Dodaj do ulubionych

prawo rodyjskie

IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 03.09.03, 22:13
Przewożono ładunek wartości 220000 w tym: właściciela "A"- 30000, "B" -
80000, "C" - 60000, "D" - 50000. W czasie burzy za burtę wyrzucono ładunek
wartości 100000 w tym: "A" 10000, "B" 30000 "C" 40000, "D"20000. Strata w
RÓWNYM stopniu ma obciążać każdego z właścicieli ładunku. Ustal kwoty, które
każdy z nich przeznaczy na zrekompensowanie powstałej straty zgodnie z
zasadą rozłożenia ciężaru ryzyka na wszystkich.
Obserwuj wątek
    • Gość: ALP Re: prawo rodyjskie IP: *.ofi.pl 04.09.03, 08:40
      Gość portalu: ??? napisał(a):

      > Przewożono ładunek wartości 220000 w tym: właściciela "A"- 30000, "B" -
      > 80000, "C" - 60000, "D" - 50000. W czasie burzy za burtę wyrzucono ładunek
      > wartości 100000 w tym: "A" 10000, "B" 30000 "C" 40000, "D"20000. Strata w
      > RÓWNYM stopniu ma obciążać każdego z właścicieli ładunku. Ustal kwoty, które
      > każdy z nich przeznaczy na zrekompensowanie powstałej straty zgodnie z
      > zasadą rozłożenia ciężaru ryzyka na wszystkich.

      Najprawdopodobniej zle zrozumialem zasade "prawa rodyjskiego" :) a moje wyniki
      sa nastepujace:
      A musi doplacic C 3600;
      B musi doplacic C 6360;
      C dostaje kase od pozostalych :)
      D musi doplacic C 2700

      nawet suma tych licz nie jest idealnie rowna stracie C stad moje watpliwosci co
      do poprawnosci rozwiazania :)

      pozdr.
      ALP
      • Gość: ??? Re: prawo rodyjskie IP: *.toya.net.pl 04.09.03, 09:48
        Gość portalu: ALP napisał(a):

        > Gość portalu: ??? napisał(a):
        >
        > > Przewożono ładunek wartości 220000 w tym: właściciela "A"- 30000, "B" -
        > > 80000, "C" - 60000, "D" - 50000. W czasie burzy za burtę wyrzucono ładunek
        >
        > > wartości 100000 w tym: "A" 10000, "B" 30000 "C" 40000, "D"20000. Strata w
        > > RÓWNYM stopniu ma obciążać każdego z właścicieli ładunku. Ustal kwoty, któ
        > re
        > > każdy z nich przeznaczy na zrekompensowanie powstałej straty zgodnie z
        > > zasadą rozłożenia ciężaru ryzyka na wszystkich.
        >
        > Najprawdopodobniej zle zrozumialem zasade "prawa rodyjskiego" :) a moje
        wyniki
        > sa nastepujace:
        > A musi doplacic C 3600;
        > B musi doplacic C 6360;
        > C dostaje kase od pozostalych :)
        > D musi doplacic C 2700
        >
        > nawet suma tych licz nie jest idealnie rowna stracie C stad moje watpliwosci
        co

        Dzięki, niedokładności wynikają z zaokrąglenia udziałów, tego przy takich
        danych się nie uniknie. Chciałam przetestować czy ja nie popełniam błędu, tak
        interpretując prawo rodyjskie. Wyniki mam podobne. Miejmy nadzieję, że nie
        wyjdę na głupka :)))
        >

        • Gość: ALP Re: prawo rodyjskie IP: *.ofi.pl 04.09.03, 10:19
          > Dzięki, niedokładności wynikają z zaokrąglenia udziałów, tego przy takich
          > danych się nie uniknie. Chciałam przetestować czy ja nie popełniam błędu, tak
          > interpretując prawo rodyjskie. Wyniki mam podobne. Miejmy nadzieję, że nie
          > wyjdę na głupka :)))

          Mam nadzieje, ze ja tez nie :) bo tez sie zastanawiam jak takie prawo sie
          interpretuje :)

          pozdr.
          ALP
          • Gość: ??? Re: prawo rodyjskie IP: *.toya.net.pl 04.09.03, 10:28
            Gość portalu: ALP napisał(a):

            > > Dzięki, niedokładności wynikają z zaokrąglenia udziałów, tego przy takich
            > > danych się nie uniknie. Chciałam przetestować czy ja nie popełniam błędu,
            > tak
            > > interpretując prawo rodyjskie. Wyniki mam podobne. Miejmy nadzieję, że nie
            >
            > > wyjdę na głupka :)))
            >
            > Mam nadzieje, ze ja tez nie :) bo tez sie zastanawiam jak takie prawo sie
            > interpretuje :)

            Z tego co wyczytałam wiem, że istotne są warunki:
            ustalenie wartości uratowanego i straconego mienia
            uwzględnienie udziału własnego każdego z właścicieli
            I przy rozwiązaniu kierowałam sie tylko i wyłącznie udziałem bo dane o stratach
            i przewożonym majątku przyjęłam dowolne. Ty zresztą też jezeli masz zbliżone
            wyniki. Może coś dorzucisz do mojej szczątkowej wiedzy w tym temacie ?
            Zaintetresował mnie trochę problem :-)>
            > pozdr.
            > ALP
            • Gość: ALP Re: prawo rodyjskie IP: *.ofi.pl 04.09.03, 10:48
              > Z tego co wyczytałam wiem, że istotne są warunki:
              > ustalenie wartości uratowanego i straconego mienia
              > uwzględnienie udziału własnego każdego z właścicieli
              > I przy rozwiązaniu kierowałam sie tylko i wyłącznie udziałem bo dane o
              stratach
              >
              > i przewożonym majątku przyjęłam dowolne. Ty zresztą też jezeli masz zbliżone
              > wyniki. Może coś dorzucisz do mojej szczątkowej wiedzy w tym temacie ?
              > Zaintetresował mnie trochę problem :-)>

              Ja postapilem podobnie. Njapierw obliczylem jaka czesc calosci przewozil kazdy
              wlasciciel, nastepnie jaka czesc straty ogolnej poniosl kazdy z nich a w
              ostatnim kroku uznalem, ze % udzial w stracie dla kazdego z nich powinien byc
              rowny % udzialowi kazdego z nich w przewozonej calosci. Prosciej mowiac kazdy
              powinien (IMHO) poniesc taka czesc straty jaka czesc calosci przewozil :)
              Troche dziwnie wytlumaczylem ale mam nadzieje, ze wiecie o co chodzi:) Jezeli
              zle rozumuje to prosze o sprostowanie i poprawna odp. :)

              pozdr.
              ALP
              • Gość: ??? Re: prawo rodyjskie IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 04.09.03, 14:39
                Gość portalu: ALP napisał(a):
                >
                > Ja postapilem podobnie. Njapierw obliczylem jaka czesc calosci przewozil
                kazdy > wlasciciel, nastepnie jaka czesc straty ogolnej poniosl kazdy z nich a
                w > ostatnim kroku uznalem, ze % udzial w stracie dla kazdego z nich powinien
                byc > rowny % udzialowi kazdego z nich w przewozonej calosci. Prosciej mowiac
                kazdy > powinien (IMHO) poniesc taka czesc straty jaka czesc calosci
                przewozil :)

                Ja trochę inaczej rozumowałam. Udział w całości ładunku oczywiście tak a
                następnie za "X" oznaczyłam wartość która powinna pozostać każdemu z
                właścicieli przy zachowaniu takiego samego wskażnika struktury w części która
                pozostała po odjęciu straty. Ustalając kwotę, która stratę powinna pokryć,
                odjęłam "X".

                > Troche dziwnie wytlumaczylem ale mam nadzieje, ze wiecie o co chodzi:)

                Występuję w jednej osobie :)) co za sposób zwracania się do kogoś? Trochę
                dziwny :)

                Jezeli > zle rozumuje to prosze o sprostowanie i poprawna odp. :)

                Nie śmiałabym Cie poprawić gdyby nawet Twoje rozumowanie było błędne :)
                >
                • stomek Re: prawo rodyjskie 04.09.03, 19:15
                  Gość portalu: ??? napisał(a):

                  > > Troche dziwnie wytlumaczylem ale mam nadzieje, ze wiecie o co chodzi:)
                  >
                  > Występuję w jednej osobie :)) co za sposób zwracania się do kogoś? Trochę
                  > dziwny :)

                  Wcale nie dziwny - ja też to czytam więc jest nas conajmniej dwóch ;-)

                  Tomek
                • Gość: ALP Re: prawo rodyjskie IP: *.acn.waw.pl 04.09.03, 19:30
                  > > Troche dziwnie wytlumaczylem ale mam nadzieje, ze wiecie o co chodzi:)
                  >
                  > Występuję w jednej osobie :)) co za sposób zwracania się do kogoś? Trochę
                  > dziwny :)

                  Piszac w ten sposob wyrazalem nadzieje, ze ktos jeszce jest tematem
                  zainteresowany - na szczescie nie mylilem sie :)

                  > Jezeli > zle rozumuje to prosze o sprostowanie i poprawna odp. :)
                  >
                  > Nie śmiałabym Cie poprawić gdyby nawet Twoje rozumowanie było błędne :)

                  A to dlaczego ?:) Osobiscie wolalbym aby ktos wyprowadzil mnie z bledu a nie
                  pozostawil w niewiedzy :)

                  pozdr.
                  ALP
                  • Gość: ??? Re: prawo rodyjskie IP: *.toya.net.pl / 10.0.230.* 04.09.03, 19:50
                    > Piszac w ten sposob wyrazalem nadzieje, ze ktos jeszce jest tematem
                    > zainteresowany - na szczescie nie mylilem sie :)

                    Przepraszam ale lubię myslec, że jestem pępkiem swiata :)))
                    >
                    > > Jezeli > zle rozumuje to prosze o sprostowanie i poprawna odp. :)
                    > >
                    > > Nie śmiałabym Cie poprawić gdyby nawet Twoje rozumowanie było błędne :)
                    >
                    > A to dlaczego ?:) Osobiscie wolalbym aby ktos wyprowadzil mnie z bledu a nie
                    > pozostawil w niewiedzy :)

                    Mam taki sam stosunek do swoich błędów, w przypadku pomyłek popełnianych przez
                    innych przezywam chwile wahania.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka