Idioci drogowi

14.02.09, 14:01
Wyobrazcie sobie taka sytuacje. Na prawym pasie stoi auto, na ktore ladowane sa pnie wielkiego drzewa, ktore wycieto na poboczu. Tworzy sie, co naturalne, maly korek. Z przeciwka jedzie ciezarowka, ktora juz od bardzo dawna sygnalizuje zamiar skretu w lewo, co wiarze sie z koniecznoscia przeciecia tworzacego sie korka za ciezarowka od drzewa. W lusterku obserwuje co robi kierowcy za mna. Otoz nie puszczaja ciezarowki. Ciagnie to za soba powiekszanie sie korka za skrecajaca ciezarowka. Tu kolejny przyklad bezmyslnosci. Ten korek zatrzymuje sie na wysokosci ciezarowki od drewna, uniemozliwiajac jej ominiecie. Mamy cudowny drogowy pat. Korek za ciezarowka od drewna zamknal sie na amen i sie powieksza, korek za zablokowana, skrecajaca ciezarowka powieksza sie i uniemozliwia zrobienie jej miejsca do skretu, bo nie mozna ominac ciezarowki od drewna. Oczywiscie najprostszym sposobem rozladowania pata jest zaniechanie skretu, ale w sumie nie dziwie sie kierowcy ciezarowki, ze nie chce tego zrobic. To nie osobowka, ktora zawroci sobie gdzies tam i od drugiej strony zaatakuje swoja boczna uliczke.

A najlepsze jest to, ze dzieje sie to na dobrze widocznym ze wszystkich stron odcinku drogi. Nawet zastanawialem sie z daleka czy nie puscic tej ciezarowki. Ale tu akurat tych bocznych uliczek bylo sporo i z tak daleka nie potrafilem ocenic gdzie sie zatrzymac. Gdybym zatrzymal sie za wczesnie, jestem pewny, ze jakis mundry zaraz by mnie ominal i i tak zablokowal droge skretu. Pozostawilem wiec puszczenie tej ciezarowki tym, ktorzy beda widzieli gdzie ta ciezarowka ma zamiar jechac. No i obserwowalem jak powolutku i konsekwentnie korek sie zamyka na wysokosci stojacej juz (wiec wskazujacej gdzie skreca) ciezarowki.

I tak sie zastanawiam. To byl typowy objaw bezmyslnosci drogowej. Ciekawe ile wypadkow bierze sie z tego. Rowniez tych, gdzie nadmierna predkosc miala swoj udzial w zdarzeniu. Skoro bowiem ludzie zachowuja sie tak idiotycznie na prostej drodze, nalezy sie spodziewac, ze czesc z nich to wlasnie ci idioci, ktorzy ogranizenia predkosci ignoruja z zasady, bez najmniejszego obejrzenia realiow.
    • staszek585 Re: Idioci drogowi 14.02.09, 14:38
      No i sam sobie odpowiedziałeś. I dlatego tak ważne jest zmienianie mentalności
      kierowców. By na tych drogach, które mamy, poruszać sie w miarę bezpiecznie,
      rozsądnie i płynnie.
      P.S.
      Kierowca może tylko przyhamować, przyspieszyć lub skręcić.
      Jak ważne by wiedział, kiedy i co zrobić.
      Więcej uprzejmości i życzliwości :-)
      • edek40 Re: Idioci drogowi 14.02.09, 14:49
        > Więcej uprzejmości i życzliwości :-)

        To jasne.

        Mnie wzruszyl brak myslenia graniczacy z zanikiem instynktu samozachowawczego. Sa ludzie, ktorzy prochu nie wymysla. Sami nie dojda do tego, ze ich zachowania moga prowadzic do dalego idacych konsekwencji. Sa to zapewne ludzie, ktorych "myslenie" sprowadza sie do tepych odruchow. Obawiam sie, ze na nich fotoradary nie beda przeszkoda. Takie tepaki wyucza sie gdzie one stoja i beda jezdzic od radaru do radaru. Potrzebna jest akcja prostymi slowami (ale nie tak naiwnymi jak bajki dla trzylatkow - nawet tepak dostrzeze, ze traktuje sie go niepowaznie) informujaca o zagrozeniach ruchu i o konsekwencjach pozornie niewinnych zachowan. Tak w sferze kultury na drodze, jak i szeroko rozumianego bezpieczenstwa. Mysle, ze da rade zrobic takie akcje, po ktorej tacy mistrzowie intelektu po przekroczeniu pewnej predkosci beda wszystko widzieli na czerwono ;) Taki "odruch Pawlowa" na drodze.

        Jest to o tyle wazne, ze badania dowodza, ze ludzie z wyzszym IQ maja mniej wypadkow, a te w ktorych uczestnicza maja mniej tragiczne skutki. Znaczy sa to ci, ktorzy daliby rade wymyslic proch. A co ze spora grupa bezmyslnych?
        • staszek585 Re: Idioci drogowi 14.02.09, 15:31
          Zgadzam się z Tobą.
          Z jednym wyjątkiem: podobno najlepiej jeżdżą Ci przeciętnie inteligentni.
          Podobno tak wynika z badań.
          Co do reszty masz rację. Zadziwiający brak myślenia wśród niektórych.
          Chociaż może czasem zagapienie, niepewność.
          Też mi się marzą programy uświadamiające kierowców, wyjaśniające sytuacje na
          drogach, zmiany przepisów.
          No i sytuacje typowe, częste, ale nieprawidłowe.
          No i żeby to było na bieżąco. Bez akcji, chwalenia się co to zrobiliśmy.
          • tomek-u Re: Idioci drogowi 14.02.09, 20:25
            Po co zmieniać przepisy może należało by zacząć respektować te które są.A mózgu
            do myślenia i przewidywania-co widocznie niektórym sprawia ból.
            • staszek585 Re: Idioci drogowi 15.02.09, 19:48
              Tomku-u. Nie postulowałem zmieniania przepisów. Chodziło mi tylko o to, aby po
              zmianie przepisów (o ile taka będzie) szczegółowo i dokładnie poinformować o tym
              wszystkich.
      • babaqba Re: Idioci drogowi 15.02.09, 00:39
        staszek585 napisał:

        > No i sam sobie odpowiedziałeś. I dlatego tak ważne jest zmienianie mentalności
        kierowców. (...)

        Eeee tam, takie hasełko. Kierowcy są tacy, jak Polacy: kłótliwi, niechętni
        innym, zaczepni, złośliwi i zazdrośni. Kilkustet lat mądrych rządów by trzeba,
        aby naród się zmienił. Jak na razie jesteśmy ukształtowani przez życie w
        nieprzyjaznym państwie, które każdego traktuje jak przestępcę a priori. Ale sami
        je takim stworzyliśmy, bo wiemy, jacy jesteśmy. Zaklęty krąg. Dla zdrowia
        psychicznego lepiej obserwować go przez szkiełko telewizora gdzieś z daleka.
        • inguszetia_2006 Re: Idioci drogowi 15.02.09, 11:03
          babaqba napisała:

          > staszek585 napisał:
          >
          > > No i sam sobie odpowiedziałeś. I dlatego tak ważne jest
          zmienianie mental
          > ności
          > kierowców. (...)
          >
          > Eeee tam, takie hasełko. Kierowcy są tacy, jak Polacy: kłótliwi,
          niechętni
          > innym, zaczepni, złośliwi i zazdrośni. Kilkustet lat mądrych
          rządów by trzeba,
          > aby naród się zmienił. Jak na razie jesteśmy ukształtowani przez
          życie w
          > nieprzyjaznym państwie, które każdego traktuje jak przestępcę a
          priori. Ale sam
          > i
          > je takim stworzyliśmy, bo wiemy, jacy jesteśmy. Zaklęty krąg. Dla
          zdrowia
          > psychicznego lepiej obserwować go przez szkiełko telewizora gdzieś
          z daleka.
          Witam,
          O cholera;-)Dorzucę jeszcze jeden element. Polacy kochający na zabój
          rodzinę i czczący ją ponad wszystko inne, zamykają się w czterech
          ścianach i siedzą tam niczym w twierdzy. Przestają utrzymywać
          kontakty towarzyskie i stają się obrzydliwie mieszczańscy. Taki
          kopeć na ścianie itd. Jak idę z kimś na piwo, to jest to kolega -
          kawaler;-D On przynajmniej nie truje, że gaz podrożał i prąd idzie w
          górę;-D
          Pzdr.
          Inguszetia
    • 0rwell Re: Idioci drogowi 14.02.09, 23:21
      Trudno nie zgodzic się z czym kolwiek co napisałeś.
      A co byś powiedział o takim kierowcy:

      www.youtube.com/watch?v=QDC3zCZ0eyo
      Taki manewr jest dosyc częsty, i to nie tylko w wykonaniu kierowców
      ciężarówek, głównie zjawisko obejmuje osobówki (ich jest więcej).

      Dla mnie to jest jazda na pałę - "nie widze co jest z przodu, ale
      jadę. Nie widze, ale nie zwalniam. I dystans mi nie potrzebny.
      Zjezdzam na lewo, jakby cos jechało z przodu - musi zwolnić,
      niestety tak wyszło, ale to najzupełniej normalna sytuacja, bez
      ryzyka nie ma jazdy. Jeszcze bym stracił cenne sekundy a to byłby
      dopiero koszmar!"

      Takie myślenie.
      • tomek854 Re: Idioci drogowi 14.02.09, 23:40
        To prawda, ale weź pod uwagę jedną rzecz:

        Jedziesz za takim TIRem z prędkością umożliwiającą bezpieczne zatrzymanie się
        kiedy on zahamuje, czyli teoretycznie wszystko jest OK.

        Ale on się NIE ZATRZYMUJE. On z nienacka i bez ostrzeżenia omija przeszkodę nie
        zmniejszając prędkości. W momencie w którym on to robi do przeszkody masz ok 20
        metrów - długość TIRa plus ta odrobina, nie wiem, ze dwa metry wcześniej kiedy
        on zjeżdża na sąsiedni pas. Nie ma szans się zatrzymać, szczególnie jeśli
        jedziesz takim ciężkim pojazdem.

        Moim zdaniem w zaistniałej sytuacji winnym jest (pomijając przygłupich
        policjantów, którym miejsca nie brakuje i mogliby swobodnie nakazać zatrzymanemu
        kierowcy zjechać na bok) kierowca białej cięzarówki.

        Dlaczego? Bo nie używał (a przynajmniej na filmie tego nie widać) kierunkowskazu.

        Gdybym to ja jechał czerwoną ciężarówką i zobaczyłbym że biały TIR włącza lewy
        kierunkowskaz z odpowiednim wyprzedzeniem wiedziałbym co się święci i mógłbym
        zwiększyć odstęp albo się wychylić i zobaczyć czy i ja będę w stanie ominąć
        przeszkodę albo czy po prostu nie ma w pobliżu skrzyżowania na którym on będzie
        skręcał.

        W takiej jednak sytuacji on nagle zmienia pas ruchu bez żadnego ostrzeżenia i
        pozostaje mi do wyboru wymusić pierwszeństwo na osobówce w sposób widoczny na
        filmie albo rozjechać policjanta. Ja wiem, że to wygląda wolniutko na filmie,
        ale uwierz mi, że próba ostrego hamowania zestawem w takiej sytuacji nie
        zakończyła by się szczęśliwie.
        • sokolasty Re: Idioci drogowi 15.02.09, 10:17
          A dzielni policjanci z niezmąconym spokojem wypisują mandat, prawdopodobnie za
          przekroczenie...
        • 0rwell Re: Idioci drogowi 17.02.09, 00:05
          tomek854 napisał:

          > To prawda, ale weź pod uwagę jedną rzecz:
          >
          > Jedziesz za takim TIRem z prędkością umożliwiającą bezpieczne
          zatrzymanie się
          > kiedy on zahamuje, czyli teoretycznie wszystko jest OK.

          Bez względu na to za jakim jadę pojazdem, utrzymuję taki dystans,
          który pozwoli mi się zatrzymać, choćby ten samochód zatrzymał się
          natychmiast (czołówki się zdarzają). Nie tylko na wypadek jego
          hamowania. Bo on może coś ominąc/wyprzedzić, z lub bez kierunku (nie
          ma to większego znaczenia). Moze wykonać inny niespodziewany manewr.
          Inne sytuacje nie przychodza mi w tej chwili do głowy, ale zawsze
          mam czas na reakcję, hamowanie, podjęcie decyzji.

          Kilka lat temu jechałem z ojcem Polonezem. Jechalismy w szeregu
          samochodów z prędkością 90 na godzinę. W pewnym momencie samochodem
          bujneło i jednocześnie usłyszałem uderzenie. Okazało się ze
          wyprzedziliśmy rowerzystę, urywając przy tym lusterka z wymijanym
          samochodem (lusterko się złożyło, tylko wyleciało zbite zwierciadło).
          Ojciec się wkurzył, musiało mu tetno podskoczyć. Mówił, że ten dupek
          przed nim nie włączył kierunku i przez to mało brakowało a... No
          dobra, tylko co by to zmieniło gdyby on włączył ten kierunek? ja od
          tamtej pory zachowuję dystans. Utrzymywanie go nie oznacza bycia
          zawalidrogą i gorszych czasów w trasie. A ojciec jak jeżdził, tak
          jeździ dalej.

          Odrobinę większy odstęp od białej ciężarówki i kierowca czerwonej by
          nie zrobił tego co zrobił. Nie wiem ile jest prawdy w tym
          stereotypowym sloganie "kierowca tira czuje się królem szosy" bo
          jest duży, ciężki i w zderzeniu nie złoży się tak jak osobówka, ale
          jazda na zderzaku drugiego tira to chyba takie troche liczenie na
          to, że z nim żaden uczestnik drogi woli nie zaczynać, oraz na to, ze
          jak tir ciężki, to tak od razu nie zahamuje, więc jest bezpiecznie,
          zawsze można za nim zdążyć zahamować. Zero przewidywania, że może
          być cos do ominięcia. A zawodowiec powinien umieć przewidywać.
          • tomek854 Re: Idioci drogowi 17.02.09, 14:11
            W sumie masz rację, ale jest jedno "ale".

            W polskich warunkach jadąc ciężarówką i chcąc zachować bezpieczną odległosć to
            byś chyba do tyłu musiał jechać, bo jak tylko zostawisz sobie bezpieczny odstęp
            to zaraz Ci się pięciu wtryni...
            • 0rwell Re: Idioci drogowi 17.02.09, 19:10
              Tak, na polskich drogach to normalne, że jak ciężarówki trzymają
              odstęp, to ktos cię wciska i często trzeba im jeszcze robić miejsce,
              bo nie będą mieli się gdzie schowac (wystarczy że 2 osobówki
              wyprzedzają 2 ciężarówki, pierwszy wyprzedzający zmieści się w lukę
              a drugi przeżywa szok i zaskoczenie, bo z przodu jedzie samochód a
              tu nie ma gdzie się wcisnąć; nie mozna powiedziec że wyprzedzał
              prawidłowo ani w świetle przepisów ani niepisanych zasad
              bezpieczeństwa/zdrowego rozsądku).

              Osobiście nie widze potrzeby wyprzedzania tira który leci 90 na
              godzinę, a tym bardziej kolumny tirów. Nie mam nic przeciwko temu
              żeby tyle jeździły, bo to nawet lepiej - nie robią się za nimi korki.

              Jednak w tym przypadku za kierowcą czerwonej ciężarówki nic nie
              jechało, więc nie musiał tak uparcie pilnowac tego swojego miejsca w
              szeregu. Wydaje mi się, że na drodze trzeba być elastycznym zamiast
              trzymać sztywno mały odstęp, żeby się nikt nie wciskał, bo to już
              chyba podchodzi pod rutynę.
              • tomek854 Re: Idioci drogowi 17.02.09, 22:55
                Jak dla mnie to on jedzie w rozsądnej odległości jak na tą prędkość - weź pod
                uwagę że to teren zabudowany i policja z radarem stoi.

                Owszem, mógłby jechać 200 m za poprzednikiem, a jeszcze bezpieczniej gdyby w
                ogóle zaparkował i poszedł piechotą.

                Nie przesadzajmy. Owszem, MÓGŁ jechać dalej. Ale jak dla mnie winę ponosi
                kierowca białego TIRa za nieużywanie kierunkowskazu. Jadąc za poprzednikiem
                spodziewam się, że będzie używał kierunkowskazów aby mi pokazać co robi albo że
                zobaczę jego stopy jak zacznie hamować.
      • kozak-na-koniu Re: Idioci drogowi 15.02.09, 09:06
        Zadziwia mnie upór, z jakim atakuje się kierowców TIRów. Wczoraj, w
        bardzo podobnej sytuacji omal nie walnąłem się czołowo z "wypasioną"
        bryką koloru czarnego na warszawskich numerach...
      • edek40 Re: Idioci drogowi 15.02.09, 10:17
        > Dla mnie to jest jazda na pałę - "nie widze co jest z przodu, ale
        > jadę. Nie widze, ale nie zwalniam. I dystans mi nie potrzebny.
        > Zjezdzam na lewo, jakby cos jechało z przodu - musi zwolnić,
        > niestety tak wyszło, ale to najzupełniej normalna sytuacja, bez
        > ryzyka nie ma jazdy. Jeszcze bym stracił cenne sekundy a to byłby
        > dopiero koszmar!"

        A nie widzisz tu dwoch zupelnie innych rzeczy:

        1. policja, ktora zaweza i tak za waska droge

        2. lichosc tej szosy az boli; widok kilku TIRow na tej drozynie tylko poglebia uczucia depresyjne, towarzyszace widokowi tej "tranzytowej" szosy (nawet jesli nie jest ona w zamierzeniu tranzytowa, mogla sie nia stac na skutek "uplynniania" ruchu na tej troszke choc szerszej)

        Nie twierdze, ze kierowca drugiego zachowal sie jak nalezy. Przede wszystkim jednak twierdze, ze niejasne zachowanie tego z przodu czesto bywa przyczyna klopotow. W tej sytuacji juz pierwszy wjechal kontrowersyjnie, widzial w lustrach (bo ciezarowcy ich uzywaja) TIRa za soba. Powinien zwolnic, dajac sygnal temu z tylu, ze cos sie dzieje. On wybral opcje "ja sie zmieszcze". Zwaz, ze pelny obglad sytuacji kierowca drugiego TIRa mialby, gdyby siedzial jak w "angliku" - tu pelna ocene zaslanial mu pierwszy matol.

        Generalnie - taka sytuacja nie malaby miejsca, gdyby szosa byla przystosowana do tej wielkosci aut. Dramat pogorszyli policjanci.
        • tomek854 Re: Idioci drogowi 16.02.09, 13:13
          Ad 2: kierowca białego TIRa nie musi zwalniać. To niepotrzebne zużycie paliwa.
          Tymbardziej, ze jak widać on się zmieści.

          Ale powinien użyć kierunowskazu aby zasygnalizować temu z tyłu, że przejeżdża na
          drugą stronę jezdni i to wtedy tego z tyłu głowa czy się zmieści, czy musi zwolnić.
        • 0rwell Re: Idioci drogowi 16.02.09, 23:30
          edek40 napisał:

          > 1. policja, ktora zaweza i tak za waska droge

          Równie dobrze może to być bryczka która prawie stoi w miejscu
          zawężając i tak wąską drogę.

          > 2. lichosc tej szosy az boli; widok kilku TIRow na tej drozynie
          tylko poglebia
          > uczucia depresyjne, towarzyszace widokowi tej "tranzytowej" szosy
          (nawet jesli
          > nie jest ona w zamierzeniu tranzytowa, mogla sie nia stac na
          skutek "uplynniani
          > a" ruchu na tej troszke choc szerszej)
          > Generalnie - taka sytuacja nie malaby miejsca, gdyby szosa byla
          przystosowana do
          >tej wielkosci aut.

          Jeśli ten kierowca popada w depresję bo nie ma 2 pasów w jedną
          stronę, to czy on się nadaje do tej roboty? Nic mnie to nie
          obchodzi, ze się zestresował i już komuś siedzi na ogonie bo musi
          wyprzedzić (tam wszyscy jechali przepisowo sznureczkiem, a koleś
          chyba nie wiedział o partolu, bo mimo że patrol był, on najwyraźniej
          się spieszył, i jeszcze światła miał wyłączone, chyba nie dostał za
          to mandatu jeszcze).

          > Powinien zwolnic, dajac sygnal temu z
          > tylu, ze cos sie dzieje.

          Z jednym nie mogę sie zgodzić: skoro siedzi wysoko i widzi, że sie
          zmieści, to po co zwalniać? Niemniej kierunek koniecznie, choć z
          kolei na tym filmiku kierunek był czy nie - trudno powiedzieć.
          Spojrzenie w lusterko, odpowiednio wcześnie kierunek, a jak ten z
          tyłu siedzi na ogonie niech sam się martwi, to on odpowiada za swoją
          jazdę, siłą woli go nie powstrzymam.

          > Zważ, ze pelny obglad
          > sytuacji kierowca drugiego TIRa mialby, gdyby siedzial jak
          > w "angliku"

          A jeszcze pełniejszy gdyby kierowca poprzedzający miał kamerę
          skierowaną na drogę przed nim i nadawał do tego drugiego sygnał z
          obrazem.
          • tomek854 Re: Idioci drogowi 17.02.09, 22:56
            > Równie dobrze może to być bryczka która prawie stoi w miejscu
            > zawężając i tak wąską drogę.

            Nierównie dobrze.

            Bo bryczka poruszając się ma obowiazek robić to po jezdni lub utwardzonym
            poboczu. Natomiast nie ma obowiązku parkowania na jezdni.

            Równie dobrze mógłbym to być zaparkowany ja, ale nie byłbym, bo nie lubię
            utrudniać ruchu.
      • nazimno Zwroc uwage, dlaczego wspomniany 16.02.09, 18:50
        idiota wyjezdza na pas ruchu z naprzeciwka.

        On chyba OMIJA jakis pojazd kontrolowany wlasnie przez
        moralicje obywatelska, zwana tez policja.
        Tak mniej wiecej pomiedzy 8 a 9 sekunda materialu video.

        • nazimno Najlepiej widac w 12 sekundzie... 16.02.09, 18:53
          Stoi tam sobie taki moralicjant w kamizelce odblaskowej.
        • nazimno O cholera, wchodzac w sam srodek 16.02.09, 19:03
          bez szczegolowego przejrzenia poprzednikow, odkrylem to, co juz zostalo odkryte
          przez sokolastego z sokolim okiem.


          • 0rwell Re: O cholera, wchodzac w sam srodek 16.02.09, 22:15
            Tak, omija policjanta. Mogłoby się wydawac że np. chce wyprzedzić a
            potem się rozmyśla, lecz w tym wypadku - omijanie.
        • habudzik Re: Zwroc uwage, dlaczego wspomniany 17.02.09, 00:36
          Winna jest oczywiście policja , prawda . Bo to policja kazała kierowcy tira nie
          ustąpić pierwszeństwa , prawda ? Debil !!!
          • nazimno Habudziku, ty powinienes sie leczyc. 17.02.09, 14:28
            Jezeli policja robi na drodze kontrole, to powinno sie to odbywac
            w sposob niezagrazajacy ruchowi pojazdow.
            Aby nie prowokowac wypadkow - po prostu.

            ****
            Od kiedy swoje posty podpisujesz slowem "debil!!!" i po co az
            w Twoim podpisie trzy wykrzykniki?

            O tym, kim jestes, wiedza tu wszyscy, nawet BEZ wykrzyknikow.

            • habudzik Re: Habudziku, ty powinienes sie leczyc. 17.02.09, 16:31
              nazimno napisał:

              > Jezeli policja robi na drodze kontrole, to powinno sie to odbywac
              > w sposob niezagrazajacy ruchowi pojazdow.

              I nie zagrażało do momentu gdy kierowcy nie zaczęli wymuszać .
              • tomek854 Re: Habudziku, ty powinienes sie leczyc. 17.02.09, 22:58
                Znowu się czepiasz słówek:
                - powinno sie odbywać tak żeby kierowcy nie mieli powodu do wymuszania
                - powinno się to odbywać tak, żeby kierowcom nie przeszkadzać w jeździe prosto
                - powinno się to odbywać tak, żeby nie stwarzać utrudnień dla ruchu.

                Wybierz sobie jedno.
    • tomek854 Re: Idioci drogowi 14.02.09, 23:33
      Ech, ale to jest normalka.

      Do tego nie potrzeba w ogole zadnego ladowania drewna.

      Wyobraz sobie skrzyzowanie, na ktorym ja (jadący ciężarówką) oraz samochód
      osobowy z przeciwka chcemy skręcić w prawo (rzecz dzieje się w UK, więc na nasze
      to będzie w lewo).

      Pech chce, że tam gdzie on chce skręcić nie ma miejsca na kontynuwanie jazdy
      (np. wąska uliczka z której już ktoś wyjeżdża i się nie zmieszczą, zamknięty
      przejazd kolejowy (niedaleko mojej niedawnej pracy) czy po prostu korek.

      Co robi taki kierowca? Dojeżdża do środka skrzyżowania i stoi sobie tam z
      włączonym kierunkowskazem.

      Mi w takim momencie nie pozostaje nic innego jak zatrzymać się przed
      skrzyżowaniem i czekać, bo ze względu na wymiary pojazdu nie objadę go ani z
      jednej strony ani z drugiej strony. Tymczasem on stoi i stoi. Za mną tworzy się
      korek a jeżeli są dwa pasy to jeszcze jest zabawniej bo wtedy ten wyjeżdżający z
      bocznej uliczki za chiny nie wyjedzie bo nie widzi, co sie dzieje za mną...

      Po prostu normalka.
      • rekrut1 Re: Idioci drogowi 15.02.09, 11:10
        Moim zdaniem Masz rację(edek40), całkowity brak myślenia za kółkiem.
        Zawsze powtarzam - nie oczekuję pomocy od innych kierowców (która
        jak jest, jest mile widziana),wystarczy jak nie będą przeszkadzać.
        Wczoraj miałem przyjemność skręcać w lewo na drugim skrzyżowaniu.
        Piszę na drugim bo pierwsze było jakieś 100m wcześniej. Zmienia się
        światło, kierowca jadący z naprzeciwka widzi na tym pierwszym
        czerwone światło, powoli majestatycznie rusza, w żółwim tępie
        przejeżdża skrzyżowanie(co się będzie spieszył, tam dalej jest
        czerwone). W efekcie skręt w lewo wykonuję "na czerwonym"(właściwie
        zjazd). A były tylko dwa samochody. Tu też było pole do myślenia.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • edek40 Re: Idioci drogowi 15.02.09, 11:30
          > przejeżdża skrzyżowanie(co się będzie spieszył, tam dalej jest
          > czerwone).

          Juz dawno zauwazylem, ze czesc korkow, a dokladnie ich nieokielznany rozrost, to
          wlasnie zachowanie, ktore opisujesz. Najwieksza wine ponosza, zarabiajacy
          "nasze" pieniadze, idioci od swiatel. Jednak jest jak jest, wiec nalezy jezdnie
          wykorzystywac w pelni, pamietajac o tym, ze za nami rowniez ktos sie spieszy do
          pracy/domu.
    • kos52 przyczyny blokowania 16.02.09, 17:00
      Przyczyny to nie tylko chwilowa bezmyślność - to także brak
      wyraźnego przepisu o zakazie blokowania możliwości ruchu innym.

      Przyczyną jest też definicja skrzyżowania - takie słówko każde w
      konwencji wiedeńskiej a u nas niektóre.

      Przyczyną jest też organizacja ruchu pozwalająca wszędzie skręcać w
      lewo z możliwością blokowania jedynego pasa ruchu?!

      Nie dziwię się kierowcom. Są zachęcani do takich działań brakiem
      czytelnego przepisu jak i organizacją ruchu drogowego.

      Czyli najpierw zmiany w przepisach, potem zmiany w organizacji ruchu
      i w międzyczasie uświadamianie wszem i wobec potrzeby zwiększania
      płynności ruchu a nie jego przerywania.
      pozdr
    • cooba75 Re: Idioci drogowi 16.02.09, 17:47
      Musimy być zawsze pierwsi. Musimy dopiec inny.
      A co do tej sprawy to: art.25 ust.4 pkt 1 PoRD

      4. Kierującemu pojazdem zabrania się:

      wjeżdżania na skrzyżowanie, jeżeli na skrzyżowaniu lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy;
      • kos52 Re: Idioci drogowi 16.02.09, 18:07
        Przytoczony przepis nie reguluje skrętów do strefy zamieszkania,
        dróg wewnętrznych, dojazdów do obiektów przydrożnych, nieruchomości,
        parkingów, dróg gruntowych ...

        Lepiej by było aby regulował oczywiście.
    • niknejm Idiokracja 16.02.09, 19:30
      Była taka głupawa komedia amerykańska "Idiokracja" zakładająca, że
      kolejne pokolenia ludzkie będą ulegać coraz większemu zidioceniu.
      Współczesny nam (całkiem przeciętny) gostek wylądował w tym filmie
      za tysiąc lat od naszych czasów (nieważne jak) i stwierdził, że robi
      tam za mega geniusza.
      Mam wrażenie, że na drogach PL zachodzi właśnie taki proces
      idiocenia. Kiedyś na auto stać było jedynie jednostki obrotne,
      czytaj: w miarę inteligentne. Dlaczego? Ano dlatego, że auto
      kosztowało megaszmal w porównaniu z tym, co teraz (kiedy na
      używanego trupa stać prawie każdego). Efekt? Na drogi trafiają
      jednostki o IQ na poziomie niezbyt bystrego kota. Nie żartuję. I
      widać to w każdej sytuacji... Na przykład takiej jak opisana przez
      załozyciela wątku. Mój przykład z dzisiejszego dnia... Na prawym
      pasie autobus, na środkowym wyładowana ciężarówka, na lewym osobówka
      uskuteczniająca jazdę równoległą z ciężarówką. Przed nimi pustka. I
      tak to sie toczyło wszystko na dłuuugim odcinku. Na szczęście
      autobus zjechał na przystanek. Udało się więc zator wyprzedzić. O
      inteligencji kierowcy ciężarówki nic nie powiem, bo nie widziałem go
      po prostu (choć zapewne nie była zbyt wysoka, sądząc z
      faktu 'wyścigu równoległego' z autobusem). Za kierownica osobówki
      siedział natomiast p....ny dziad o mordzie (bo twarzą się tego
      nazwać nie dało) totalnego kretyna, wpatrzony wyłącznie przed siebie
      (a właściwie - w pięć metrów drogi przed maską własnego auta). On po
      prostu totalnie nie kumał co się wokół niego dzieje, zaś ciąg
      przyczynowo skutkowy dla niego zapewne nie istnieje. Tacy jak ten
      dziad blokują ruch, skręcają nagle z lewego pasa w prawo, zatrzymują
      się na środku ulicy, bo muszą sie zastanowić co by tu zrobić dalej...
      Niestety, takich 'bystrzaków' jest na ulicach coraz więcej :-(
      Idiokracja...
      I nie mówcie mi, że nie każdy musi być mistrzem kierownicy i młodym
      człowiekiem. Nie musi. Byle używał trochę oczu i tego, co ma między
      uszami. A nie interesował się wyłącznie odcinkiem pięciu matrów
      przed maską swojego auta.
      IMHO powinien byc przepis (jak równiez mechanizm wdrozenia go w
      życie przez Policję), na mocy którego jednostki jadące wybitnie
      p...dołowato powinny byc ściągane na bok i odsyłane na ponowny
      egzamin, obejmujący również umiejętność sprawnego (i z głową)
      poruszania się po drogach. Inaczej proces idiocenia będzie
      postępował, a nasze ulice będą jeszcze niebezpieczniejsze i jeszcze
      bardziej zakorkowane.

      Pzdr
      Niknejm
      • inguszetia_2006 Re: Idiokracja 17.02.09, 10:52
        Witam,
        Podpisuję sie pod tym postem.
        "Bystrzak" potrafi wyprowadzić z równowagi tak skutecznie,że ma się
        ochotę przejechać po nim walcem drogowym;-D
        Dorzucę jeszcze jedno bystrzakowate zachowanie.
        Stoi sobie Pan na światłach, zapala się zielone. Pan stoi nadal.
        Kierowcy trąbią. Pan nie jedzie. Pan właśnie spożywa obiad przed
        sygnalizatorem;-D Jest zły,że trąbią, bo on "zaparkował" bezpiecznie
        przed światłami, a agresorzy i furiaci na niego trąbią. Ryk trąb
        jest nie do zniesienia. Pan rusza, zjeżdża na chodnik pięć metrów
        dalej, jest obrażony na cały świat i potem będzie opowiadał,
        że "warsiawiaki" to chamy zbuntowane.
        Pzdr.
        Inguszetia
        • emes-nju Re: Idiokracja 17.02.09, 15:47
          Niestety na drogach nie tylko kierowcy bywaja kretynami...

          Dwie godziny temu niewiele brakowalo, zebym potracil... Eeee...
          Kilka sztuk :-P

          Stalem na czerwonym na srodkowym pasie przed przejsciem (tam nie
          bylo skrzyzowania - tylko przejscie). Zapalilo mi sie zielone i
          powoli ruszylem jako pierwszy (po prawej mialem autobus). W tym
          momencie z prawej na jezdnie (bez patrzenia, prosto pod stojacy
          jeszcze na szczescie autobus) dziarsko weszly dwie panie. Odbilem
          nieco w lewo, trabnalem, a wtedy krzyknela moja pasazerka. Okazalo
          sie, ze z lewej na przejscie wszedl pan z dwoma puszczonymi luzem
          psami - jeden z nich byl juz przed maska i go nie widzialem (na
          sugnalizator patrzylem w prawo i nie widzialem tez jak ten pies
          wbiega na jezdnie). Gdyby nie pasazerka, na pewno bym go przejechal.
          Wlasciciel psow jeszcze lapami machal, ale spokojnie sobie
          przeszedl :-/

          Na szczescie nie jechalem Alfa i ruszalem dosc emerycko...
        • tomek854 Re: Idiokracja 17.02.09, 23:04
          To i ja.

          Ruch lewostronny.

          Skrzyżowanie ze światłami, tuż przed nim pomniejsze skrzyżowanie bez świateł z
          tzw. Yellow Boxem (żółtą kratką przypominającą, że nie wolno wjeżdżać na
          skrzyżowanie jeżeli nie ma za nim miejsca, żeby je opuścić.

          Na prawym pasie stoją auta za yellowboxem i jedno przed yellow boxem. Na lewym
          za yellowboxem stoją a przed yellowboxem nie, co oznacza, że mam możliwość
          skręcenia sobie w lewo w pierwszą uliczkę, co zamierzam uczynić i co sygnalizuję
          odpowiednio wcześniej.

          Tymczasem jadący niemal równolegle ze mną mini widzi, ze na prawym pasie czeka
          na zmianę świateł o jeden samochód więcej niż na lewym, więc ostro przyśpiesza,
          zmienia pas, zmuszając mnie do nieco ostrzejszego hamowania (bo i tak już
          dohamowywałem żeby skręcić) po czym absolutnie zgodnie z przepisami zatrzymuje
          sie PRZED yellowboxem skutecznie uniemożliwiając mi skręt w lewo i zmuszając do
          oczekiwania na zmianę świateł na następnym skrzyżowaniu. Na mój klaskon
          naciśnięty z irytacji odpowiada gwałtownymi gestami zniecierpliwienia "no o co
          chodzi, przecież nie podjadę do przodu bo mi nie wolno"

          Ręce opadają.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja