zencol
15.10.03, 19:40
Dzisiaj na trasie E-7 od Mławy w kierunku Warszawy obserwowałem wyczyny
tego "orła", który prowadził tę lancię. Podwójna ciągła, wydzielona strefa z
jezdni, ciągła z prawej strony to tylko rozlana farba. Gostki które
siedziały w tym aucie miały fajną zabawę. A próba wyprzedzenia ciężarówki z
prawej strony zza linii ciągłej pobocza wprawiła mnie w absolutne
osłupienie. Wyrwało mi się do moich pasażerów: "ten facet chyba nie ma
prawka". Albo był bardzo poganiany przez swoich decydentów-takie odniosłem
wrażenie. Absolutny brak rozsądku i odpowiedzialności. A może
to "nieśmiertelny"? Nietykalny?