Dodaj do ulubionych

językowe wpadki

09.12.08, 21:25
Mieliście takie? Mi raz na tłumaczeniu na niemiecki w restauracji z dziczyzną
ze łba wyleciało, jak jest "sarna". Musiałam się ratować, pytając klyjenta,
czy oglądał Bambismile

A moja córka w szkole (młoda przed pójściem tu do 1. klasy uczyła się
niemieckiego tylko rok) to ostatnio taki numer wycięła:

Pani nauczycielka: Kinder, bringt bitte morgen 5 Euro mit, am Montag kommen
Musiker zu uns und es wird eine Kinder-Oper geben.
Córa się na to zgłasza i mówi: Ich bringe kein Geld. Mein Opa ist in Polen und
am Montag kann er nicht kommen!

smile
Obserwuj wątek
    • jecki.p Re: językowe wpadki 09.12.08, 22:17
      Das ist köstlich ! (mit Opa). Eigentlich hätte sie aber sagen sollen: Ich bringe
      das Geld in 6 Monaten, wenn mein Opa aus Polen kommt...
      Moj synek przed paroma laty do polskiej kuzynki:
      "Ja podlogi od placka nie lubie i nie jem" smile

      j.
    • maria421 Re: językowe wpadki 09.12.08, 22:28
      Wpadki jezykowe mojej corki:

      samolatki (rowiesnicy)
      narowerca (rowerzysta)
      az poskutka (do skutku)
      Herruzelski (Jaruzelski)

      Kiedys, miala moze 6 lat, ogladala w telewizji jakis reportaz z Polski gdzie
      pokazywali jak doja krowy. Powiedziala "Mama, jak pojedziemy do Polski to tez
      bedziemy krowom mleko zdejmowac"?
      Na co ja poprawilam ja :"Doic", a ona "Nie, mama, nie Deutsch, oni maja polskie
      krowy".
    • info-tw Re: językowe wpadki 09.12.08, 22:34
      Nie mogę sobie przypomnieć żadnych wpadek syna, poza "ich gehe do domu" to było
      po miesiącu pobytu w DE, teraz rozmawiając z kolegami z Pl pytam czasem "mama
      jak to jest po Polsku?" śmieszne jak czasem tłumaczy coś na język polski, brzmi
      to często bez składu i ładu big_grin
      • nana_c Re: językowe wpadki 10.12.08, 07:32
        Nasz swietej pamieci proboszcz, poczatki na niemieckiej parafii, jeszcze nie do
        konca jezykowo sprawny, stwierdzil na próbie chóru koscielnego, ze gdzies
        zagubil swój "Nutenbuch" wink

        Zorganizowal takze wycieczke do Polski dla swoich parafian, naród ciekawy tego
        kraju, o którym blade pojecie mial wink Tak wiec ksiadz w autobusie opowiada
        nieco o Polsce, ludziach i zwyczajach, a takze jezyku. Ze jest w sumie prosty,
        np wszelkie nazwy zawodów koncza sie na "Arsch"- lekarz, murarz, piekarz... big_grin
        Dowcipny czlek byl, ten nasz ksiadz.
        • annajustyna Re: językowe wpadki 10.12.08, 08:01
          Moj byly facet - pol-Polak, pol-Niemiec - myslal jako dziecko, ze szafa to owca...
      • kolonistka Re: językowe wpadki 10.12.08, 09:29
        Zaslyszane na podworkowego przed laty smile

        Mama-Sasiadka do dziewczynki: geh` nach oben sie przebrac smile
        • ja.nusz Re: językowe wpadki 10.12.08, 10:59
          kolonistka napisała:

          > Zaslyszane na podworkowego przed laty smile
          >
          > Mama-Sasiadka do dziewczynki: geh` nach oben sie przebrac smile

          To nie jest wpadka językowa, to jest buractwo.

          Kiedyś zaproponowałem polskiemu dziecku pół gruszki - dziecko ze skwaszoną miną
          powiedziało, że chce ganzą.
          >
          • annajustyna Re: językowe wpadki 10.12.08, 12:54
            Wlasciwie slaska gwara momentami tak brzmismile.
          • asiouek Re: językowe wpadki 10.12.08, 13:14
            Hyhy, ja ostatnio szłam z młodą do Edeki późnym wieczorem i wyszła nam taka rozmowa:

            Ona: - Mama, hastu du denn keine latarka?
            Ja: - Taschenlampe została w samochodzie.

            Ale z nas buraki smile
            • maria421 Re: językowe wpadki 10.12.08, 13:34
              Ide o zaklad ze nie ma wsrod nas nikogo kto nie wstawialby niemieckich slow w
              polska rozmowe, pomimo ze sie stara zeby tego nie robic.

              Czy jest ktos kto idzie na Jarmark Bozego Narodzenia a nie na Weihnachtsmarkt?

              Z drugiej strony mowienie mieszanka typu "zanim wjedziesz na autobane podjedz na
              tanksztele i zatankuj blajfraj" to jest buractwo.
              • annajustyna Re: językowe wpadki 10.12.08, 16:12
                Ja tak mowie, jak rozmawiam z np. mama, ktora po niemiecku zna pare slowsmile. Ale
                czasem tez sie zapedze i musze wyjasniac.
                • jecki.p Re: językowe wpadki 10.12.08, 18:44
                  Coz, mama jak ty...
                  smile
                  j.
                  • annajustyna Re: językowe wpadki 11.12.08, 08:16
                    Zjezdzaj!
                    • jecki.p reakcje 11.12.08, 19:09
                      tez juz masz moherowej babci... coz, botox niszczy wlokienka nerwow...

                      j.
              • jecki.p Re: językowe wpadki 10.12.08, 18:44
                Owszem, sa tacy...
                smile
                j.
            • ja.nusz Re: językowe wpadki 10.12.08, 13:58
              asiouek napisała:

              > Hyhy, ja ostatnio szłam z młodą do Edeki późnym wieczorem i wyszła nam taka roz
              > mowa:
              >
              > Ona: - Mama, hastu du denn keine latarka?
              > Ja: - Taschenlampe została w samochodzie.

              Najważniejsze, to mieć kumate dziecko, które wie, że na włam do Edeki nie
              idziemy bez latarki.

              PS.
              A takie mieszanki językowe uważam za buractwo, bo jestem ich
              zagorzałym przeciwnikiem i w swoim otoczeniu walczę z tym jak
              mogę. Nie będę ukrywał, że pomimo awersji zdarzało mi się to
              buractwo popełniać i w 100% nie da się tego niestety wykorzenić.



              • realdirect2 ostatnie buractwo popelniles w swoim 10.12.08, 14:26
                wpisie, PS.

                Kwalifikujesz cos jako buractwo, poniewaz jestes tego zagorzalym
                przeciwnikiem?
                Podejrzewam Ciebie o wiecej tolerancji i inna kwalifikacje buractwa.
                big_grin
                • ja.nusz Re: ostatnie buractwo popelniles w swoim 10.12.08, 14:39
                  realdirect2 napisał:

                  > wpisie, PS.
                  >
                  > Kwalifikujesz cos jako buractwo, poniewaz jestes tego zagorzalym
                  > przeciwnikiem?
                  > Podejrzewam Ciebie o wiecej tolerancji i inna kwalifikacje buractwa.
                  > big_grin

                  Przyznam, że do niewinnych mieszanek np. słowo "niechlujstwo" pasuje lepiej.
                  Bardziej radykalna wersja (jak w przykładzie Marii) to jednak zdecydowanie buractwo.
                  • annajustyna Re: ostatnie buractwo popelniles w swoim 10.12.08, 16:13
                    Ja.nusz, a ten Twoj znajomy musi 27 lat do tylu podatek zaplacic czy rozeszlo
                    sie po kosciach?
                    • ja.nusz Re: ostatnie buractwo popelniles w swoim 10.12.08, 20:28
                      annajustyna napisała:

                      > Ja.nusz, a ten Twoj znajomy musi 27 lat do tylu podatek zaplacic czy rozeszlo
                      > sie po kosciach?

                      Heee??????????
                    • ja.nusz Re: ostatnie buractwo popelniles w swoim 10.12.08, 21:25
                      annajustyna napisała:

                      > Ja.nusz, a ten Twoj znajomy musi 27 lat do tylu podatek zaplacic czy rozeszlo
                      > sie po kosciach?

                      Przypomniałem sobie o co chodzi - choć zdziwiło mnie, że pytasz akurat teraz i
                      tutaj.

                      Wiem, że nic nie musiał płacić, ale musiałbym podpytać jakim postanowieniem
                      skończyło się to konkretnie.
                      • annajustyna Re: ostatnie buractwo popelniles w swoim 10.12.08, 21:27
                        Bo akurat teraz sobie o tm przypomnialam, wiec spontanicznie podpytalamtongue_out.
          • kolonistka Re: językowe wpadki 11.12.08, 10:59
            ja.nusz napisał:

            > kolonistka napisała:
            >
            > > Zaslyszane na podworkowego przed laty smile
            > >
            > > Mama-Sasiadka do dziewczynki: geh` nach oben sie przebrac smile
            >
            > To nie jest wpadka językowa, to jest buractwo.

            Dziekuje za wyjasnienie. Gdyby nie Ty, umarlabym w nieswiadomosci wink

            Teraz widze jaka ja piekna wpadke jezykowa zafundowalam
            "zaslyszane na podworkowego" smile

            echhh .. mialo byc na podworku. Nie linczuj smile
            • annajustyna Re: językowe wpadki 11.12.08, 11:13
              A mianownik to "podworek" tongue_out.
          • lepian4 Re: językowe wpadki 13.12.08, 04:56
            Burak bardziej pasuje do ciebie. A moze wyjasnisz nam jeszcze inne
            prapolskie buractwa:
            nie masz kindersztuby, wypijmy brudzia, fajna zabawa, kibicowac,
            rajcowac, ze hebla nie wspomne?
            Buraczku, prosty umysl, zawsze dochodzi do prostych wnioskow
            • ja.nusz Re: językowe wpadki 13.12.08, 06:45
              ślepian4 napisał:

              > Burak bardziej pasuje do ciebie. A moze wy............blablabla

              Ciężar gatunkowy twoich wypowiedzi jest tak zajebisty, że interesowałoby mnie
              czy tworzysz zanim się odlejesz czy po?
              • lepian4 Re: językowe wpadki 13.12.08, 10:13
                Chetnie odpowiem ci na twe poetyckie pytanie. Musisz mi jednak
                pomoc. Co rozumiesz pod pojeciem tworzyc przed odlaniem? Wybacz, nie
                znam sie grypsach ze slamsow
    • ewa553 Re: językowe wpadki 10.12.08, 09:05
      a pamietacie jak Polka gotowala w das perfecte Dinner? W Menu
      napisala, ze poda "Täubchen" i wszystkim sie miny wydluzylyjak
      podala nie Tauben, ale Krautwickel smile)))
    • magnusg Brawo mloda:) 10.12.08, 15:25
      Stop wyzyskowi dzieci przez jakis muzykow.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka