08.08.08, 18:56
tinyurl.com/grysik
Zaciekawił mnie fragment:
"Remontowana szosa była ubezpieczona. Poszkodowani mogą więc liczyć
na zwrot kosztów naprawy swoich samochodów. "

Skoro stały " znaki ograniczające prędkość oraz informujące o
możliwych odpryskach" dlaczego ubezpieczyciel szosy ma płacić?
Obserwuj wątek
    • kozak-na-koniu Re: grysik 08.08.08, 19:28
      Polska klasyka. Sam miałem podobną, wątpliwą przyjmność, i to
      dwukrotnie. Raz udało się szybę podkleić, za drugim razem nadawała
      się tylko do wymiany (niestety, na mój koszt) i bynajmniej prędkość
      nie miała wiele wspólnego z zaistniałą sytuacją: raz wyjeżdżając zza
      zakrętu za blisko podjechałem do jadącej przede mną ciężarówki
      (roboty odbywały się w wielu oddzielonych poprawną nawierzchnią
      miejscach, na odcinku kilkunastu kilometrów a sakramentalne "40"
      stały na przysłowiowych kijach od szczotki, w rowie i tylko w 2 - 3
      miejscach - o skasowaniu ograniczenia oczywiście i jak zwykle mowy
      nie było...), drugi raz spod kół nadjeżdżającego z przeciwka busa
      (też na zakręcie) poleciała prawdziwa lawina; innym znów razem
      miałem niemal boczny poślizg, chcąc skręcić w boczną drogę
      (właśnie "naprawiono" to skrzyżowanko). Ubezpieczyciele od tego są,
      ale w zasadzie odszkodowania powinien płacić inwestor. Mniejsza
      jednak o uszkodzenia karoserii i podwozia, a gdyby jakiś
      niechroniony karoserią użytkownik drogi dostał na przykład w oko?
      • jorn Re: grysik 19.08.08, 19:35
        Ja wiem, że ja się na tym nie znam, ale próbuję użyć mózgu i nasuwa mi się pytanie - czy tego grysiku nie można wstępnie walcem wbić w nawierzchnię, a potem niech samochody ubijają dalej?
        • kozak-na-koniu Re: grysik 20.08.08, 08:13
          Jest takie stare, ludowe przysłowie: "tanie mięso psy jedzą". Otóż,
          u nas - i nie tylko u nas koszty zbija się za wszelką cenę, nie
          myśląc o konsekwencjach ani o kosztach ubocznych, jakie takie
          pseudooszczędności wygenerują. Byle wygrać przetarg, byle "zmieścić
          się" w budżecie, byle wykazać się operatywnością... I nieważne, że
          za pół roku zabawa zacznie się "apiać od nowa", bo wtedy już będzie
          nowy budżet, szkody pokryte zostaną z innej kieszeni a za
          oszczędności będzie premia i pochwała z wpisaniem do akt.
    • emes-nju Re: grysik 20.08.08, 11:06
      Alez sie ciesze! Organizator remontu nie ma sobie NIC do zarzucenia - przeciez byl ZNAK :-P

      Dobrze. Byc moze jezeli wszystkie auta zastosowalyby sie do 30-tki, to uszkodzonych aut byloby mniej. Ale po pierwsze z cala pewnoscia bylyby (chocby po zderzeniu z kamieniami podniesionymi przez jadacego z przeciwka), a po drugie te kamienie potwornie niszcza podwozia. Jezeli ktos nie ma chlapaczy (zalozmy, ze ma juz auto z plastikowymi zakolami), to po kilkakrotnej przejazdzce jego progi moga wygladac jak po piaskowaniu. Ale kogo to obchodzi? Byl ZNAK :-P
      • kozak-na-koniu Re: grysik 20.08.08, 11:35
        Piaskowanie też, ale wraz z piaskowaniem mamy darmowe malowanie
        asfaltem metodą natryskową. Efektem są piekne ciapki w okolicach
        progów, szczególnie na drogach (większość), na których tą metodą na
        wielokilometrowych odcinkach łata się liczne dziury.:)
    • edek40 Re: grysik 20.08.08, 13:58
      A przyszlo Ci do glowy, ze ktos jechal tylem i 5 km/h, wiec
      ultrabardzotraszniebezpiecznie, a z przeciwka jechal ktos nie dosc, ze przodem,
      to jeszcze 40 km/h i wybil szybe temu ultra cos tam?

      Dlaczego od razu zakladasz lamanie przepisow przez poszkodowanych?

      Dlaczego nie uzyto walca tylko znaku? Walec wprawdzie jest drozszy, ale zapewne
      duzo skuteczniejszy.
      • Gość: Poll Re: grysik IP: 195.245.213.* 20.08.08, 18:12
        A nie przyszło Ci do głowy że znaczenie ma tylko to że odpowiada ten
        który nie przestrzegał zakazu a nie poszkodowany . Jeśli jechałeś
        prawidłowo a mimo to jestes poszkodowany to możesz mieć pretensje do
        tego co przepisów nie przestrzegał i zrobił Ci ku-ku
        • kozak-na-koniu Re: grysik 20.08.08, 20:22
          A Ty, baranie, tego co przepisów nie przestrzegał złapiesz i sprawiedliwości
          stanie się zadość, prawda? A jeśli wszyscy przestrzegali, a jednak się stało -
          to co, baranie?:D
          • Gość: Poll Re: grysik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 20:51
            A to baranie że jeśli wszystcy przestrzegali to problemów nie ma . On pisał o
            tym że ofiara przestrzegała a inni nie . No ale ty kretyn jesteś i inaczej nie
            umiesz .
            • kozak-na-koniu Re: grysik 21.08.08, 08:05
              Nie, on tak nie napisał. On napisał coś innego, jak zdasz maturę z
              polskiego, to może zrozumiesz.
              • habudzik Re: grysik 21.08.08, 09:57
                kozak-na-koniu napisał:

                > Nie, on tak nie napisał. On napisał coś innego, jak zdasz maturę z
                > polskiego, to może zrozumiesz.

                On tak pisał koza .
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=83170456&a=83607595
                Pisał że łamac mógł przepisy nie ten który został poszkodowany . Łamał więc ten
                nieposzkodowany i to od niego trzeba się ubiegać zadość uczynienia . Jak to
                zdziełać to zupełnie inna para zimowych butów z koziej wełny.
                • kozak-na-koniu Re: grysik 21.08.08, 10:10
                  Nie usisz wstawiać linka, przeczytałem to wcześniej. Jak dorośniesz
                  i nauczysz się rozumieć to, co jest napisane, też zrozumiesz "co
                  autor miał na myśli".
                  • edek40 Re: grysik 21.08.08, 10:48
                    W grach pekajaca szyba nie jest powodem do hamowania, odlamki szkla (z klejonej
                    szyby tez leca i to duzo) nie sa wystarczajacym powodem do zamkniecia oczu itp.
                    I najwazniejsze: peknieta w drobny mak szyba nie jest powodem do zaniechania
                    poscigu. Naturalnie z przepisowa predkoscia, aby nasze dochodzenie swoich szkod
                    nie przysporzylo szkod innym przepisowo jadacym. Z reszta taki przepisowo jadacy
                    samochod nie moze wystrzelic tlucznia z sila mogaca wybic szybe. Taki bowiem
                    kamyk, zauroczony przestrzeganiem przepisow przez opony go czochrajace, leci z
                    predkoscia pijanego osla i nigdy nie zrobi zadnej szkody.

                    Czasem zastanawiam sie czy walec nie bylby dobry nie tylko na drogi.
                  • habudzik Re: grysik 21.08.08, 14:13
                    Musiałem linka wstawić bo z Twoich wypocin wychodziło że pomyliłeś posty skoro
                    nie rozumiesz że Edward neguje wszystko : i to że policja łapie i wlepia mandaty
                    i to że ich nie wlepia a jedynie poucza .
                  • habudzik Re: grysik 21.08.08, 14:22
                    On neguje nawet znak który powinien tam stać mimo "walca" i wcale bym się nie
                    zdziwił gdyby był przeciw karaniu pijanych kierowców . Mozliwe że zaneguje też
                    remonty bo skoro piszemy gdzieś o jakimś remoncie to jest on wg niego złem a jak
                    remotów nie widać tam gdzie on chce je widzieć to też jest źle . Taaaak ,
                    przydałby mu się walec ale nie na droge .
    • 1realista Re: grysik 24.08.08, 18:59
      gdyby wykonanwca by cwany to by zamontowal system rejestrujący czas przejazdu. Wtedy można przkonać sie kto i jak szybko jechał. no i komu wystawic rachunek za zniszenia innych pojazdow.
      • kozak-na-koniu Re: grysik 25.08.08, 08:31
        Taaak... Już widzę, jak gminne urzędasy, łatające dziury jak
        najtaniej i po linii najmniejszego oporu wydają kasę na takie
        systemy.:D
        Myślisz, że jak wszyscy jadą powoli - to grysik nie fruwa? To źle
        myślisz, bo to zależy od wielu czynników - oprócz prędkości na
        przykład od masy pojazdów, szerokości i średnicy kół, wielkości
        kamyków itd..
        • Gość: na zimno Oraz rzezby bieznika opony. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.08.08, 10:38
          Sa takie, ktore lubia "zasysac" i wyrzucac.
          Dziala jak szybkostrzelny UZI.
          • kozak-na-koniu Re: Oraz rzezby bieznika opony. 25.08.08, 10:49
            No, chyba że ktoś chce jechać z prędkością 5 km/godz... Ale, jeśli
            takie "roboty drogowe po polsku" odbywają się na odcinku, powiedzmy
            15 km - co wcale nie jest niemożliwe, wręcz przeciwnie - byłoby to
            dość trudne, czasochłonne i nużące.:)
        • edek40 Re: grysik 25.08.08, 10:51
          To jest podobne myslenie, jak w przypadku kaluz i biednych polewanych pieszych.
          Gdy kaluza to najzwyklejsze jezioro, wolna jazda uratuje im plaszcze. Gdy zas
          jest to gleboka wyrwa, to nawet jadacy 1 km/h wywali spod kola fontanne. Kazdy
          moze przeprowadzic eksperyment wrzucajac do miski (koniecznie miski, bo imituje
          ona ostre i bliskie krawedzie wyrwy) wlasne kolo zapasowe. Nalezy w tym celu
          nalac z 10 cm wody i energicznie (wszak sprezyna zawieszenia zrobi to naprawde
          energicznie) wrzucic kolo z poziomu powierzchni wody. A potem posprzatac
          lazienke i sie wytrzec.

          Wystrzal tlucznia drogowego mozna sobie zas wyobrazic jako mlodziencza zabawe,
          polegajaca na strzelaniu do kolegow z pestek po owocach. Jako wyrzutni
          miotajacej uzywa sie palcow. O ile pamietam do sprawnego wystrzalu w ogole nie
          potrzebna jest predkosc tylko scisniecie palcow. Zupelnie jak najechanie (1
          km/h) krawedza opony na kamien. Role dwoch palcow przejmuja opona i asfalt (na
          poczatku szczegolnie bardzo gladki).

          Warto przeprowadzic powyzsze eksperymenty, gdy mozg nie moze sobie wyobrazic, ze
          zamiast postawic znak, nalezy droge wykonac do konca, a nie oszczedzac kosztem
          poobijanych samochodow.
      • emes-nju Re: grysik 25.08.08, 11:08
        1realista napisał:

        > gdyby wykonanwca by cwany to by zamontowal system rejestrujący czas
        > przejazdu. Wtedy można przkonać sie kto i jak szybko jechał. no i
        > komu wystawic rachunek z a zniszenia innych pojazdow.

        Po przejezdzie czyms takim nalezaloby od razu zlecic ekspertyze stanu podwozia (z protokolem policyjnym w reku!) i kosztami niewatpliwej naprawy obciazyc wykonawce robot (tego, ktory doskonale wiedzac jak to NISZCZY auta, nawet sie na okolicznosc pewnych pozwow ubezpieczyl). Do tego kamienie lecace spod jadacej z przeciwka ciezarowki zupelnie bez trudu moga rozbic szybe nawet prawie nie posuwajacego sie w przeciwnym kierunku auta.

        O lakierze nie wspomne - po jednej przejazdzce po takim g... (z przepisowa predkoscia!) mam do lakieru zderzak, maske jeden blotnik, a nawet dach. Bedzie jakies 3-5 tys zl. Niestety jak jechalem, to bardzo padalo i nie slyszalem nic poza lomotem wody i kamieni o podloge. Sam za ten remont zaplace, bo na udowodnienie winy wykonawcy nie ma szans jezeli nie wezwalem natychmiast policji (sprawdzalem).

        Ale jest git! Wystarczy DOSTOSOWAC :-P A w ogole to po co sie na droge pchalem? Moja wina :-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka