simon921
28.07.08, 11:39
Droga z dwoma pasami w jednym kierunku i dodatkowo pas rozbiegowy
dla włączających się do ruchu. Z przodu na lewym pasie jedzie auto,
drugie mnie wyprzedza i ja zjeżdżam na lewo, bo widzę, że pan na
rozbiegówkę wjechał z boku i chce się włącząć do ruchu. Pan zaczyna
wyjeżdżać na prawy (pusty w tym momencie) pas, a jednocześnie gość,
który mnie wyprzedził postanawia zjechać na prawy bez włączania
kierunkowskazu. Ostre hamowanie, ale jakoś unikają kolizji. No i
czyja by była wina - tego co się włączał - jak zaczął manewr miał
pusto, czy zmieniającego pas bez żadnej sygnalizaji.
W ogóle gość miał jakieś drogowe ADHD - latał z pasa na pas, a na
kolejnych 3 światłach i tak stał za mną;)