Dodaj do ulubionych

Durczok cd.

25.01.09, 17:26
Pamiętacie dyskusję na tym forum na temat fotoradarów na gierkówce.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=71126256&v=2&s=0 Dla
przeciwników FR jednym z autorytetów był K. Durczok i jego
wynurzenia w Dzienniku, w wielkim skrócie miszcz objaśniał jakie to
FR stanowią niebezpieczeństwo. "Nie chcę zginąć przez fotoradar" oto
myśl przewodnia artykułu w
Dzienniku.www.dziennik.pl/opinie/article55646/Durczok_Nie_chce
_zginac_przez_fotoradar.html
I oto dziś przeglądam sobie Auto Motor i Sport nr 2 (luty 2009) i
patrzę a tu kolejny wywiad z szybkim ale bezpiecznym. Wywiad dość
głupkowaty jak i całe pisemko, ale oczywiście musi paść pytanie jak
szybko robi trasę W-wa - Katowice. Na to odpowiedź, że gdy miał
Subaru zajmowało mu to 2 godz., teraz preferuje pociąg.
2 godziny czyli średnia 150/h, na prostych musiał jeździć 200 i
szybciej, wcale nie dziwne że kilkunastokrotne hamowanie do 70 ani
nie było przyjemne ani bezpieczne. Więc możemy się domyślić, że
wysmażył artykuł pod siebie.
Mamy więc obraz kierowcy - przeciwnika FR, jednocześnie
przedstawiciela "elyty" tego kraju (podobnie zresztą jak choćby
Kurski i Komorowski itd.)
Mam bardzo smutną refleksję, jeśli elyta w ten sposób używa auta
(dać małpie brzytwę) to co się dziwić dresom w starych BMK-ach i
statystykom dotyczącym wypadków w naszym pięknym kraju.
Jak będziecie w jakimś supermarkecie czy Empiku przeczytajcie wywiad
z typowym szybkim ale bezpiecznym gnającym z W-wy na południe.
(Kupować pisemka nie polecam, typowy kolorowy szmatławiec). Tylko
zastanawiam się jakby zareagowali jego niemieccy właściciele na
linię prezentowaną w Polsce.
Obserwuj wątek
    • iberia.pl kiedy ostatni raz jechałeś 25.01.09, 18:51
      gierkówką?

      Ja chwala Bogu wczoraj i mimo, ze nie naleze do tych szybkich
      wscieklych-bo na takiej drodze jade srednio 100-120km/h- to uwazam,
      ze postawienie kilkunastu bodajze fotoradarow nie jest
      najszczesliwszym pomyslem.
      • jureek Re: kiedy ostatni raz jechałeś 25.01.09, 19:50
        Przeszkadzają Ci radary, czy zbędne ograniczenia prędkości?
        Jura
        • tymon99 Re: kiedy ostatni raz jechałeś 25.01.09, 21:14
          radary i ograniczenia nie przeszkadzają. przeszkadzają kretyni, którzy nagle
          przed radarem zaczynają hamować.
          • olinka20 Re: kiedy ostatni raz jechałeś 25.01.09, 21:42
            Tia najlepsi sa ci co widza fotoradar i hamuja do 50 chociaz mozna
            jecha 70 :)
            • tiges_wiz Re: kiedy ostatni raz jechałeś 26.01.09, 09:01
              tia ... a wiesz ze kilka tam jest bez 70-tek i mozna jechac 100 .. ale tez
              hamuja ... juz przy tablicy "uwaga fotoradar"
          • habudzik Re: kiedy ostatni raz jechałeś 25.01.09, 23:12
            tymon99 napisał:

            > radary i ograniczenia nie przeszkadzają. przeszkadzają kretyni, którzy nagle
            > przed radarem zaczynają hamować.


            A dlaczego ci kretyni hamują ? Ano dlatego że zamiast jechać 80 lub nawet 90
            jadą 130-150 .
          • iberia.pl Re: kiedy ostatni raz jechałeś 26.01.09, 09:27
            tymon99 napisał:

            > radary i ograniczenia nie przeszkadzają. przeszkadzają kretyni,
            którzy nagle
            > przed radarem zaczynają hamować.

            czy mam rozumiec, ze Ty na tej trasie jedziesz ZAWSZE i TYLKO
            70km/h ?
            • tymon99 Re: kiedy ostatni raz jechałeś 27.01.09, 10:15
              ależ oczywiście, że nie - ale jeśli już przekraczam przepisy, ignoruję również
              skrzyneczki.
        • iberia.pl Re: kiedy ostatni raz jechałeś 26.01.09, 09:20
          jureek napisał:

          > Przeszkadzają Ci radary, czy zbędne ograniczenia prędkości?

          w tym przypadku jedno i drugie.Ale najbardziej przeszkadza mi ich
          ilosc.
      • habudzik Re: kiedy ostatni raz jechałeś 25.01.09, 23:11
        iberia.pl napisała:

        > gierkówką?
        >
        > Ja chwala Bogu wczoraj i mimo, ze nie naleze do tych szybkich
        > wscieklych-bo na takiej drodze jade srednio 100-120km/h- to uwazam,


        Nie wiem co uważasz ale wiem za kogo Cię uważać. Tam powinnaś była jechać nie
        120 ale 100 i to w porywach bo częściej 70 .
        • malaugena Re: kiedy ostatni raz jechałeś 26.01.09, 07:16
          proszę państwa! albo mamy w d...e fr i rzniemy 15o nie licząc sie z
          kosztami, albo jedziemy jak przykazano. wszystko co pomiędzy jest
          utrapieniem dla innych jadących.
        • iberia.pl (s)habudziczku 26.01.09, 09:25
          habudzik napisał:

          > iberia.pl napisała:
          >
          > > gierkówką?
          > >
          > > Ja chwala Bogu wczoraj i mimo, ze nie naleze do tych szybkich
          > > wscieklych-bo na takiej drodze jade srednio 100-120km/h- to
          uwazam,
          >
          >
          > Nie wiem co uważasz ale wiem za kogo Cię uważać. Tam powinnaś była
          jechać nie
          > 120 ale 100 i to w porywach bo częściej 70 .


          chlopcze idz sie leczyc na nozki bo na glowe juz dawno za pozno.

          W glebokim powazaniu mam twoja synku opinie, panie idealny,
          krysztalowy kierofco.

          Czy potrafisz pojac swoim mozdzkiem, ze naprawde nie jezdze szybko
          skoro na jednym baku jestem w stanie dojechac nad morze, albo do
          Wawy i z powrotem? Skoro jadac do Wawy auto spalilo mi 7l/100km na
          dystansie 289km to policz sobie z jaka predkoscia jechalam, a potem
          dopiero pisz swoje dyrdymaly.Dla kazdego logiczne jest, ze nie gnam
          ile fabryka dala.Jesli dla ciebie jazda z predkoscia 100-120km/h
          jest zabojcza na drodze szybkiego ruchu to siedz chlopie w domu.
          • jane14 Mały Durczok w spódnicy ? 26.01.09, 10:39
            iberia.pl napisała:

            > Jesli dla ciebie jazda z predkoscia 100-120km/h
            > jest zabojcza na drodze szybkiego ruchu to siedz chlopie w domu.

            A czemu ma siedzieć, wystarczy ze nie bedzie tak szybko jeździł.
            Wiem że nie lubisz Habudzika może i masz powód (nie czytam waszych
            wszystkich dyskusji) ale :

            Nie ma pojecia drogi szybkiego ruchu w kodeksie drogowym. Istnieje
            co prawda pojecie drogi ekspresowej ale jeśli sie nie
            myle "gierkówka" nią nie jest, a już na pewno nie na przeważajacej
            długości.
            A nawet gdyby była to na drodze ekspresowej też mogą być lokalne
            ograniczenia (i też czasem zasadne choc wiadomo że to kwestia gustu)
            nop i max na niej to tez tylko 110 a i to nie zawsze.
            Zużycie paliwa nie jest miarą predkości z jaka sie poruszasz a
            jedynie miara płynnosci jazdy. Stad zapewne wieksze zużycie w
            mieście gdzie chociaż jeżdzi się zdecydowanie wolniej ale tez i
            mniej płynnie.
            A wiec jeśli jedziesz płynnie 100-120 to gratuluje i radze uważnie
            sledzic oznaczenia fotoradarów bo albo dołaczysz do
            grona "hamulcowych" albo bedzie ci szybko przybywać punktów.
            I tu uwaga, Durczok to moze i się czasem wykreci wykorzystujac swoją
            popularnośc, i gaże w TV ma lepszą co pozwala mu na udzielanie
            wyższych gratyfikacji za wykup, a moze jak wielu kierowców
            przesadza co do swych wyczynów na drodze.
            Jedno jest pewne. Nie bądź takim "małym durczokiem", bo to żaden
            wzór do nasladowania, nawet na mniejszą skalę.




            • iberia.pl jane14 -idź do lekarza 26.01.09, 20:51
              jane14 napisał:

              > iberia.pl napisała:
              >
              > > Jesli dla ciebie jazda z predkoscia 100-120km/h
              > > jest zabojcza na drodze szybkiego ruchu to siedz chlopie w domu.

              >
              > Nie ma pojecia drogi szybkiego ruchu w kodeksie drogowym. Istnieje
              > co prawda pojecie drogi ekspresowej ale jeśli sie nie
              > myle "gierkówka" nią nie jest, a już na pewno nie na przeważajacej
              > długości.

              widze, ze sie kolejny swietszy od papieza znalazl....taki co to
              ZAWSZE i NIGDY, drugi krysztalowy habudzik.....

              > A nawet gdyby była to na drodze ekspresowej też mogą być lokalne
              > ograniczenia (i też czasem zasadne choc wiadomo że to kwestia
              gustu) nop i max na niej to tez tylko 110 a i to nie zawsze.

              naprawde, co ty nie powiesz....jeszcze jakies truizmy napiszesz?

              > Zużycie paliwa nie jest miarą predkości z jaka sie poruszasz a
              > jedynie miara płynnosci jazdy.


              taaaa, dlugo nad tym myslales?



              > A wiec jeśli jedziesz płynnie 100-120 to gratuluje i radze uważnie
              > sledzic oznaczenia fotoradarów bo albo dołaczysz do
              > grona "hamulcowych" albo bedzie ci szybko przybywać punktów.
              > I tu uwaga, Durczok to moze i się czasem wykreci wykorzystujac
              swoją popularnośc, i gaże w TV ma lepszą co pozwala mu na
              udzielanie wyższych gratyfikacji za wykup, a moze jak wielu
              kierowców przesadza co do swych wyczynów na drodze.
              > Jedno jest pewne. Nie bądź takim "małym durczokiem", bo to żaden
              > wzór do nasladowania, nawet na mniejszą skalę.

              wiesz co? Nawet mi sie nie chce twoich wyimaginowanych bzdetow
              komentowac.Guzik wiesz jak jezdze wiec moze zamilcz?
              Dla przypomnienia dodam, ze z uporema maniaka jezdze prawym
              pasem.....wiec chyba Schumacherem nie jestem.
              • jane14 Re: jane14 -idź do lekarza 26.01.09, 21:48
                iberia.pl napisała:


                > wiesz co? Nawet mi sie nie chce twoich wyimaginowanych bzdetow
                > komentowac.Guzik wiesz jak jezdze wiec moze zamilcz?

                No ale post dość długaśny wysmarowałaś choć rzeczywiście trudno sie w nim
                dopatrzyć komentarza. Jak jeździsz rzeczywiście nie wiem, ale co o tej jeździe
                napisałaś (prawda?) to wiem dzięki twej uprzejmości.

                > Dla przypomnienia dodam, ze z uporema maniaka jeżdżę prawym
                > pasem.....wiec chyba Schumacherem nie jestem.

                A prawy pas ma jakieś kodeksowe czy może zwyczajowe ograniczenie ?

                PS. Rzeczywiście chyba pójdę do lekarza. Grypa mnie bierze ...
                • winnix Re: jane14 -idź do lekarza 05.02.09, 10:58
                  > A prawy pas ma jakieś kodeksowe czy może zwyczajowe ograniczenie ?

                  Nie, ale skoro jechala prawym, znaczy nie miała potrzeby
                  wyprzedzania, ergo nie jechała jak pirat.
                  • tomeck3145 Re: jane14 -idź do lekarza 05.02.09, 18:21
                    to musiała jechać ok 85 kmh bo prawymi pasami jeżdzą tiry w kagańcach, prędzej czy później musiała na takiego trafić ;)
          • tomeck3145 Re: (s)habudziczku 05.02.09, 18:18
            > Wawy i z powrotem? Skoro jadac do Wawy auto spalilo mi 7l/100km na

            Mi spaliło (1.6 16v) z Warszawy w beskid 7.5 litra przy jeździe 140 kilometrów na godzinę na odciknu od piotrkowa do częstochowy i 120 reszta, w obie strony, więc sądzę że to już czas sprawdzić cisnienie w oponach albo wymienić olej w twoim wozie.
    • marek.dumle Ma rację 26.01.09, 08:40
      Skoro jeździł tam (jak twierdzisz) 200km/h i przeżył to znaczy, że
      można tam bezpiecznie jeździć z taką prędkością. Dowód jest
      jednoznaczny.
      A tak poza kilkunastoma niebezpiecznie rozwiązanymi skrzyżowaniami
      jest to bardzo bezpieczna trasa, a większość ograniczeń jest
      zupełnie niepotrzebna (bo życie im przeczy).
      • tiges_wiz Re: Ma rację 26.01.09, 09:00
        > Skoro jeździł tam (jak twierdzisz) 200km/h i przeżył to znaczy, że
        > można tam bezpiecznie jeździć z taką prędkością. Dowód jest
        > jednoznaczny.

        skoro w tym roku jeszcze sie zaden skoczek narciarski ne izabil, to znaczy ze
        skakanie jest bezpieczne i powinienes sprobowac ...
        tak samo zjazd (choc jeden ostatnio sie polamal, ale to cie nie powinno zrazac) ..
        • marek.dumle Re: Ma rację 26.01.09, 16:59
          Ciekaw jestem jaka jest statystyka wypadków na trasie Warszawa-
          Katowice (uwzględniając natężenie ruchu) wobec statystyki wypadków
          na trasie Warszawa-Kraków, lub Warszawa-Siedlce, lub Warszawa-
          Łowicz. Podejrzewam, że mimo, że trasa Warszawa-Katowice ma szereg
          niebezpiecznych rozwiązań (czerwona kartka dla GDDKiA!) to i tak
          przy tym natężeniu ruchu należy do najbezpieczniejszych w kraju.
          • tomeck3145 Re: Ma rację 05.02.09, 19:07
            ciekawe jak bezpiecznie by było, gdyby wszyscy tam jeździli 200 kmh a nie jednostki, a 90% powyżej 150kmh.

            Bo to że jeden gostek pociągnie 200 kmh waląc po chamsku długimi przez cały lewy pas niczego jeszcze nie oznacza.
            • marek.dumle Re: Ma rację 07.02.09, 08:33
              Dlaczego "po chamsku"?
              Co ma wspólnego szybka jazda z chamską jazdą?
              • tomeck3145 Re: Ma rację 07.02.09, 10:13
                Jeśli jedziesz dowolnym pasem ruchu z prędkością wyższą niż ograniczenie w danym miejscu i popędzasz (siadając na zderzaku, trąbiąc, błyskając światłami) jadącego z dozwoloną prędkością - jesteś cham i prostak.

                Skoro masz na tyle dobre auto żeby łamać jeden przepis (ten o ograniczeniu), to nie wymagaj od innych, żeby jeździli zgodnie z innymi przepisami (np. tymi o jeździe prawym pasem JEŚLI JEST WOLNY).
              • jureek Re: Ma rację 07.02.09, 10:47
                marek.dumle napisał:

                > Dlaczego "po chamsku"?
                > Co ma wspólnego szybka jazda z chamską jazdą?

                O waleniu długimi nie doczytałeś?
                Jeżeli jadąc setką wyprzedzam kolumnę tirów na prawym, a z tyłu nadjeżdża
                szybki, ale bezpieczny i wali mi długimi oczekując chyba, że się
                zdematerializuję, to Twoim zdaniem nie jest to chamstwo? Takie obrazki to była
                codzienność na gierkówce.
                Jura
    • emes-nju Re: Durczok cd. 26.01.09, 13:10
      Nie sadze, zeby, tak jak piszesz, Durczok byl dla kogokolwiek
      autorytetem jezeli chodzi o rozwijane przez niego predkosci.
      Natomiast ma duzo racji piszac/mowiac o wplywie fotoradarow co
      kilometr na JAKOSC jazdy i prawdopodobienstwo powstania kolizji.

      Sam zreszta widzialem "fotoradarowa" kolizje na gierkowce. W gestym
      ruchu, jak ograniczenie i skrzynka sa za zakretem, wystarczy chwila
      nieuwagi, bo predkosc w miejscu postawienia fotoradaru jest zwykle
      redukowana znacznie (100 -> 70 km/h).

      WEDLUG MNIE bezmyslne obsr... poboczy skrzynkami powoduje wiecej
      szkody niz pozytku. Tak samo jak bezmyslne obs... poboczy
      ograniczeniami (z powodu skrzyzowania ze strategiczna polna droga),
      ktorym fotoradary towarzysza.
      • drab59 Re: Durczok cd. 26.01.09, 13:43
        I tobie akurat przyznaję rację, choć generalnie sam problem jak i dyskusja o
        nim mocno akademickie.
        Rozbieżność opinii wyrażonych przez dyskutantów na forum może prowadzić do
        poważnych kolizji w przypadku spotkania na wspomnianej "gierkówce".
        • jane14 Re: Durczok cd. 26.01.09, 14:07
          drab59 napisał:

          > Rozbieżność opinii wyrażonych przez dyskutantów na forum może
          prowadzić do
          > poważnych kolizji w przypadku spotkania na wspomnianej "gierkówce".

          Myślisz ze kolizje spowoduja ci co jadą zgodnie z dozwolonymi
          predkoscoiami. Przecież to nie oni gwałtownie hamuja na widok radaru.
          Wprost przeciwnie moze widok jadacego normalnie i spokojnie wpłynie
          jakoś konstruktywnie na pozostałych.
          Owszem problem istnieje.
          Bo moze i czasem wkurza gosc jadacy wolniej niż musi (no bo zobaczył
          dopiero co radar a jaka jest dozwolona predkosć to już nie dojrzał).
          Ale to nie ja jadacy zanim przepisowo mam kłopot. Kłopot ma ten co
          za nim jechał nieprzepisowo i zależnie od tego jak bardzo
          nieprzepisowo tak duży ten jego kłopot.
          Reasumujac jak dojdzie do kolizji to nie pomiedzy zwolennikami
          przepisowaej i nieprzepisowej jazdy. To bedzie "bratobójcza" kolizja
          miedzy "durczokami".
          "Durczoki wszystkich krajów - Rozwalajcie sie."
          Może takie hasło na wjeździe na gierkówke ?
          • tiges_wiz Re: Durczok cd. 26.01.09, 14:17
            > Myślisz ze kolizje spowoduja ci co jadą zgodnie z dozwolonymi
            > predkoscoiami. Przecież to nie oni gwałtownie hamuja na widok radaru.
            > Wprost przeciwnie moze widok jadacego normalnie i spokojnie wpłynie
            > jakoś konstruktywnie na pozostałych.

            tak .. jedzie taki 100 km/h widzi tablice uwaga fotoradar i hamuje mi przed
            nosem do 50-60 km/h jak nie bylo ograniczenia albo jest za 400 m ...
            nierzadki przypadek a jezdze tamtedy regularnie ...
            • jane14 Re: Durczok cd. 26.01.09, 14:30
              tiges_wiz napisał:

              > tak .. jedzie taki 100 km/h widzi tablice uwaga fotoradar i hamuje
              mi przed
              > nosem do 50-60 km/h jak nie bylo ograniczenia albo jest za 400
              m ...
              > nierzadki przypadek a jezdze tamtedy regularnie ...

              Skoro przed nosem to może by tak chociaz z te 40 metrów dystansu
              przy 100/h ?

              Ale poza tym masz rację. Szybcy i bezpieczni jeżdza tak szybko że
              nie zauważaja pewnych prawidłowości.
              Tablica ostrzegajaca przed radarem (poza terenem zabudowanym) jest
              umieszczana albo jeszcze przed albo najdalej na słupku z
              ograniczeniem. Przynajmniej tak najczęściej je spotykam.
              Wiec nawet jak ktoś nie wie jaka jest dozwolona predkosć to niech
              zachowa zimmną krew, zaraz sie dowie. No chyba że tnie 150. no to
              wtedy napewno ma za duzo i nie ma na co czekać tylko hamować...
              • tiges_wiz Re: Durczok cd. 26.01.09, 14:37
                oczywiscie ze przed nosem bo musze hamowac hamulcami, a ja wole silnikiem ...
                czesto hamowanie jest nieadekwatne do sytuacji, wrecz paniczne ... czesto po
                prostu wyprzedzam delikwenta z lewje jak jest miejsce, ale czasem nie ma i
                marnuje przez takiego paliwo ..
                • marek.dumle Re: Durczok cd. 26.01.09, 17:01
                  Ja na widok wywieszki "Kontrola Radarowa" mimowolnie szukam wzrokiem
                  fotoradaru, a nie dziecka na szosie. Tak działa moja podświadomość.
                  I obawiam się, że niejeden kierowca "tak ma".
                  • emes-nju Re: Durczok cd. 26.01.09, 17:08
                    marek.dumle napisał:

                    > Ja na widok wywieszki "Kontrola Radarowa" mimowolnie szukam
                    > wzrokiem fotoradaru, a nie dziecka na szosie. Tak działa moja
                    > podświadomość. I obawiam się, że niejeden kierowca "tak ma".

                    W Wielkiej Brytania w miejscach posadowienia fotoradarow liczba
                    wypadkow wzrosla (tlumacza to mechanizmem przez Ciebie opisanym).
                    Fakt, wypadki zdarzaja sie z mniejsza predkoscia. Ale czesciej...
                    Nie jestem przekonany czy o to w tym wszystkim chodzi...
                    • jane14 Re: Durczok cd. 26.01.09, 17:58
                      emes-nju napisał:

                      > Nie jestem przekonany czy o to w tym wszystkim chodzi...

                      Zapewne nie ale z dwojga złego lepiej mieć 30 stłuczek niż jeden wypadek.
                      • emes-nju Re: Durczok cd. 26.01.09, 18:06
                        rapid130 napisał:

                        > Prowadził autopilot. :P
                        >
                        > Nadmiar znaków nie jest żadnym usprawiedliwieniem nieznajomości
                        > dopuszczalnej szybkości na odcinku X.

                        Czy sadzisz, ze w 30 "stluczkach" przy predkosci 70 km/h (takie
                        ograniczenia obowiazuja na wiekszosci skrzyzowan ze strategicznymi
                        polnymi drogami na gierkowce) bedzie mniej ofiar niz przy jednym
                        wypadku przy 100-120 km/h?

                        Zwroc uwage, ze ruch na tej drodze wyhamowywany jest o duza wartosc
                        i czesto co powoduje spore roznice predkosci pomiedzy autami, ktore
                        juz wyhamowaly, a tymi, ktore hamuja. A do tego te niesmiertelne 70
                        km/h, to nadal zabojczo szybko...
                        • jane14 Re: Durczok cd. 26.01.09, 19:23
                          emes-nju napisał:

                          > rapid130 napisał: ...

                          No zgadza się ale 30 stłuczek to chyba mnie pytasz ?

                          > Czy sadzisz, ze w 30 "stłuczkach" przy prędkości 70 km/h ... A do tego te
                          niesmiertelne 70
                          > km/h, to nadal zabojczo szybko...

                          Wygląda, że piszesz o "gierkówce" a ja odnoszę się do twego przykładu, myślę że
                          prawdziwego, (bodaj z GB) gdzie ponoć spadła liczba wypadków ale wzrosła liczba
                          drobnych kolizji.
                          Jeśli dyskutujemy o "gierkówce" no to tu przynajmniej nie słyszałem by
                          odnotowano kolizje wywołane radarem.
                          Ale nawet gdyby były to tak jak z ta bramką ...
                          Owszem można uznać że skoro wszyscy ignorują znaki to bramkę można zlikwidować.
                          I wszystko bedzie OK do zaklinowania jakiejś cysterny i ewakuacji połowy miasta np.
                          Tak i na gierkówce można uznać że ograniczenia i próby ich egzekwowania są
                          niebezpieczne. Tylko co dalej?
                          Czekamy na co następny rekord zabitych.
                          A może chcemy wyprzedzić te ostatnie kilka rubieży "dziczy drogowej" w Europie,
                          niżej ocenianych w statystykach niż my?

                          PS Często jeżdżę gierkówką i prawda jest taka ze wiele lat obowiązywała tam
                          "wolna amerykanka".
                          Teraz może do ideału sporo brakuje ale jest lepiej i wole ja taka z fotoradarami
                          (bo obawiam się że to w znacznej mierze ich zasługa)i hamującymi przed nimi,
                          niż bez fotoradarów.
                          • emes-nju Re: Durczok cd. 26.01.09, 20:33
                            Ja wiem, ze wedlug Ciebie kazde dzialanie waaadzy jest git, bo... No
                            bo to waaadza, wiec jest madra.

                            Ja mam inne zdanie. Poparte doswiadczeniem. Np. widzialem
                            fotoradarowa stluczke na gierkowce - wydarzyla sie na tyle blisko
                            mnie, ze nie bylem pewien czy nie oberwe odlamkami. Poza tym umiem
                            obserwowac i czytac ze zrozumieniem - to, co waaadza zafundowala na
                            bezpjecznej usemce (w tym na fragmencie gierkowki), powoduje silne
                            zestresowanie kierowcy. I mnie np. nie stresuje to, ze moge byc
                            zlapany na radar. Nie! Mnie stresuje to, jak zachowuja kierowcy.
                            Cos, na co nie mam wplywu. Ty, ani waadza niestety tez...

                            A wystarczyloby porozmieszczac fotoradary losowo i nie oznaczac ich.
                            Skonczylyby sie paniczne zachowania WYLACZNIE na ograniczeniach (z
                            powodu skrzyzowania ze strategiczna polana droga), a zaczeloby sie
                            przestrzeganie ograniczen - rowniez kodeksowych.
                            • jane14 Re: Durczok cd. 26.01.09, 21:40
                              emes-nju napisał:

                              > A wystarczyloby porozmieszczac fotoradary losowo i nie oznaczac ich.

                              Też jestem tego zdania ...
                              Ale kto to twierdził ze to nie przystoi w cywilizowanym kraju, bo służy tylko
                              haraczom? A za przykład podawał inne kraje gdzie ponoć są pomaramczoe czy nawet
                              odblaskowe takie radary ?
                            • misiek4111 Re: Durczok cd. 26.01.09, 21:52

                              > A wystarczyloby porozmieszczac fotoradary losowo i nie oznaczac
                              ich.
                              > Skonczylyby sie paniczne zachowania WYLACZNIE na ograniczeniach (z
                              > powodu skrzyzowania ze strategiczna polana droga), a zaczeloby sie
                              > przestrzeganie ograniczen - rowniez kodeksowych.

                              Tutaj masz rację Emes, z tym że proponowane przez Ciebie Fr powinny
                              zostać dodane do już istniejących w co najmniej takiej samej ilości,
                              w przecinym wypadku szybcy ale bezpieczni przestaną reagować na
                              znaki inne niż ostrzegjące o fr. Miejsca niebezpieczne muszą być
                              zabezpieczane oznakowanymi FR.
                              • emes-nju Re: Durczok cd. 26.01.09, 22:33
                                misiek4111 napisał:

                                > Miejsca niebezpieczne muszą być zabezpieczane oznakowanymi FR.

                                Zeby, co juz ustalilismy, byly jeszcze bardziej niebezpieczne? :-P

                                Nie - jezeli fotoradary beda rozmieszczone losowo, w
                                mechanizmie "nie znasz dnia ani godziny", to nic wiecej nie bedzie
                                trzeba.
                                • misiek4111 Re: Durczok cd. 27.01.09, 00:01


                                  >
                                  > > Miejsca niebezpieczne muszą być zabezpieczane oznakowanymi FR.
                                  >
                                  > Zeby, co juz ustalilismy, byly jeszcze bardziej niebezpieczne?
                                  Gdzie to ze mną ustaliłeś?

                                  • emes-nju Re: Durczok cd. 27.01.09, 00:20
                                    To byla kpina.
                          • marek.dumle Re: Durczok cd. 26.01.09, 23:08
                            > PS Często jeżdżę gierkówką i prawda jest taka
                            > ze wiele lat obowiązywała tam
                            > "wolna amerykanka".

                            Bardzo przepraszam, ale ja nigdy nie widziałem "wolnej amerykanki"
                            na "gierkówce".
                            Natomiast widziałem i wciąż widzę nagminne przekraczanie nierealnych
                            ograniczeń prędkości.

                            > A może chcemy wyprzedzić te ostatnie kilka rubieży
                            > "dziczy drogowej" w Europie,
                            > niżej ocenianych w statystykach niż my?

                            Co to jest "dzicz drogowa" i dlaczego nas porównujesz do "dziczy
                            drogowej"? Czy zamierzasz twierdzić, że niemcy i francuzi jeżdżą
                            zgodnie z przepisami?!
                            • jureek Re: Durczok cd. 26.01.09, 23:23
                              marek.dumle napisał:

                              > Bardzo przepraszam, ale ja nigdy nie widziałem "wolnej amerykanki"
                              > na "gierkówce".

                              Widocznie nie jeździłeś tam, gdy akurat Durczok jeździł ;)
                              Jura
                              • marek.dumle Re: Durczok cd. 26.01.09, 23:36
                                Jeżdżę tą trasą na tyle często, że mogę się wypowiadać miarodajnie...


                                PS BTW - Jazda "gierkówką" z prędkością 150km/h nie ma nic wspólnego
                                z "wolną amerykanką" czy "piractwem drogowym".
                                • jureek Re: Durczok cd. 27.01.09, 00:34
                                  marek.dumle napisał:

                                  > Jeżdżę tą trasą na tyle często, że mogę się wypowiadać miarodajnie...
                                  >
                                  >
                                  > PS BTW - Jazda "gierkówką" z prędkością 150km/h nie ma nic wspólnego
                                  > z "wolną amerykanką" czy "piractwem drogowym".

                                  Tak, myślałem. Że to kwestia definicji. Dla mnie jest to jednak "wolna
                                  amerykanka", a dla Ciebie? Od jakiej prędkości uznasz jazdę za "wolną
                                  amerykankę"? To jednak nie jest autostrada. Są kolizyjne skrzyżowania, jest ruch
                                  lokalny, są światła, przystanki PKS-u, nie wszędzie jest pas awaryjny, nie ma
                                  ogrodzenia od zwierzyny leśnej, gdzieniegdzie są nawet przejścia dla pieszych -
                                  jeżeli na takiej drodze jazda 150 kmh nie jest "wolnoamerykanką" to nie mam
                                  więcej pytań.
                                  Jura
                                  • marek.dumle Re: Durczok cd. 27.01.09, 20:30
                                    jureek napisał:

                                    > Tak, myślałem. Że to kwestia definicji.
                                    > Dla mnie jest to jednak "wolna amerykanka", a dla Ciebie?
                                    > Od jakiej prędkości uznasz jazdę za "wolną amerykankę"?
                                    > To jednak nie jest autostrada.

                                    "Gierkówka" jest trasą, która MIEJSCAMI umożliwia dość bezpieczną
                                    jazdę z prędkością 150 km/h. Jest to oczywiście niezgodne z
                                    przepisami, ale nie nazwałbym takiej jazdy "wolną amerykanką".
                                    Natomiast oczywiście nazwałbym "piractwem" i "wolną amerykanką"
                                    jazdę z taką prędkością przez np. Babsk, Olszowiec, Rawę czy
                                    Tomaszów.
                                    Zwracam uwagę, że z tego co widziałem - na tej trasie wypadki
                                    następują prawie wyłącznie na przejściach dla pieszych,
                                    skrzyżowaniach i wjazdach/zjazdach (knajpy, stacje benzynowe itp).
                                    Nigdy prawie nie występują na bezkolizyjnych odcinkach prostych
                                    gdzie ludzie przecież jeżdżą "ile fabryka dała"...
                  • tiges_wiz Re: Durczok cd. 26.01.09, 17:26
                    > Ja na widok wywieszki "Kontrola Radarowa" mimowolnie szukam
                    wzrokiem
                    > fotoradaru, a nie dziecka na szosie. Tak działa moja podświadomość.
                    > I obawiam się, że niejeden kierowca "tak ma".

                    a nie lepiej jechac tyle ile trzeba? kontrola radarowa wtedy nie
                    straszna
                    • iberia.pl tiges 26.01.09, 20:54
                      tiges_wiz napisał:

                      > > Ja na widok wywieszki "Kontrola Radarowa" mimowolnie szukam
                      > wzrokiem
                      > > fotoradaru, a nie dziecka na szosie. Tak działa moja
                      podświadomość.
                      > > I obawiam się, że niejeden kierowca "tak ma".
                      >
                      > a nie lepiej jechac tyle ile trzeba? kontrola radarowa wtedy nie
                      > straszna


                      z reka na sercu jaka masz predkosc na tej trasie? Jedziesz caly czas
                      70?
                      • jureek Re: tiges 26.01.09, 21:53
                        iberia.pl napisała:

                        > z reka na sercu jaka masz predkosc na tej trasie? Jedziesz caly czas
                        > 70?

                        Ale tam nie trzeba przecież cały czas 70 jechać. Powiem więcej, przez większość
                        tej trasy można jechać szybciej.
                        Jura
                        • iberia.pl Re: tiges 26.01.09, 22:03
                          jureek napisał:

                          > iberia.pl napisała:
                          >
                          > > z reka na sercu jaka masz predkosc na tej trasie? Jedziesz caly
                          czas
                          > > 70?
                          >
                          > Ale tam nie trzeba przecież cały czas 70 jechać. Powiem więcej,
                          przez większość
                          > tej trasy można jechać szybciej.
                          > Jura


                          zartujesz, prawda?
                          • jureek Re: tiges 26.01.09, 23:03
                            iberia.pl napisała:

                            > zartujesz, prawda?

                            Nie, nie żartuję. Takie odniosłem wrażenie, gdy ostatni raz tamtędy jechałem (to
                            było zaraz po śmierci JPII). Od tego czasu mogło przybyć trochę odcinków z
                            ograniczeniami, ale nie wierzę, że aż tyle, żeby przeważyło to szalę. Jak pojadę
                            następnym razem, to poproszę pasażera, żeby sumował odcinki z ograniczeniami,
                            żeby sprawdzić namacalnie, czy nie odniosłem błędnego wrażenia.
                            Jura

                            P.S. Piszę o odcinku od Częstochowy do Warszawy, nie wiem jak wygląda to na
                            odcinku Częstochowa - Katowice, bo tamtędy bardzo dawno nie jechałem.
                            • emes-nju Re: tiges 26.01.09, 23:17
                              jureek napisał:

                              > P.S. Piszę o odcinku od Częstochowy do Warszawy

                              Na odcinku tego odcinka ;-) (tam, gdzie jest to bespjeczna usemka)
                              sa miejsca gdzie ograniczenia (z powodu skrzyzowania ze strategiczna
                              polna droga) sa czesciej niz co kilometr i towarzysza im zamaskowane
                              skrzyneczki. W jednym miejscu na odcinku kilkuset metrow sa 4 - po 2
                              w kazda strone.

                              Generalnie z roku na rok ograniczen jest wiecej, mimo tego, ze na
                              kilku nieco mniej strategicznych skrzyzowaniach z polna droga
                              (ciekawe wg. jakiego klucza nastepuje kwalifikowanie lub nie do
                              ograniczenia) niesmiertelne 70-tki zdjeto.

                              Ciekawe czy jest bezpieczniej...
                              • jureek Re: tiges 26.01.09, 23:22
                                Ja nie przeczę, że jest ich dużo i może coraz więcej, ale napisanie, że tam cały
                                czas trzeba jechac 70 to gruba przesada moim zdaniem.
                                Jura

                                P.S. Fotoradary mało mnie interesują, mnie interesują ograniczenia.
                                • emes-nju Re: tiges 26.01.09, 23:31
                                  Caly czas nie... Ale jadac poza ograniczeniami szybciej niz
                                  pozwalaja (raczej nie wiecej jak 120 km/h) i zwalniajac na 70-tkach
                                  do 70-80 km/h, na trasie Warszawa-Czestochowa, osiagam srednia rzedu
                                  80 km/h. Chyba wiec dosc czesto te 70-tki sa...

                                  A co ciekawe, przynajmniej jedna strategiczna polna droga jest tak
                                  uzywana, ze nawet nie wiem czy to jest droga, ktora dokads
                                  prowadzi :-) I na tym strategicznym dukcie policaje dwa lata temu
                                  chapneli mnie na (nie moim) przekroczeniu predkosci. Stalem grubo
                                  ponad 40 min i nie skorzystal z tej drogi NIKT. Ani z lewej, ani z
                                  prawej. Nikt tez w nie nie skrecil. Ani w lewo (pasa do skretu brak -
                                  po co jak ograniczenie jest pacaneum na kaca), ani w prawo. A kilka
                                  tys. aut musialo zwolnic... Jak dla mnie, to dosc nieracjonalne. I,
                                  z drobnymi wyjatkami, cala gierkowka, to wlasnie takie ograniczenia
                                  na strategicznych skrzyzowaniach z polnymi drogami :-/
                                  • marek.dumle Re: tiges 26.01.09, 23:39
                                    > Stalem grubo
                                    > ponad 40 min i nie skorzystal z tej drogi NIKT. Ani z lewej, ani z
                                    > prawej. Nikt tez w nie nie skrecil.

                                    No i niestety co do niektórych "skrzyżowań" masz rację.
                                    A najciekawsze kto dopuścił (i za ile) na powstanie
                                    takich "skrzyżowań"?
                      • tiges_wiz Re: tiges 26.01.09, 21:57
                        > z reka na sercu jaka masz predkosc na tej trasie? Jedziesz caly czas
                        > 70?

                        zwalniam silnikiem przez ograniczeniem do 70 i po minieciu skrzyzowania
                        przyspieszam do 100 (wiesz .. skrzyzowania zakazy odwoluja ;) ).. bo tam 100
                        mozna na calkiem sporym odcinku.
                        • iberia.pl Re: tiges w taki razie nie uwierzysz 26.01.09, 22:03
                          ale robie dokladnie tak samo, z ta roznica, ze czasem jade o te 20km
                          szybciej.
                          • tiges_wiz Re: tiges w taki razie nie uwierzysz 26.01.09, 22:06
                            nie rozumiem .. czemu mam nie wierzyc .. o co chodzi?

                            ja nie jade szybciej bo lubie jak auto pali 6 na trasie a nie 8 nawet jak ma
                            silnik 2.4 ;)
                  • jane14 Re: Durczok cd. 26.01.09, 17:52
                    marek.dumle napisał:

                    > Ja na widok wywieszki "Kontrola Radarowa" mimowolnie szukam wzrokiem
                    > fotoradaru, a nie dziecka na szosie. Tak działa moja podświadomość.
                    > I obawiam się, że niejeden kierowca "tak ma".

                    Pewnie tak.
                    Dokładnie tak samo jak gdy w parku pojawia się (szkoda, że rzadko) patrol
                    policji. Wtedy wiadomo cześć szybciej czy wolniej opuszcza park, a cześć dopiero
                    wtedy puszcza tam dzieci.
                    • marek.dumle Re: Durczok cd. 26.01.09, 23:18
                      Co nie zmienia faktu, że fotoradar koncentruje kierowcę głównie na
                      fotoradarze. Kierowca bardziej myśli o punktach, niż o ryzyku
                      potrącenia pieszego.
                      • jureek Re: Durczok cd. 26.01.09, 23:24
                        marek.dumle napisał:

                        > Co nie zmienia faktu, że fotoradar koncentruje kierowcę głównie na
                        > fotoradarze. Kierowca bardziej myśli o punktach, niż o ryzyku
                        > potrącenia pieszego.

                        Mów za siebie. Ja fotoradary olewam.
                        Jura
                        • marek.dumle Re: Durczok cd. 27.01.09, 20:13
                          jureek napisał:

                          > Mów za siebie.

                          Nie uzurpuję sobie prawa do wypowiadania się za wszystkich
                          kierowców. Natomiast twierdzę, że wielu kierowców, zwłaszcza jak
                          złapie parę punktów ma ten sam problem co ja.
                  • iberia.pl Re: Durczok cd. 26.01.09, 20:53
                    marek.dumle napisał:

                    > Ja na widok wywieszki "Kontrola Radarowa" mimowolnie szukam
                    wzrokiem
                    > fotoradaru, a nie dziecka na szosie. Tak działa moja
                    podświadomość.
                    > I obawiam się, że niejeden kierowca "tak ma".

                    dokladnie, szukam wzrokiem gdzie stoi pudlo....baaardzo
                    to "bespietrzne" jest .
                • emes-nju Re: Durczok cd. 26.01.09, 17:06
                  tiges_wiz napisał:

                  > oczywiscie ze przed nosem bo musze hamowac hamulcami, a ja wole
                  > silnikiem ...
                  > czesto hamowanie jest nieadekwatne do sytuacji, wrecz paniczne ...

                  I do tego kazdy kolejny hamujacy dorzuca do tematu swoja odrobinke
                  paniki (wynikajacej z opoznienia) i, w GESTYM RUCHU (rzecz na
                  gierkowce powszechna), powstaje cofajaca sie fala.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka