shabbat.shalom
13.02.09, 20:41
ECHO ŚLONSKA
Dzisiaj, przed 65 laty, 13 lutego 1944 roku o godzinie 21.15 położono trwałe podwaliny dla pokoju w Europie i na świecie. (Ze szczególnym uwzględnieniem Bliskiego Wschodu)
(...)
Wieczorem 13. lutego pierwszy nalot tysiąca bombowców brytyjskich i kanadyjskich objął całe śródmieście, podczas drugiego - nocnego, bombardowano pozostałe dzielnice, trzeci odbył się w południe by uniemożliwić jakąkolwiek akcję ratowniczą. Piekło - inferno w Dreźnie oto toast śmierci dla miasta z okazji zakończenia konferencji - spotkania "trójki" w Jałcie.
Z relacji polskiego pilota - uczesnika rajdu na Drezno: Najpierw samoloty - przewodnicy "oznaczali" wznieceniem pożarów kwartał miasta do bombardowania a potem otwierało się luki bombowe i na miasto leciały bomby fosforowe, burzące i inne.
Na ulicach palił się asfalt, wody Elby (Łaby), ani schrony przeciwlotnicze nie były w stanie uchronić mieszkańców. Ogień szalał kilka dni. Wojska sovieckie, w tym oddziały pomocnicze złożone głownie z młodych kobiet szczególnie agresywnie wpychały uciekinierów w ogień miasta. Ocalałym groziła epidemia. Straty w ludziach sięgnęły 300 tysięcy ofiar! Bomby Harrisa precyzyjnie ominęły natomiast drezdeńskie fabryki i ciągi kolejowe, pozostawione sowietom. Hitler był bliski wypowiedzenia konwencji genewskiej dotyczącej traktowania jeńców wojennych, od czego odwiódł go jednak admirał Donitz.
(...)
-
tiny.pl/vvrm
PS
Ja tam byłem...