Dodaj do ulubionych

Belfer i uczeń

IP: *.teleton.pl 27.01.03, 22:42
Belfer i uczeń (starogrecka łamigłówka).
Bohaterami łamigłówki są Euatlos i Protagoras (ok. 481 – 411 p.n.e.),
filozof sofista, autor sentencji "Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek".
Protagoras zawarł z Euatlosem umowę, na mocy której miał tymczasowo
bezpłatnie nauczać go prawa, a Euatlos spłacić honorarium po wygraniu swej
pierwszej sprawy w sądzie.
Mijają lata. Euatlos jest prawnikiem, ale ciągle dłużnikiem i nie ma
zamiaru ani podjąć praktykę prawniczą, ani zapłacić swemu nauczycielowi.
W tej sytuacji Protagoras wniósł sprawę przeciw Euatlosowi o spłatę
zaległego honorarium za pobraną naukę, rozumując następująco: Euatlos musi
mi zapłacić, ile się należy. Jeżeli sprawę przegra, zapłaci na mocy
orzeczenia sądu, jeśli wygra, zapłaci z racji umowy.
Euatlos zaś uważał: Jeżeli Protagoras przegra, to nie zapłacę z mocy
wyroku, a jeśli wygra, to nie będę musiał płacić na podstawie naszej umowy.
Czy Protagoras może liczyć na zaległe honorarium, jeśli moc umowy
równa się mocy wyroku?

Pozdrowienia dla Łamigłówkarek i Łamigłówkarzy. TOM
Obserwuj wątek
    • Gość: Szeliga Re: Belfer i uczeń IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.01.03, 21:21
      Gość portalu: TOM napisał(a):

      > Belfer i uczeń (starogrecka łamigłówka).
      > Bohaterami łamigłówki są Euatlos i Protagoras (ok. 481 – 411 p.n.e
      > .),
      > filozof sofista, autor sentencji "Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek".
      > Protagoras zawarł z Euatlosem umowę, na mocy której miał tymczasowo
      > bezpłatnie nauczać go prawa, a Euatlos spłacić honorarium po wygraniu swej
      > pierwszej sprawy w sądzie.
      > Mijają lata. Euatlos jest prawnikiem, ale ciągle dłużnikiem i nie ma
      > zamiaru ani podjąć praktykę prawniczą, ani zapłacić swemu nauczycielowi.
      > W tej sytuacji Protagoras wniósł sprawę przeciw Euatlosowi o spłatę
      > zaległego honorarium za pobraną naukę, rozumując następująco: Euatlos musi
      > mi zapłacić, ile się należy. Jeżeli sprawę przegra, zapłaci na mocy
      > orzeczenia sądu, jeśli wygra, zapłaci z racji umowy.
      > Euatlos zaś uważał: Jeżeli Protagoras przegra, to nie zapłacę z mocy
      > wyroku, a jeśli wygra, to nie będę musiał płacić na podstawie naszej umowy.
      > Czy Protagoras może liczyć na zaległe honorarium, jeśli moc umowy
      > równa się mocy wyroku?
      >
      > Pozdrowienia dla Łamigłówkarek i Łamigłówkarzy. TOM

      Zastanawiam sie, czy w tym przypadku mozna te sprawe sadowa uwazac za PIERWSZA
      sprawe Euatlosa (jako prawnika) - jest pozwanym.
      A wiec, najprawdopodobniej po tej sprawie jeszcze nie bedzie musial placic -
      wyrok bedzie korzystny dla niego, ale nie bedzie to oznaczalo wygrania przez
      niego sprawy.

      Szeliga
      • Gość: TOM Re: Belfer i uczeń IP: *.teleton.pl 28.01.03, 21:45
        Choć nie zostało to explicite napisane, zakłada się, że Euatlos występuje w
        sądzie w podwójnej roli - jako pozwany i jako obrońca samego siebie. Jest to
        więc na pewno jego pierwsza sprawa jako prawnika (choć być może nie pierwsza
        jako pozwanego, ale to akurat nie ma tu żadnego znaczenia).

        Pozdrowienia. TOM
    • kopperek Re: Belfer i uczeń 01.02.03, 13:23
      No cóż - sprawa jest klarowna na pierwszym poziomie:
      oczywiście racja jest po stronie Protagorasa. Niestety,
      widząc "rozumowanie" Euatlosa można mieć wątpliwości, czy
      Protagoras faktycznie czegokolwiek go nauczył...;).

      pozdrawiam - Kopperek

      PS Cczywiście zakładam, ża umowa brzmiała właśnie tak,
      jak to podano w zagadce. Czyli - pregranie sprawy przez
      Euatlosa NIE WYKLUCZA wypłaty, podobnie wyrok sądu nie
      może głosić, że uczeń NIE MOŻE wypłacić pieniędzy. Zatem
      w obu przypadkach tylko wyjście polegające na zwrocie
      długu jest zgodnie (niesprzeczne) jednocześnie z wyrokiem
      i umową.
    • gigusi Re: Belfer i uczeń 03.02.03, 17:11
      Gość portalu: TOM napisał(a):

      > Belfer i uczeń (starogrecka łamigłówka).
      > Bohaterami łamigłówki są Euatlos i Protagoras (ok. 481 – 411 p.n.e
      > .),
      > filozof sofista, autor sentencji "Miarą wszystkich rzeczy jest człowiek".
      > Protagoras zawarł z Euatlosem umowę, na mocy której miał tymczasowo
      > bezpłatnie nauczać go prawa, a Euatlos spłacić honorarium po wygraniu swej
      > pierwszej sprawy w sądzie.
      > Mijają lata. Euatlos jest prawnikiem, ale ciągle dłużnikiem i nie ma
      > zamiaru ani podjąć praktykę prawniczą, ani zapłacić swemu nauczycielowi.
      > W tej sytuacji Protagoras wniósł sprawę przeciw Euatlosowi o spłatę
      > zaległego honorarium za pobraną naukę, rozumując następująco: Euatlos musi
      > mi zapłacić, ile się należy. Jeżeli sprawę przegra, zapłaci na mocy
      > orzeczenia sądu, jeśli wygra, zapłaci z racji umowy.
      > Euatlos zaś uważał: Jeżeli Protagoras przegra, to nie zapłacę z mocy
      > wyroku, a jeśli wygra, to nie będę musiał płacić na podstawie naszej umowy.
      > Czy Protagoras może liczyć na zaległe honorarium, jeśli moc umowy
      > równa się mocy wyroku?
      >
      > Pozdrowienia dla Łamigłówkarek i Łamigłówkarzy. TOM
      Jeżeli Euatlos jest i pozwanym, i obrońcą to jego honorarium będzie pochodzić
      z jego własnaj kieszeni (bo płaci sobie za obronę). W takim wypadku o wysokim
      (raczej jakimkolwiek) honorarium nie ma mowy. W takim wypadku Protagoras
      musiałby wygrać proces (czego jako nauczyciel raczej by dokonał), ale wtedy
      równomocny z umową wyrok byłby z nią sprzeczny. Sorry Protek, ale swojeje kasy
      nie zobaczysz !
      • kopperek Re: Belfer i uczeń 04.02.03, 12:42
        gigusi napisał:

        > Jeżeli Euatlos jest i pozwanym, i obrońcą to jego
        honorarium będzie pochodzić
        > z jego własnaj kieszeni (bo płaci sobie za obronę). W
        takim wypadku o wysokim
        > (raczej jakimkolwiek) honorarium nie ma mowy. W takim
        wypadku Protagoras
        > musiałby wygrać proces (czego jako nauczyciel raczej by
        dokonał), ale wtedy
        > równomocny z umową wyrok byłby z nią sprzeczny. Sorry
        Protek, ale swojeje kasy
        > nie zobaczysz !

        Nie zgadzam się.
        W umowie nie ma słowa o wysokości honorarium. Jest prosta
        implikacja: wygrasz sprawę => spłacasz dług. Podobnie
        funkcjonuje ewentualny wyrok: Euatlos przegrywa => też
        spłaca, jeśli Euatlos wygrywa, wyrok niczego mu nie
        nakazuje (ale wtedy - patrz umowa).
        Istota zagadki sprowadza się do odróżnienia wynikania od
        równoważności: gdyby umowa brzmiała - oddajesz mi
        pieniądze WTEDY I TYLKO WTEDY, gdy wygrasz sprawę
        (równoważność), to wtedy po przegranym przez Euatlosa
        procesie mielibyśmy sprzeczność (wyrok: zwracasz, umowa:
        nie zwracasz). Podobnie, gdyby wyrok mógł brzmieć: NIE
        WOLNO zwrócić długu, to po jego wydaniu znów byłaby
        sprzeczność (umowa: zwracasz, bo wygrałeś, wyrok: nie
        zwracasz). Ale umowa ma formę implikacji i ogranicza się
        do przypadku wygrania sprawy przez Euatlosa, a wyrok też
        może tylko albo nakazać zwrot długu, albo NIE NAKAZAĆ -
        czyli ogranicza się do przypadku PRZEGRANIA spawy przez
        Euatlosa. Czyli te "at prawne" w żadnym wypadku nie
        wchodzą sobie w paradę, i w każdym przypadku Eutlos
        pieniądze zwrócić musi.

        Kopperek
        • kopperek Re: Belfer i uczeń 04.02.03, 18:57
          kopperek napisał:

          > Nie zgadzam się.
          > W umowie nie ma słowa o wysokości honorarium. Jest prosta
          > implikacja: wygrasz sprawę => spłacasz dług. Podobnie
          > funkcjonuje ewentualny wyrok: Euatlos przegrywa => też
          > spłaca, jeśli Euatlos wygrywa, wyrok niczego mu nie
          > nakazuje (ale wtedy - patrz umowa).
          > Istota zagadki sprowadza się do odróżnienia wynikania od
          > równoważności: gdyby umowa brzmiała - oddajesz mi
          > pieniądze WTEDY I TYLKO WTEDY, gdy wygrasz sprawę
          > (równoważność), to wtedy po przegranym przez Euatlosa
          > procesie mielibyśmy sprzeczność (wyrok: zwracasz, umowa:
          > nie zwracasz). Podobnie, gdyby wyrok mógł brzmieć: NIE
          > WOLNO zwrócić długu, to po jego wydaniu znów byłaby
          > sprzeczność (umowa: zwracasz, bo wygrałeś, wyrok: nie
          > zwracasz). Ale umowa ma formę implikacji i ogranicza się
          > do przypadku wygrania sprawy przez Euatlosa, a wyrok też
          > może tylko albo nakazać zwrot długu, albo NIE NAKAZAĆ -
          > czyli ogranicza się do przypadku PRZEGRANIA spawy przez
          > Euatlosa. Czyli te "at prawne" w żadnym wypadku nie
          > wchodzą sobie w paradę, i w każdym przypadku Eutlos
          > pieniądze zwrócić musi.
          >
          > Kopperek

          Mialo byc oczywiscie "akty prawne".
          A co do calosci mojego rozwiazania - chetnie wyslucham
          ewentualnej krytyki:).

          Kopperek
          • Gość: giga Re: Belfer i uczeń IP: *.e / 192.168.7.* 09.02.03, 20:41
            A moim zdaniem Euatlos wygrywając nie będzie miał kasy na spłacenie swojej
            umowy (bo niby skąd pieniądze). Dla niego korzystne byłoby przegrać. I tak to
            nie miałoby wpływu na jego dalszą karierę, bo jej nawet nie rozpoczął.
            • Gość: giga Re: Belfer i uczeń IP: *.e / 192.168.7.* 09.02.03, 20:48
              Ale rozważając dalej, nie będzie tez miał pieniędzy, żeby zapłacić zgodnie z
              wyrokiem ( chyba , że prowadzi jakąś intratna działalność, o której nie ma tu
              mowy)... kurczę, ja na miejscu Euatlosa, poszłabym na zwolnienie lekarskie i
              ciągnęłabym je, aż do przedawnienia sprawy( żartuję, oczywiście, bo nie wiem co
              należałoby zrobić, zależy czyje miejsce miałabym zająć)
    • Gość: GIGA POWAŻNIE!!! Re: Belfer i uczeń IP: *.e / 192.168.7.* 09.02.03, 20:57
      A teraz poważnie...Myśle, że jeżeli Euatlos wynajmie sobie obrońce, który
      będzie go reprezentował i sprawę wygra, to Euatlos nie będzie musiał w ogóle
      płacić.
    • Gość: bodziec Re: Belfer i uczeń IP: *.net 25.02.03, 09:54
      Uważam, że rozważania kopperka są poprawne i zupełnie wystarczające, a oparte
      są na prawach matematycznych.
      pozdrawiam
      bodziec

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka