Dodaj do ulubionych

kto pamieta?

21.11.08, 21:13
wojciechlitewiak.w.interia.pl/kartki/kartki.htm
Obserwuj wątek
    • jecki.p Re: kto pamieta? 21.11.08, 22:34
      ba - drukowalem ich tysiace...
      smile)
      j.
      • lepian4 Re: kto pamieta? 22.11.08, 03:52
        Jecki, w latach 80-tych drukowales kartki zywnosciowe?
        Duzo pijesz? To jest tak madre, jak Tagebücher Anny Frank, ktore,
        spisano w wiekszosci dlugopisem, ktory wynaleziono znacznie pozniej.
        • ja.nusz Re: kto pamieta? 22.11.08, 09:04
          lepian4 napisał:

          > Jecki, w latach 80-tych drukowales kartki zywnosciowe?
          > Duzo pijesz? To jest tak madre, jak Tagebücher Anny Frank, ktore,
          > spisano w wiekszosci dlugopisem, ktory wynaleziono znacznie pozniej.

          Czy po przeczytaniu tego, co stoi powyżej można mieć jeszcze wątpliwości, że
          lepian jest tępym brunantnym bydlakiem?
        • jecki.p przykro mi lepian, 22.11.08, 10:56
          ze Twoja "logika" zeszla az na takie PSY...
          Moze byla tam zawsze ?
          smile
          j.
          • gadupa Re: przykro mi lepian, psy czekaja 22.11.08, 11:01
            U ciebie jej nigdy nie mozna bylo stwierdzic.
            • jecki.p Re: przykro mi lepian, psy czekaja 22.11.08, 11:40
              Pikus, ty nawet nie myslisz dupą (haczyk specjalnie dla ciebie) - ty nia po
              prostu jestes.

              j.
              • gadupa Re: przykro mi lepian, psy czekaja 22.11.08, 12:27
                Pikus, cienki anarchista jestes! W dupe, to ty mozesz mnie pocalowac, Pikus.
        • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 23.11.08, 10:29
          lepian4 napisał:


          To jest tak madre, jak Tagebücher Anny Frank, ktore,
          spisano w wiekszosci dlugopisem, ktory wynaleziono znacznie pozniej.

          Czy na prawdę nie rusza tutaj nikogo fakt, że lepian stawia pod znakiem
          zapytania autentyczność pamiętników Anne Frank?
          Jedynie najróżniejsze brunatne organizacje próbują do dnia dzisiejszego
          powątpiewać coś, co zostało wielokrotnie historycznie i naukowo uznane za
          autentyczne.
          • jessi_a Re: Ku przypomnieniu 23.11.08, 10:36
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51283&w=87539835&a=87554812
            • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 23.11.08, 10:48
              To mogło dotyczyć tematu drukowania kartek w latach 80. Myślę, że jednak jecki
              chciał upiec od razu dwie pieczecie.
              • jecki.p Re: Ku przypomnieniu 23.11.08, 11:03
                nicht unbedingt, aber:
                so furchtbar das Schicksal der Anne Frank (und unzähliger anderer), so widerlich
                die Industrie, die darauf aufbaut.

                j.
                • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 23.11.08, 11:15
                  jecki.p napisał:

                  > nicht unbedingt, aber:
                  > so furchtbar das Schicksal der Anne Frank (und unzähliger anderer), so widerlic
                  > h
                  > die Industrie, die darauf aufbaut.
                  >
                  > j.

                  Z tego co mi wiadomo nie sprzedają w Bergen-Belsen breloczków lub innych
                  gadżetów z wizerunkiem A.F.
                  • jecki.p Re: Ku przypomnieniu 23.11.08, 11:52
                    Die, die es tun, werdeen kaum in Bergen-Belsen zu finden sein.

                    j.
                    • konrad-walenrod Holocaust industrie 23.11.08, 12:04
                      jecki.p napisał:

                      > Die, die es tun, werdeen kaum in Bergen-Belsen zu finden sein.
                      ==============================================


                      około 448,000 dla zapytania Holocaust industrie.

                      www.google.de/search?hl=pl&q=Holocaust+industrie&btnG=Szukaj
                      • jessi_a Beyond Chutzpah N. Finkelstein 23.11.08, 12:21
                        i dosadne "No!"
                        Arnolda Schwarzenegera do Dershowitza, dla mnie niezlego hupciarza.
                        • konrad-walenrod Każde dziecko wie, skąd Schwarzenegger pochodzi... 23.11.08, 12:40
                          jessi_a napisała:

                          > i dosadne "No!"
                          > Arnolda Schwarzenegera do Dershowitza, dla mnie niezlego hupciarza.
                          ========================================

                          Schwarzenegger & Dershowitz

                          (...)
                          Schwarzenegger, showing unusual wisdom, declined to act. The governor's legal affairs secretary wrote Dershowitz, "You have asked for the Governor's assistance in preventing the publication of this book," but "he is not inclined to otherwise exert influence in this case because of the clear, academic freedom issue it presents." In a phone interview Dershowitz denied writing to the Governor, declaring, "My letter to the Governor doesn't exist." But when pressed on the issue, he said, "It was not a letter. It was a polite note."
                          (...)


                          www.thenation.com/doc/20050711/wiener

                          PS

                          Każde dziecko wie, skąd Schwarzenegger pochodzi...
                          • konrad-walenrod Kto zna amerykański? 23.11.08, 13:15

                            konrad-walenrod cytuje amerykański periodyk:


                            (...)
                            But when pressed on the issue, he said, "It was not a letter. It was a polite note."
                            (...)
                            ===============================

                            Kto zna amerykański?

                            Kto mi może wytłumaczyć różnice?
                            • konrad-walenrod braune Nissen ... 23.11.08, 13:47

                              Mein lieber Januszek!

                              Es tut mir aufrichtig leid, aber auf diesem Forum scheinen nur braune Nissen zu schreiben....

                              Wäre es nicht ratsam zukünftig hier zu publizieren?

                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=47618
                              • ja.nusz Re: braune Nissen ... 23.11.08, 17:46
                                Mein lieber Januszek!

                                Es tut mir aufrichtig leid, aber auf diesem Forum scheinen nur braune Nissen zu
                                schreiben....

                                Tylko dwie ty i lepian.

                                Ciebie nie trzeba się obawiać, bo osobnik, który już przed laty wysrał reszki
                                mózgu i tak nie odpowiada za to co robi.
                                Lepian jednak jest w przeciwieństwie do ciebie aktywnym, brunatnym
                                skurwysynem.
                                • konrad-walenrod Re: braune Nissen ... 23.11.08, 18:39

                                  ja.nusz napisał:

                                  Lepian jednak jest w przeciwieństwie do ciebie aktywnym, brunatnym
                                  skurwysynem.
                                  ===================================

                                  Tak!

                                  Zgadza się!

                                  On się także z dziadka prezydenta elekta USA naśmiewa...
                                  • lepian4 Re: braune Nissen ... 23.11.08, 18:55
                                    Nie naswmiewam sie, tylko przypominam, ze Amerykancy nie wyzwolili
                                    Auschwitz. Konradka, wytlmumacz mi prosze, jak udalo sie to
                                    dziadkowi Obamy? Byl Czerwonoarmista?
                                    • konrad-walenrod kierunek ideologiczny... 24.11.08, 07:41
                                      lepian4 napisał:

                                      > Nie naswmiewam sie, tylko przypominam, ze Amerykancy nie wyzwolili
                                      > Auschwitz. Konradka, wytlmumacz mi prosze, jak udalo sie to
                                      > dziadkowi Obamy? Byl Czerwonoarmista?
                                      =====================================


                                      W moim długim życiu musiałem już kilkakrotnie zmieniać kierunek ideologiczny.

                                      Jeżeli nowa racja stanu każe mi wierzyć w Czerwonoarmistę Obamę, to będę wierzył.

                                      Nie mam zamiaru spędzać reszty mego życia za kratkami....

                                      Nie my decydujemy w co wierzyć...

                                      Grupa trzymająca władzę o tym decyduje...

                                      Dla nie wtajemniczonych:

                                      (Ostküste...i jej rezydenci...w Dojczlandzie...)
                                • konrad-walenrod Re: braune Nissen ... 23.11.08, 18:51
                                  ja.nusz napisał:

                                  osobnik, który już przed laty wysrał reszki mózgu
                                  ============================

                                  Ja tu nie zaglądam z ciekawości, lecz głównie po to, aby się ukulturalnić...

                                  Nic dodać, nic ująć...
                                  • jessi_a Panowie ! 23.11.08, 19:00
                                    https://emoty.blox.pl/resource/breakpc2.gif
                                • lepian4 Re: braune Nissen ... 23.11.08, 19:19
                                  Januszku, ty jednak usilnie dowodzisz, ze znacznie lepiej jest byc
                                  brunatnym skurwysynem, niz lewackim intelektualistom.
                                  Moze rusz dupe i zglos do sadu, ze glosze faszystowskie poglady,
                                  przypominajac jedynie fakt, ze pierwsze dlugopisy produkowano zza
                                  oceanem, gdy Anna dogorywala juz w obozie. Pierwsze dlugopisy
                                  pojawily sie w Nieczech po upadku dyktatury Hitlera, niejako wraz z
                                  przybyciem Amerykancow. W 1950 roku najtansze kosztowaly 20 DM-
                                  rownowartosc kilkudziesieciu szkrzynek piwa. Januszku rusz glowa i
                                  zacznij myslec logicznie!!! Po tylu kursach mozna juz cos od ciebie
                                  wymagac.
                                  Wnioski nasowaja sie same, jesli Anna F. nie napisala swych
                                  pamietnikow, to kto i w jakim celu? Lewacki intelektualisto, nie
                                  trzeba byc brunatnym bydlakiem, by zadac sobie tak banalne pytanie.

                                  Wracajac jednak,do jackiego, to mnie najbardziej interesuja dane
                                  techniczne scanera, drukarki i komputera, na ktorym "drukowal"
                                  kartki zywnosciowe. Zastanawia mnie tez, gdzie kupowal papier do
                                  drukowania. Papieru do dupy brakowalo, co dopiero do drukowania
                                  • ja.nusz Re: Ciemniak jesteś 23.11.08, 19:45
                                    Doczytałeś się w Wiki o historii długopisu - i co z tego?

                                    Wysil swoją brunatną fantazję i przytocz mi choć jeden dowód na to, że
                                    pamiętniki A.F. zostały napisane długopisem.
                                    • lepian4 Re: Ciemniak jesteś 23.11.08, 20:47
                                      Gluptasku, pamietniki Anny F, obejrzec mozna w Holandii.
                                      Takie miejsce nazywa sie muzeum
                                      • ja.nusz Re: Ciemniak jesteś 23.11.08, 22:09
                                        lepian4 napisał:

                                        > Gluptasku, pamietniki Anny F, obejrzec mozna w Holandii.
                                        > Takie miejsce nazywa sie muzeum

                                        I to ma być dowód na to, że napisane są długopisem?

                                        Sam nadajesz się do muzeum NS - za pancerą szybę jako kawałek brunatnej kupy.
                                        • lepian4 Re: Ciemniak jesteś 24.11.08, 04:19
                                          Skarbie, tak sie ciesze, ze chccesz mniue jeszzce swa lewacka
                                          doktryna oswiecic. Najprawdopodobniej nie czytales nawet ksiazki,
                                          ktorej tak zawziecie bronisz. Bez watpienia rola Otto Franka jest
                                          olbrzymia w "korygowaniu" pamietnikow corki w duchu poprawnosci
                                          politycznej i zle pojetej Familienehre etc. Paradoksalnie Anne
                                          czesciej krytycznie oceniala malzenstwo swych rodzicow, wlasne
                                          przemyslenia seksualne, niz przesladowania faszystow. Trudno sie
                                          dziwic, byla dzieckiem. Zupelnie nie rozumiem tez twoich
                                          antyfaszystowskich aluzji. "Poprawione" fragmenty wcale nie sa
                                          antyfaszystowskie, przedstawiaja ojca, Otto F, jedynie w lepszym
                                          swietle. Nagle potrafil zajac sie dorastajaca corka, byl duuuuzo
                                          sympatyczniejszy i o dziwo zniknely wszystkie fragmenty o jej
                                          poznawaniu seksualnosci. Ale tak to juz jest, gdy ma sie pieniadze
                                          na szalenie drogi dlugopis, ktory dopiero za kilka lat sie
                                          wyprodukuje, a brakuje zwyklych podpasek. Przyznam sie, nie wiem,
                                          kiedy je wynaleziono.
                                          • ja.nusz Re: Ciemniak jesteś 24.11.08, 09:20
                                            lepian4 napisał o 4:19 w konspiracyjnej komórce:

                                            > Skarbie, tak sie ciesze, ze chccesz mniue jeszzce swa lewacka
                                            > doktryna oswiecic. Najprawdopodobniej nie czytales nawet ksiazki,
                                            > ktorej tak zawziecie bronisz...blabla i takie tam faszystowskie popierduchy...

                                            Kręcisz się tu jak brunatna kupa w przerębli i w kółko to samo. Niech dotrze
                                            wreszcie do twojej faszystowskiej świadomości, że pamiętniki A.F. są autentyczne
                                            i nie były napisane długopisem.
                                            Na temat ich treści chętnie bym podyskutował, ale nie z brunatnym polakiem.
          • lepian4 Re: Ku przypomnieniu 23.11.08, 18:53
            Januszku, jesli jusz chcesz cos przypomniec, to jedynie fakt, ze
            drukarki staly sie ogolnodostepne, gdy w Polsce nie bylo juz kartek
            zywnosciowych. Podobnie jest z dlugopisami, ktore pojawily sie
            wtedy, gdy Zydzi nie byli juz w Europie przesladowali.
            Ergo, wiarygodnosc pamietnikow Anny i wspomnien Jaciego sa na wskros
            niewarygodne.

            Januszku, takie sa prawa logiki. Ta piana z ust niczego nie zmienisz
            • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 23.11.08, 19:03
              lepian4 napisał:

              > Januszku, jesli jusz chcesz cos przypomniec, to jedynie fakt, ze
              > drukarki staly sie ogolnodostepne, gdy w Polsce nie bylo juz kartek
              > zywnosciowych. Podobnie jest z dlugopisami, ktore pojawily sie
              > wtedy, gdy Zydzi nie byli juz w Europie przesladowali.
              > Ergo, wiarygodnosc pamietnikow Anny i wspomnien Jaciego sa na wskros
              > niewarygodne.
              >
              > Januszku, takie sa prawa logiki. Ta piana z ust niczego nie zmienisz

              Nie dość, że brunatny, to jeszcze ciemny jak tabaka w rogu.

              Gdzieś usłyszał (zapewne od jakiegoś brunatnego towrzysza) coś o jakimś
              długopisie w powiązaniu z pamiętnikami A.F. i już pierdoli, że są fałszywe. Jest
              to od lat taktyka twoich brunatnych kolegów, która nawiasem mówiąc nosi znamiona
              przestępstwa.
              Tłumaczenie i odsyłanie cię do odpowiednich źródeł mija się z celem, bo i tak
              nie dotrze to do twojego kwadratowego faszystowskiego łba.
            • maria421 Re: Ku przypomnieniu 24.11.08, 10:47
              lepian4 napisał:

              > Januszku, jesli jusz chcesz cos przypomniec, to jedynie fakt, ze
              > drukarki staly sie ogolnodostepne, gdy w Polsce nie bylo juz kartek
              > zywnosciowych. Podobnie jest z dlugopisami, ktore pojawily sie
              > wtedy, gdy Zydzi nie byli juz w Europie przesladowali.
              > Ergo, wiarygodnosc pamietnikow Anny i wspomnien Jaciego sa na wskros
              > niewarygodne.
              >
              > Januszku, takie sa prawa logiki. Ta piana z ust niczego nie zmienisz

              W pamietnikach Anny Frank tylko niektore dopiski sa napisane dlugopisem:
              de.wikipedia.org/wiki/Tagebuch_der_Anne_Frank#F.C3.A4lschungsthesen
              • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 25.11.08, 09:06
                maria421 napisała:

                W pamietnikach Anny Frank tylko niektore dopiski sa napisane dlugopisem:
                > de.wikipedia.org/wiki/Tagebuch_der_Anne_Frank#F.C3.A4lschungsthesen

                Lepian ma na ten temat swoją prywatną brunatną teorię.
                • lepian4 Re: Ku przypomnieniu 25.11.08, 09:44
                  Nie to co ty. W swej bolszewickiej fantazji opierasz sie jedynie na
                  faktach. Wprawdzie dopasowanych na sile do twego lewackiego
                  swiatopogladu, ale bez watpienia sa to juz fakty
                  • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 25.11.08, 10:35
                    lepian4 napisał:

                    > Nie to co ty. W swej bolszewickiej fantazji opierasz sie jedynie na
                    > faktach. Wprawdzie dopasowanych na sile do twego lewackiego
                    > swiatopogladu, ale bez watpienia sa to juz fakty

                    To może zaprezentuj światu po prostu te niezbite dowody na to, że pamiętniki
                    A.F. są sfałszowane. Chyba będziesz miał z tym problemy misiu...brunatny.
                    • lepian4 Re: Ku przypomnieniu 25.11.08, 14:21
                      Juz nie kutas, juz nie bydlak, ani kupa, tylko misu. Jak ja sie ...
                      wzruszylem!
                      Skarbie, gdybys jeszcze tez uwazniej czytal i umial wyciagac
                      wnioski, szczescie me siagnelo by zenitu.

                      Zadalem jedynie retoryczne pytanie, kto, i w jakim celu dokonal
                      poprawek pamietnika Anny F? Co zabawniejsze, cala masa jej zapiskow
                      przepadla bez sladu, praktycznie caly 1942 rok. Powtorze sie: po co
                      i na co ta kosmetyka? Wersja oficjlana, iz Gestapo owe brakujace
                      fragmenty skonifskowala (zniszczyla?) wadaje sie tez bardzo naiwna.
                      Wszak nalezy zadac sobie kolejne pytanie: dlaczego gestapowcy nie
                      skonfiskowali calosci, dlaczego nie zniszczyli calego pamietnika,
                      tylko nieprzyjemne dla ojca i mamusi wspomnienia coreczki. Pobiezna
                      analiza tekstu wskazuje, iz sam opis schowka jest niekonsekwentny a
                      to daje juz duzo do myslenia. Wspominalem ci juz holenderskie
                      muzeum. Tam przekonac sie moglem, iz „dlugopisowy“ tekst
                      holenderski rozni sie od niemieckiego tlumaczenia. Wcale nie chodzi
                      mi o korekty upiekszajace, lecz o przekrecenie faktow. Swiadomie
                      pomine fakt, ile pewene ugupowanie, na wskros ideologiczne, gotowe
                      bylo zaplacic za brakujace strony. Wersji oryginalnej nie znamy do
                      dnia dzisiejszego. Co tam takie bzdety, wkrotce do kin wejdzie film
                      o partyzantach zydowskich. To jest dopiero propaganda!!!!!! Bedziesz
                      mial jeszcze wiele okazji, by zmieszac mnie z brunatnym gownem

                      Coz, skarbie, nastukalem sie nieziemsko. Gdy pomysle, ze ty i tak
                      mnie zbluzgasz…
                      • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 25.11.08, 14:56
                        Przypomnę ci co napisałeś na początku tego wątku;

                        "To jest tak madre, jak Tagebücher Anny Frank, ktore,
                        spisano w wiekszosci dlugopisem, ktory wynaleziono znacznie pozniej."

                        Ciebie nie trzeba mieszać z brunatnym gównem - sam identyfikujesz się z nim na
                        każdym kroku.

                        Próbujesz wykazać się jakąś pseudo wiedzą o pamiętnikach A.F. - daruj sobie.
                        Wg twojej brunatnej wyobraźni 1942 rok nie istnieje a właśnie od tego roku
                        pamiętnik się zaczyna.
                        • lepian4 Re: Ku przypomnieniu 25.11.08, 15:42
                          Tak tak, masz racje. Otto Frank wypaplal zupelnie inne historie.
                          Moze to tylko kwestia ceny. Nie znam sie tak dobrze jak ty na tych
                          niuanasach. Mysle, ze wybaczysz mi ta blachostke. Coz wiecej mozna
                          oczekiwac od brunatnego bydlaka?
                          • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 25.11.08, 15:47
                            lepian4 napisał:

                            Coz wiecej mozna oczekiwac od brunatnego bydlaka?

                            Nic dodać nic ująć.
                            • konrad-walenrod Niemcy jeszcze tego pożałują... 25.11.08, 16:28
                              ja.nusz napisał:

                              > lepian4 napisał:
                              >
                              > Coz wiecej mozna oczekiwac od brunatnego bydlaka?
                              >
                              > Nic dodać nic ująć.
                              ---------------------------------
                            • lepian4 Re: Ku przypomnieniu 26.11.08, 04:17
                              Ach towarzyszu, nie przesadzajcie. Taki ideologischer Kulak , jak
                              ja,zasluguje na wiecej obrazliwych sformulowan, niz tylko brunatny
                              bydlak. Tracice na wiarygodnosci, jak pamietniki, ktorych tak
                              zawziecie bronicie.
                              • ja.nusz Re: Ku przypomnieniu 26.11.08, 10:32
                                lepian4 napisał:

                                > Ach towarzyszu, nie przesadzajcie. Taki ideologischer Kulak , jak
                                > ja,zasluguje na wiecej obrazliwych sformulowan, niz tylko brunatny
                                > bydlak. Tracice na wiarygodnosci, jak pamietniki, ktorych tak
                                > zawziecie bronicie.

                                Na temat pamiętników A.F. nie ma sensu dalej się rozpisywyć - ich autentyczność
                                jest niepoważalna i jakieś tam zaplute szeregi neofaszystów (do których
                                oczywiście lepian się zalicza) nie jest w stanie tego zmienić. W ramach wolności
                                słowa możecie sobie jednak pobełkotać.
                                • konrad-walenrod Tam nie muszę ciągle za ogrzewanie dopłacać... 26.11.08, 15:05

                                  ja.nusz napisał:
                                  W ramach wolności słowa możecie sobie jednak pobełkotać.
                                  ============================================

                                  Ach! Wie großherzig doch die neue Besatzungsmacht doch ist...
                                  (...)
                                  "Wiosna 1941" jest ekranizacją opowiadania Idy Fink - polskiej Żydówki ocalonej z Holocaustu, która od 1957 roku mieszka w Izraelu, ale tworzy wyłącznie po polsku.
                                  (...)

                                  tiny.pl/6xp6

                                  A więc nie ma już żadnych przeszkód abym wyemigrował do Izraela.

                                  Tam nie muszę ciągle za ogrzewanie dopłacać...
        • konrad-walenrod gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atmen? 23.11.08, 11:57
          lepian4 napisał:
          spisano w wiekszosci dlugopisem, ktory wynaleziono znacznie pozniej.
          ==============================

          Mein lieber Lepian,

          Ist es Dir entgangen, wer in Dojczlandia das Sagen hat?

          Willst Du gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atmen?
          • jureek Re: gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atme 23.11.08, 14:58
            Nie chodzi o to, by wsadzać kogoś do więzienia, za pisanie głupot. Gdy Austriacy
            wsadzili Irvinga, to protestowałem, bo wolność słowa, to moim zdaniem także
            wolność pisania bzdur.
            Dziwi mnie tylko, że Lepian zawsze tak uparcie zaprzecza, że nie ma nic
            wspólnego z neonazistami, podczas gdy z jego pisania wyraźnie widać, że ma.
            Jura
            • konrad-walenrod Re: gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atme 23.11.08, 16:18

              jureek napisał:

              Gdy Austriacy
              wsadzili Irvinga, to protestowałem, bo wolność słowa, to moim zdaniem także
              wolność pisania bzdur.
              ===================================

              Pomogło!

              Wypuścili go.

              W USA jest wolność słowa, jeszcze....


              PS

              Niedawno widziałem Książkę Irvinga w necie po polsku...
              • jecki.p Re: gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atme 23.11.08, 16:30
                ...und darauf steht ebenfalls gesiebte Luft...
                smile)
                j.
                • konrad-walenrod Re: gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atme 23.11.08, 17:18
                  jecki.p napisał:

                  > ...und darauf steht ebenfalls gesiebte Luft...
                  --------------------------------------.


                  Den Irving lese ich nur für Weiterbildungszwecke und nicht aus ideologischer Gesinnung.

                  Und nur in Latexhandschuhen....
            • lepian4 Re: gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atme 23.11.08, 18:58
              Jureek, kazda teza domaga sie logicznych dowodow, a tobie ciagle ich
              brak. Nie wstyd ci?
              • jureek Re: gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atme 23.11.08, 19:55
                lepian4 napisał:

                > Jureek, kazda teza domaga sie logicznych dowodow, a tobie ciagle ich
                > brak. Nie wstyd ci?

                Tak, bardzo mi wstyd. Jaki ten Lepian mądry. Mądrzejszy niż wszyscy eksperci
                BKA. I w jakim świetnym towarzystwie ludzi, którzy zaprzeczają autentyczności
                pamiętników, się znalazł. Nawet sam David Irving między nimi.
                Jura
                • lepian4 Re: gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atme 23.11.08, 20:48
                  To niczemu nie dowodzi.
                  • jureek Re: gesiebte Luft in den nächsten 10 Jahren atme 23.11.08, 20:58
                    lepian4 napisał:

                    > To niczemu nie dowodzi.

                    Oczywiście, to że powtarzasz te same bzdury, które od lat próbują lansować
                    wybitni przedstawiciele neonazi, niczego nie dowodzi.
                    Jura
      • kolonistka Re: kto pamieta? 22.11.08, 13:45
        znaczy przyniesli Ci paszport do domu i zaproponowali wyjazd bo
        drukowales kartki zywnosciowe? ... wow! <jest pelna podziwu>.
        • jecki.p milenka moja, 22.11.08, 14:08
          coz moge rzec na takie dictum acerbum ?
          Sadzilem, ze spadek temperatury sprzyja (przynajmniej u Ciebie) lepszej pracy
          szarych komorek... Jesli i teraz nia nadazaja - chetnie Cie - prywatnie - oswiece.

          j.
          • annajustyna Re: milenka moja, 22.11.08, 14:44
            A jakim to narzedziem oswiecasz?
            • fan.club Kagańcem oświaty? 22.11.08, 15:19
              A może Bentleyem-zapalniczką od pokoleń przechowywaną w lochach
              rodowego zamczyska?
            • jecki.p Nun, botoxi: 22.11.08, 16:37
              mein Hauptwerkzeug ist mein Verstand, wohlgemerkt im Gegensatz zu den meisten
              Forumgenossen, dich - natürlich - eingeschlossen...
              smile
              j.
    • info-tw Re: kto pamieta? 21.11.08, 22:39
      Ja pamiętam, rodzice w portfelu nosili. Nie drukowali, nie kombinowali, bo za
      uczciwi na to byli. Za to stojąc tygodniami czy m-cami (nie pamiętam już) w
      kolejce przytargali do domu meble na wysoki połysk. Ohydne uncertain
    • info-tw Podobno palenie ich groziło 21.11.08, 22:56
      bezpłodnością big_grin

      https://www.polskaprl.rejtravel.pl/papier/18.jpg

      Tym można było zrobić sobie krzywdę wink

      https://www.polskaprl.rejtravel.pl/kosmet/53.jpg

      A tutaj zapoznać się z najnowszymi wiadomościami wink

      https://www.polskaprl.rejtravel.pl/gazety/33.jpg

      Hm....

      https://www.reymont.pl/img_d/pkf44.jpg kliknij...

      A to co za dziwadło? uncertain

      https://www.polskaprl.rejtravel.pl/spozywka/30.jpg
    • ja.nusz Re: kto pamieta? 21.11.08, 23:47
      Ja pamiętam tylko te - na szeczęście - to było kilo cukru.

      www.lata-prl.yoyo.pl/wp-content/kartka2.jpg
    • annajustyna Re: kto pamieta? 22.11.08, 11:52
      A pamietacie wyroby czekoladopodobne?
      • ja.nusz Re: kto pamieta? 22.11.08, 12:36
        annajustyna napisała:

        > A pamietacie wyroby czekoladopodobne?


        Tu jest cała klasyka PRL-u:

        www.printo.republika.pl/warszawa/linki1.htm
        • jessi_a a to dobre :D 22.11.08, 16:21
          Skarga z 1985 roku: Kupiłam nieświeże drożdże, pół kilo. Nie chciano
          mi ich wymienić - Walewska.
          Wyjaśnienie kierowniczki: Klientka przedstawiła do reklamacji
          drożdże kupione rzekomo w naszym sklepie 3 dni temu. Tymczasem były
          one zapakowane w prawdziwy papier pakowy, którego to papieru sklep
          nie posiada od pół roku - a więc drożdże nie nasze.
          • jecki.p na marginesie -dla jelopow, 23.11.08, 22:49
            tudziez wszystkich dotknietych zimowo-sniegowym kryzysem umyslowym:

            Tak, Mirek Ch., jako jednen z nielicznych, dysponujacych sprzetem nieco lepszym
            niz wyzymaczka pralki "Frania", nie drukowal prymitywnych kartek. Po drugiej
            stronie zelaznej kurtyny do drukowania kartek wystarczylaby teoretycznie
            drukarenka, ktora rodzice kupowali pociechom w kazdym sklepiku z zabawkami. Coz,
            dysponowalem wtedy nieco lepszym sprzetem, niz Mirek Ch. W 15-20 kilowej paczce
            zywnosciowej miescilo sie - dodatkowo - bez problemu 100 - 200 g komunistycznych
            kartek zywnosciowo-papierosowo-alkoholowych...
            Quod erat demonstrandum. Noch Fragen ?
            smile
            j.
            PS
            Z przyjemnoscia stwierdzam, ze obszczekiwany przez niektorych ckm-ow
            ja.nusz nie ulegl jednak pomrocznosci sniegowej...
            • annajustyna Re: na marginesie -dla jelopow, 24.11.08, 12:30
              Taaa, a tych paczek to cenzura nie otwierala...
              • jecki.p Wiem, ze mnie nie zawiedziesz, botoxi ! 24.11.08, 18:19
                - twoja wiedza na temat transportu paczek do Polski czerpalas zapewne z "Asterix
                ante portas Polonie" ?

                j.
                • annajustyna Re: Wiem, ze mnie nie zawiedziesz, botoxi ! 24.11.08, 19:05
                  Nie, regularnie dostawalismy w stabnie wskazujacym na przeszukanie.
                  • jecki.p Re: Wiem, ze mnie nie zawiedziesz, botoxi ! 24.11.08, 21:29
                    slaby nadawca lub niewlasciwa firma.

                    j.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka