cardemon
17.09.02, 04:19
Oto pewna relatywnie prosta i zarazem dosc nietypowa zagadka. Ponoc jest to
autentyczna historia.
Podczas II wojny swiatowej wojskowi z RAF-u poprosili pewnego matematyka, by
ten zaproponowal swoje poprawki w budowie bombowcow. Chodzilo o to, aby
dzieki nim szanse na zetrzelenie salmolotu byly mniejsze. Wracajace z
bombardowan nad Niemcami bombowce byly wielokrotnie narazane na ogien
nieprzyjaciela i czasami zdarzalo sie zestrzelenie maszyny. Wojskowi
zamierzali dodatkowo wzmocnic pancerzem pewne partie tych samolotow, ale
oczywiscie nie wchodzilo w gre wzmocnienie calego spodu, bo samolot bylby za
ciezki. Przybyly matematyk zrobil rozeznanie i przebadal spody wszystkich
bombowcow, jakie powrocily z ostatnich akcji. Wiele z maszyn nosilo slady po
nieprzyjacielskich ostrzalach, wydawaloby sie rozproszone po spodniej stronie
kadluba w sposob calkowicie przypadkowy. W koncu po zebraniu wszystkich
danych i ich analizie matematyk wystawil swoja diagnoze i przekazal swoje
rady wojskowym. Co takiego matematyk poradzil wojskowym RAF-u?
Powodzenia :),
CdM