytac PoRD

                    ps
                    ale wiem ze i tak sie nie doczekam, bo musielibyscie przyznac, ze nie wiecie nic
                    o rodzajach linii odzielajacych pasy i co one oznaczaja
                    • emes-nju Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 10:54
                      zgryzliwy1 napisał:

                      > ale wiem ze i tak sie nie doczekam, bo musielibyscie przyznac, ze
                      > nie wiecie nic o rodzajach linii odzielajacych pasy i co one
                      > oznaczaja

                      Ja wiem. Sadzac jednak z tego, ze wielu miejscach linie oddzielajace rozbiegowke sa takie same jak linie oddzielajace pasy, to znakolog nie wie :-P

                      A najmniej sie wie, jak linie, jak to w Polsce, sa zatarte :-P
                      • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 23:40
                        emes-nju napisał:

                        > > ale wiem ze i tak sie nie doczekam, bo musielibyscie przyznac, ze
                        > > nie wiecie nic o rodzajach linii odzielajacych pasy i co one
                        > > oznaczaja

                        > Ja wiem. Sadzac jednak z tego, ze wielu miejscach linie
                        > oddzielajace rozbiegowk e sa takie same jak linie oddzielajace
                        > pasy....

                        daj pare fotek na potwierdzenie, to ja dam dziesiatki ze tak nie jest
              • habudzik Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:34
                I wjednym i w drugim przypadku chcący zjechać B musi puścić jadącego po swoim
                pasie A
                • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:41
                  problem polega na tym, ze sa bzyki uwazajace inaczej
                  • habudzik Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 13:13
                    A kto to "bzyk" ?
                    • habudzik Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 13:13
                      A juz widze .
                      • bzyku_bzyku Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 02:15
                        habudzik napisał:

                        > A juz widze .

                        jezeli mnie masz na mysli bo taki mam nick to znaczy ze nie czytales mojegp
                        postu :-)
                        akurat tak samo mysle jak Ty
                        • habudzik Re: Z cyklu czyja wina 01.08.08, 09:13
                          bzyku_bzyku napisał:

                          > habudzik napisał:
                          >
                          > > A juz widze .
                          >
                          > jezeli mnie masz na mysli bo taki mam nick to znaczy ze nie czytales mojegp
                          > postu :-)
                          > akurat tak samo mysle jak Ty

                          No to niestety nie zrozumiałem co napisałeś .
              • simon921 Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:42
                Z pierwszą sytuacją mam do czynienia koło Poznania na skrzyżowaniu
                S11 z A2. Z praktyki stwierdzam, że uznawane jest tam pierwszeństwo
                jadącego po swoim pasie (nawet tym rozbiegowo - zjazdowym). A ruch
                odbywa się po prostu na zasadzie zamka. Włącza się kierunkowskaz
                zostawia odstępy i myk zamiana pasów jedni na lewo, drudzy na
                prawo;) I to o dziwo działa.
                • emes-nju Re: Z cyklu czyja wina 30.07.08, 12:47
                  simon921 napisał:

                  > I to o dziwo działa.

                  Dziala bo jestesmy przyzwyczajeni do latania kulejacej rzeczywistosci napredce skleconymi prowizorkami. Tak jak ten "zamek" - on dziala POMIMO oznakowania...
              • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 01:59
                emes-nju napisał:

                > tiges_wiz napisał:
                >
                > > kolejny przyklad sytuacji, ktora juz dawno powinna byc uscislona.
                >
                > NO WLASNIE... Kto ma pierwszenstwo i
                dlaczego?
                >
                > A TERAZ kto ma pierwszenstwo i
                dlaczego? ;-)

                po pierwsze, takich linii ( pomiedzy pasami na ktorych sa te auta) tam na pewno
                nie bedzie ( znakolog tego nie wie ? )
                a dlaczego? - na to pytanie wlasnie czekam w innym poscie

                po drugie, niczym sie nie roznia te sytuacje - pierwszenstwo ma zawsze ten z lewej
                dlaczego - a po ch... stoi tam ten znak ?
                moze chodzi o ustepowanie samolotom :-(
                • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 08:41
                  wybarcz, ale czesciej widze w takim wypadku zwykla przewywana. A chocby wjazd na
                  a1 kolo piorkowa .. tam tez jest pas ktory nie zanika. Wedlug ciebie mozna wiec
                  spokojnie stanarowac tych na prawym ... nawet kilkaset metrow za tym slimakiem ...
                • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 09:05
                  tinyurl.com/6zsstd
                  dlugo szukac nie musialem .. tu nie ma linii krawedziowej tylko zwykla przerywana

                  znam tez miejsca gdzie krawedziowa linia ma dobrych kilka kilometrow ... np. na
                  trasie lazienkowskiej w warszawie jest na odcicnku okolo 10 km, gdzie sa 4
                  wjazdy po drodze.

                  maps.google.pl/?ie=UTF8&ll=52.221885,21.03545&spn=0.003983,0.009613&t=k&z=17
                  Tu jest na dobrych kilkuset metrach bez zjazdow, ale calosc jest o wiele dluzsza.

                  w kazdym razie przy takiej intepretacji ...
                  - mozna spokojnie jechac srodkowym pasem i wciskac sie przed zjazdem
                  - mozna spokojnie wymuszac odszkodowania taranujac auta jadace tym pasem
                  - pas "podporządkowany" mógłby się ciągnąć przez dziesiątki kilometrów

                  kiedy więc taki pas staje się cześcią drogi z pierwszeństwem?
                  dajmy już spokój linii krawędziowej. może jest jakieś rozporządzenie którego nie
                  znam, traktujące taki wyjazd jako włączanie się do ruchu. Chodzi mi o przypadek
                  ze zwykłą linia przerywaną.
                  • Gość: tomek Re: Z cyklu czyja wina IP: *.de.ibm.com 31.07.08, 15:46
                    > znam tez miejsca gdzie krawedziowa linia ma dobrych kilka kilometrow ... np. na
                    > trasie lazienkowskiej w warszawie jest na odcicnku okolo 10 km, gdzie sa 4
                    > wjazdy po drodze.

                    Bo oznacza pas dla autobusów, nie wiem czy zauważyłeś, a niektóre wloty nie posiadają rozbiegówki - stąd prawa część jezdni jest oddzielona linią krawędziową

                    > w kazdym razie przy takiej intepretacji ...
                    > - mozna spokojnie jechac srodkowym pasem i wciskac sie przed zjazdem

                    nie, bo tak czy inaczej przekraczasz linię krawędziową, tyle że z lewej strony

                    > - mozna spokojnie wymuszac odszkodowania taranujac auta jadace tym pasem

                    nie wiem skąd ten pomysł.

                    > - pas "podporządkowany" mógłby się ciągnąć przez dziesiątki kilometrów

                    on nie jest podporządkowany - podporządkowane jest przekroczenie krawędzi jezdni. W tym przypadku dwóch, oddzielonych linią. Jedna dla autobusów i ch..ów, druga dla kierowców stojących w korku.
                    • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 15:58
                      pas dla autobusow jest oznakowany znakami odpowiednimi .. tam nie ma pasa dla
                      autobusow ... konczy sie o wiele wczesniej i jest bardzo krotki.

                      www.v10.pl/prawo/znaki/d-13.png
                      znam jeszcze taki przypadek ze jest co prawda pas dla autobusow, ale tylko od 9
                      do 14 ... :P w inne godziny juz nie

                      po za tym juz pisalem, zeby dac spokoj tej linii krawedziowej, a zajac sie
                      przypadkiem jak jest zwykla przerywana.
                      • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 16:37
                        no i jeszcze prosilbym o jakis przepis

                        bo na razie jest tylko ten o pierwszentwie pojazdu wjezdzajac ns pas z prawej
                        przy zmianie pasa
                        • Gość: tomek Re: Z cyklu czyja wina IP: *.chello.pl 31.07.08, 20:38
                          no przepisy są proste....

                          znak ustąp pierwszeństwa + linia krawędziowa i to nie jest żart, że ciągle nawijam o tej linii. Linia krawędziowa wyznacza krawędź jezdin, czyli mamy do czyniania z dwoma jezdniami oddzielonymi niewidzialną barierą (czyli farbą na drodze).

                          Prawa z tych jezdni w tym przypadku miała znak 'ustąp pierwszeństwa', lewa znak informacyjny 'droga z pierwszeństwem', i w tym momencie nie wiem gdzie dalej szukać problemu? Jadący prawą jezdnią ustepują pierwszeństwa tym jadącym lewą jezdnią i już. To jest o tyle trudne, że nie wynika wprost z przepisu, tylko z definicji pewnoego malunku na drodze (być może zatargego albo zrobionego niechlujnie) i ustawionego znaku. Poza tym to niuans i się o tym nie uczy.

                          Oczywiście, jest to cholerna znakologia, bo kto będzie się zastanawiał jaką linię przekracza?

                          A teraz co w przypadku, gdy mamy zwykłą linię + znak 'ustąp pierwszeństwa' na wlocie? No moim zdaniem nic, znak ustąp pierszeństwa ostrzega że zbliżamy się do drogi z pierwszeństwem i chyba nic więcej.

                          Wracając do pierwszego przypadku (linia krawędziowa + znak ustąp), w pewnym momencie taka linia zamienia się w zwykłą, padały tu komentarze czy znak ustąp pierwszeństwa obowiązuje do końca pasa ruchu (czyli np. 100 kilometrów). Oczywiście nie, w momencie zniknięcia linii krawędziowej mamy do czynienia tylko z jedną jezdnią. Jeśli nie doszło do tego czasu do kolizji to wszyscy jadący tą drogą są równouprawnieni :)
                  • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 01.08.08, 00:47
                    tiges_wiz napisał:

                    > tinyurl.com/6zsstd
                    > dlugo szukac nie musialem .. tu nie ma linii krawedziowej tylko
                    > zwykla przerywana

                    powaznie nie widzisz roznicy pomiedzy tymi liniami ???
                    moze na powiekszonym obrazku :-)
                    img148.imageshack.us/img148/3371/odpjn4.jpg
                    • tiges_wiz Re: Z cyklu czyja wina 01.08.08, 09:09
                      jestes pewny ze jest to linia p7a a nie p6?
                      po drugie trzeci raz pisze, zebys odniosl sie do sytuacji, gdzie nie ma lini ani
                      p6 ani p7a a jest p1. Takie skrzyzowanie znalazlem nawet w katowicach i jest
                      link do niego.

                      img91.imageshack.us/img91/3350/obraz3757vw3.jpg
                      a tu jest klasyczna linia p7a (krawedziowa).

                      na tym zdjeciu na 20 m (ciezarowka) narysowane sa 4 kreski.
                      img148.imageshack.us/img148/3371/odpjn4.jpg
                      tu cztery kreski to jakies 8-10m gora
                      img91.imageshack.us/img91/3350/obraz3757vw3.jpg
                      nie pomyliles wiec p6 i p7a?
                      • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 02.08.08, 11:38
                        tiges_wiz napisał:

                        > jestes pewny ze jest to linia p7a a nie p6?

                        nie jest to ani P-7a ani P-6
                        nie okreslalem jaka to linia, ale ze sie rozni od linii odzielajacej pasy jezdni

                        > po drugie trzeci raz pisze, zebys odniosl sie do sytuacji, gdzie
                        > nie ma lini ani p6 ani p7a a jest p1.

                        wlasnie o to chodzi
                        - ktory rodzaj P-1, bo wystepuje w 3 wersjach ( wyglad ) i 2 znaczeniach

                        > na tym zdjeciu na 20 m (ciezarowka) narysowane sa 4 kreski.
                        > img148.imageshack.us/img148/3371/odpjn4.jpg
                        > tu cztery kreski to jakies 8-10m gora
                        > img91.imageshack.us/img91/3350/obraz3757vw3.jpg
                        > nie pomyliles wiec p6 i p7a?

                        zdaje mi sie, ze dlugosc kresek nie ma znaczenia, znaczenie ma roznica w dlugosci linii i przerw, ale to niewazne, bo nie o P-6 i P-7a tu chodzi
          • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 01:48
            emes-nju napisał:

            > Mam podobne zdanie, ale sadze, ze znakolog z uporem maniaka pakujacy przed wjaz
            > dem na rozbiegowke trojka, jest innego zdania.

            porabalo cie ?
            gdyby na zbiegu 2 drog nie bylo USTAP, to by znaczylo ze ci na "glownej" musza
            ustapic tym dojezdzajacym z prawej

            juz widze jak na 3 pasach auta sie zatrzymuja, by wpuscic jednego wjezdzajacego
            z rozbiegowki - musowo trzeba by tam zamias USTAP postawic znak z twoim zdjeciem
        • Gość: tomek Re: Z cyklu czyja wina IP: *.de.ibm.com 30.07.08, 14:45
          jeśli jest oznaczony linią krawędziową (gruba krótka, małe przerwy), to pierwszeństwo ma ten wjeżdzający z lewej strony.

          pozdr.
          • zgryzliwy1 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 02:22
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > jeśli jest oznaczony linią krawędziową (gruba krótka, małe rzerwy),
            > to pierwszeństwo ma ten wjeżdzający z lewej strony.

            az 5 razy musialem to przeczytac, bo nie wierzylem ( sadzac po tym co powyzej)
            ze ktos tu to kuma :-))
            • Gość: = znaki poziome IP: *.lot.pl 31.07.08, 11:07
              --> www.v10.pl/prawo/Znaki,drogowe,poziome,121.html







              Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu


              Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub
              zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.
              2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
              1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo,
              2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do
              lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.
              3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu
              uniemożliwiają skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie
              lub dopuszczalna jest jazda wyłącznie w jednym kierunku.
              4. Kierujący pojazdem, zmieniając poza skrzyżowaniem zajmowany pas
              ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po
              pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz wjeżdżającemu na ten
              pas z prawej strony.
              5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie
              sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz
              zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.
              6. Zabrania się zawracania:
              1) w tunelu, na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej,
              2) na autostradzie,
              3) na drodze ekspresowej, z wyjątkiem skrzyżowania lub miejsca
              do tego przeznaczonego,
              4) w warunkach, w których mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu
              ruchu na drodze lub ruch ten utrudnić.



              P-6 Linia ostrzegawcza L, w której kreski są dłuższe od przerw,
              rozdziela pasy ruchu i uprzedza o zbliżaniu się do linii, przez
              którą przejeżdżanie jest zabronione, lub do miejsca niebezpiecznego.

              P-7a Linia krawędziowa przerywana Linia krawędziowa przerywana
              wyznacza krawędź jezdni.

              P-19 Linia wyznaczająca pas postojowy Wyznacza pas przeznaczony na
              postój pojazdów wzdłuż krawędzi jezdni lub oddziela od niej zatokę
              postojową.

              P-1 Linia pojedyncza przerywana Linia pojedyncza przerywana, w
              którym kreski są krótsze od przerw lub równe przerwom, wyznacza pasy
              ruchu. Znak P-1 o podwójnej szerokości, w którym kreski i przerwy są
              równe, informuje ponadto, że wyznaczony pas ruchu jest pasem:
              ruchu powolnego,
              zanikającym
              przeznaczonym wyłącznie dla pojazdów wyjeżdżających na inną drogę
              lub jezdnię.
            • carnivore69 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 12:34
              > az 5 razy musialem to przeczytac, bo nie wierzylem ( sadzac po tym co >
              powyzej) ze ktos tu to kuma :-))

              To najwyrazniej znak, ze trzeba bylo polozyc sie spac, a nie buszowac po sieci.

              Pzdr.
              • carnivore69 Re: Z cyklu czyja wina 31.07.08, 12:39
                PS. A swoja droga - post Tomka powinien zostac chyba przyszpilony ;)

                Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka