Dodaj do ulubionych

Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasady

02.03.09, 12:35
Kolizja na rondzie dwupasowym w Radomiu. Skazany kierowca odwołał
się od wyroku do sądu wyższej instancji.
www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
Jakie jest wasze zdanie?
Może wreszcie po ostatecznym wyroku Sądu będzie podstawa do prawnego
uregulowania zasad ruchu na tego typu skrzyżowaniach.
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 02.03.09, 12:39
      W Polsce prawo nie opiera sie na precedensach...
      • trypel Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 02.03.09, 13:17
        hehe a na czym sie opiera...

        z ciekawostek o jakich przekonałem sie ostatnio - każdy WINB (wojewódzki
        inspektorat nadzoru budowlanego) ma prawo do własnej interpretacji prawa
        budowlanego i nikt włacznie z Głównym Inspektoratem Nadzoru Budowlanego nie ma
        prawa zmusić go do takiej a nie innej interpretacji. I w ten sposób pan X z
        miasta Y wymaga czegoś zupełnie innego niż pan Z z miasta A. I to w majestacie
        prawa, w jednym kraju. A Wy tu na przepisy na drogach narzekacie...
        • tomeck3145 Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 02.03.09, 19:49
          > hehe a na czym sie opiera...

          na interpretacjach kodeksów. każdorazowo innych.
          • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 02.03.09, 22:05
            No niestety mamy burdel z rondami. IMO rondo należy traktować jak drogę
            jednokierunkową z szeregiem skrzyżowań z prawej strony, więc dopóki nie zmieniam
            pasa (kręgu), dopóty sobie mogę po nim krążyć. Zjazd z ronda dopuszczalny jest
            tylko z prawego pasa. Tak ja to widzę. Mówienie, że w prawo, lewo czy prosto
            traci sens, kiedy zjazdów jest więcej jak cztery, bo czy będziemy tworzyć
            przepisy dla poszczególnych ich ilości? Tak jedź na rondzie z pięcioma zjazdami,
            tak z czterema, tak z sześcioma? A może też napiszemy osobne artykuły dla
            rożnych kątów, które pokonujemy? IMO przepis powinien zmieścić się w dziesięciu
            wyrazach, wtedy mieściłby się w głowach kierowców, policjantów, instruktorów,
            sędziów, znakologów itp. Sam fakt istnienia tego watku dowoidzi, że jest dziura
            w przepisach. Sam dzisiaj pisałem do gdaki i UM, w którym jest trefne rondo.
            Oczywiście pisać sobie mogę, kto mi broni.
            • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 02.03.09, 22:07
              tomeck3145:
              "na interpretacjach kodeksów. każdorazowo innych"

              Ba, nawet na podstawie takich samych przepisów w takiej samej sprawie różne sądy
              mogą wydać różne wyroki.
              • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 02.03.09, 22:34
                A, jeszcze jedno. Interesuje mnie, czy fakt nagłośnienia kolizji spowoduje
                wymalowanie ronda, czy też nietrzebizm i tumiwisizm wygrają.
            • allegropajew Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 21.12.17, 20:49
              Na szczęście to tylko twoja, nadto nie pokorna (humble, H, pisownia rozłączna konieczna) opinia.
              Tak być powinno (uważam tutaj konwencję genewską za BARDZO DOBRĄ), ale NIE jest.
              Nasza ustawa PoRD określa rondo jako POJEDYNCZE skrzyżowanie. To, że skrzyżowania mają w swoim OBRĘBIE inne skrzyżowania samo w sobie ustawy nie dyskwalifikuje.

              Gościula
    • nazimno O moj Boze, powiedzialaby moja Babcia. 02.03.09, 13:45
      Obawiam sie, ze sad wyzszej instancji tez "nie bedzie wiedziec,
      co powiedziec".

      Problem polega na PoRD i jego lukach. Stad takie zazarte dyskusje na tym forum
      na temat rond oraz wyrobow rondopodobnych.

      Ciekawe, co powiedzialby inny "ekspert".











      • arek103 Wedlug mnie wine ponosi kierowca nr 2 04.03.09, 18:39
        Wedlug mnie wine ponosi kierowca nr 2, zgodnie z polskimi przepisami. A to
        dlatego, ze to rondo tak naprawde jest jednopasmowe (mimo ze jak widac szerokie
        na tyle, ze zmieszcza sie na nim dwa samochody). Nie pownien byl w ogole wjechac
        na to rondo, dopoki kierowca nr 1 nie przejedzie pierwszy po rondzie przed nim.
        Sprawa jest jasna.

        Ciekawsze jest jednak co by bylo, gdyby na rondzie byly dwa pasy? Kto w takiej
        sytuacji ponosi wine? W Polsce bylby to kierowca nr 1 w Skandynawii i tak
        kierowca nr 2.
        • staszek585 Re: Wedlug mnie wine ponosi kierowca nr 2 04.03.09, 22:01
          Arek103
          A kto określił, że pasy ruchu muszą być wyznaczone, a jak nie są to jest tylko
          jeden pas na całej szerokości?
          Pasy ruchu mogą być wyznaczone lub nie wyznaczone znakami. A i tak istnieją.
          A co do drugiej wątpliwości: zdarzenie miało miejsce w Polsce. I sam sobie
          odpowiedziałeś.
          • arek103 Re: Wedlug mnie wine ponosi kierowca nr 2 16.03.09, 01:16
            staszek585 napisał:

            > Arek103
            > A kto określił, że pasy ruchu muszą być wyznaczone, a jak nie są to jest tylko
            > jeden pas na całej szerokości?
            > Pasy ruchu mogą być wyznaczone lub nie wyznaczone znakami. A i tak istnieją.
            > A co do drugiej wątpliwości: zdarzenie miało miejsce w Polsce. I sam sobie
            > odpowiedziałeś.

            To w koncu bylo to rondo dwupasmowe czy jednopasmowe? Bo to od tego zalezy kto
            byl winny.
    • simr1979 Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 02.03.09, 13:46
      Dobrze by było, gdyby opinia przedstawiona przez Pana Eksperta miała umocowanie
      prawne - niestety tak nie jest, a szkoda!
    • beor Gdyby wyrok był inny, wszyscy tu by go chwalili 02.03.09, 14:08
      Gdyby opinia eksperta brzmiała: "winny jest zjeżdżający z ronda", a wyrok sądu
      ją potwierdzał, większość osób na tym forum by mu (i Tobie) przyklasnęła.
      Więcej, używaliby tego wyroku i tej opinii w dyskusjach jako naukowego dowodu,
      że rondo nie jest skrzyżowaniem.

      A tak, kiedy sąd i ekspert mieli odwagę wyciągnąć wnioski z definicji ronda,
      czytasz: "prawo to nie precedensy", "sąd nie wiedział co powiedzieć", "PoRD ma
      luki", albo sakramentalne: "ekspert/sąd nie ma racji; ja mam rację".

      Szkoda, że nikt nie odnosi się do uzasadnień eksperta.
      Moim zdaniem sąd i ekspert mają rację w 100%.
      Dziś wytrąbiłem typka co rondo prawym objeżdżał.
      • derduch.milutki.facio Re: Gdyby wyrok był inny, wszyscy tu by go chwali 02.03.09, 14:20
        beor napisał:

        > Dziś wytrąbiłem typka co rondo prawym objeżdżał.

        Pomimo że do łba by mi nie przyszło objeżdżać rondo prawym pasem bo to debilizm,
        to jakbys sobie tak na mnie "nałóczycielu" potrąbił to albo miałbyś elegancko
        przetarty bok albo twoja mamusia by miała synka bez zęba. Gwarantowane w 100%.

        Co do w/w ronda to wszelkie wywody sa bez sensu z powodu braku wymalowanych
        pasów, ekspertyzy kolejnych biegłych będą zależały wyłacznie od tego kto im płaci.
        • beor Re: Gdyby wyrok był inny, wszyscy tu by go chwali 02.03.09, 14:34
          Nie jestem tak przywiązany do zębów, by nie móc sobie na Twój koszt wstawić nowych.
          Samochód - rzecz nabyta. Jak przytrzesz, to mi go wyremontujesz. I za ubytek
          wartości zapłacisz, i za stres jaki Twoja głupota z pewnością we mnie wywoła.

          Gdzie się spotykamy?
          • derduch.milutki.facio Re: Gdyby wyrok był inny, wszyscy tu by go chwali 02.03.09, 14:57
            beor napisał:

            > Samochód - rzecz nabyta. Jak przytrzesz, to mi go wyremontujesz. I za ubytek
            > wartości zapłacisz, i za stres jaki Twoja głupota z pewnością we mnie wywoła.

            Nie ja a ubezpieczyciel, znizki i tak nie stracę jako że mam zasadniczo pakiety.
            Poza tym czasem warto pare groszy wydać aby tylko mieć radochę.

            > Gdzie się spotykamy?

            No jak to gdzie?! Na rondzie. :-))))))

            Może i jestem psychopatą, może taka osoba jak ja jest niebezpieczna dla siebie i
            innych, prawda jest jednak że przez 21 lat jakie mam prawko i jeżdżę samochodem
            miałem tylko jeden wypadek: przejechałem i fajowo połamałem jednego śmiecia
            który pijany wywalił mi się w nocy przed maskę. Do dzisiaj nie mogę sobie tego
            darować że nie sądziłem się z nim potem o potłuczoną szybe przednią i inne
            pierdoły, cóż, młody i głupi byłem. Poza tym nic, ani psa ani kotka na sumieniu
            nie mam. Wniosek? Jestem najlepszy i wiem wszystko najlepiej a inni są głupsi,
            gorsi i mniej bystrzy. Takie są fakty.
            • sokolasty Re: Gdyby wyrok był inny, wszyscy tu by go chwali 02.03.09, 22:19
              "to jakbys sobie tak na mnie "nałóczycielu" potrąbił to albo miałbyś elegancko
              przetarty bok albo twoja mamusia by miała synka bez zęba. Gwarantowane w 100%."

              Może trochę zluzuj, wystarczy, że nam fotoradary ciśnienie podnoszą, sami się
              nie musimy głupio na sobie odgrywać.
      • nazimno Powaznie, czy kpisz? 02.03.09, 14:24
        Do wydawania orzeczen sadowych nie jest potrzebna odwaga.
        Potrzebna jest logika oraz niesprzeczne przepisy zawarte w
        tzw. PoRD.

        Ja juz w moim zyciu slyszalem tylu "eksperow", ze pozwole
        sobie zauwazyc, ze wiara w gloszone przez nich poglady
        jest symptomem naiwnosci.

        Przyklad? "Eksperci rynkow finansowych".
        Zadnego z tych "ekspertow" na szczescie nigdy nie bralem powaznie.
        Moja portmonetka jest zdrowa dzieki temu.

        Co do "nieomylnosci" sadow to...

        ...lepiej zmilczec ten temat.

        Nie mam zamiaru przekonywac Cie do moich racji.
        Proponuje sie jedynie zastanowic nad kryterium uznania racji.

        Wiara jest dobra do przenoszenia gor.


        • beor Re: Powaznie, czy kpisz? 02.03.09, 14:38
          > Co do "nieomylnosci" sadow to...

          Tak, ja też się o sędziach nasłuchałem.
          O "sędziach stalinowskich" i o królu Salomonie.
          Nie wiem który z powyższych przykładów użyć do oceny wyroku sądu w Radomiu.

          > Proponuje sie jedynie zastanowic nad kryterium uznania racji.
          > Wiara jest dobra do przenoszenia gor.
          A tu to nie rozumiem.

          --
          Nietolerowanie nietolerancji jest NIETOLERANCJĄ.
          • nazimno Paplesz. 02.03.09, 16:22
            Ja napisalem jedynie o logice i tresci przepisow.
            Jezeli Ty tam nie widzisz sprzecznosci, to jest Twoj problem
            oraz Twoich szarych komorek.

            Nie chrzan w tym kontekscie o stalinowcach i zamierzchlej historii.
            To sa typowe objawy bredzenia nie na temat.

            Ty jeszcze wielu rzeczy nie rozumiesz, wiec dygresji o wierze
            rowniez nie zalapales. Tez nie mam zamiaru Ci tego tlumaczyc.

            Ja nie toleruje pewnej cechy u ludzi, ktora to ceche Ty wydajesz sie
            posiadac. I tu masz racje. To jest nietolerancja.

            Ani sedzia ani ekspert - jeszcze dlugo nie beda miec autorytetu.
            Przykladow na to jest dosc.
            • beor Re: Paplesz. 02.03.09, 18:35
              nazimno napisał:

              > Ja napisalem jedynie o logice i tresci przepisow.
              Dobrze zrozumiałeś: ja nie widzę zbyt wielu sprzeczności w PoRD, w tym co
              dotyczy rond. W wypowiedzi cytowanego eksperta też tych zpreczności nie
              zauważyłem. Z resztą, żaden z krytyków tych sprzeczności nie wskazał - może nie
              ma co wskazywać.
              To że Ty widzisz sprzeczności, których nie ma i których nie nazywasz, to Twój
              problem i problem Twoich bliskich, nie mój.

              > Nie chrzan w tym kontekscie o stalinowcach i zamierzchlej historii.
              > To sa typowe objawy bredzenia nie na temat.
              To nie pitol jak pokręcony o ekspertach finansowych. To było na temat ronda?


              > Ty jeszcze wielu rzeczy nie rozumiesz, wiec dygresji o wierze
              > rowniez nie zalapales. Tez nie mam zamiaru Ci tego tlumaczyc.
              Chyba wiem o co Ci chodzi. Czy o to, że racji tego eksperta nikt nie podziela? I
              o to, że wiara w moją rację może mnie przyprawić o wypadek?Jeśli tak, to nie
              zgadzam się z Tobą.


              > Ani sedzia ani ekspert - jeszcze dlugo nie beda miec autorytetu.
              > Przykladow na to jest dosc.
              Tu się zgodzę.
              • sokolasty Re: Paplesz. 02.03.09, 22:20
                ""sędziach stalinowskich""
                Prawo Godwina. Przegrałeś.
                • nazimno Kawa na lawe, beor: 03.03.09, 13:05

                  pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_Godwina
                  • beor Eksperci rynkow finansowych 03.03.09, 13:42
                    Znalazłem to wcześniej.
                    Poczekajmy, za kilka miesięcy ta "definicja" powiększy się z pewnością o
                    odwołania do "ekspertów rynków finansowych" :-)

                    Z resztą, czy aby na pewno zadziałało to "prawo"? Dyskusja żyje.
                    "Definicja" nie mówi o "jakiejkolwiek wzmiance" dotyczącej niemieckiego
                    narodowego socjalizmu, a o porównaniu (zakładam: o porównaniu tematu do
                    nazizmu). Takiego chyba nie było.
                    Skoro nie zrozumiałeś, mogę Ci to jeszcze raz napisać.
                    Ponieważ dezawuujesz opinię eksperta porównując ją do opinii "ekspertów rynków
                    finansowych" [co spełnia założenia "prawa Godwina"], zaprezentowałem od razu dwa
                    możliwe podejścia do wyroku sądu, który tę opinię potwierdza.
                    Można więc uznać, że to "salomonowy wyrok" - powinieneś wiedzieć od czego
                    pochodzi to powiedzenie.
                    Można też uznać, że to wyrok na miarę wyroków sądów stalinowskich: politycznych,
                    zbrodniczych, na zamówienie.

                    Tylko czy ja tu cokolwiek porównuję? Porównywałeś Ty, ja pokazuję możliwości :-))))
                    Czy samo wspomnienie "sądów stalinowskich" jest już zakazane?
                    Ups, sorrry. Już wiem. To nie o Stalina chodzi. Sorry.
                    Salomon był Żydem. Sorry.

                    Powiedz mi jeszcze tak na koniec w zaufaniu: jaki związek z rondem mają
                    "eksperci rynkow finansowych"?
                    • nazimno Wzbudziles sie i paplesz jeszcze tragiczniej 03.03.09, 14:04

                      1.Aluzja do "ekspertow finansowych" miala na celu podkreslenie,
                      ze NAWET tzw. "eksperci" moga sie mylic i robia to w miare
                      ich wlasnych "umiejetnosci".

                      2.O tym, ze i sady sie myla swiadcza liczne apelacje od ich wyrokow.

                      3.W tym celu prawo polskie przewiduje sciezke apelacyjna.
                      Czyli sam ustawodawca zalozyl, ze sedziowie sa OMYLNI.

                      PS
                      Powolywanie sie na terminologie antysemicka swiadczy, ze
                      upadles na glowe, albo tez spotkalo Cie cos porownywalnego,
                      co spowodowalo zaklocenie pracy szarych komorek w Twojej czaszce.
                      Idz wiec raczej do lekarza specjalisty.
                      Zycze skutecznej terapii i wyzdrowienia.
                      • beor Re: Wzbudziles sie i paplesz jeszcze tragiczniej 03.03.09, 14:24
                        Ad. 1
                        Przywołanie przykładów sądu nieomylnego i sądu stronniczego miało na celu
                        podkreślenie, że zawsze można znaleźć głupawe argumenty, by zdezawuować czyjąś
                        opinię (przykład: "eksperci finansowi" jako argument przeciw wszystkim ekspertom
                        świata, którzy myślą inaczej niż Ty).

                        Ad. PS
                        Przywołanie treści "prawa" Godwina miało na celu wyśmianie zarówno tego "prawa"
                        (jakoś Wiki nie podaje "dowodu", a "prawo" to nie jest to też aksjomatem), jak i
                        satysfakcji z jaką użyłeś tego "argumentu".

                        Przy okazji: przecież TY właśnie użyłeś wobec mnie argumentu spełniającego to "z
                        drugiej strony do nazwania kogoś antysemitą".
                        Masz immunitet na "prawo" Godwina?
                        • nazimno Namolnosc & upierdliwosc. 03.03.09, 14:59
                          CTRL-Z
    • jane14 Niczego nie unormuje... 02.03.09, 19:36
      Bo pierwszeństwo normuja przepisy i znaki, a nie rodzaj skrzyzowania.
      A to wybitny przykład gościa który na znaki i przepisy nie uważa
      natomiast o rondzie jako "szczególnym skrzyzowaniu" usłyszał na
      imieninach u cioci zamiast poczytać PORD.
      • sokolasty Re: Niczego nie unormuje... 02.03.09, 22:30
        Jeżeli kierunki ruchu są wyznaczone znakami poziomymi (co nie ma zastosowania w
        omawianym przypadku), to pozostawanie między liniami lub między linią a
        krawędzią jezdni, choćby kierowca jeździł wkoło, nie jest zmianą kierunku.
        Oczywiście Ty możesz mieć inne zdanie, bo może przywołasz inne przepisy.
        • jane14 Re: Niczego nie unormuje... 03.03.09, 09:51
          sokolasty napisał:
          > to pozostawanie między liniami lub między linią a
          > krawędzią jezdni, choćby kierowca jeździł wkoło, nie jest zmianą kierunku.
          > Oczywiście Ty możesz mieć inne zdanie, bo może przywołasz inne przepisy.

          Przepisy juz zostały przywołane a twoja definicja zmiany kierunku byłaby może i
          ciekawa gdyby nie fakt że :
          1) kierowca skręca w lewo wiec zmienia kierunek ruchu.
          2) Nawet wg twojej definicji minął już drugi zjazd a wiec "krawędzie jezdni" już
          mu dwa razy uciekły w prawo. A wiec jedzie cały czas pomiędzy linia i krawędzią
          jezdni ?

          Ale gwoli ścisłości oczywiście mogą być pasy tak namalowane że można sobie bez
          zmiany pasa wkoło jeździć ale ...
          Nawet jeśli nie ma oznaczonych kierunków na pasach dojazdowych, obowiązuje
          zasada jak na każdym skrzyżowaniu (a wiec i na rondach)ze w lewo czy zawracać
          można tylko z lewego pasa.
          A wiec kierowca wjeżdżający prawym pasem na rondo może jedynie pojechać prosto
          lub w prawo, w innym wypadku musi wjechać na rondo lewym pasem. A wiec z tej
          prostej przyczyny kierowca jeżdżący w koło prawym pasem jest "nielegalny"

          • sokolasty Re: Niczego nie unormuje... 03.03.09, 11:51
            "1) kierowca skręca w lewo wiec zmienia kierunek ruchu. "

            Jeżeli nie przekracza linii, to nie skręca. Przecież jeżeli wchodzisz w łuk 180° (np. górskie serpentyny), to nie zmieniasz kierunku, czyż nie?

            O, przykład, tutaj linie przerywane są na całej długości, tak miedzy pasami,jak i po prawej stronie pasa prawego:
            www.zumi.pl/namapie.html?qt=legnica,+rondo+im+bitwy&Submit=Szukaj&long=16.1712098&lat=51.17535&type=2&scale=1
            Tak swoją drogą: jadę od południa, skręcam w drugi zjazd. Jadę w prawo czy prosto?
            • nazimno Pare uwag. 03.03.09, 13:03
              Co do terminologii zwiazanej z ruchem okreznym w skrocie "rondo",
              oznaczonym znakami "trojkat" (ustap pierwszenstwa) + "ruch okrezny", dalej
              uzywam tu slowa "rondo":

              1. Na rondzie nie powinno sie stosowac pojec:
              -----------------------------------------------
              a. skrecac w lewo
              b. skrecac w prawo
              c. jechac prosto

              2. Na rondzie mozna zastosowac pojecia:
              ----------------------------------------
              a. wjechac na rondo
              c. kontynuowac jazde po rondzie
              b. zmienic pas ruchu na rondzie
              c. zjechac z ronda

              I wtedy wszystkie MAGICZNE interpretacje zdechna.
              • simr1979 Re: Pare uwag. 03.03.09, 13:13
                Ależ tak właśnie wygląda stan prawny!
                Przywołany na początku wątku wyrok sądu I instancji oraz wypowiedzi pana eksperta i pana naczelnika wydziału RD należy uznać za zwykłą aberrację, jakkolwiek - podkreślam to - cel ich jest nader zbożny: wyeliminowanie prawopasmowców dookołarondowców... ;
                • nazimno Eksperci do Zimbabwe! 03.03.09, 13:19
                  Tam ich obecnosc niczego juz nie popsuje, nawet, gdyby sie
                  mocno napieli i natezyli.
                  • sokolasty Re: Eksperci do Zimbabwe! 03.03.09, 13:22
                    do nazimno:
                    To co napisałeś w poprzednim poście: lepiej bym nie ujął.
                    • nazimno Amen! 03.03.09, 13:25
                      (dziekuje za wsparcie, pzdr)
              • beor Kilka uwag 03.03.09, 14:10
                Co do terminologii związanej ze skrzyżowaniami (jakimikolwiek: zwykłymi,
                wielopoziomowymi, o ruchu okrężnym, oznaczonymi znakami T-6[x]), to prawo o
                ruchu drogowym (z aktami dodatkowymi dot. np. znaków) jak i język polski zgodnie
                stanowią, że:

                1. jeśli za skrzyżowaniem pojazd znajduje się po lewej stronie od swej pozycji
                przed skrzyżowaniem, to wykonał skręt w lewo
                2. jeśli za skrzyżowaniem pojazd znajduje się po prawej stronie od swej pozycji
                przed skrzyżowaniem, to wykonał skręt w prawo
                3. jeśli za skrzyżowaniem pojazd porusza się tą samą drogą, którą dotarł do
                skrzyżowania, tylko w przeciwnym kierunku (matematycznie: z wektorem skierowanym
                przeciwnie) to zawrócił
                4. jeśli za skrzyżowaniem pojazd porusza się w tym samym kierunku, co przed
                skrzyżowaniem (mat: z tym samym wektorem) to pojechał na wprost.

                Dozwolone są także sformułowania:
                1. wjechać na skrzyżowanie
                2. zjechać ze skrzyżowania
                3. objeżdżać wyspę/plac na skrzyżowaniu
                4. kontynuować jazdę wokół wyspy/placu na skrzyżowaniu
                5. zmieniać pas na skrzyżowaniu

                Innych określeń nie powinno się stosować, jako nieuprawnionych, nie znajdujących
                potwierdzenia w przepisach, wprowadzających w błąd, utwierdzających złe nawyki.
                Wtedy skończą się pozbawione sensu i podstaw w przepisach interpretacje.
                • nazimno Jedna uwaga. 03.03.09, 14:22
                  Juz punkt nr 1. jest brednia w odniesienu do ronda.

                  Jezeli tego nie dostrzegasz, to NIE MAMY o czym rozmawiac.
                  Dlatego koncze bliskie spotkanie z Toba.

                  PS
                  Zastanow sie, zanim zaczniesz bredzic.
                  No i proponuje Ci przejsc na wspolrzedne biegunowe, bo
                  one sa dla ronda bardziej odpowiednie, niz wspolrzedne prostokatne.
                  Buhaha!


                  • beor Re: Jedna uwaga. 03.03.09, 14:32
                    nazimno napisał:

                    > Juz punkt nr 1. jest brednia w odniesienu do ronda.
                    Nie istnieje coś takiego jak rondo. Jest skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Jeśli
                    tego nie rozumiesz, to nie mamy o czym dyskutować.
                    Z osobami, które nie umieją czytać, nie ma sensu dyskutować.

                    Mogę Ci za to poczytać PoRD na głos. Mam wprawę: czytam mojej trzyletniej córce,
                    która tak jak Ty nie umie czytać. Ty też byś to polubił.
                    • nazimno Buhaha! 03.03.09, 14:42
                      Bredzisz jak najety.

                      Jezeli masz rondo z np. 7 odjazdami, to na ktorym z nich skrecasz w lewo/prawo?
                      Czekam na odpowiedz. I przejdz na wspolrzedne biegunowe.

                      Buhahaha

                      PS
                      Wspolczuje dziecku.
                      Biedna istota.
                      • sokolasty Re: Buhaha! 03.03.09, 15:11
                        Beor, tak zapytam, proszę o wytłumaczenie:

                        O, przykład, tutaj linie przerywane są na całej długości, tak miedzy pasami,jak
                        i po prawej stronie pasa prawego:
                        www.zumi.pl/namapie.html?qt=legnica,+rondo+im+bitwy&Submit=Szukaj&long=16.1712098&lat=51.17535&type=2&scale=1
                        1. Jadę od południa, skręcam w drugi zjazd. Jadę w prawo, w lewo czy prosto?
                        2. Jadę od północnego zachodu, zjeżdżam w trzeci zjazd. Jadę prosto czy w lewo?
                        • beor Re: Buhaha! 03.03.09, 15:23
                          Sokolasty, podpowiem Ci, a Ty sam znajdziesz rozwiązanie.
                          Potraktuj to skrzyżowanie, tak jakby nie było tam wyspy na środku.
                          Wg przepisów niczego to nie zmieni.
                          Innymi słowy na skrzyżowaniu krzyżują się dwie drogi (pod kątem sotrym), a
                          zaczyna jedna.
                          I już masz odpowiedź. Widzisz?
                          • sokolasty Re: Buhaha! 03.03.09, 15:33
                            Proszę o odpowiedź, nie podpowiedź. Pytanie nie jest podchwytliwe.
                            • beor Re: Buhaha! 03.03.09, 15:44
                              Odpowiedź też nie była podchwytliwa.
                            • beor Re: Buhaha! 03.03.09, 15:58
                              Nim odpowiem, proszę Ciebie o odpowiedź.

                              maps.google.pl/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=pary%C5%BC&sll=51.662514,16.086516&sspn=0.004472,0.009656&ie=UTF8&ll=48.873706,2.295864&spn=0.004742,0.009656&t=h&z=17
                              Jadąc z północy Rue du Renard w Rue de Rivoli na zachód (dokładnie na
                              zachód-północny_zachód) skręcam w prawo?
                              A jadąc z północy Rue de Renard na zachód-południoy_zachód niepodpisaną ulicę
                              odchyloną o 45 st. na południe od de Rivoli także skręcam w prawo, czy jadę prosto?
                              A idąc z północy wzdłuż Rue de Renard przez Rue de Rivoli w kierunku rzeki (to
                              chyba jest pieszy pasaż) idę prosto, czy skręcam?

                              To oczywiście podchwytliwe pytanie. Ale nie powinno Ci sprawić trudności.
                              • sokolasty Re: Buhaha! 03.03.09, 16:14
                                1. Prawo
                                2. Prosto? Prawo? Cholera wie. Obserwowałbym tambylców w temacie kierunkowskazów.
                                3. Prosto

                                Teraz Ty.
                        • beor Re: Buhaha! 03.03.09, 16:19
                          1. prawo
                          2. prosto (rozważałem jeszcze prawo, ze względu na nazwę, ale jednak "prosto")
                          • sokolasty Re: Buhaha! 03.03.09, 18:41
                            ad. 2

                            Ale przecież tam nie ma 180°, nie jest na wprost.

                            Możesz rozwinąć myśl "(rozważałem jeszcze prawo, ze względu na nazwę, ale jednak
                            "prosto")"?
                            • beor Re: Buhaha! 03.03.09, 19:32
                              Ad 2
                              Moim zdaniem jest 180.

                              "rozważałem jeszcze prawo, ze względu na nazwę, ale jednak "prosto""
                              Przejęzyczyłem się, chodziło mi o "lewo", ze względu na to, że drugi zjazd ma tę
                              samą nazwę co wjazd. Ale doszedłem do wniosku, że przebieg drogi przez
                              skrzyżowanie nie może mieć znaczenia przy ustalaniu kierunków.
                              • sokolasty Re: Buhaha! 03.03.09, 21:25
                                "Moim zdaniem jest 180"

                                A moim ca. 185°, więc jest skręt w lewo. Zresztą nigdy nie ma dokładnie 180, ani
                                90 ani 15 itp. Zawsze jest jakiś błąd wykonania oraz błąd pomiaru.

                                I tym sposobem doszliśmy do ściany. Analogicznie możemy się ścierać w razie
                                kolizji z policją, sądem, ubezpieczycielem. A skąd taki szaraczek jak ja ma
                                wiedzieć patrząc na znak, ile jest radianów do objechania? Raczej nie ma zdjęć
                                lotniczych przed rondami.
                                • beor Re: Buhaha! 04.03.09, 09:29
                                  > A moim ca. 185°, więc jest skręt w lewo. Zresztą nigdy nie ma dokładnie 180, ani
                                  > 90 ani 15 itp. Zawsze jest jakiś błąd wykonania oraz błąd pomiaru.

                                  Zgadzam się. Ta sama prawda opisuje każde skrzyżowanie: nigdy nie ma 180 st. Nie
                                  ma 180 st. gdy się przejeżdża Królewską przez kolejne skrzyżowania, nie ma gdy
                                  się jedzie Marszałkowską od pl. Unii Lubelskiej do pl. Bankowego.
                                  Czy komukolwiek to przeszkadza określać taką jazdę: "prosto", "na wprost"? Nie,
                                  wszyscy tolerują te niedokładności i błędy pomiaru. Więc czemu to się staje
                                  problemem na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym? Zmienia się tolerancja? Na jakiej
                                  podstawie? Z punktu widzenia przepisów dotyczących kierunków (kierunkowskazy,
                                  skręty) nie ma znaczenia czy to zwykłe skrzyżowanie czy skrzyżowanie o ruchu
                                  okrężnym.

                                  Czy nie jest tak, że problemy w poruszaniu się po skrzyżowaniach o ruchu
                                  okrężnym tworzycie sobie sami?

                                  > I tym sposobem doszliśmy do ściany. Analogicznie możemy się ścierać w razie
                                  > kolizji z policją, sądem, ubezpieczycielem. A skąd taki szaraczek jak ja ma
                                  > wiedzieć patrząc na znak, ile jest radianów do objechania? Raczej nie ma zdjęć
                                  > lotniczych przed rondami.
                                  Nie ma ich także przez skrzyżowaniem Marszałkowskiej z Królewską gdy jedziesz do
                                  pl. Bankowego. Jak sobie radzisz z faktem, że Marszałkowska na tym skrzyżowaniu
                                  skręca w lewo, na drugą stronę torów tramwajowych? A przecież to tory biegną tam
                                  prosto, a Marszałkowska. Czy jedziesz do placu Bankowego z pasa do skrętu w
                                  lewo? Czy inni jadą tak samo? Czy dwa środkowe pasy są puste - może powinny być
                                  puste, wszak nie można na tym skrzyżowaniu pojechać "prosto" (to byłoby wprost
                                  do parku)?
                                  • sokolasty Re: Buhaha! 04.03.09, 10:56
                                    Ale to Ty napisałeś, że wektor, że na wyjściu po prawej/lewej stronie od
                                    wejścia. Teraz się okazuje, że jednak na wprost to nie tylko 180°, są jakieś
                                    odchyłki. Jakie? Jak mamy duże SoRO i n-ty zjazd jest na kącie 175, a następny
                                    na 185? Który zjazd jest lewo, który prawo, który prosto? A może oba są prosto?

                                    To może wyglądać na aptekarstwo, ale dążę do konsensusu w sprawie uniwersalnych
                                    zasad, które można zastosować na każdym SoRO, niezależnie ile ma zjazdów, pod
                                    jakimi kątami itp.

                                    Zwróć uwagę, że fikuśne skrzyżowania są wymalowane, kierunki jazdy itp. SoRO nie
                                    każde.

                                    I prośba: jak podajesz jakieś skrzyżowanie do rozpatrzenia, podawaj link do
                                    niego (najlepiej zdjęcia lotniczego).
                                    • beor Re: Buhaha! 04.03.09, 11:55
                                      Królewska (na południe od drzew):
                                      www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Warszawa,+Kr%F3lewska&Submit=Szukaj&long=21.011858&lat=52.239484&type=2&scale=3

                                      Marszałkowska X Królewska
                                      www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Warszawa,+Kr%F3lewska&Submit=Szukaj&long=21.0070814&lat=52.23816&type=2&scale=1
                                      Spójni (Warszawa, Zacisze)
                                      www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Warszawa,+sp%F3jni&Submit=Szukaj&long=21.065174&lat=52.281448&type=2&scale=1
                                      Ja też chciałbym konsensu. Tyle, że inaczej go sobie wyobrażam.
                                      Dlaczego oczekujesz uniwersalnych zasad tylko dla SOROów. Jeśli już czegoś
                                      szukać, to uniwersalnych zasad dla wszystkich skrzyżowań: zwykłych, SORO,
                                      wielopoziomowych, z łamanym pierwszeństwem itd.
                                      Na razie nie widzę uniwersalnych zasad nawet dla wąskiej grupy zwykłych
                                      skrzyżowań, więc czemu miałyby istnieć takie zasady dla SORO?
                                      • sokolasty Re: Buhaha! 04.03.09, 12:17
                                        "Dlaczego oczekujesz uniwersalnych zasad tylko dla SOROów. "

                                        Jakoś o innych skrzyżowaniach nie rozmawiamy, IMO dlatego, że nie wzbudzaja
                                        kontrowersji.

                                        "Jeśli już czegoś szukać, to uniwersalnych zasad dla wszystkich skrzyżowań:
                                        zwykłych, SORO, wielopoziomowych, z łamanym pierwszeństwem"

                                        Zwykłe: zasada prawej ręki, chyba, że stoi znak;
                                        wielopoziomowe: tzn. jakie, bo nie wiem, o co kaman;
                                        Z łamanym pierwszeństwem: nie potrzebujesz uniwersalnej zasady, bo jest znak.
                                        • beor Re: Buhaha! 04.03.09, 12:58
                                          > "Dlaczego oczekujesz uniwersalnych zasad tylko dla SOROów. "
                                          > Jakoś o innych skrzyżowaniach nie rozmawiamy, IMO dlatego, że nie wzbudzaja
                                          > kontrowersji.

                                          > "Jeśli już czegoś szukać, to uniwersalnych zasad dla wszystkich skrzyżowań:
                                          > zwykłych, SORO, wielopoziomowych, z łamanym pierwszeństwem"
                                          > Zwykłe: zasada prawej ręki, chyba, że stoi znak;
                                          > wielopoziomowe: tzn. jakie, bo nie wiem, o co kaman;
                                          Z estakadami, na których zwykle aby się znaleźć po lewej stronie za
                                          skrzyżowaniem wjeżdżasz najpierw na estakadę po prawej stronie.

                                          > Z łamanym pierwszeństwem: nie potrzebujesz uniwersalnej zasady, bo jest znak.
                                          Ale znak nie ustali Ci kierunku, jeśli nie jest to strzałka.

                                          To jest tak: dla Ciebie problem kierunków istnieje tylko na SORze.
                                          Dla mnie na ogół nie ma problemu. W szczególnych przypadkach mogę się zgodzić,
                                          że jest jakiś problem, ale (!) wtedy analogiczny problem będzie miał miejsce w
                                          przypadku każdego skrzyżowania: zwykłego, wielopoziomowego itd.
                                          Dlatego dla mnie mówienie o problemach tylko na SORze i oczekiwanie
                                          uniwersalnego rozwiązania tylko dla SORu nie ma sensu.
                                          Jeszcze raz powtórzę: w szczególnych, skomplikowanych przypadkach i przy
                                          analogicznym układzie ulic problemy będą występować i na zwykłych skrzyżowaniach
                                          i na SORach.
                                          Dlatego odwołuję się do zwykłych skrzyżowań.
                                          Jeśli bowiem nie masz problemów z ustaleniem kierunków na zwykłym skrzyżowaniu,
                                          gdzie droga tradycyjnie określana "na wprost" biegnie faktycznie pod kątem 160
                                          st, to nie ma powodu byś miał problemy na SORze, gdzie droga tradycyjnie
                                          określana "na wprost" faktycznie biegnie pod kątem 160 st.
                                          W przepisach dot. kierunków i skrętów skrzyżowania zwykłe i SORO są tożsame. Nie
                                          ma jak ich odróżniać.
                                      • nazimno Buhaha! 04.03.09, 12:56
                                        No i zasad uzaleznionych od rozmiaru skrzyzowania.
                                        (to w Radomiu jest male)

                                        Buhahahahahah!
                      • beor Re: Buhaha! 03.03.09, 15:18
                        > Jezeli masz rondo z np. 7 odjazdami,
                        Nikt Ci nie przeczytał, że nie ma czegoś takiego jak "rondo" w PoRD?
                        Szkoda. Biedny taki jesteś, sam jak palec. Aż mi Ciebie żal.

                        A co do Twego pytania:
                        jeśli masz zwykłe skrzyżowanie do którego dochodzi 7 dróg, to w którą z nich
                        będziesz na tym skrzyżowaniu skręcał w prawo/lewo?
                        • nazimno O moj Boze. 03.03.09, 15:51
                          Dla mnie licza sie tylko ZJAZDY z tzw. ronda.
                          Ja na rondzie nie skrecam.
                          KAPEWU?
                          • beor Skrzyżowanie o ruchu okrężnym 03.03.09, 16:08
                            Dla mnie liczą się tylko skrzyżowania: zwykłe, wielopoziomowe, o ruchu okrężnym itd.
                            Poniał?

                            Czy tylko tak umiesz odpowiedzieć na proste pytanie:
                            jeśli masz zwykłe skrzyżowanie do którego dochodzi 7 dróg, to w którą z nich
                            będziesz na tym skrzyżowaniu skręcał w prawo/lewo?
                            • nazimno A co beor powie na to??? Pytanie na pytanie... 03.03.09, 16:51
                              (bylo juz jakis czas temu)

                              No i jak Ci? Juz ponial?

                              • nazimno No i link do niespodzianki: 03.03.09, 16:52

                                www.strum.co.uk/wessex/brunpic.htm
                                • nazimno Dokladniej tak to wyglada: 03.03.09, 16:55

                                  upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/3/36/Swindon_Magic_Roundabout_eng.svg/565px-Swindon_Magic_Roundabout_eng.svg.png

                  • derduch.milutki.facio Re: Jedna uwaga. 03.03.09, 14:32
                    Ciekawe jakby geniusz opisał przejazd przez rondo Place du Général de Gaulle w
                    Paryżu które ma dobrze ponad 100 metrów średnicy i dochodzi do niego o ile
                    pamiętam 12 ulic, obok siebie mieści się ze 6 samochodów i nie ma żadnych pasów
                    wymalowanych, do tego każdy zapiernicza jak ja albo szybciej.

                    Według mnie zwaliłby się tam w portki.
                    • nazimno I niech jeszcze geniusz beor 03.03.09, 14:38
                      zdefiniuje w tym przypadku "skret w lewo"!

                      Buhahaha!
                      • derduch.milutki.facio Re: I niech jeszcze geniusz beor 03.03.09, 14:57
                        www.fotoszok.pl/albums/userpics/rondo.jpg
                        No dobra, jedziemy Polami Elizejskimi od strony Obwodnicy :-)
                        • nazimno Ciekawy jestem, w ktorym 03.03.09, 15:04
                          miejscu EXPERT BEOR skreci w lewo...

                          ...oczywiscie nie na "RONDZIE" tylko na "skrzyzowaniu o ruchu okreznym"
                          ktore mu wlasnie podeslales...

                          Buhahahahahahahahaha!!!!

                          • derduch.milutki.facio Dobra, ułatwimy mu ;-) 03.03.09, 15:11
                            Zaznacz na obrazku pojazd który będzie uznany za winnego podczas hipotetycznej
                            stłuczki podczas zjazdu z ronda:
                            www.fotoszok.pl/albums/userpics/piewszenstwo.jpg
                            No, dalej :-)
                    • grzek Re: Jedna uwaga. 04.03.09, 12:37
                      derduch.milutki.facio napisała:

                      > Ciekawe jakby geniusz opisał przejazd przez rondo Place du Général de Gaulle w
                      > Paryżu które ma dobrze ponad 100 metrów średnicy i dochodzi do niego o ile
                      > pamiętam 12 ulic, obok siebie mieści się ze 6 samochodów i nie ma żadnych pasów
                      > wymalowanych, do tego każdy zapiernicza jak ja albo szybciej.
                      >
                      > Według mnie zwaliłby się tam w portki.

                      Tam reguły są proste. Zawsze ten z prawej strony ma pierwszeństwo nieważne w
                      który jest miejscu. Teoretycznie można objechać rondo dookoła przy prawym
                      krawężniku, tylko po co, kiedy jadąc bliżej lewej strony jest prościej.
              • jane14 Re: Pare uwag. 03.03.09, 14:26
                nazimno napisał:

                > Co do terminologii zwiazanej z ruchem okreznym w skrocie "rondo"...

                > 1. Na rondzie nie powinno sie stosowac pojec:
                > -----------------------------------------------
                > a. skrecac w lewo
                > b. skrecac w prawo
                > c. jechac prosto
                >
                > 2. Na rondzie mozna zastosowac pojecia:
                > ----------------------------------------
                > a. wjechac na rondo
                > c. kontynuowac jazde po rondzie
                > b. zmienic pas ruchu na rondzie
                > c. zjechac z ronda
                >
                > I wtedy wszystkie MAGICZNE interpretacje zdechna.

                Pozostanie jednak problem czyje interpretacje są magiczne.
                Także w dziedzinie pojeć które można stosować ...
                Może by tak jakaś podstawa prawna (może być nawet z kodeksu innych krajów może
                niekoniecznie Zimbabwe że obowiązują te pojecia a nie inne ?
            • jane14 Re: Niczego nie unormuje... 03.03.09, 14:00
              sokolasty napisał:

              > "1) kierowca skręca w lewo wiec zmienia kierunek ruchu. "
              >
              > Jeżeli nie przekracza linii, to nie skręca. Przecież jeżeli wchodzisz w łuk 180
              > ° (np. górskie serpentyny), to nie zmieniasz kierunku, czyż nie?

              łuk nie jest skrzyzowaniem a skrzyzowanie (nawet rondo) z definicji jest
              miejscem gdzie przecinaja się kierunki ruchu a wiec można je zmienić czyż nie ?

              > O, przykład, tutaj linie przerywane są na całej długości, tak miedzy pasami,jak
              > i po prawej stronie pasa prawego:
              .....
              > Tak swoją drogą: jadę od południa, skręcam w drugi zjazd. Jadę w prawo czy pros
              > to?
              Jedziesz prosto choć kierunkowskaz dasz w prawo bo opuszczasz pas.
              Zapewne widzisz że to skrzyzowanie jest inne niż to z Radomia ale też inne niz
              np to warszawskie rondo babka które wzbudza tyle emocji u niektórych forumowiczów.
              A wiec są reguły dotyczące ronda czy tylko reguły pierwszeństwa przejazdu przy
              zmianie pasa kierunku ...
              W przypadku twojego ronda mozesz z niego zjechać z lewego pasa (choć takie
              rozwiazania juz raczej zanikają, z reguły na wysokości zjazdów są linie ciągłe
              aby wymusić zmiane pasa przed zjazdem) ale po upewnieniu się że nie zajedziesz
              drogi temu na prawym pasie. W przypadku ronda babka odwrotnie ten co jedzie
              dalej rondem musi zmieniać pas...
              • nazimno Ty tez zastosuj wspolrzedne biegunowe. 03.03.09, 14:28
                • sokolasty Re: Ty tez zastosuj wspolrzedne biegunowe. 03.03.09, 15:14
                  jane:
                  "Jedziesz prosto"

                  Jakaś podstawa? Wg mnie to skręt w prawo, no bo jestem na prawo od pozycji
                  wyjściowej (wg Beora). Może Ty też podasz swoje kryteria?
                  • nazimno Nie da sie. 03.03.09, 15:31
                    Podane przez beora definicje pojec podstawowych (s. w lewo/prawo i t.d.) uwazam
                    za pozbawione logiki. Vide: paryskie "rondo".

                    Podtrzymuje natomiast:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92150270
                    I tyle tej "filozofii rondowej".
                    • sokolasty Re: Nie da sie. 03.03.09, 15:36
                      www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Wroc%B3aw,+Rondo+Reagana&Submit=Szukaj&long=17.0603564&lat=51.1115258&type=2&scale=1
                      Jeszcze lepiej. Jadę ul Skłodowskiej Curie, od południowego wschodu. Jadę w
                      Piastowską. To prosto jest czy w prawo?
                      Jadę w Szczytnicką. To prosto jest czy w lewo?
                      • nazimno No, beor, czas polecial... 03.03.09, 15:49
                        Jak tam z tym skrecaniem, co?

                        Mysli
                        chlop......................................................................................................................................................................
                        ............................................................................................................................................................................................
                        ...............................................................................................................................................................................................................
                • tiges_wiz Re: Ty tez zastosuj wspolrzedne biegunowe. 03.03.09, 15:24
                  ale ja to już raz próbowałem tłumaczyć .. bez skutku ...
                  pewnie ten na lewym uznal, że jedzie "prosto" więc może zjechać . tamten na
                  prawym jechal inaczej i sie spotkali ..
              • jane14 Bezprzedmiotowa dyskusja... 03.03.09, 15:58
                1) Zwróccie uwagę na fakt że PORD nie uzależnia pierwszeństwa od kierunków w
                którym jadą pojazdy, pojecie wiec w prawo w lewo prosto i na skos dookoła badź
                do tyłu nie ma wpływu na pierwszeństwo przejazdu. A może ma ?

                2) skoro nie ma gdzie indziej dlaczego ktoś upiera się że ma na rondzie ? Owszem
                ma przed rondem dlatego tam stoi ten trójkąt.

                A wogóle to czemu kwestionujecie wyrok sądu w tej sprawie.
                -Czy kierowca przed rondem nie zajął wg was niewłściwego pasa .
                -Czy nie wymusił pierwszeństwa nad pojazdem który przed nim znalazł się na rondzie.
                -Czy nie wyprzedzał z prawej w miejscu niedozwolonym ?
                I czy gdyby tych wykroczeń nie popełnił a szczególnie ostatniego doszłoby do
                kolizji ?
                • tiges_wiz Re: Bezprzedmiotowa dyskusja... 03.03.09, 16:21
                  wlasnie nababce widac jak takie myslenie powoduje paradoksy..
                  strzalki przed rondem sobie, a pozniej zasady sobie ..
                  raz znakolodzy traktuja rondo jak jedno skrzyzowanie, a raz kazdy
                  wyjazd osobno.
                  • jane14 Re: Bezprzedmiotowa dyskusja... 03.03.09, 16:56
                    tiges_wiz napisał:

                    > wlasnie nababce widac jak takie myslenie powoduje paradoksy..
                    > strzalki przed rondem sobie, a pozniej zasady sobie ..

                    Nie bardzo rozumiem jakież to myślenie.
                    Mogę tylko podejrzewać że nie wiedzieć czemu częśc kierowców uważa że na rondach
                    ruch dookoła jest uprzywilejowany. Trójkąt owszem czyni go uprzywilejowanym
                    wzgledem wjeżdzajacych na rondo ale już nie wzgledem zjeżdzajacych. A wiec zjazd
                    musi się odbywać wg ogólnych regulacji a wiec ustepowania pierwszeństwa przy
                    zmianie czy pzrecięciu czyjegoś pasa ruchu

                    > raz znakolodzy traktuja rondo jak jedno skrzyzowanie, a raz kazdy
                    > wyjazd osobno.

                    Zawsze jest to jedno skrzyzowanie ale moze być róznie zorganizowane. Nie ma w
                    tym sprzeczności.
                    Normalne skrzyzowania też bywaja róznie zorganizowane ... od tego sa znaki
                    poziome i pionowe.
                    • tiges_wiz Re: Bezprzedmiotowa dyskusja... 03.03.09, 17:02
                      nie mi tlumacz ..
                      fakty sa takie, ze wjezdzajac pasem oznakowanym strzalka prosto i w lewo, mozna
                      skrecic w prawo i policja nie uzna takiego kierowce winnym ...

                      zreszta na moim blogu widac, ze sa ronda w polsce i takie i takie:
                      tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html
                      • jane14 Re: Bezprzedmiotowa dyskusja... 03.03.09, 17:48
                        tiges_wiz napisał:

                        >... ze wjezdzajac pasem oznakowanym strzalka prosto i w lewo, mozna
                        > skrecic w prawo i policja nie uzna takiego kierowce winnym ...

                        zależy czego, może kolizji nie, zważywszy że jadacy dalej przecina pas wiec musi
                        pierwszeństwa ustapić. Ale to nie zmienia faktu, że wykroczenie popełnił...
                • simr1979 Re: Bezprzedmiotowa dyskusja... 03.03.09, 17:17
                  jane14 napisał:

                  > A wogóle to czemu kwestionujecie wyrok sądu w tej sprawie.
                  > -Czy kierowca przed rondem nie zajął wg was niewłściwego pasa .

                  Wg mnie zajął niewłaściwy, jednak - niestety - ZGODNIE Z PRZEPISAMI.


                  > -Czy nie wymusił pierwszeństwa nad pojazdem który przed nim znalazł się na rond
                  > zie.

                  NIE WYMUSIŁ - poruszał się swoim pasem, zewnętrznym, (niestety) ZGODNIE Z PRZEPISAMI i ZOSTAŁ NAJECHANY przez pojazd zmieniający pas.
                  Pojazd ten winien był ustąpić mu pierwszeństwa, zgodnie z przepisami PoRD opisującymi zasady pierwszeństwa w przypadku zmiany pasa ruchu.

                  > -Czy nie wyprzedzał z prawej w miejscu niedozwolonym ?

                  TAK

                  > I czy gdyby tych wykroczeń nie popełnił a szczególnie ostatniego doszłoby do
                  > kolizji ?

                  Powiem tak - gdyby doszło do WYPADKU, a nie kolizji, orzekający wówczas sąd najprawdopodobniej obarczył by go jakąś niewielką częścią winy -IMO do 20%.
                  • jane14 Re: Bezprzedmiotowa dyskusja... 03.03.09, 18:15
                    simr1979 napisał:

                    > Wg mnie zajął niewłaściwy, jednak - niestety - ZGODNIE Z PRZEPISAMI.

                    Jakie to przepisy mozesz zacytować czy wskazać?
                    Czy nakaz zajecia lewego pasa przed skretem w lewo jest obciążony jakimś
                    wyjatkiem dla ronda ?


                    > NIE WYMUSIŁ - poruszał się swoim pasem, zewnętrznym,

                    Jego to on by był dopiero po wjechaniu na rondo a tu chodzi o wymuszenie przy
                    wjeździe wjeźdzajac na ten swój pas właśnie zablokował drugi pojazd
                    uniemożliowiajac mu zmianę pasa a wiec wymuszajac zjazd z ronda lewym pasem.

                    >... i ZOSTAŁ NAJECHANY przez pojazd zmieniający pas.
                    > Pojazd ten winien był ustąpić mu pierwszeństwa, zgodnie z przepisami PoRD opisu
                    > jącymi zasady pierwszeństwa w przypadku zmiany pasa ruchu.

                    Pytanie tylko kto pas zmieniał, bowiem jak jednak praktyka dowodzi nie ma reguł
                    co do przebiegu pasa, wiec nie można przesądzić Jeśli pasy nie sa namalowane jak
                    one przebiegaja.


                    > Powiem tak - gdyby doszło do WYPADKU, a nie kolizji, orzekający wówczas sąd naj
                    > prawdopodobniej obarczył by go jakąś niewielką częścią winy -IMO do 20%.

                    OK. Wiec jakie wykroczenia popełnił ten drugi skoro dostanie 80%.
                    • tiges_wiz Re: Bezprzedmiotowa dyskusja... 03.03.09, 18:17
                      mozna sobie wyobrazic zajecie lewego pasa w przypadku checi zjechania 3 zjazdem,
                      ktory tez jest "jeszcze w prawo" na jakims wiekszym rondzie

                      kiepsko u ciebie z wyobraznia
                      • tbernard Re: Bezprzedmiotowa dyskusja... 04.03.09, 09:56
                        Ale mowa o rondzie(którego to pojęcia w przepisach nie ma):
                        www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
                        To praktycznie skrzyżowanie w kształcie krzyża z wyspą pośrodku i akurat w tym
                        przypadku dokładnie wiadomo który zjazd oznacza skręt w prawo, jazdę prosto i
                        skręt w lewo.
                  • nazimno I tu sie zgadzam. 03.03.09, 18:20
                    Co do wyprzedzania, to mam jednak pewne watpliwosci.
                    Jechal swoim pasem, mial prawo jechac z predkoscia np 50,
                    ktora jest dozwolona. Ocena roznicy predkosci w ruchu po okregu
                    jest zupelnie inna.


                    Jezeli pojazdy poruszaja sie po okregu, to PoRD
                    powinno wprowadzic pojecie predkosci katowej (?!), poniewaz
                    tylko wtedy mozna zdefiniowac "wyprzedzanie" w ruchu okreznym.

                    Te, ktory ma wieksza predkosc katowa - "wyprzedza", buhahaha.

                    Predkosc liniowa do tego sie nie nadaje, poniewaz inny promien
                    zmienia ocene. Dlatego nasmiewalem sie z "przejscia na wspolrzedne
                    biegunowe". Predkosc liniowa mierzy tachometr.

                    Uwazam, ze Twoja ocena jest logiczna i trzyma sie kupy.
                    Ekspert dal czadu, i tyle.

                    A beor niech jedzie razem z ekspertami do Zimbabwe.
                    Nich tam naprawiaja swiat.
                    • tbernard Re: I tu sie zgadzam. 04.03.09, 09:53
                      > Co do wyprzedzania, to mam jednak pewne watpliwosci.
                      > Jechal swoim pasem, ...

                      A widzisz tam jakieś wyznaczone pasy?
                      Bo ja nie widzę. Skoro ich nie ma, to na jakiej podstawie określasz przebieg
                      tego jadącego niby swoim pasem? Skąd wiesz, że on nie kończy się na pierwszym
                      zjeździe albo na drugim? Przecież bywają skrzyżowania z ruchem okrężnym, gdzie
                      pasy dokładnie do zjazdów prowadzą. Bywają też takie, gdzie są namalowane
                      koncentrycznie. Pytanie: skąd wiadomo, że tutaj trzeba je sobie wyobrażać (bo
                      namalowane nie są), że ich przebieg jest koncentryczny?
                      Naskoczyłeś (i nie tylko Ty) na beor, że popiera rozumowanie eksperta ale akurat
                      tutaj ma on sporo racji. Skrzyżowanie to jest praktycznie niemal klasycznym
                      krzyżem z wysepką pośrodku i akurat tutaj bez problemu da się określić, kto
                      skręcał w lewo, kto jechał prosto, kto w prawo i kto był pierwszy na
                      skrzyżowaniu i tym samym miał pierwszeństwo (pierwszeństwo to relacja która
                      odpowiada: względem kogo? W tym przypadku względem tego kto na skrzyżowanie
                      wjechał później i tak na prawdę nie miał prawa na nie wjechać jeśli istniał
                      nawet cień możliwości kolizji z kimś kto już na skrzyżowaniu jest). Zakładam, że
                      tu każdy wjazd ma odwrócony trójkąt.

                      Przy takiej logice jaką prezentujesz, to na skrzyżowaniu o pasach
                      koncentrycznych lub bez namalowanych pasów, to dla świętego spokoju lepiej prawą
                      stroną objechać całą wyspę nawet jeśli chce się zawrócić. A potem pogardliwie
                      wytykacie to jako naganne. Jedyne argumenty przeciw temu jakie prezentujecie to:
                      ciapy co nie umieją pasa zmieniać. Tylko to niewiele wnosi w rozwiązanie
                      merytoryczne problemu.
                      • nazimno Rece opadaja. Przeczytaj to, bo nie chce mi sie 04.03.09, 10:19
                        z Toba meczyc:

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92193300
                        • nazimno A teraz przeczytaj to: 04.03.09, 10:21

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92193703
                          PS
                          Zastanow sie.
                          • tbernard Re: A teraz przeczytaj to: 04.03.09, 10:28
                            Zastanowiłem się.
                            Wypowiedź uważam za rozsądną i tylko małe wątpliwości jakie miałem, to zgłosiłem.
                        • tbernard Re: Rece opadaja. Przeczytaj to, bo nie chce mi s 04.03.09, 10:25
                          nazimno napisał:

                          > z Toba meczyc:
                          >
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92193300

                          Możesz coś bardziej konkretnego zarzucić mojej wypowiedzi (zdaję sobie sprawę,
                          że daleko mi może być do nieomylności)?
                          Czy ten odsyłacz, to jakieś ukryte przesłanie? Bo nie kapuję co skłoniło Cię aby
                          go wkleić.
                          • nazimno Prosze bardzo: 04.03.09, 10:33

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92194847
          • allegropajew Re: Niczego nie unormuje... 20.12.17, 20:11
            E tam, wjechał z lewego, ale potem zmienił pas na prawy (WOLNO MU) i dalej jeździ!!!!
            Gościula
    • ab_extra Dobra, poteoretyzowaliśmy, a teraz troche praktyki 03.03.09, 19:44
      Znam takie rondo, niemal identyczne. Na nim także droga jest zbyt wąska, żeby móc wymalować na niej pasy ruchu. Żeby było zabawniej, przebiega jeszcze przez nie linia tramwajowa, która skręca na środku ronda.

      Nie wiem jak radomskie, ale to o którym mówię jest niezwykle zatłoczone o każdej porze i w każdą stronę. Równocześnie na skrzyżowaniu znajduje się kilkanaście samochodów. Najczęściej kierowcy, żeby wjechać na skrzyzowanie wykorzystują każdy cień szansy, żeby wbić się w ruch na nim. Startują na wysokich obrotach i tak już zostaje aż do zjazdu.

      Rondo nie jest duże i łuk po którym poruszają się pojazdy jest tak ciasny, że nie ma szans kontrolować sytuacji w lusterku.

      Powiem szczerze: śmiem twierdzić, że sytuacja na tym skrzyżowaniu jest tak dynamiczna, że w gruncie rzeczy kierowcy nie są w stanie w pełni, to znaczy w 100% kontrolować tego, co się wokół naprawdę dzieje. Przeciętny kierowca nie ma za sobą wyszkolenia i predyspozycji pilota F16. Musi równocześnie widzieć zachowanie tych, którzy już są na skrzyżowaniu, tych, którzy usiłują na nie wjechać, a jadąc po "wewnętrznym kółku" praktycznie nie sposób dociec co się dzieje za nimi, z tyłu na zewnętrznym pasie. A wszystko to odbywa się w ruchu.

      Przesadzam? Może. Ale skrzyżowanie lśni okruchami tłuczonego szkła przez cały rok jak szlifiernia diamentów. Może ci, którzy zaliczają tam dzwony to wyjątkowe niezguły, idioci i nieuki, którzy nigdy nie powinni dostać prawa jazdy? Może.

      Możliwe, a nawet jestem pewien, że i Pan Policjant z drogówki i Wysoki Sąd i Pan Ekspert mają rację. Pewnie mają, zwłaszcza co do interpretacji przepisów.

      Tylko skąd tyle szkła na jezdni??

      Oczywiście mógłbym, słuchając Pana Policjanta z drogówki, Wysokiego Sądu i Pana Eksperta wyegzekwować moje prawo do zjazdu z "wewnętrznego" pasa przed kierowcą jadących prawym pasem. Po każdej kolizji miałbym przecież poparcie Pana Policjanta, Sądu i Eksperta.

      Tylko co z tego? Konkludując: śmiem twierdzić, że na owym skrzyżowaniu kolizji jest tak mało, ponieważ kierowcy wolą zaufać swojej intuicji i zdrowemu rozsądkowi. Czego wszystkim Państwu życzę.
      • staszek585 Re: Dobra, poteoretyzowaliśmy, a teraz troche pra 04.03.09, 10:04
        Jak zwykle dziwi zajadłość, i niechęć do zastanowienia się nad wypowiedziami
        innych. TYLKO JA MAM RACJĘ. Ta opinia dominuje.
        A warto by się zastanowić:
        1.Coś zwane potocznie "rondem" jest rodzajem skrzyżowania. Co do tego chyba nie
        powinno być wątpliwości. Jak są, proponuję przeczytać PoRD art.2.10) Bez tego
        uzgodnienia nie ma co dyskutować, bo mówimy o różnych rzeczach. A skoro ustawa
        PoRD wyjaśnia określenia to te wyjaśnienia są dla nas wiążące.
        2. Nie mamy , jak czytam, wątpliwości, który pas zająć przed jakimkolwiek
        skrzyżowaniem. Z wyjątkiem właśnie ronda, gdzie niektórzy z uporem twierdzą, że
        z prawego pasa można wszędzie.
        A czymże się różni rondo od jakiegokolwiek skrzyżowania? Tylko kształtem. I
        ten kształt powoduje, że najczęściej:
        1.skręt w prawo - wymaga skręcenia kierownicy w prawo,
        2.jazda prosto - wymaga skręcenia kierownicy w prawo, potem w lewo i znowu w
        prawo. Czasem dodatkowo wymaga zmiany pasa ruchu.
        3.jazda w lewo - wymaga zajęcia odpowiedniego pasa ruchu. No bo skoro przed
        każdym skrzyżowaniem skręt w lewo wymaga zajęcia lewego pasa to dlaczego ma być
        odstępstwo przed rondem? Reszta podobnie jak przy jeździe prosto. Ruch
        kierownicy w prawo, potem lewo, zmiana pasa i skręcenia w prawo.
        4. no i analogicznie zawracanie.
        Oczywiście teoretycy zarzucą mnie przykładami o rondach z 15 drogami i
        wyliczą pod jakim kątem dochodzą. Wprowadzą współrzędne biegunowe itp. Co i tak
        co do zasady niczego nie zmienia.
        Rondo jest skrzyżowaniem. A zmiana pasa wymaga pewnych czynności. I
        należytej uwagi. Szczegóły: PoRD -art.22.
        Jak ktoś ma wątpliwości czy na drodze, która skręca (biegnie wycinkiem koła) są
        pasy ruchu to odpowiem: są. Inna interpretacja powodowałaby, że na żadnym
        zakręcie nie byłoby pasów ruchu. A to absurd.
        I wracając do stłuczki:
        1.Kierujący pojazdem 2 powinien zając przed wjazdem pas lewy? Byłoby to
        sensowne. Ale nie zajął. Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że wjeżdżając
        nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi 1. Twierdzi tak Ekspert, ale niezgodnie z
        PoRD -art.2.23.
        2.Nie ma podstaw, żeby twierdzić że pojazd 2 wyprzedzał na rondzie. Nie ma
        żadnych danych o prędkościach obu pojazdów. Może Ekspert miał takie dane.
        3.Kierująca pojazdem 1 powinna opuścić rondo z prawego pasa. Co do tego chyba
        jest zgodność wśród wypowiadających się. Nie zrobiła tak, zjechała z lewego, co
        widać na rysunku. Czyli zachowała się niezgodnie z przepisami.
        4.Mało tego, zjeżdżając w ten sposób nie sprawdziła czy na sąsiednim pasie nie
        ma innego pojazdu. A temu pojazdowi miała ustąpić pierwszeństwo!!! PoRD -
        art.22. I doprowadziła do stłuczki.
        5.Czy ten pojazd (2) mógł się tam znajdować? Oczywiście, ze mógł.
        Nawet zakładając, ze powinien wjechać na lewy pas to mógł ten pas zmienić w
        trakcie objeżdżania ronda. A nawet, jeżeli jechał nieprawidłowo to kierująca
        pojazdem 1 nie miała prawa wjechania w niego. To ona zmieniała pas ruchu, nie
        pojazd 1.
        Niektórzy chcieliby samodzielnie karać jadących źle, ale takiego prawa nie
        ma i dobrze. To, że ktoś jedzie źle nikogo nie upoważnia do wjeżdżania w niego.

        PS: Ciekawi mnie wyrok kolejnego sądu.
        • tbernard Re: Dobra, poteoretyzowaliśmy, a teraz troche pra 04.03.09, 10:20
          > pojazdem 1 nie miała prawa wjechania w niego. To ona zmieniała pas ruchu, nie
          > pojazd 1.

          Możesz to uzasadnić?
          Bo może tam pas prawy prowadzi do zjazdu i to pojazd 2 nie zjeżdżając zmienił
          pas. Przecież te pasy nie są namalowane.

          Najprościej tu zastosować zasadę: pierwszeństwo w obrębie CAŁEGO skrzyżowania ma
          pojazd który na nim pojawił się wcześniej. Wtedy całe niepotrzebne zamieszanie
          magicznie znika i od razu wskazuje winnego tej konkretnej kolizji.
          • nazimno Nie rozumiesz, tbernard. Ekspert dal czadu. 04.03.09, 10:31
            Odwrocony trojkat przy wjezdzie na skrzyzowanie o ruchu okreznym (SKO) mowi, ze
            nalezy ustapic pierwszenstwa pojazdowi znajdujacemu
            sie na obszarze "SKO". Dotyczy on jedynie sytuacji W MOMENCIE
            WJAZDU na SKO. Po to jest ten znak!

            Nie jest tak, ze kazdy pojazd wjezdzajacy na SKO otrzymuje "stempel
            czasowy" i zasady pierwszenstwa zaleza od tego stempla i konkretnej
            precedencji.

            To bylaby logiczna BZDURA do kwadratu!
            Nikt nie jest w stanie zapamietac sekwencji czasowej wjazdu
            poszczegolnych pojazdow na obszar SKO przy dynamicznym ruchu!

            Po tym jak pojazdy znajda sie na SKO obowiazuja juz zasady dotyczace zmiany
            pasow ruchu, niezaleznie od tego, czy je ktos namalowal, czy tez nie.

            Dlatego tez zasady zmiany pasa ruchu sa decydujace wraz z zasadami
            opuszczenia SKO ktoryms zjazdem.

            I tyle.
            • beor Re: Nie rozumiesz, tbernard. Ekspert dal czadu. 04.03.09, 11:42
              Znak A-7 nie jest stawiany w obrębie skrzyżowania o ruchu okrężnym. (Gdybyś miał
              inne mniemanie - udowodnij je na podstawie przepisów.)
              W związku z tym dotyczy całego skrzyżowania o ruchu okrężnym (par.5 ust.5
              rozporządzenia o znakach). Jeśli więc ktoś wjechał na skrzyżowanie o ruchu
              okrężnym przed Tobą i jesteście na kursie kolizyjnym, to on ma pierwszeństwo. A
              wymuszeniem przez Ciebie pierwszeństwa jest każda zmiana prędkości i toru jazdy
              jaką spowodowało Twoje pojawienie się na skrzyżowaniu (o ruchu okrężnym).

              > Nikt nie jest w stanie zapamietac sekwencji czasowej wjazdu
              > poszczegolnych pojazdow na obszar SKO przy dynamicznym ruchu!
              A to już są banialuki. Problem z zapamiętaniem może się pojawić na wielkich
              rondach. Ale to w Radomiu jest małe.
              Tylko ktoś głupi może twierdzić że nie zapamięta za kogo wjeżdża lub obok kogo
              wjeżdża na skrzyżowanie. To nie jest gra w "trzy kubki", byś nie mógł śledzić co
              się wokół Ciebie dzieje. Więcej: to Twój obowiązek od momentu wejścia do auta -
              obserwowanie co dzieje się na drodze w koło Ciebie.

              > Po tym jak pojazdy znajda sie na SKO obowiazuja juz zasady dotyczace zmiany
              > pasow ruchu, niezaleznie od tego, czy je ktos namalowal, czy tez nie.
              A jeśli nikt ich nie namalował, to obowiązuje też zakaz wyprzedzania z prawej
              strony. A tym właśnie jest niezmniejszenie prędkości, jeśli zmniejsza ją ktoś,
              kto jedzie przed Tobą, po lewej stronie. To jest co najmniej próba wyprzedzenia
              z prawej strony w miejscu, gdzie jest to zakazane. I nic na to nie poradzisz.
              Ekspert miał rację. Ty dałeś do pieca.
              Jeśli nie rozumiesz wyobraź to sobie tak: jesteś z tyłu, z prawej strony, a po
              chwili jesteś obok z prawej strony - wyprzedzasz z prawej strony.

              BTW: w logice niczego się nie podnosi do kwadratu, ośle.
              Zauważyłem, że bardzo się wczuwasz w dyskusję. Powinieneś chyba zmienić nicka na
              "nagoraco". Stary Ci się wyekspajrował :-))))
              • nazimno Czadzisz, beor. Bredzisz. 04.03.09, 12:52
                To Ty sie nadmiernie wzbudzasz.

                Prosze przytoczyc w pelnym brzmieniu informacje o zakazie
                "wyprzedzania z prawej strony" w przyadku SKO.

                Przypomnij w ogole akapity PoRD dotyczace wyprzedzania z prawej strony dla
                scislosci.

                Zasada kto pierwszy ten lepszy NIE ISTNIEJE.

                Uwaga o podnoszeniu do kwadratu swiadczy o tym, ze zupelnie
                nie orientujesz sie w potocznym znaczeniu uzywanych przenosni.
                I czepiasz sie tego, aby uwydatnic Twoja "blyskotliwosc".
                To Ty bredzisz.

                Jesli jakies przepisy dotycza "malego" SKO, a moga byc problematyczne na
                "wielkim" SKO to bylyby one "do dupy", aby bylo dosadnie!

                Takich bredni juz dawno nie czytalem:

                """
                Problem z zapamiętaniem może się pojawić na wielkich
                rondach. Ale to w Radomiu jest małe.
                """

                Proponuje Ci SKO w Paryzu. Jedz tam i stosuj swoje zasady.

                W PoRD nigdzie nic nie ma o "rozmiarach" SKO, baranku jedyny w swoim
                rodzaju.

                Ty tez powinienes zmienic nicka.

                Nie bede Ci sugerowal na jakiego byloby najlepiej, poniewaz
                tiges-wiz wykasowalby moj post.
                A tak przynajmniej go zostawi w spokoju.

                • beor Re: Czadzisz, beor. Bredzisz. 04.03.09, 13:30
                  > Prosze przytoczyc w pelnym brzmieniu informacje o zakazie
                  > "wyprzedzania z prawej strony" w przyadku SKO.
                  art24 ust3
                  Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony
                  wyprzedzanego pojazdu z zastrzeżeniem ust.4, 5 i 10.
                  Ust.4 dotyczy tramwajów, ust.5 pojazdu sygnalizującego skręt w lewo, ust. 10
                  drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, co w Radomiu nie miało miejsca.

                  > Zasada kto pierwszy ten lepszy NIE ISTNIEJE.
                  Istnieje zasada, kto ma pierwszeństwo ten lepszy. Nie próbuj twierdzić inaczej.

                  "Logiczna bzdura do kwadratu"
                  To nawet dobrze nie brzmi, a przy tym nic nie oznacza.
                  Ale jeśli chcesz by to był Twój najsilniejszy argument, nie będę oponował.

                  > Proponuje Ci SKO w Paryzu. Jedz tam i stosuj swoje zasady.
                  Jak już przetłumaczysz notarialnie przepisy które obowiązują w Paryżu, to
                  porównaj je z naszymi.

                  > Nie bede Ci sugerowal na jakiego byloby najlepiej, poniewaz
                  > tiges-wiz wykasowalby moj post.
                  > A tak przynajmniej go zostawi w spokoju.
                  Jakiś Ty biedny. Nie możesz się odgryźć.
                  • tbernard Re: Czadzisz, beor. Bredzisz. 04.03.09, 13:44
                    > Ust.4 dotyczy tramwajów, ust.5 pojazdu sygnalizującego skręt w lewo, ust. 10
                    > drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, co w Radomiu nie miało miejsca.

                    Chociaż Tobie kibicowałem w tych kulturalnych wymianach zdań, to tu jest pewna
                    nieścisłość (spowodowana nieco mglistym zapisem):
                    """
                    10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
                    pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:

                    1. na jezdni jednokierunkowej;
                    2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
                    zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
                    jazdy w tym samym kierunku.
                    """
                    Czy na pewno przeznaczone implikują wyznaczone? A jeśli nie implikują, to znowu
                    jak ustalić to przeznaczenie jeśli wyznaczone nie są?
                    • nazimno beor nie odpowie Ci na to pytanie-jest na to za... 04.03.09, 14:17
                      Problem polega na braku spojnosci samego PoRD.

                      Problem wyprzedzania badz nie wyprzedzania w ruchu okreznym
                      jest problemem calkowicie sztucznym, w ktorym ekspert utonal.

                      Zasady zmiany pasa ruchu sa JEDYNYMI zasadami, ktore powinny
                      regulowac zachowanie sie kierowcow JUZ znajdujacych sie
                      w ruchu na obszarze SKO. I wtedy nie bedzie glupich pytan
                      i interpretacji. Tyle.


                      • tbernard Re: beor nie odpowie Ci na to pytanie-jest na to 04.03.09, 17:38
                        > Zasady zmiany pasa ruchu sa JEDYNYMI zasadami, ktore powinny
                        > regulowac zachowanie sie kierowcow JUZ znajdujacych sie
                        > w ruchu na obszarze SKO. I wtedy nie bedzie glupich pytan
                        > i interpretacji. Tyle.

                        I wtedy najlepiej będzie trzymać się zawsze jak najbliżej prawej strony, nawet
                        gdy ktoś całkowicie objeżdża wyspę, gdy pasy są koncentrycznie namalowane lub
                        ich nie ma.
                        • tiges_wiz Re: beor nie odpowie Ci na to pytanie-jest na to 04.03.09, 18:39
                          tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html
                          tu widac jak Niemcy sobie radza, mimo ze tam nie ma "skretu w lewo"
                          wierz mi, ze nie ma tam problemow z intepretacja jak jechac i to dziala na
                          kazdym rondzie .. u nas tez sie tak czasem maluje ronda (rondo bema)
                          • nazimno No wlasnie. 04.03.09, 18:48
                            Jakos takich dyskusji tu nigdy nie doswiadczylem.
                            Czyli jednak mozna jasno i skutecznie.
                    • beor Re: Czadzisz, beor. Bredzisz. 04.03.09, 14:20
                      tbernard napisał:


                      > Chociaż Tobie kibicowałem w tych kulturalnych wymianach zdań
                      Dziękuję.

                      > 10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
                      > pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
                      >
                      > 1) na jezdni jednokierunkowej;
                      > 2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
                      > zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
                      > jazdy w tym samym kierunku.
                      > """
                      > Czy na pewno przeznaczone implikują wyznaczone? A jeśli nie implikują, to znowu
                      > jak ustalić to przeznaczenie jeśli wyznaczone nie są?

                      Ustęp 10 dotyczy tylko dróg z wyznaczonymi pasami ruchu, więc i punkty 1) i 2) w
                      tym ustępie dotyczą tylko takich dróg. Tak samo dopuszczenie wyprzedzania na
                      SORze przywołane w ustępie 10 dotyczy tylko dróg z wyznaczonymi pasami, bo tego
                      dotyczy ten ustęp. .
                      • tbernard Re: Czadzisz, beor. Bredzisz. 04.03.09, 17:34
                        > Ustęp 10 dotyczy tylko dróg z wyznaczonymi pasami ruchu, ...

                        Istotnie, trochę gapowaty byłem. Tym bardziej wyprzedzanie było nielegalne.
                    • staszek585 Przeczytaj swoje własne wypowiedzi. 04.03.09, 14:34
                      Tbernard, przeczytaj swoje własne wypowiedzi. I zrozum.
                      Zacytowałeś:" Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z
                      wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
                      1. na jezdni jednokierunkowej;
                      2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
                      zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
                      jazdy w tym samym kierunku.
                      I pytasz:
                      Czy na pewno przeznaczone implikują wyznaczone? A jeśli nie implikują, to znowu
                      jak ustalić to przeznaczenie jeśli wyznaczone nie są?
                      Oczywiście , że przeznaczone nie znaczy wyznaczone. Tyle, że tu nie ma
                      żadnego problemu. Przeczytaj fragment pierwszego zdania tego co
                      zacytowałeś:"Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z
                      wyznaczonymi pasami ruchu". Czyli cały zapis dotyczy sytuacji kiedy mamy
                      wyznaczone pasy ruchu.
                      Jeżeli masz problemy co to znaczy "wyznaczone" to znaczy to tyle, że na jezdni
                      wymalowane są podłużne linie. I one wyznaczają pasy ruchu. A mogą być ciągłe lub
                      przerywane, białe albo zółte.
                      I drugi przykład:
                      "Skoro nie ma żadnych znaków poziomych i pionowych to skąd Twoje
                      przypuszczenie, że prawy pas jest TYLKO do zjazdu? Uzasadnij.

                      A potrafisz uzasadnić, że ich przebieg jest koncentryczny?
                      Ja nie twierdzę, że TYLKO do zjazdu. Po prostu gdy pasy nie są namalowane to ich
                      przebieg wcale nie jest taki oczywisty, tym samym wcale oczywiste nie jest kto w
                      tym przypadku pas zmieniał."
                      Twoja wyobraźnia jest bardzo bujna. Ale zauważ:
                      art.2.7): pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu
                      jednego rzędu pojazdów wielośladowych: oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi.
                      Skoro jezdnia dookoła wyspy przebiega po okręgu to i pasy ruchu maja taki
                      kształt. Natomiast jeżeli byłyby znaki wyznaczające pasy ruchu to wtedy byłoby
                      zaznaczone jak przebiegają. Ale na omawianym rondzie takich znaków nie ma.
                      Czy na "zwykłym" skrzyżowaniu też nie wiesz jak pasy ruchu przebiegają i jak
                      nie ma linii to wyobrażasz sobie, że np.pas do skrętu w prawo zaczyna się przy
                      osi jezdni dwukierunkowej i skręca przez dwa niewyznaczone pasy do prawego
                      krawężnika jezdni poprzecznej?
                      Może jednak zaakceptuj fakt, że rondo jest skrzyżowaniem. Nie jakimś
                      "nieznanym stworem" czy "budowlą".
                      I jeszcze jedno pytanie: jak jedziesz drogą (prostą dla uproszczenia) bez
                      wyznaczonych pasów ruchu to też masz problemy z ustalaniem kto zmienia pas?
                      • nazimno Do upartego beora: link do plicyjnej wykladni: 04.03.09, 14:38
                        PRZEEEEEEEESYYYYYYYLLLAAAAAABIIIIIZZZZUUUUJJJJJ to:


                        www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?numer=20&menu=4#020
                        • beor Re: Do upartego beora: link do plicyjnej wykladni 04.03.09, 15:04
                          > www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?numer=20&menu=4#020
                          Ale ja z Warszawy jestem. Mnie głupota policmajstrów z Dolnego Śląska nie boli.

                          Poza tym pytałeś o akapity z PoRD, a nie o wypociny dolnośląskiej policji.
                          Przedstawiłem te przepisy. Czy gdzieś się pomyliłem? Wskaż błąd w zacytowanych
                          przepisach, zamiast wrzucać linki. Chyba, że przepisy nie pasują do Twojej wizji
                          świata.

                          Zauważyłem, że zaczynasz sam sobie odpowiadać. Może zrób sobie chwilę przerwy?
                          • nazimno Warszawa? Tak tez myslalem. Teraz wszystko jasne. 04.03.09, 15:27
                            Uwazaj na Dolnym Slasku. Policja ma swoje sposoby...
                            Wlasnie ich zaprosiles do tanga...
                            • beor A 04.03.09, 17:30
                              Ale nie odpowiedziałeś co jest nie tak z zacytowanymi przepisami PoRD.
                              A przecież sam chciałeś bym je cytował. Zapomniałeś?

                              To co z tym wyprzedzaniem z prawej strony na SORze, na którym nie ma
                              wyznaczonych pasów? Można - nie można? Co mówią przepisy?
                        • tbernard Gratuluję 04.03.09, 17:49
                          Wcześniej zarzucałeś komuś, że opinie ekspertów zbyt do serca bierze jak świętą
                          wyrocznię, a sam w argumentacji podpierasz się innymi ekspertami, którzy
                          dodatkowo sami sobie wymyślają przepisy których nie ma.
                          • nazimno W ten sposob jedynie wykazalem, ze PoRD 04.03.09, 18:36
                            mozna interpretowac na zasadzie "na dwoje babka wrozyla". Juz sama policja ma
                            rozne opinie na ten temat!

                            Praktyczna zasada: wazne jest to, co jest karane.
                            Placisz mandat albo nie placisz.

                            Gorzej jest w "przypadku wypadku". Sad, policja, eksperci...
                            czysty przyadek, totolotek.

                            Dolnoslaska nie karze za "wyprzedzanie z prawej" na rondzie.
                            "Ekspert" mialby problemy na Dolnym Slasku. Inna policja
                            moze i karze. Orzecznictwo sadow tez bedzie calkowicie
                            niejednorodne. Krotko mowiac w Polsce panuje chaos w tej dziedzinie.
                            To oznacza jedynie potwierdzenie mojej opiniii na temat PoRD.
                            Jest ono niespojne, a kolokwialnie mowiac do .......

                            Co do (nie)prawidlowosci zachowania sie na rondzie, to sprawa z punktu widzenia
                            dogmatycznej zgodnosci z PoRD jest w zasadzie
                            niemozliwa do rozstrzygniecia. Celowo wiec wkladalem kij w mrowisko
                            aby wykorzystac emocje do wyrazania opinii, poniewaz tylko
                            w ten sposob mozna bylo je "wycisnac" skutecznie z dyskutanta(ow).

                            Jedyne rozsadne zasady wynikaja z regulacji na temat pasow ruchu.
                            I to jest moje zdanie, podobnie myslal np. simr1979
                            oraz paru innych postowiczow.

                            PoRD tez do Zimbabwe!
                            • tbernard Re: W ten sposob jedynie wykazalem, ze PoRD 04.03.09, 19:04
                              > Jedyne rozsadne zasady wynikaja z regulacji na temat pasow ruchu.

                              Ten na wewnętrznym torze ma słabą widoczność w lusterkach i łatwo o pomyłkę w
                              ocenie sytuacji przy zmianie pasa. Nie przyjmuję argumentów, że to niedojda. Jak
                              dla mnie na na większości rond znacznie łatwiejsza jest ocena kto był pierwszy
                              na skrzyżowaniu. Jeśli ktoś ma z tym problem, to w zasadzie jest większym
                              niedojdą niż ten co w lusterku nie mogąc zauważyć pojazdu po wewnętrznej stronie
                              łuku zmieni pas w sposób kolizyjny.

                              Zasady które uważasz za rozsądne prowadzą do asekuranckiego objeżdżania prawą
                              stroną nawet gdy ktoś chce zawrócić.
                            • jane14 Jedynie wykazaleś że nie umiesz czytać 04.03.09, 22:00
                              nazimno napisał:

                              > ... Dolnoslaska nie karze za "wyprzedzanie z prawej" na rondzie.

                              Nawet bez wyznaczonych pasów ?
                              A skad to wnosisz z tego linku ???
                              Jak byś uważnie przeczytała i postarał się zrozumieć to wyprzedzanie z prawej
                              nigdzie nie jest dozwolone jeśli pasy ruchu nie są wyznaczone. I to jest jasno
                              napisane i w PORD i W tej "policyjnej" interpretacji.

                              > To oznacza jedynie potwierdzenie mojej opiniii na temat PoRD.
                              > Jest ono niespojne, a kolokwialnie mowiac do .......

                              To jedynie potwierdza ze PORD jak i te strone moze pzreczytałeś ale nic nie
                              zrozumiałeś...

                              • staszek585 Re: Jedynie wykazaleś że nie umiesz czytać 04.03.09, 22:11
                                Jane14
                                Dla uspokojenia. PoRD jest bardzo ciekawą lekturą.
                                To co napisałeś o wyprzedzaniu z prawej strony jest prawdą , ale częściową. Na
                                skrzyżowaniu odnosi się jedynie do pojazdów jadących prosto.
                                Natomiast - art.24.9 - Dopuszcza się wyprzedzanie w miejscu o którym mowa w
                                ust.7 pkt.3 (skrzyżowania), pojazdu sygnalizującego zamiar skręcenia, pod
                                warunkiem, że pojazd wyprzedzający nie wjeżdża na część jezdni przeznaczoną do
                                ruchu w kierunku przeciwnym.
                                I nie stawia innych wymogów.
                                • jane14 Re: Jedynie wykazaleś że nie umiesz czytać 04.03.09, 22:26
                                  Nie mówimy o wyjątkach tylko o regułach, bo tego dotyczy ta stronka policji jak
                                  i cytowane wcześniej artykuły PORD.
                                  Ale to pokazuje jak dalece ta cała dyskusja odbiega od rzeczywistości.
                                  Spora grupa (może i ty nie mam zdrowia by czytać to wszystko) widzi pasy gdzie
                                  ich nie ma, a nie widzi zmiany kierunku tam gdzie one są.
                                  Zwrócił ktoś uwage że to bodaj BMW zmieniło już kierunek ruchu natomiast reno
                                  właśnie jest w trakcie i doprowadza do kolizji.
                                  No wiem znowu nie wiadomo kto na rondzie zmienia kierunek a kto jedzie prosto.
                                  No bo to trudne do zrozumienia, że ten co zjeżdża z ronda właśnie zakończył
                                  zmianę kierunku a ten co dalej jedzie rondem jest w trakcie tej zmiany...
                                • tbernard Re: Jedynie wykazaleś że nie umiesz czytać 05.03.09, 00:37
                                  Tylko, że 24.9 nie określa z której strony wolno wyprzedzić. Nie oznacza to
                                  jednak, że wolno z dowolnej. W celu ustalenia z której strony jest dopuszczalne
                                  wyprzedzanie należy spojrzeć na punkt 24.3 który zapoczątkowuje rozważania na
                                  ten temat. W tym punkcie są także wskaźniki do miejsc które stanowią wyjątki od
                                  reguły ogólnej i tym samym otrzymujemy pewien graf skierowany, którego żadna
                                  ścieżka nie prowadzi do punktu 24.9.

                                  Cóż, każdy bywa czasem przemęczony. Ja strzeliłem gafę przy 24.10 Ty przy 24.9 ;)
                                • beor Re: Jedynie wykazaleś że nie umiesz czytać 05.03.09, 09:15
                                  Wydaje mi się, że pominąłeś istotną część przepisu art24 ust9: jego działanie
                                  jest ograniczone do miejsc wymienionych w ust7 pkt 3 czyli do skrzyżowań, z
                                  wyłączeniem SORów i kierowanych.
                                  Przepis ten nie daje więc odpowiedzi czy na SORze można wyprzedzać i z której
                                  strony. Odpowiedzi trzeba szukać w innych, już przytoczonych przepisach.
                              • nazimno To Ty nie umiesz czytac!!! 05.03.09, 10:02
                                Pod tym linkiem:

                                www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
                                juz w samym tytule stoi "nie mozna objezdzac ronda prawym pasem".

                                Wszyscy eksperci mowia o dwoch pasach, mimo iz na skrzyzowaniu nie bylo malarza,
                                ktory wymalowalby te pasy!!!

                                To w koncu, do cholery, te PASY SA WYIMAGINOWANE, ze wszyscy sie na nie
                                powoluja? A moze sa niewidzialnie wyznaczone?

                                Jesli nie sa wyznaczone, to po co rozrozniaja lewy od prawego, wzglednie
                                wewnetrzny od zewnetrznego?

                                Logika z domu wariatow...
                                Badacze pisma swietego...
                                • jane14 Re: To Ty nie umiesz czytac!!! 05.03.09, 10:40
                                  nazimno napisał:

                                  > Pod tym linkiem:
                                  > ...juz w samym tytule stoi "nie mozna objezdzac ronda prawym pasem".

                                  Bo nie można, już wcześniej napisałem kiedy można jechać prawym pasem po rondzie
                                  (oczywiście o ile pasy ruchu nie są przypisane określonym kierunkom), tylko do
                                  drugiego zjazdu. Jak stosujesz tą zasad to nie będziesz miał problemu z kontrolą
                                  tego co się dzieje na rondzie.

                                  > Wszyscy eksperci mówią o dwóch pasach, mimo iż na skrzyżowaniu nie bylo
                                  malarza ktory wymalowalby te pasy!!!

                                  Bo pasy ruchu są, ale nie ma mowy o ich zmianie na rozjazdach bo na rozjazdach
                                  by mówić o pasach już musiały by być namalowane w konkretny sposób.

                                  > To w koncu, do cholery, te PASY SA WYIMAGINOWANE, ze wszyscy sie na nie
                                  > powoluja? A moze sa niewidzialnie wyznaczone?

                                  Nie sa wyznaczone co widać na rysunku. Masz problem z rozróżnieniem pojęcia
                                  wyznaczone i nie wyznaczone ?
                                  No np. granice państwowe są, ale nie zawsze dokładnie wyznaczone np taka
                                  USA/Meksyk albo USA/Kanada byłeś ? widziałeś różnice ?.

                                  > Jesli nie sa wyznaczone, to po co rozrozniaja lewy od prawego, wzglednie
                                  > wewnetrzny od zewnetrznego?

                                  No to tak jak i tam, też czasem trudno przesądzić czy się jest już w Kanadzie
                                  czy jeszcze w USA. Ale mimo to nikt nie zamierza twierdzić, że Kanady nie ma.

                                  > Logika z domu wariatow...
                                  > Badacze pisma swietego...

                                  No rozumiem ze niektórzy gubią się we współczesnym świecie, ale ten problem z
                                  wyznaczonymi/umownymi to istnieje już od bardzo dawna. Widzisz podobno np takie
                                  niedźwiedzie maja swoje tereny umownie wyznaczone jakoś tam. Lini nie ma a taki
                                  głupi zwierz wie że ona tam jest...
                                  • nazimno Paplesz... 05.03.09, 10:49
                                    Albo powolywanie sie na dogmaty albo... Albo rybka albo pipka.
                                    Daruj sobie wyklady z geografii, sa one zalosnie beznadziejne.

                                    Argumentacja i same argumenty nie trzymaja sie nawet psiej kupy!

                                    Proponuje CI. kup wiadro farby, pedzel i do roboty!
                                    Maluj, bracie, maluj...te pasy.

                                    I uwazaj na niedzwiedzie, "taki glupi zwierz" moze Ci niezle
                                    uszczuplic 4-litery i wtedy nie bedziesz miec czym myslec.

                                    • jane14 Nie tylko usiłuje dopasować sie do poziomu ... 05.03.09, 11:27
                                      ...dyskusji który narzucasz.
                                      • nazimno Jesli Ci to nie odpowiada, wylacz sie... 05.03.09, 13:36
                                        • jane14 Dlaczego ja ? 05.03.09, 15:23
                                          Myśle że bez twoich wywodów ta dyskusja byłaby bardziej merytoryczna.
                                          • nazimno Za to dzieki takim jak Ty... 05.03.09, 15:27
                                            wiem z jakimi idiotyzmami musze sie liczyc wjezdzajac na SOR/SOK
                                            w Polsce.

                                            • jane14 Re: Za to dzieki takim jak Ty... 05.03.09, 15:49
                                              nazimno napisał:

                                              > wiem z jakimi idiotyzmami musze sie liczyc wjezdzajac na SOR/SOK
                                              > w Polsce.

                                              No nie wiem czy dzieki mnie dowiesz się jak jest w Polsce, ale może
                                              dowiesz sie odemnie ze w Niemczech w sytuacji jak opisana w Radomiu
                                              wyrok sądu byłby identyczny, bo reguły które złamał Reno tam też
                                              obowiazują...
                                              • nazimno Mylisz sie jak zwykle. Bzdurzysz. 05.03.09, 16:16
                                                Jakze uroczo to robisz...


                                                www.auto-und-verkehr.de/inhalt/service/archiv/buchstaben-f-l/kreisverkehr.html
                                                Na pasach od "wewnetrznego" do "zewnetrznego" pierwszenstwo ma ZAWSZE
                                                "ten bardziej zewnetrzny" pojazd.

                                                [Bei mehrspurigen Kreiseln hat der außen (rechts) Fahrende Vorrang. ]

                                                I tyle domorosly "ekspercie".
                                                • nazimno I ta prosta zasada... 05.03.09, 16:33
                                                  zalatwia wszystkich "filozofow" lacznie z Toba.
                                                  Przynajmniej na niemieckich SKO/SKR.

                                                  No, uzasadnij teraz, ze jest ona wadliwa...
                                                  Czekam z utesknieniem.



                                                • jane14 Re: Mylisz sie jak zwykle. Bzdurzysz. 05.03.09, 17:04
                                                  nazimno napisał:

                                                  > Na pasach od "wewnetrznego" do "zewnetrznego" pierwszenstwo ma ZAWSZE
                                                  > "ten bardziej zewnetrzny" pojazd....
                                                  > I tyle domorosly "ekspercie".

                                                  No to skoro pierwszeństwo ma zawsze ten bardziej zewnętrzny to znaczy że w
                                                  Niemczech wolno jeździć wkoło rondem ?
                                                  No niech będzie. A u nich trójkąt przed rondem dotyczy tylko jednego pasa na
                                                  rondzie?
                                                  U nich można z prawego pasa skręcać w lewo i jeszcze mieć przy tym pierwszeństwo?
                                                  A u nich można wyprzedzać z prawej pojazd skręcający w prawo (już o wyznaczonych
                                                  pasach nie wspominam ?
                                                  To u nich w ogóle obowiązuje konwencja wiedeńska czy wolna amerykanka ?
                                                  A ty masz PJ polskie, niemieckie czy z Zimbabwe?
                                                  • nazimno Re: Mylisz sie jak zwykle. Bzdurzysz. ciag dalszy. 05.03.09, 17:14
                                                    Znowu konfabulujesz czyli bzdurzysz.

                                                    Proponuje Ci, abys sie ze swoimi pytaniami zwrocil do jakiejs
                                                    kancelarii adwokackiej. Zaplacisz, to Ci odpowiedza.

                                                    Ja juz nie mam zamiaru brac udzialu w tym Twoim bzdurzeniu.

                                                    Jesli w poprzednim poscie tak byles pewny "podobnego wyroku",
                                                    to SAM SOBIE ODPOWIEDZ NA TE SWOJE GLUPIE PYTANIA.
                                                    Przeciez Ty WIESZ (swoje).
                                                    Pa dziecinko.

                                                    I wybierz sie do Zimbabwe.
                                                    Tam Cie naucza, jak sie jezdzi po rondzie.

                                                  • jane14 Re: Mylisz sie jak zwykle. Bzdurzysz. ciag dalszy 05.03.09, 19:16
                                                    nazimno napisał:

                                                    > Znowu konfabulujesz czyli bzdurzysz.
                                                    > Proponuje Ci, abys sie ze swoimi pytaniami zwrocil do jakiejs
                                                    > kancelarii adwokackiej. Zaplacisz, to Ci odpowiedza.

                                                    Może do tej co doradziła temu z Radomia odwołanie? Dziekuję za radę nie
                                                    skorzystam. Tak jak on bogaty nie jestem żeby zamiast 200 zł zapłacić w efekcie
                                                    pare tysięcy.

                                                    > Ja juz nie mam zamiaru brac udzialu w tym Twoim bzdurzeniu.

                                                    No a jednak co jakiś czas jakaś bzdure wpuszczasz, ja tylko je dementuje.

                                                    > to SAM SOBIE ODPOWIEDZ NA TE SWOJE GLUPIE PYTANIA.

                                                    Nie ma głupich pytań są tylko kłopotliwe na które odpowiedź wprost może
                                                    demaskować głupotę całego twego wcześniejszego wywodu...

                                                    > I wybierz sie do Zimbabwe.
                                                    > Tam Cie naucza, jak sie jezdzi po rondzie.

                                                    Tak jak Ciebie? Dziękuje, szkoda by mi było moich zniżek...
                                                  • nazimno Jestes specjalista od przepisow w BRD? 06.03.09, 09:57
                                                    To po pierwsze.
                                                    A po drugie(jeszcze raz):

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92298060
                                                    A po trzecie:

                                                    Jezeli jakis porabany usiluje ze mna dyskutowac na temat
                                                    prostego rownania i jego pytania swiadcza o tym, ze nawet
                                                    nie zna arytmetyki, to ja posylam takiego klienta do diabla.

                                                    Tak wiec z Tobe tez skonczylem, wlasnie z tego powodu.
                                                  • beor A Ty jesteś? 06.03.09, 13:04
                                                    > Jestes specjalista od przepisow w BRD?
                                                    > To po pierwsze.
                                                    Masz jakiś certfikat? Może nam udostępnisz ekspercie?

                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92298060
                                                    Póki co jeszcze jesteśmy po tej stronie graniczy, niektórzy z nas nie władają
                                                    językiem niemieckim, nie mamy również obowiązku znać i stosować się do
                                                    niemieckiego kodeksu drogowego.
                                                    To powoduje, że nie ma możliwości weryfikacji tego co tam piszesz. Mógłbyś tam
                                                    napisać jakiekolwiek kłamstwo. To nie ma znaczenia w dyskusji.

                                                    > Jezeli jakis porabany usiluje ze mna dyskutowac na temat
                                                    > prostego rownania i jego pytania swiadcza o tym, ze nawet
                                                    > nie zna arytmetyki, to ja posylam takiego klienta do diabla.
                                                    Na szczęście niewielu z nas wyznaje taki pogląd, dlatego wciąż ktoś odpowiada na
                                                    Twoje "wynurzenia".

                                                    > Tak wiec z Tobe tez skonczylem, wlasnie z tego powodu.
                                                    To już kolejne Twoje zakończenie w tym wątku. Ile jeszcze nas czeka?
                        • beor S 04.03.09, 20:03
                          > www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?numer=20&menu=4#020

                          A Ty czytałeś cały ten policyjny tekst? Od początku?
                          Znajdź kogoś kto Ci wytłumaczy tą część:
                          "Zgodnie z art. 24 ustawy [..] wyprzedzanie z prawej strony jest dopuszczalne:
                          na odcinku drogi z WYZNACZONYMI PASAMI RUCHU,
                          na jezdni jednokierunkowej,
                          na jezdni dwukierunkowej jeżeli [..]"
                          Rozumiesz, co tu napisano? Że warunkiem koniecznym do była możliwość
                          wyprzedzania z prawej strony jest "wyznaczenie pasów" na jezdni.
                          Bez tego nie ma o czym gadać.
                          A gadasz.
                          • nazimno Dom wariatow! 05.03.09, 10:38


                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92246409
                            • beor Z 05.03.09, 11:12
                              > juz w samym tytule stoi "nie mozna objezdzac ronda prawym pasem".
                              Święta prawda. I nie ma przy tym znaczenia, czy to jest pas wyznaczony, czy nie.

                              > Wszyscy eksperci mowia o dwoch pasach, mimo iz na skrzyzowaniu nie > bylo
                              malarza, ktory wymalowalby te pasy!!!
                              Cytat z artykułu:
                              "Akurat to rondo ma dwa pasy ruchu, czyli podłużne pasy jezdni wystarczające do
                              ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczone lub NIEOZNACZONE znakami
                              drogowymi"
                              SORO w Radomiu ma dwa pasy, ale NIEOZNACZONE.
                              Art 24 ust 10 mówi o wyprzedzaniu z prawej na drodze z WYZNACZONYMI pasami ruchu.
                              Więc nie możesz na tym SORze wyprzedzać z prawej, bo nie ma WYZNACZONYCH czyli
                              OZNACZONYCH pasów.

                              > To w koncu, do cholery, te PASY SA WYIMAGINOWANE, ze wszyscy sie na nie
                              > powoluja? A moze sa niewidzialnie wyznaczone?
                              W PoRD nie ma pojęcia "wyimaginowane". Ale jest pojęcie "nie wyznaczone".

                              > Jesli nie sa wyznaczone, to po co rozrozniaja lewy od prawego, wzglednie
                              > wewnetrzny od zewnetrznego?
                              Nie są WYZNACZONE. Rozróżniają je bo są one (te pasy) aż dwa, i dlatego że można
                              je rozróżnić. A czasem trzeba je (te pasy) rozróżnić, jak w omawianym przypadku.

                              > Logika z domu wariatow...
                              Długą masz przepustkę?
                              • nazimno Badaj dalej to "pismo swiete", beor - osiagniesz 05.03.09, 13:34
                                wkrotce nirwane za friko.

                                Nie zmienia to niczego. Takimi samymi badaczami jak Ty sa:
                                -policjanci
                                -"eksperci"
                                -sedziowie
                                -"znakolodzy"

                                Kazdy "badacz" (pozal sie Boze) bedzie miec inne zdanie.
                                Co sad rejonowy to inny wyrok. To wszystko dzieki temu "pismu swietemu", zwanemu
                                PoRD oraz dogmatykom, pozbawionym logiki.

                                A wystarczyloby tego gniota poslac do kosza i bylyby koniec z takimi
                                pokreconymi dyskusjami.

                                Co do przepustek: chcialbys porownac z waznoscia Twojej wlasnej?
                                Niestety, zmartwie Cie, Twoja jest jedyna.

                                PS
                                A moze zalozycz sekte?
                                Mozna na tym niezle zarobic, patrz "eksperci" juz to robia.
                                • beor T 05.03.09, 13:54
                                  > Nie zmienia to niczego. Takimi samymi badaczami jak Ty sa:
                                  > -policjanci
                                  > -"eksperci"
                                  > -sedziowie
                                  > -"znakolodzy"
                                  >
                                  > Kazdy "badacz" bedzie miec inne zdanie.
                                  > Co sad rejonowy to inny wyrok. To wszystko dzieki temu pismu zwanemu
                                  > PoRD oraz dogmatykom, pozbawionym logiki.

                                  Na razie nie pokazano tu ani jednego "wyroku" czy to eksperta, czy policjanta,
                                  czy sądu, który zaprzeczałby ustaleniom sądu w Radomiu.
                                  Więc Twoje powyższe twierdzenia są niewiele warte.
                                  Kilka osób pokazało Ci, że nawet policja dolnośląska nie zaprzecza temu
                                  wyrokowi. A do Ciebie to jakoś nie może dotrzeć.

                                  Zauważyłeś, że w międzyczasie przestałeś dawać argumenty, a zacząłeś się
                                  odwoływać do tego ostatecznego argumentu:
                                  "To JA mam rację, a Wy nie!" ?
                                • tbernard Po co te obraźliwe tony? 05.03.09, 13:57
                                  Widać, że nie masz już argumentów. W sumie od początku ich nie miałeś. Czy tak
                                  trudno przyznać komuś, że miał rację?
                                  • nazimno Czekam na wynik apelacji. Tyle. 05.03.09, 14:36
                                    Przeczytaj to ze zwroceniem uwagi na ZMIANE PASA RUCHU:

                                    (Gazeta Prawna)

                                    """

                                    Ruch na rondzie

                                    Rondo nalezy traktowac jak kazde inne skrzyzowanie.
                                    Wiekszosc kierowców na skrzyzowaniach z ruchem okreznym
                                    zachowuje sie tak, jakby na rondzie nie obowiazywaly
                                    zadne zasady.

                                    W najlepszym wypadku obowiazuje niepisana zasada,
                                    kto pierwszy lub wiekszy, ten lepszy.

                                    Rzeczywiscie, jazda przez skrzyzowanie o ruchu okreznym
                                    wymaga szczególnej uwagi i przestrzegania polecen
                                    wynikajacych z ustawionych tam znaków drogowych,
                                    jednak wymagania te nie sa wcale wieksze niz
                                    w przypadku jakiegokolwiek innego skrzyzowania.
                                    Przy wjezdzie na rondo nie ma obowiazku migania
                                    kierunkowskazem w prawo, poniewaz skret jest
                                    wymuszony geometria jezdni. Jezeli zamierzamy
                                    skrecic na rondzie w prawo w pierwszy,
                                    najblizszy wylot, to manewr ten powinien
                                    byc zawczasu i wyraznie sygnalizowany
                                    innym uczestnikom ruchu.

                                    Musimy jednak pamietac o jednym, ze
                                    kierujacy pojazdem, który zbliza sie do skrzyzowania,
                                    powinien odpowiednio wczesniej zajac miejsce na jezdni
                                    w zaleznosci od zamiaru kierunku jazdy
                                    - kazda zmiana pasa ruchu lub kierunku jazdy,
                                    takze na rondzie, powinna byc sygnalizowana.

                                    Jesli chodzi o stwierdzenie, ze mamy w Polsce rózne ronda,
                                    to faktem jest, ze jest kilka wersji oznakowania.
                                    Najczesciej spotykane jest rondo oznakowane
                                    przed wjazdem znakiem C-12 (ruch okrezny)
                                    oraz dodatkowo znakiem A-7 (ustap pierwszenstwa).

                                    Oznacza to, ze bedacy na rondzie maja pierwszenstwo
                                    wobec tych, którzy zamierzaja wjechac na to skrzyzowanie.


                                    Jednoczesnie takie zestawienie znaków (C-12 + A-7) oznacza,
                                    ze kierujacy, chcac zmienic na rondzie pas ruchu,
                                    zobowiazany jest ustapic pierwszenstwa tym,
                                    którzy poruszaja sie po pasie, na który zamierza wjechac.


                                    Mamy jeszcze, nalezace do rzadkosci, ronda
                                    oznakowane tylko znakami C-12 (ruch okrezny).
                                    Na takich rondach obowiazuja zasady ogólne,
                                    tzw. regula prawej strony.
                                    To znaczy, ze pierwszenstwo ma ten,
                                    kto zamierza wjechac na skrzyzowanie,
                                    a ci, którzy po rondzie jada, musza wpuscic tych,
                                    którzy zamierzaja sie na nie dostac.

                                    """"

                                    Koniec cytatu.
                                    • tbernard Re: Czekam na wynik apelacji. Tyle. 05.03.09, 14:59
                                      No cóż, przytoczyłeś tylko innych "ekspertów" prawnych. Jak sam stwierdziłeś nie
                                      raz: jedni tak inni owak.

                                      Ta zasada opierająca się tylko na zmianach pasa (nawiasem mówiąc przy pasach
                                      nieoznaczonych ich przebieg nie musi być oczywisty, w każdym razie przepis chyba
                                      nic o ich przebiegu nie mówi) preferuje asekuranckie objeżdżanie jak najbardziej
                                      po zewnętrznej stronie. Bo w razie czego on będzie niewinny.
                                      • nazimno Eksperci vs "eksperci"... 05.03.09, 15:20
                                        Ta zasada zalatwia sprawe poruszania sie po SOK/SOR (jak zwal tak zwal) na
                                        wszystkich obiektach posiadajacych conajmniej dwa pasy ruchu
                                        Tylko wtedy mozna pas zmienic, na jednym sie nie da "zmienic".
                                        (pasy urojone badz "wyznaczone")

                                        I niezaleznie od tego, czy SOK/SOR bedzie w Pcimiu czy w Paryzu
                                        (oba na P), kazdy kierowca powninien SYGNALIZOWAC zmiane pasa nie mowiac juz o
                                        zachowaniu tzw. magicznej "szczegolnej ostroznosci" przy jego zmianie. Uniknie
                                        sie w ten sposob ZAJEZDZANIA drogi.

                                        Co do asekuranctwa, to jest to tylko Twoja spekulacja.
                                        Opuszczanie ronda z pasa wewnetrznego jest IDIOTYZMEM.
                                        To jest chyba jasne. Tiges_wiz dal pare fotek, w tym jedna
                                        z typowym niemieckim oznakowaniem SOK/SOR.

                                        Czyli mozna to zrobic bebolesnie, prawda?




                                        Co do zasad. NIGDY nie mialem tu w Niemczech ZADNYCH
                                        klopotow na rondach, od taaaaaakich malutkich we wsiach,
                                        a skonczywszy na taaaaaaaakich duzych w miastach.
                                        Nigdy tez nie uczestniczylem w TAK IDIOTYCZNEJ dyskusji,
                                        poniewaz nie bylo ku niej powodu. Tu zrobilem to WYLACZNIE
                                        w celach badawczych. Teraz wiem, z jakimi glupotami musze
                                        sie liczyc wjezdzajac na rondo w naszym krajowym swojskim wydaniu.





                                        • tbernard Re: Eksperci vs "eksperci"... 06.03.09, 08:03
                                          > Opuszczanie ronda z pasa wewnetrznego jest IDIOTYZMEM.
                                          W tym konkretnym przypadku zmianę pasa na prawy blokował mu pojazd który nie
                                          dość, że miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa już na wjeździe, to na dodatek
                                          wyznając Twoje zasady poruszania się po skrzyżowaniu okrężnym wybrał wariant
                                          asekurancki objeżdżania po zewnętrznej mino skrętu w lewo.

                                          Podobnym więc idiotyzmem (o ile nie większym ze względu na to, że wyjazd ma 2
                                          wyznaczone pasy) jest skręcanie w lewo z prawego pasa.

                                          > Co do asekuranctwa, to jest to tylko Twoja spekulacja.
                                          No to co robił ten który został uznanym winnym a którego Ty uważasz za niewinnego???
                                          > Opuszczanie ronda z pasa wewnetrznego jest IDIOTYZMEM.
                                          > To jest chyba jasne. Tiges_wiz dal pare fotek, w tym jedna
                                          > z typowym niemieckim oznakowaniem SOK/SOR.

                                          Na tych fotkach z tego co pamiętam pasy były dokładnie wyznaczone i przynajmniej
                                          prawy nie był koncentryczny, czyli faktycznie nie ma tam problemu objeżdżania
                                          całej wyspy prawym.
                                          • nazimno I znowu ta sama nedza...argumentacji. 06.03.09, 09:47
                                            Na SKO/SKR nie skreca sie w lewo. Conajwyzej mozesz zmienic pas.

                                            Niemiecka zasada zmiany pasa bierze sie z zalozenia, ze nie mozna
                                            GWALCIC generalnej reguly pierwszenstwa z prawej.
                                            Wiec zmieniajac pas na bardziej zewnetrzny MUSISZ wszystkim
                                            jadacym na tym pasie ustapic.

                                            Kiedy jakies pojazdy JUZ znajduja sie na obszarze SKO/SKR
                                            decyduje WYLACZNIE zasada zmiany pasa ruchu.
                                            Kolejnosc ich wjazdu na SKO nie ma wowczas ZADNEGO znaczenia.

                                            I wtedy wszystkich domoroslych filozofow rond moga poslac do diabla.
                                            • tbernard Re: I znowu ta sama nedza...argumentacji. 06.03.09, 10:58
                                              Oto link do sytuacji która zapoczątkował wątek:
                                              www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
                                              > Na SKO/SKR nie skreca sie w lewo.

                                              To gdzie skręcały na tym skrzyżowaniu oba pojazdy jak nie w lewo?


                                              > Niemiecka zasada zmiany pasa bierze sie z zalozenia, ze nie mozna
                                              > GWALCIC generalnej reguly pierwszenstwa z prawej.
                                              > Wiec zmieniajac pas na bardziej zewnetrzny MUSISZ wszystkim
                                              > jadacym na tym pasie ustapic.

                                              Mówiąc o niemieckich skrzyżowaniach z ruchem okrężnym masz na myśli te które
                                              mają wymalowane pasy i na których nie da się zgodnie z prawem objeżdżać wyspy
                                              dokoła po prawym pasie?
                                              Czy w Niemczech pozwalają przepisy wyprzedzać z prawej strony gdy pasy są
                                              niewyznaczone?

                                              Tu mamy niewyznaczone pasy i tym samym ich przebieg wcale nie jest oczywisty i
                                              nie jest oczywiste w związku z tym kto zmieniał pas.
                                              Za to TU dokładnie widać kto z jakiego pasa wjechał na skrzyżowanie z zamiarem
                                              skrętu w lewo. Nie ma sensu nakładanie na TEN KONKRETNY przypadek innych
                                              skrzyżowań o innej topologii próbując na siłę szukać unifikacji dla każdego
                                              skrzyżowania o ruchu okrężnym. TU wiadomo kto skręcał w lewo i wiadomo kto zajął
                                              niewłaściwy pas przed wjazdem na skrzyżowanie czego konsekwencją była kolizja.

                                              > I wtedy wszystkich domoroslych filozofow rond moga poslac do diabla.

                                              Możesz uzasadnić jak to ostatnie zdanie ma się do sedna rozważanego problemu?
                                              • simr1979 Re: I znowu ta sama nedza...argumentacji. 06.03.09, 11:17
                                                tbernard napisał:

                                                > Oto link do sytuacji która zapoczątkował wątek:
                                                > www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
                                                > > Na SKO/SKR nie skreca sie w lewo.
                                                >
                                                > To gdzie skręcały na tym skrzyżowaniu oba pojazdy jak nie w lewo?

                                                Każdy z nich zjeżdżał drugim z kolei zjazdem ze skrzyżowania o ruchu okrężnym. Oczywiście dla każdego z nich był to inny zjazd, ponieważ każdy z nich wjechał na skrzyżowanie innym wjazdem.
                                                Za skomplikowane, prawda ?
                                                Jednak dopóki tego nie zrozumiesz, faktycznie dyskusja jest bezcelowa.
                                                • simr1979 Re: I znowu ta sama nedza...argument(sprostowanie) 06.03.09, 11:19
                                                  Sprostowanie - miało być oczywiście "trzecim zjazdem", przepraszam.
                                                • nazimno Dziekuje za wsparcie. 06.03.09, 11:43
                                                  Ja juz stracilem nadzieje, ze ktos to zrozumie.
                                                  W tym kontekscie, zgadzam sie, dyskusja z nim jest bezcelowa.

                                                  Oni wszyscy usiluja powolywac sie na "wyprzedzanie" lub jakas
                                                  magiczna precedencje czasowa, ktora na SKO ustala rownie
                                                  magiczne pierwszenstwo (kto byl wczesniej - bzdura).

                                                  Zmiana pasa jest dla nich jakims abstrakcyjnym pojeciem.
                                                  Raz, gdy im to pasuje powoluja sie na WYZNACZONE pasy, a raz, gdy im to nie
                                                  pasuje, twierdza, ze "to dlatego, ze pasy sa tam niewyznaczone".

                                                  Nie obchodzi ich ZUPELNIE generalna zasada prawej strony, nie mowiac
                                                  juz o generalnych zasadach zmiany pasa ruchu.

                                                  Reca mi opadly.
                                                  Nie radze im stosowac tej swoistej "filozofii" na SKO w BRD,
                                                  poniewaz beda miec pewny dzwon.

                                                  pzdr

                                                  • tbernard Re: Dziekuje za wsparcie. 06.03.09, 12:10
                                                    To w tym BRD na SKO bez wymalowanych pasów dozwolone jest objeżdżanie wyspy
                                                    prawą stroną lub kręcenie się w kółko ile dusza zapragnie i blokowanie zjazdu
                                                    komuś kto sygnalizuje ten zamiat ale jest na niewyznaczonym pasie lewym?

                                                    Zrozum, preferujesz mimo woli asekuracką jazdę po takich skrzyżowaniach prawym
                                                    pasem niezależnie od miejsca zjazdu.

                                                    > Reca mi opadly.
                                                    > Nie radze im stosowac tej swoistej "filozofii" na SKO w BRD,
                                                    > poniewaz beda miec pewny dzwon.

                                                    Jeśli już na BRD się powołujesz, to zapewne wiesz, że tam jak ktoś zasygnalizuje
                                                    zmianę pasa, to nikt z tyłu kto jest w stanie zauważyć kierunkowskaz nie będzie
                                                    mu podjezdzal na zasadzie "MOJ PAS I WARA CI OD NIEGO".
                                                  • nazimno Cos Ci sie pomylilo. 06.03.09, 12:27
                                                    "Podjezdzanie" nie ma nic wspolnego z zasadami obowiatujacymi
                                                    na SKO.

                                                    Zasady reguluja sprawe jasno.

                                                    Dopuszcza sie tez odstepstwo od posiadanego pierwszenstwa.

                                                    Jezeli ktos np. rezygnuje z posiadanego pierwszenstwa, to tutaj
                                                    obowiazuje tez prosta zasada: musi to byc WYRAZNY kontakt
                                                    wzrokowy i rezygnacje z pierwszenstwa nalezy wyrazic GESTEM,
                                                    a nie np. migniecuem swiatlami, co prowadzi czesto do
                                                    calkowitych nieporozumien.

                                                    Natomiast: jezeli NAWET ktos jedzie skrajnym pasem w celu
                                                    "skoczenia do nastepnego zjazdu" (nie zna miasta, mogl cos przeoczyc)
                                                    to nikt na bardziej wewnetrznym kregu nie ma prawa naruszac zasady prawej
                                                    strony, zajezdzajac mu droge przy zmianie pasa.

                                                    I takie podejscie redukuje zagrozenie wypadkami.
                                                  • tbernard Re: Cos Ci sie pomylilo. 06.03.09, 12:38
                                                    Okej, wiec niech panuje zasada: chcesz bezstresowo objechac wysepke to zawsze
                                                    rob to prawa strona.
                                                    Co do gestow i migniec, to ja wole zamrugac gdy jestem na tyle daleko, ze
                                                    wystarczy zwolnic bez zatrzymywania aby powstala luka. Przy kontakcie wzrokowym
                                                    i gescie to najczesciej nalezy sie zatrzymac do zera.

                                                    Co do tych gestow, to tak maja w paragrafach, czy to taka zasada niepisana?
                                                  • nazimno Orzecznictwo sadowe + przepisy. 06.03.09, 16:01
                                                    Z ogolnych zasad jednoznacznosci sygnalizowania manewrow wynika,
                                                    ze sygnalizacja musi byc tak dobrana, aby komunikat byl jednoznaczny.

                                                    Ponadto sw. drogowych nie wolno uzywac w terenie zabudowanym (miescie).

                                                    www.fahrtipps.de/stvo/stvo_16.php
                                                    W sprawie rezygnacji z pierwszenstwa.
                                                    --------------------------------------

                                                    Uzywanie tzw. "Lichthupe" czyli sygnalu swietlnego danego sw. drogowymi prowadzi
                                                    czesto do nieporozumien, poniewaz "jeden moze to potraktowac jako zachete" a
                                                    "drugi jako ostrzezenie".

                                                    Dlatego przyjmuje sie, ze jedynie gestem i kontaktem wzrokowym mozna dac sygnal
                                                    jednoznaczny.

                                                    I takie jest tez stanowisko sadow w orzecznictwie.

                                                    Najlepiej tego nie robic, jesli sie nie ma w samochodzie swiadka.
                                                    Ja tego nigdy nie robie w sytuacjach watpliwach.

                                                    Zdarzalo sie juz nie raz, ze jadacy droga nadrzedna "zachecil"
                                                    wyjezdzajacego spod trojkata, a potem na koszt tamtego malowal sobie prawy blotnik.
                                                • tbernard Re: I znowu ta sama nedza...argumentacji. 06.03.09, 11:53
                                                  Uwzględniając korektę odnośnie który to zjazd, to masz rację. W tym konkretnym
                                                  przypadku uwzględnienie miejsca wjazdu na skrzyżowanie i opuszczenie go to
                                                  manewr wykonany na skrzyżowaniu to skręt w lewo.
                                                  Pozwolisz, że podeprę się w tym momencie cytatem:
                                                  > Jednak dopóki tego nie zrozumiesz, faktycznie dyskusja jest bezcelowa.
                                                • beor Re: I znowu ta sama nedza...argumentacji. 06.03.09, 13:23
                                                  www.zumi.pl/namapie.html?&loc=warszawa,+kr%F3lewska&Submit=Szukaj&long=21.006932&lat=52.238296&type=2&scale=2
                                                  Na zdjęciu jest zwykłe skrzyżowanie.
                                                  Co by się zmieniło, gdyby zamiast niego zrobiono tam SORO (C-12 i A-7 na wjazdach)?
                                                  Czy dalej skręcałoby się w lewo z Marszałkowskiej od południa w Królewską na zachód?
                                                  Czy dalej jechało by się prosto Marszałkowską z południa na północ do pl. Bankowego?

                                                  Gdyby były jakieś zmiany w "kierunkach", to uzasadnij to przepisami PoRD.
                                            • jane14 A jak to wyglada w Zimbabwe? 06.03.09, 13:58
                                              nazimno napisał:

                                              > Na SKO/SKR nie skreca sie w lewo. Conajwyzej mozesz zmienic pas.

                                              A mozesz dać jakąś podstawe z PORD, z Konwencji Wiedeńskiej, albo z
                                              niemieckich przepisów. No i jak wytłumaczysz że i w Polsce i w
                                              Niemczech na wjazdach na rondo bywaja wyraźnie oznaczone pasy do
                                              jazdy w lewo! To pasy do nikąd ???

                                              > Niemiecka zasada zmiany pasa bierze sie z zalozenia, ze nie mozna
                                              > GWALCIC generalnej reguly pierwszenstwa z prawej.
                                              > Wiec zmieniajac pas na bardziej zewnetrzny MUSISZ wszystkim
                                              > jadacym na tym pasie ustapic.

                                              No ok! z tym, że to nie tylko niemiecka zasada ale z tym gwałtem to
                                              moze...

                                              > Kiedy jakies pojazdy JUZ znajduja sie na obszarze SKO/SKR
                                              > decyduje WYLACZNIE zasada zmiany pasa ruchu.
                                              > Kolejnosc ich wjazdu na SKO nie ma wowczas ZADNEGO znaczenia.

                                              Nikt tego nie kwestionuje tyle że w Radomiu biorąc pod uwagę rozmiar
                                              ronda nie ulega watpliwości że reno albo wymusił pierwszeństwo bo
                                              wjechał
                                              gdy bmw już na rondzie było, tam nikt nie twierdzi że wymuszenie
                                              było w miejscu kolizji.

                                              > I wtedy wszystkich domoroslych filozofow rond moga poslac do
                                              diabla.

                                              I sam też się tam udaj.
                                              Ty masz poprostu problem z tymi pasami nieoznaczonymi. Zrozum
                                              wreszcie że o ile na jezdni można mówić o
                                              przebiegu pasów nawet jak są nieoznaczone tak na skrzyzowaniu/tu
                                              zjeździe z ronda/ gdzie
                                              nastepuje zmiana/przeciecie kierunków, jeśli pasy nie są oznaczone
                                              nie ma mowy o ich przebiegu. Dlaczego sadzisz że one biegna
                                              równolegle do lewej a nie do prawej krawedzi. No bo jeśli wg lewej
                                              miałbyś rację jeśli do prawej nie miałbyś. Wiec zasadnicze pytanie
                                              czy niemieckie prawo to reguluje ?
                                              Polskie nie reguluje dlatego nikt nie mówi tu o wymuszeniu przy
                                              zmianie pasów bo niesposób rozsądzić kto pas zmieniał, a jedynie o :

                                              1) Wymuszenie przed skrzyzowaniem lub/i wyprzedzanie z prawej (bo
                                              jakby puścił bmw przodem to problemu by nie było.
                                              2) Wjazd na skrzyzowanie prawym pasem pomimo zamiaru skretu w lewo.
                                              I tu gdyby pojechał lewym pasem problemu by nie było. No ale gdyby
                                              to zrobił musiałby jechać za bmw a on chciał być pierwszy...
                                              Zwróć uwagę że choć specjalistą od niemieckiego kodeksu nie jestem
                                              to wg mnie p 1,2 jest też niedozwolony w Niemczech.
                                              A czy jest dozwolone w Zimbabwe ?
                                              • tbernard Re: A jak to wyglada w Zimbabwe? 06.03.09, 15:17
                                                > Nikt tego nie kwestionuje tyle że w Radomiu biorąc pod uwagę rozmiar
                                                > ronda nie ulega watpliwości że reno albo wymusił pierwszeństwo bo
                                                > wjechał
                                                > gdy bmw już na rondzie było, tam nikt nie twierdzi że wymuszenie
                                                > było w miejscu kolizji.

                                                Nie BMW a audi.
                                                Ale chyba w tym jest sedno, że reno wjeżdżając uniemożliwiło zbliżenie się do
                                                prawej strony kierowcy audi i już wtedy nastąpiło wymuszenie pierwszeństwa
                                                (kierujący audi mógł jeszcze założyć, że reno nie chce wymuszać bo zamierza
                                                opuścić skrzyżowanie tym samym zjazdem) a później to już była konsekwencja owego
                                                wymuszenia.

                                                > 2) Wjazd na skrzyzowanie prawym pasem pomimo zamiaru skretu w lewo.
                                                > I tu gdyby pojechał lewym pasem problemu by nie było. No ale gdyby
                                                > to zrobił musiałby jechać za bmw a on chciał być pierwszy...

                                                A tu jest samo jądro sedna tego problemu.
                                            • bzyku_bzyku wyjasnij 08.03.09, 00:58
                                              nazimno napisał:

                                              > Niemiecka zasada zmiany pasa bierze sie z zalozenia, ze nie mozna
                                              > GWALCIC generalnej reguly pierwszenstwa z prawej.
                                              > Wiec zmieniajac pas na bardziej zewnetrzny MUSISZ wszystkim
                                              > jadacym na tym pasie ustapic.

                                              Generalna, czyli dotyczaca calego ruchu, czy tylko na "rondach" ?

                      • nazimno Sama policja ma ten temat u siebie: 04.03.09, 14:42
                        CYTUJE, tepakowi o nicku beor:

                        """""
                        Natomiast zabronione jest wyprzedzanie z prawej strony pojazdu silnikowego,
                        jadącego po jezdni:
                        przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia,
                        na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi,
                        na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch
                        jest kierowany.
                        """"

                        www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?numer=20&menu=4#020


                        • staszek585 Re: Sama policja ma ten temat u siebie: 04.03.09, 14:49
                          Przekombinowałeś Nazimno. W oryginalnym tekście nie ma następujących słów: "z
                          prawej strony". A one niestety wyraźnie zmieniają sens cytowanego przepisu.
                          PS. co nie znaczy, że na omawianym na początku skrzyżowaniu pojazd 2
                          wyprzedzał pojazd 1. Mogły np. jechać obok siebie bez wyprzedzania.
                          • staszek585 Re: Sama policja ma ten temat u siebie: 04.03.09, 14:54
                            Ewentualnie mogłeś na początku dodać:
                            Natomiast, mimo, że są wyznaczone pasy ruchu to:
                            (i tu zacytować): "zabronione jest wyprzedzanie z prawej strony pojazdu
                            silnikowego, jadącego po jezdni:
                            - przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia,
                            - na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi,
                            - na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch
                            jest kierowany."
                          • nazimno Pokaz, gdzie ich "nie ma". 04.03.09, 14:55
                          • nazimno Niczego nie kombinowalem. Sami napisali. 04.03.09, 14:57
                        • nazimno A co to jest? 04.03.09, 14:54
                          [CTRL-C, CTRL-V]

                          Natomiast zabronione jest wyprzedzanie z prawej strony pojazdu silnikowego,
                          jadącego po jezdni:

                          przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia,

                          na zakręcie oznaczonym znakami ostrzegawczymi,

                          na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch
                          jest kierowany.
                        • bzyku_bzyku Re: Sama policja ma ten temat u siebie: 08.03.09, 01:18
                          nazimno napisał:

                          > CYTUJE, tepakowi o nicku beor:

                          > Natomiast zabronione jest wyprzedzanie z prawej strony pojazdu silnikowego,
                          > jadącego po jezdni:
                          .......
                          .......
                          > na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na
                          > którym ruch jest kierowany.

                          Manipulujesz PoRD, czy nie znasz calego ?
                          Bo wskazujesz na przepis faktycznie pozwalajacy wyprzedzac na skrzyzowaniu o
                          ruchu okreznym, ale zapomniales(?) ze w tym samym artykule jest postawiony
                          bezwzgledny warunek wyprzedzania z prawej - tzn. WYZNACZONE PASY RUCHU.
                          Tak wiec tu - brak wyznaczonych pasow ruchu - wyprzedzanie z prawej jest
                          ZABRONIONE, chociaz jest to SoRO
                      • tbernard Re: Przeczytaj swoje własne wypowiedzi. 04.03.09, 17:42
                        staszek585 napisał:

                        > Tbernard, przeczytaj swoje własne wypowiedzi. I zrozum.
                        > Zacytowałeś:" Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z
                        > wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
                        > 1. na jezdni jednokierunkowej;
                        > 2. na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
                        > zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
                        > jazdy w tym samym kierunku.
                        > I pytasz:
                        > Czy na pewno przeznaczone implikują wyznaczone? A jeśli nie implikują, to znowu
                        > jak ustalić to przeznaczenie jeśli wyznaczone nie są?
                        > Oczywiście , że przeznaczone nie znaczy wyznaczone. Tyle, że tu nie ma
                        > żadnego problemu. Przeczytaj fragment pierwszego zdania tego co
                        > zacytowałeś:"Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z
                        > wyznaczonymi pasami ruchu". Czyli cały zapis dotyczy sytuacji kiedy mamy
                        > wyznaczone pasy ruchu.

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92217431
                        Wiem, z rozpędu gafę popełniłem.
                        Tym bardziej jednak ten kto uważał wyprzedzanie za nielegalne, to miał rację.
                      • tbernard Re: Przeczytaj swoje własne wypowiedzi. 04.03.09, 18:43
                        > art.2.7): pas ruchu - każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu
                        > jednego rzędu pojazdów wielośladowych: oznaczony lub nieoznaczony znakami drogo
                        > wymi.

                        Niech tak będzie skoro tak PISMO mówi.

                        > Skoro jezdnia dookoła wyspy przebiega po okręgu to i pasy ruchu maja taki
                        > kształt.
                        No i zaczynają się subtelności. Czy to jest jezdnia, czy skrzyżowanie. Bo jeśli
                        jest to jezdnia, to nie mamy do czynienia ze skrzyżowaniem o ruchu okrężnym,
                        tylko ze zbiorem skrzyżowań jezdni o kształcie okrągłym ze zjazdami/wyjazdami.
                        Wtedy okej, znam nawet "ronda" które nie są oznaczone jako skrzyżowanie o ruchu
                        okrężnym, tylko po prostu dokoła wyspy są skrzyżowania z oznaczonymi różnie
                        pierwszeństwami (czasem ci na "rondzie" mają pierwszeństwo a czasem ci
                        wjeżdżający). Mimo to potocznie zwie się to Rondo Mińska (we Wrocławiu
                        www.wrocek.pl/remonty/pokaz/30/Rondo_minska)
                        Tak więc nadal nie jest dla mnie oczywiste, że nieoznaczone pasy właśnie taki
                        mają kształt na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym.

                        > Może jednak zaakceptuj fakt, że rondo jest skrzyżowaniem. Nie jakimś
                        > "nieznanym stworem" czy "budowlą".
                        Czyli jednak nie zbiorem niezależnych skrzyżowań z jezdnią dokoła wyspy?

                        > I jeszcze jedno pytanie: jak jedziesz drogą (prostą dla uproszczenia) bez
                        > wyznaczonych pasów ruchu to też masz problemy z ustalaniem kto zmienia pas?

                        Jak całkowicie prostą, to problemów nie mam.
                        • staszek585 Re: Przeczytaj swoje własne wypowiedzi. 04.03.09, 21:58
                          Tbernardzie. Skoro masz problemy z określeniem co jak się nazywa, to nic
                          dziwnego, że dalej "się nie da".
                          Proponuję przeczytać jednak art2. Prawa o ruchu drogowym.
                          Pkt.6 określa: jezdnia - część drogi przeznaczoną do ruchu pojazdów:
                          określenie nie dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni.
                          pkt.10 określa: skrzyżowanie - przecięcie się w jednym poziomie dróg
                          posiadających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie.
                          Z połączenia tych dwu informacji: Po skrzyżowaniu się jeździ,niewątpliwie na
                          każdym skrzyżowaniu jest jezdnia ( zazwyczaj nie jedna). Dotyczy to również
                          skrzyżowania w kształcie ronda. Tak, że jak wjeżdżasz na skrzyżowanie to
                          jedziesz po jezdni, nie kończy się ona w momencie zbliżenia się do skrzyżowania.
                          Co do Twoich wątpliwości odnośnie używania nazwy "rondo" to wyraz
                          "rondo"określa jedynie kształt skrzyżowania. Zasady pierwszeństwa na
                          skrzyżowaniu o dowolnym kształcie ustala się na podstawie:
                          1.zasad PoRD,
                          2.znaków drogowych,
                          3.sygnałów świetlnych,
                          4.wskazań kierującego ruchem.
                          Na skrzyżowaniu w kształcie ronda również. Natomiast niektórzy, niesłusznie,
                          utożsamiają rondo ze skrzyżowaniem o ruchu okrężnym. I to takim, które na każdym
                          wlocie oznaczone jest zestawem dwu znaków: A-7 i C-12. Jest to błędne, ale częste.
                  • nazimno beor, jestes taki malutki, ze koncze z Toba. 04.03.09, 14:24
                    Odgryzanie zostawie sobie dla innych lepszych sparringpartnerow.
                    A ty bredz dalej. To jedyne, co najlepiej Ci wychodzi.






              • nazimno Zasady regulujace zmiane pasa ruchu, baranku 04.03.09, 13:20

                Oddział 4

                Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu

                Art. 22. 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas
                ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

                2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
                1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;
                2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi
                - jeżeli zamierza skręcić w lewo.

                3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają
                skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest jazda
                wyłącznie w jednym kierunku.

                4. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
                pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz
                pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony.

                5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
                zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie
                po wykonaniu manewru.

                6. Zabrania się zawracania:
                1) w tunelu, na moście, wiadukcie lub drodze jednokierunkowej;
                2) na autostradzie;
                3) na drodze ekspresowej, z wyjątkiem skrzyżowania lub miejsca do tego
                przeznaczonego;
                4) w warunkach, w których mogłoby to zagrozić bezpieczeństwu ruchu na drodze lub
                ruch ten utrudnić

                I tyle.
                • tbernard Re: Zasady regulujace zmiane pasa ruchu, baranku 04.03.09, 13:40
                  Ale tu piszesz o zmianach pasa ruchu.
                  A jak wyznaczyć przebieg pasów niewyznaczonych liniami?
                  Ty wyobrażasz go sobie koncentrycznie a inny może w kierunku kolejnych zjazdów.
                  Przekonaj mnie, że te pasy co widzisz w wyobraźni są lepsze.
                  • nazimno Dodatkowo: 04.03.09, 14:43

                    www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?numer=20&menu=4#020

                    Jakies kontrargumenty?
                    • beor Re: Dodatkowo: 04.03.09, 15:05
                      www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839

                      Jakieś kontrargumenty?
                      • nazimno Skonczylem z Toba, jasne? 04.03.09, 15:15
                        • beor M 04.03.09, 15:34
                          Aha.
                          • nazimno No! Powodzenia w tangu! 04.03.09, 16:30
                            Bedzie upojne jak ta dyskusja.
            • tbernard Re: Nie rozumiesz, tbernard. Ekspert dal czadu. 04.03.09, 11:53
              """To bylaby logiczna BZDURA do kwadratu!
              Nikt nie jest w stanie zapamietac sekwencji czasowej wjazdu
              poszczegolnych pojazdow na obszar SKO przy dynamicznym ruchu!
              """
              Posłużyłeś się kwantyfikatorem (NIKT). A w tym przypadku ustalono kto był
              pierwszy. Ale podejrzewam, że chodziło o stwierdzenie: NIKT nie jest w stanie
              ZAWSZE w każdym przypadku tego ustalić. Ale podobne problemy trudne do
              rozstrzygnięcia pojawiają się w innych okolicznościach, na przykład: był migacz
              włączony, czy go nie było? Jeden twierdzi, że tak a drugi, że przeciwnie.
              Jeśli nie da się ustalić kto był pierwszy, to okej, niech rozstrzyga zasada: kto
              pas zmienia (jeśli ponadto dokładnie wiadomo kto faktycznie zmienia pas, bo przy
              nienamalowanych to sprawa aż tak oczywista nie jest) ten ustępuje. Jednak w
              ruchu okrężnym może to wymagać odrobinę większych predyspozycji, bo w lusterkach
              nie za bardzo widać ten zewnętrzny tor. No i mamy to co mamy, czyli masę
              nieporozumień.

              Na marginesie.
              Jakoś z tego co obserwuję, to dominują sytuacje, gdy praktycznie zawsze wiadomo,
              kto pierwszy wjechał. Powiem więcej: nie przypominam sobie sytuacji przeciwnej
              ale oczywiście nie wykluczam takiej możliwości.
          • staszek585 Re: Dobra, poteoretyzowaliśmy, a teraz troche pra 04.03.09, 10:42
            Tbernardzie!
            Teoretyzowanie może dużo dać. Byle nie popadać w przesadę. I trzymać się
            rzeczywistości.
            1.Skoro nie ma żadnych znaków poziomych i pionowych to skąd Twoje
            przypuszczenie, że prawy pas jest TYLKO do zjazdu? Uzasadnij.
            Ogólną zasadę, że skręt w prawo - do prawej, skręt w lewo-do lewej, prosto -
            z każdego mogą zmienić tylko znaki (ewentualnie kierujący ruchem). Skoro nie ma
            ich w opisywanej sytuacji to skąd Twoje gdybanie?
            2.Nie ma nigdzie przepisu, który ustalałby zasadę: kto pierwszy ten lepszy.
            Ponadto nie ma możliwości, aby kierujący pamiętali moment pojawienia się każdego
            z pojazdów. Ponadto sytuacja na skrzyżowaniu się zmienia, nie jest to rysunek w
            gazecie.
            • tbernard Re: Dobra, poteoretyzowaliśmy, a teraz troche pra 04.03.09, 12:04
              1.Skoro nie ma żadnych znaków poziomych i pionowych to skąd Twoje
              > przypuszczenie, że prawy pas jest TYLKO do zjazdu? Uzasadnij.

              A potrafisz uzasadnić, że ich przebieg jest koncentryczny?
              Ja nie twierdzę, że TYLKO do zjazdu. Po prostu gdy pasy nie są namalowane to ich
              przebieg wcale nie jest taki oczywisty, tym samym wcale oczywiste nie jest kto w
              tym przypadku pas zmieniał.

              > 2.Nie ma nigdzie przepisu, który ustalałby zasadę: kto pierwszy ten lepszy.
              > Ponadto nie ma możliwości, aby kierujący pamiętali moment pojawienia się każdeg
              > o
              > z pojazdów.
              A jakimś dziwnym trafem w tej sytuacji rozpoczynającej rozważania bez problemu
              ustalono kto był pierwszy na skrzyżowaniu. Powiem więcej, nie przypominam sobie
              sytuacji abym miał z tym problem, co nie wyklucza, że może takie coś się kiedyś
              zdarzyć na olbrzymim rondzie.
          • hrabia-monter-christo Re: Dobra, poteoretyzowaliśmy, a teraz troche pra 10.03.09, 01:04
            tbernard napisał:

            > Najprościej tu zastosować zasadę: pierwszeństwo w obrębie CAŁEGO
            > skrzyżowania ma pojazd który na nim pojawił się wcześniej.

            moze i najprosciej, tylko skad wziales zasade - bo nie z PoRD - ze kto pierwszy
            ten lepszy ?
            nie slyszalem o zasadzie wg ktorej pierwszenstwo na skrzyzowaniu ustala sie wg
            czasu "przybycia" na nie :-((
            • tbernard Re: Dobra, poteoretyzowaliśmy, a teraz troche pra 10.03.09, 08:19
              > tbernard napisał:
              >
              > > Najprościej tu zastosować zasadę: pierwszeństwo w obrębie CAŁEGO
              > > skrzyżowania ma pojazd który na nim pojawił się wcześniej.
              >
              > moze i najprosciej, tylko skad wziales zasade - bo nie z PoRD - ze kto pierwszy
              > ten lepszy ?
              > nie slyszalem o zasadzie wg ktorej pierwszenstwo na skrzyzowaniu ustala sie wg
              > czasu "przybycia" na nie :-((

              Czasem elementarna kultura ma większą wartość niż paragrafy. Kierowca nr 1 będąc
              kulturalnym chciał dać możliwość kierowcy nr 2 wjazd jeśli zamierzał on zjechać
              pierwszym lub drugim zjazdem. Kierowca numer dwa jeśli byłby kulturalny tylko
              wtedy powinien z tej możliwości skorzystać lub poczekać. Będąc jednak chamem
              postanowił zablokować tego który był wobec niego kulturalny. Jeśli by winą
              obciążyć kierowcę 1 to dostałby nauczkę, że choćby chciał zawrócić powinien to
              robić prawą stroną i zapomnieć raz na zawsze o kulturze.
              Kierowca 2 wykazał się wyjątkowo perfidnym chamstwem i jeśli nawet w świetle
              przepisów to on jest czysty (nie uważam swoich wcześniejszych wypowiedzi za
              świętą wyrocznię), to mimo wszystko wolę zachowania kulturalne a nie chamskie. A
              jak na to patrzy prawo niech zdecydują sądy.
        • ab_extra Stary, ale o czym ty ....? 04.03.09, 10:32
          Nawet nie chce mi się tego w całości czytać. Możesz to sobie spisać w 180
          punktach z rozbiciem na podpunkty, z przypisami odniesieniami do PoRD, KK, KPK,
          katechizmu KK i czegoś jeszcze. A całość zilustrować rysuneczkami z pojazdami A
          i B.
          Tylko co z tego? W rzeczywistości na tym skrzyżowaniu będą znajdować się
          równocześnie pojazdy A, B, C, D, E, F, G, H, i, J, a w każdej chwili przed tobą,
          za tobą i prawej lub lewej pojazdy K, L, M i N. Wszystkie będą w ruchu z bardzo
          różnymi prędkościami. Ty też będziesz w ruchu.

          Była taka słynna afera z końca lat 70. a dotyczyła bodaj bombowców szturmowych
          F111, z powodu serii tragicznych wypadków nazywanych przez prasę latającymi
          trumnami. Samoloty generalnie były świetne, tylko od czasu do czasu spadały z
          niejasnych powodów. Wad konstrukcyjnych czy awarii raczej nie stwierdzano.

          Po latach domyślono się powodu wypadków: samolot był tak napakowany elektroniką
          i urządzeniami kontrolnymi, że pilot, zmuszony co 3 sekundy podejmować jakąś
          decyzję, w pewnych sytuacjach przestał to wszystko zwyczajnie ogarniać. A my,
          przeciętni ludzie, będącymi przeciętnymi kierowcami w przeciętnych samochodach
          nie mamy ani wyszkolenia ani predyspozycji pilotów odrzutowca.

          I to jest główny aspekt, na który chciałem zwrócić waszą uwagę.
          • staszek585 Re: Stary, ale o czym ty ....? 04.03.09, 10:46
            Nikt Ci nie każe czytać. Ale skoro nie czytasz to po co się wypowiadasz?
            Przecież nie masz pojęcia do czego się odnosisz?
            Ale dla Ciebie:
            Zmieniając pas ruchu masz obowiązek ustąpienia pierwszeństwa tym co na tym pasie
            są (i nie tylko im).
            Czyli musisz ich zauważyć, ocenić sytuację i podjąć decyzję co robisz.
            Za skutki sam odpowiadasz. I tyle.
            Jak doprowadzasz do wypadku to znaczy, że nie umiesz jeździć.
            Krótko.
            • ab_extra To po jaką ciężką ... 04.03.09, 10:53
              wklejasz to forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92193703 jako odpowiedź na mój post forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92170795 ? W jakim sensie toto się do niego odnosi? Z kim i z czym własciwie dyskutujesz? Na pewno ze mną?
              • staszek585 Re: To po jaką ciężką ... 04.03.09, 10:59
                Prośba: adresujcie na co odpowiadacie. Dziękuję.
    • nazimno Do Pana B. Lesniewskiego: 04.03.09, 14:59

      www.dolnoslaska.policja.gov.pl/www/index.cgi?numer=20&menu=4#020
    • bzyku_bzyku Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 05.03.09, 07:17
      Wcale sie nie dziwie, ze sa tu na ten temat sprzeczne i wykluczjace sie opinie,
      skoro poproszony o wyjasnienie (czyli tym bardziej powinien dokladnie wzyc
      slowa) pan :
      Marian Witkowski, magister inżynier transportu, instruktor i wykładowca
      przepisów o ruchu drogowym, były egzaminator WORD w Radomiu - stwierdza, ze :
      " Kierowca nie przestrzegał artykułu 24, mówiącego, że wyprzedzanie z prawej
      strony na OBSZARZE ZABUDOWANYM jest możliwe tylko na jezdni o wyznaczonych
      pasach ruchu."

      Ciekawe, po co zaznaczal ze na "OBSZARZE ZABUDOWANYM ", skoro wyznaczone pasy
      ruchu sa warunkiem wyprzedzania z prawej strony w kazdym przypadku i na kazdej
      drodze.?
      Niby drobiazg, ale nawet ekspert nie powinien dodawac nic od siebie do PoRD, tym
      bardziej ze moze to sugerowac iz poza terenem zabudowanym mozna wyprzedzac z
      prawej przy niewyznaczonych pasach ruchu.

      --------------
      10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
      pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
      1) na jezdni jednokierunkowej;
      2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze
      zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do
      jazdy w tym samym kierunku.
      • tbernard Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 05.03.09, 08:32
        > Ciekawe, po co zaznaczal ze na "OBSZARZE ZABUDOWANYM ", skoro wyznaczone pasy
        > ruchu sa warunkiem wyprzedzania z prawej strony w kazdym przypadku i na kazdej
        > drodze.?

        W każdym przypadku chyba nie, bo gdy wyprzedzany sygnalizuje zamiar skrętu w
        lewo, to wyznaczone pasy być nie muszą. Ale faktycznie to czy obszar jest
        zabudowany nie jest tu istotne.
        • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 05.03.09, 12:58
          "Jeśli więc ktoś wjechał na skrzyżowanie o ruchu okrężnym przed Tobą i jesteście
          na kursie kolizyjnym, to on ma pierwszeństwo."

          Generalnie z innej dyskusji, ale:
          Jak określić, kto wjechał pierwszy, jeżeli kierowcy wjeżdżają z przeciwległych
          wjazdów, a SoRO wyposażono w wysoki nasyp lub jest duże albo nawet i zalesione
          (a są takie i takie). Jeden jedzie wolno, drugi szybko i się zrównują?

          Sytuacja wymaga splotu okoliczności, ale jest możliwa.
          • beor Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 05.03.09, 13:33
            > Jak określić, kto wjechał pierwszy, jeżeli kierowcy wjeżdżają z przeciwległych
            > wjazdów, a SoRO wyposażono w wysoki nasyp lub jest duże albo nawet i zalesione
            > (a są takie i takie). Jeden jedzie wolno, drugi szybko i się zrównują?
            > Sytuacja wymaga splotu okoliczności, ale jest możliwa.
            Szczególnie to ostatnie twierdzenie jest mocno naciągane. Jeden musiałby ledwo
            się toczyć, a drugi grzać jak szalony. Po SORze!
            Tu bardziej chodzi o fantazję, niż o splot okoliczności.
            • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 05.03.09, 13:45
              Ale wciąż taka sytuacja jest możliwa, a Ty opierając się na tym nie odpowiadasz.

              "Jeden musiałby ledwo się toczyć, a drugi grzać jak szalony. Po SORze!"

              Np. nauka jazdy kontra wariat. Szczególnie na dużym SoRze lub przy dużym
              natężeniu ruchu spowalniającym jeden z pasów.
              • beor Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 06.03.09, 13:42
                Jest jeden pas czy dwa? Czego dotyczyć ma to pierwszeństwo, jeśli jadą obok
                siebie? Za mało danych.

                Skoro już gdybamy, to mam pytanie, co się stanie gdy na zwykłym skrzyżowaniu o
                nieregularnym układzie dróg zrobi się SORO?
                Czy to spowoduje jakieś zmiany w kierunkach na skrzyżowaniu?
                Lewo przestanie być "w lewo", "prawo" przestanie być "w prawo", a prosto "na
                wprost"?
                Jako przykład takich nieregularnych zwykłych skrzyżowań weźmy to:
                www.zumi.pl/namapie.html?&loc=warszawa,+kr%F3lewska&Submit=Szukaj&long=21.006629&lat=52.2383598&type=2&scale=1Marszałkowska-Królewska
                i to:
                www.zumi.pl/namapie.html?&loc=Warszawa,+sp%F3jni&Submit=Szukaj&long=21.065024&lat=52.2813996&type=2&scale=1Spójni-Krośniewicka-Kościeliska

                Czy te kierunki się zmienią? Dlaczego? - w oparciu o przepisy PoRD
          • tbernard Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 05.03.09, 14:36
            sokolasty napisał:

            > "Jeśli więc ktoś wjechał na skrzyżowanie o ruchu okrężnym przed Tobą i jesteści
            > e
            > na kursie kolizyjnym, to on ma pierwszeństwo."
            >
            > Generalnie z innej dyskusji, ale:
            > Jak określić, kto wjechał pierwszy, jeżeli kierowcy wjeżdżają z przeciwległych
            > wjazdów, a SoRO wyposażono w wysoki nasyp lub jest duże albo nawet i zalesione
            > (a są takie i takie). Jeden jedzie wolno, drugi szybko i się zrównują?

            Nie uważam, że moje słowa to coś świętego. Zawsze może ktoś mnie przekonać.
            Argument, że może się zdarzyć, że będzie trudno ustalić kto wjechał pierwszy
            jakoś mnie nie przekonuje. Owszem może się to zdarzyć. Ale jakoś do tej pory z
            tym problemu nie miałem. Równie dobrze zdarzyć się może, że będziesz chciał
            wyjechać z podporządkowanej będąc drugi w kolejce i będzie na głównej korek. W
            końcu zrobią na tej głównej lukę temu co przed Tobą a on z niej nie będzie
            chciał skorzystać, bo a nuż ktoś poluje na winnego który pierwszeństwo wymusi i
            postanowił czekać aż całkowicie się rozluźni, co nieraz może kilka godzin
            potrwać. Aby było ciekawiej, to nie ma możliwości objechania. Też jest to
            scenariusz możliwy.

            Uważam, że o wiele łatwiej o pomyłkę obserwując lusterka na łuku (zwłaszcza gdy
            chodzi o zmianę pasa ze środkowego na zewnętrzny) niż ustalenie kto wjechał na
            skrzyżowanie wcześniej.
            • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 05.03.09, 16:14
              "Owszem może się to zdarzyć."
              Prawo drogowe wino więc to opisywać. Można pominąć wyrżnięcie w asfalt
              meteorytu, bo i prawdopodobieństwo do ...setne miejsce po przecinku, ale taka
              sytuacja może się zdarzyć.

              "Ale jakoś do tej pory z tym problemu nie miałem."
              Do świetnie, ale kierowców w Polsce jest kilkanaście milionów i pewnie część z
              nich miałaby problem z szaradą: kto wjechał wcześniej.
              • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 05.03.09, 16:15
                Rond też jest dużo, uzupełniam.
                • tbernard Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 06.03.09, 08:37
                  sokolasty napisał:

                  > Rond też jest dużo, uzupełniam.

                  Według przepisów nie ma takiego pojęcia.
                  • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 06.03.09, 08:45
                    I co z tego, że "rondo" nie wystepuje w kodeksie, skoro to synonim używany dla
                    ekonomii języka? Niech Ci będzie "skrzyżowań o ruchu okrężnym" też jest dużo".
                    Lepiej Ci?
                    • tbernard Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 06.03.09, 09:06
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=92097816&a=92231995
                      Widać nie wszyscy traktują "rondo" jako synonim skrzyżowania o ruchu okrężnym (z
                      którym mamy do czynienia tylko wtedy gdy odpowiedni znak nada mu taki tytuł).
                      Skoro formalnie takiego pojęcia nie ma zdefiniowanego oraz dyskutanci każdy
                      trochę po swojemu definiują, to jaki sens ma rozważanie o zasadach panujących na
                      owym obiekcie zwanym RONDO?
              • tbernard Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 06.03.09, 08:53
                sokolasty napisał:

                > "Owszem może się to zdarzyć."
                > Prawo drogowe wino więc to opisywać. Można pominąć wyrżnięcie w asfalt
                > meteorytu, bo i prawdopodobieństwo do ...setne miejsce po przecinku, ale taka
                > sytuacja może się zdarzyć.

                Jeszcze częściej może się zdarzyć objeżdżanie prawą stroną. Zapytam wprost:
                zgodne jest to z prawem? Jeśli tak to sankcjonujemy zasadę: lewy pas zajmujesz
                na swoje ryzyko i jeśli nie lubisz problemów, to zawsze jedź prawym choćbyś
                chciał sobie zrobić pełne kółko aby zawrócić. Oczywiście mowa o tych
                skrzyżowaniach o ruchu okrężnym, gdzie nie ma namalowanych pasów.

                > "Ale jakoś do tej pory z tym problemu nie miałem."
                > Do świetnie, ale kierowców w Polsce jest kilkanaście milionów i pewnie część z
                > nich miałaby problem z szaradą: kto wjechał wcześniej.

                Pytanie których gap jest więcej: tych co nie potrafią ustalić kto był wcześniej,
                czy tych co na łuku mogą zajechać drogę?
                • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 06.03.09, 13:53
                  "Oczywiście mowa o tych
                  skrzyżowaniach o ruchu okrężnym, gdzie nie ma namalowanych pasów."

                  SoRO lubelskie do dość oryginalny przypadek: drogi dojazdowe po dwa wymalowane
                  pasy, SoRO już nie. Burdel zrobiony przez znakologa.

                  Dyskusja ewoluuje sobie w wielu kierunkach. Tam, gdzie nie ma namalowanych
                  pasów, to już grzyb wie. Jak dla mnie, to jest jeden pas i samochody równolegle
                  nie powinny jechać i nie wiem, jakbym się zachował na tym lubelskim. Pewnie
                  ustępowałbym wszystkim próbującym we mnie wjechać.
                  • sokolasty Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 06.03.09, 14:11
                    "Jak dla mnie, to jest jeden pas i samochody równolegle
                    nie powinny jechać i nie wiem, jakbym się zachował na tym lubelskim."

                    Uzupełniam:
                    Jak dla mnie = równa się "zgodne z moją intuicją". Kodeks oczywiście to inna bajka.

                    Nawiązując zatem do pytania:
                    na SoRze w Lublinie, jak i na innym, na gruncie PoRD można wg interpretacji
                    jednego policmajstra zrobić zewnętrznym pasem 360°, wg innego nie. Jest dziura w
                    PoRD i tyle. W głowie mi się nie mieści rozumowanie: robię mniej więcej w prawo
                    (ale zjeżdżam w drugi zjazd), to jadę prawym pasem; widzę w lusterku zawodnika
                    jadącego pasem wewnętrznym, który to zawodnik się ze mną zrównuje i zajeżdża mi
                    drogę, bo on skręcał przecież w lewo i miał pierwszeństwo.
    • rav107 Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 09.03.09, 19:42
      NIe pojmuję interpretacji pana eksperta oraz sądu. Przecież pojazd
      nr 2 miał obowiązek ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nr 1 w momencie
      wjazdu na rondo - i rozumiem z rysunku i opisu że to zrobił. Ale od
      chwili kiedy oba pojazdy znalazły się na rondzie, kwestia ustąienia
      pierwszeństwa przestaje istnieć i w tym momencie jeżeli pojazd nr 1
      chce z wewnętrznego pasa zjechać z ronda, powinien ustaić
      pierwszeństwa pojazdowi poruszajacemu się pasem zewnętrznym... a
      przynajmniej tak mnie kiedyś uczono...
      (zresztą nie dalej jak parę dni temu na jednym z rondek na
      warszawskim Ursynowie widziałem jak pojazd który próbował w podobny
      sposób zjechać z ronda przecinając pas zewnetrzny o mało co nie
      spowodował kolizji, za co został obtrąbiony, a sam miał bardzo
      przepraszajacą minę...)
    • www.59zl.pl [...] 23.03.09, 01:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • zgryzliwy1 Re: Wypożyczalnia Samochodów ŁÓDŹ wynajem aut 23.03.09, 06:31
        czysty de.bil
        reklamuje miod pszczolom !!!
        • traffic.radom Rozwiążmy problem ronda dwupasowego 23.03.09, 14:00
          Oto dwie różne interpretacje całego zdarzenia na rondzie w Radomiu.
          Dwie całkiem skrajne opinie dwóch expertów.
          Napiszcie, którą wybieracie
          Witkowski
          www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=13839
          Leśniewski
          www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090211/POWIAT0206/99895490
          • tiges_wiz Re: Rozwiążmy problem ronda dwupasowego 23.03.09, 14:04
            juz dawno wiele oson stad stwierdzilo, ze przy obecnych przepisach dochodzi do
            niejasnosci i paradoksow jak w tym wypadku, gdzie specjalisci maja nawet problem.
            • nazimno I jak widac, jest to wiec... 23.03.09, 14:19
              kwadratura kola. Szkoda czasu.

              Powinni zalozyc "Sekte Badaczy Poruszania sie w Ruchu Okreznym".
              SBPwRO w skrocie. No i powini zarejestrowac te nowa religie.
              Beda miec wielu wyznaowcow i z pewnoscia zrobia na tym biznes.
              Amen.
    • mrerdek1 Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 07.12.17, 23:06
      RONDO to złożona budowla drogowa, skrzyżowanie w rozumieniu Prawa budowlanego, a nie Prawa o ruchu drogowym, które może być dowolnie zorganizowane. Albo zgodnie z nakazem znaku C-12 "ruch okrężny", z jedynie okrężnym przebiegiem jednokierunkowych jezdni wlotowych, albo wprost wg ogólnych zasad ruchu z jezdniami biegnącymi na wprost od wlotu do wylotu. Za każdym razem wjazd na skrzyżowanie wlotowe obiektu zorganizowanego zgodnie z dyspozycja znaku C-12 "ruch okrężny" i jazda dookoła wyspy lub placu, to poruszanie się bez zmiany kierunku jazdy, aż do momentu skrętu w prawo (art. 22.2.1 i 22.5 stawy p.r.d.) z tej okrężnie biegnącej jezdni na jezdnię drogi wylotowej.

      Przy organizacji ruchu opartej wprost na ogólnych zasadach ruchu wjazd pasem ruchu oznaczonym strzałką do jazdy na wprost to też jazda na wprost bez zmiany kierunku jazdy w rozumieniu art. 22 ustawy p.r.d., ale tym razem od wlotu do wylotu, a nie okrężnie.

      Tu - mrerdek1.blogspot.com/2017/11/106-kierunkowskazy-przed-rondem-sad.html - znajdziecie Państwo ilustrowany komentarz do świadomie i z rozmysłem lekceważonego, głównie przez środowisko skupione wokół warszawskiego WORD, prawomocnego już wyroku sądu w Gliwicach (II SA/GI 888/16), przyznającego rację egzaminowanemu.

      Orzeczenie pokazało równocześnie, że państwowi egzaminatorzy nie rozumieją istoty obowiązującego od dwóch dekad prawa, oraz że swą wiedzę opierają na książkach, jak to stwierdził sędzia sprawozdawca PROFESOR PRAWA, przedstawiających sprzeczne z prawem poglądy osób fizycznych.
      • bimota Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 08.12.17, 15:16
        WSZYSCY JESTESCIE POJEBANI... DROGOWCY PRODUKUJACY BUBLE, EGZAMINATORZY OBLEWACJACY ZA BZDETY, SEDZIE KLEPIACY BZDURY I TY, KTORY ZA NIM POWTARZASZ. DO TEGO WIEKSZOSC TESKSTU NIE ZAWIERA ZADNYCH ARGUMENTOW, A JEZYK JEST BELKOTLIWY I TRUDNOZROZUMIALY.

        PRZEDE WSZYSTKIM WSKAZ TE ROZNICE W KODEKSACH Z '83 I '97 ROKU. WSKAZ GDZIE KODEKS DEFINIUJE SLOWO "KIERUNEK" LUB "ZMIANA KIERUNKU". DO CZEGO SLUZY KIERUNKOWSKAZ. CO DO TEGO MAJA DROGI NIEPUBLICZNE ?
      • tiges_wiz Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 12.12.17, 19:13
        sprawa w sumie jest prosta, ale i nas to reguluje tylko definicja znaku c-12 w rozporządzeniu o znakach, która wskazuje kierunek (w okół wyspy), więc zjazd dowolnym zjazdem jest zmianą kierunku, Jeszcze niedawno też tak były ronda oznakowane, aż ktoś wymyślił "skręt w lewo" i "jazdę prosto" i ronda zaczęły zamiast pomagać - generować problemy. A te zaczęto rozwiązywać rondami turbinowymi itp.

        36. 1. Znak C-12 „ruch okrężny” oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku.

        tiges.blox.pl/2009/02/Co-to-jest-rondo.html
    • mrerdek1 Re: Kolizja na rondzie - wyrok sądu unormuje zasa 13.12.17, 08:29
      Gdzie leży prawdziwa przyczyna niekończących się od ponad dziesięciu lat dyskusji o rondach i "ruchu okrężnym"? Wbrew pozorom wcale nie w obowiązującym od 1999 roku prawie, co do zasady zgodnym z obowiązującym Polskę od 1988 roku prawem międzynarodowym (Konwencja wiedeńska o ruchu drogowym i Porozumienia europejskie). Prawda jest, że obecna ustawa Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku była wielokrotnie nowelizowana, ale zmiany nie dotyczyły podstawowych zasad ruchu. Zasadnicza zmiana obowiązującego prawa miała miejsce własnie w 1997 roku w ustawie Prawo o ruchu drogowym i po półtora roku w rozporządzeniu w sprawie znaków i sygnałów drogowych. To opóźnienie spowodowało, że prawo drogowe, dostosowane wreszcie do wymagań konwencji, zastępując Kodeks drogowy z 1983 roku, stało się niezrozumiałe dla ekspertów z minionej epoki, którzy nie rozumiejąc tego prawa od samego początku je krytykowali, wieszcząc rychły powrót, w wielu miejscach sprzecznych z prawem międzynarodowym Kodeksu z 1983 roku. Dyrektorzy powołanych w 1997 roku Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, uznali te niespełnione nigdy zapowiedzi jako prawdę objawioną, i swoje wewnętrzne prawo korporacyjne mające na celu ujednolicenie wymagań wobec egzaminowanych oparli na nieobowiązującej już ustawie i obowiązującym jeszcze rozporządzeniem w sprawie znaków i sygnałów drogowych z 1983 roku. W 1999 roku pojawiły się dwa nowe rozporządzenia. Jedno dotyczyło znaków i sygnałów drogowych, a drugie budowli drogowych, gdyż zasady ruchu oderwano w 1997 roku od dróg publicznych, czyniąc prawo drogowe uniwersalnym, niezależnym od złożoności i geometrii budowli drogowych. To w 1999 roku pojawiło się określenie RONDO jako budowli drogowej w postaci jednopoziomowego skrzyżowania dróg publicznych skanalizowanego wyspą środkową składającego się, niezależnie od obowiązującej na nim organizacji ruchu, ze skrzyżowań zwykłych i /lub zjazdów. Pod względem zasad ruchu skrzyżowaniami obiektu typu rondo są tylko te skrzyżowania zwykłe, które spełniają wymagania definicji skrzyżowania zawartej w art. 2 ust. 10 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 1997 roku. Nie jest np. skrzyżowaniem zjazd na parking lub skrzyżowanie z drogą wewnętrzną. Należy więc zapomnieć o wymysłach "ekspertów" z WORD, że nie wspomną o książkach Drexlera i Próchniewicza, że rondo wg Kodeksu drogowego (brak takiego określenia w Kodeksie drogowym) to w całości jedno skrzyżowanie przed którym włącza się lewy kierunkowskaz (wyrok WSA w Gliwicach II SA/DI 888/16). Jak jechać? Zgodnie z obowiązującym Kodeksem drogowym właściwie co do miejsca na drodze i jego oznaczenia.
      Odpowiedz sobie na pytanie, czy na krzyżowaniu wlotowym na rondo lub inny obiekt z wyspą lub placem na środku oznaczony na wlotach znakiem C-12 lub na wyspie znakiem C-9 lub C-1 skręcasz w lewo przed wyspą lub placem by jechać pod prąd? Czy jadąc jezdnią drogi bez zamiaru zmiany pasa ruchu, zawrócenia na niej lub zamiaru jej opuszczenia, masz obowiązek włączenia kierunkowskazów? Czy jadąc drogą zmieniającą swój kierunek (jazda po łuku, sekwencji łuków, w tym okrężnie) masz obowiązek jechać inaczej niż możliwie blisko jej prawej krawędzi? A teraz patrz na oznakowanie i pamiętaj, że RONDO nie jest jednym skrzyżowaniem wg ustawy Prawo o ruchu drogowym, że kierunkowskazami nie wskazuje się ani kierunku, ani stron świata lub strony skrzyżowania, a jedynie zamiar zmiany pasa ruchu lub kierunku JAZDY, który pokrywa się z przebiegiem jezdni drogi po której się poruszasz, oraz, że nie wolno skręcać w prawo z innego pasa ruchu niż leżący przy prawej krawędzi jezdni, chyba, że pozwala na to przepis lub oznakowanie. I na koniec zapamiętaj też, że od 1999 roku znak nakazu C-12 "ruch okrężny" jest znakiem nakazu organizacji ruchu "ruch okrężny", a nie jak to było w latach 1984-1999 wbrew prawu międzynarodowemu znakiem nakazu kierunku jazdy z prawej strony wyspy środkowej na rondzie. do tego służą znaki C-9 lub C-1, albo C-2. Jedź tak jak biegną pasy ruchu a) jedynie okrężnie przy "ruchu okrężnym" lub b) na wprost do wylotów przy ogólnych zasadach ruchu. Szerokości. Bloger MrErdek1.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka