Dodaj do ulubionych

O Słoniu...

08.01.10, 20:42
zamknięty
Do podjęcia tematu skłoniła mnie kolejna internetowa pyskówka na temat wyglądu
i zachowania się Polaków za granicą.
Jak zwykle utworzyły się dwie główne frakcje, zbulwersowanych
światowców-estetów, oburzonych skarpetami w sandałach a z drugiej strony Liga
Obrońców Gniazda Kalanego oraz mniejsza Oświecona Partia Tolerowania Skarpet i
Włosów pod Pachami.
To jest zawsze mniej lub bardziej zabawne, częściej mniej ale dlaczego w ogóle
powstają takie problemy?
Bo nie wiedzieć po jaką cholerę (znaczy mnie nie wiedzieć), ludzie Ci patrzą
na wszystko przez pryzmat narodowościowy. Wstydzą się za kompletnie obcą osobę
(niezależnie od powodu owego wstydu), jakby cała Zagranica miała na nich
właśnie pokazywać palcami z niesmakiem „patrzcie, to ci skarpeciarze, znad Wisły”.

To nie jest oczywiście jedyny motyw owej przesadnej identyfikacji narodowej i
fiksacji na tym punkcie.

Krótko mówiąc, Słoń a Sprawa Polska wiecznie żywe. :)
    • modliszka61 Re: O Słoniu... 08.01.10, 21:07
      zamknięty
      zbyfauch napisał:
      > właśnie pokazywać palcami z niesmakiem „patrzcie, to ci skarpeciarze,
      zna
      > d Wisły”.
      Gondolierzy .W telewizji tak śpiewali.
      Ps.Ale mnie się nie wstydzisz? Bo ja u ujścia Wisły mieszkam :-}
      • zbyfauch Re: O Słoniu... 08.01.10, 22:19
        zamknięty
        Ty jesteś Kosmomodliszką, nie mogę się Ciebie wstydzić z powodu przynależności
        stadnej, już na pewno nie z powodu nadwiślnictwa.

        Poza tym jak Cię ostatnio po deptaku prowadzałem skarpet chyba nie miałaś? ;)
        • modliszka61 Re: O Słoniu... 08.01.10, 22:54
          zamknięty
          zbyfauch napisał:
          > Poza tym jak Cię ostatnio po deptaku prowadzałem skarpet chyba nie
          miałaś? ;)
          Się chwali...przed milionami słuchaczy...;-}}}}
          Do tych hippisowskich japonek skarpety? ...no chyba,ze
          białe,gejszowskie. :-]
          A pamiętasz co na czubku mi pokazałeś ? Przy ludziach !
          • zbyfauch Re: O Słoniu... 08.01.10, 23:15
            zamknięty
            Nie pamiętam, żebym Ci mój czubek pokazywał. Tym bardziej przy ludziach.
            • modliszka61 Re: O Słoniu... 09.01.10, 09:45
              zamknięty
              Z dziką przyjemnością odświeżę Ci pamieć. :-D
              A pamiętasz jak wtedy mój telefon zadzwonił?
              I telefonem niby się bawiłam...?
              Edytować materiał zdjęty? ;-}
              • zbyfauch Re: O Słoniu... 09.01.10, 17:54
                zamknięty
                modliszka61 napisała:
                > Edytować materiał zdjęty? ;-}

                Elżbietuj Edyto!
                Zabij, nie pomnę!
                • modliszka61 Re: O Słoniu... 11.01.10, 08:41
                  zamknięty
                  zbyfauch napisał:
                  > Elżbietuj Edyto!
                  Ach! I kolejny raz nastawiłeś klatę bohatersko.Tylko chciałam się podroczyć. Zdjęcia nie dam,bo mojecionojest i dzielić się nie będę .
                  Mogę jednak zdradzić,że chodziło o pewne deficyty .Na czubku ,
                  oczywiście....;-}}}
                  > Zabij, nie pomnę!
                  Nie dziwię się. Każdy ma amnezję po kontakcie ze mną ;-}}}}
                  • zbyfauch Re: O Słoniu... 11.01.10, 14:36
                    zamknięty
                    modliszka61 napisała: (...)

                    Aaaaaaaa...., to jestem w domu, znaczy na czubku.
                    Amnezję? Nie przypominam, żebyś obdarowała mnie jakimś tanim
                    winem. ;)
                    • modliszka61 Re: O Słoniu... 11.01.10, 17:18
                      zamknięty
                      zbyfauch napisał:
                      > Amnezję? Nie przypominam, żebyś obdarowała mnie jakimś tanim
                      > winem. ;)
                      Skoro już jestem dla Ciebie Elą,wiedz,że te wina dla Ciebie wypiłam w
                      bramie z innym.Czego dowodzi ten oto dokument dźwiękowy. :-}
                      www.youtube.com/watch?v=54uDHZP9kiM
                      Czy coś w Tobie wtedy drgnęło ? ;-}
    • brezly Re: O Słoniu... 09.01.10, 16:41
      zamknięty
      A moze na to inaczej trza patrzec?
      Ze oto mamy cos co nas wyroznia, czyms tam my charakterystyczni?
      Co akurat prawda trzeciego rodzaju, gowno prawda, bo Niemce tez o swoich
      rodakach mowia ze ich poznac po skarpetkach do sandalow.

      Jakies pragnienie tego: byc z czegos znanym, chocby i z tego ze "a my i owszem".
      No i zaraz musi sie Frakcja Przeciwna ujawnic i Obciach wytoczyc.

      Dawno temu w PRL, jakos tak patrze jak w TVP tow. Przywodca Narodu Polskiego,
      Edward Odnowiciel wita Waznego Goscia z Kapitalizmu. Wiadomo, przeciez sroce
      spod ogona nie wypadlim. I mowi PNar. do WGosc_zKap:

      -przybywa Pan jako gosc narodu (polskiego znaczy), ktory slynie w calym swiecie
      z... [tu ja sie w sluch zamieniam, bo z czegoz, ach, z czegoz, no co powie, co
      powie, co powie, co ja bym na Jego Miejscu powiedzial gdybym wpadl na pomysl
      Takiej Frazy, no bo niby z czego, no no no no... a On mowi]
      ...glebokiego umilowania pokoju.

      No, kurde, bym nie wpadl. Patrze na ojca, matke, kogo tam, sasiad wpadl po
      zapalki, tez jakos tak nie bardzo. No, nie emanuje z nich umilowanie pokoju,
      przynajmniej tak zeby na caly swiat. Nic.

      Cos trza miec, jak sie ma kompleksy, nie? Se wyobrazacie jakby tak Polaki byli
      znani w Europie turystycznej z tego co Anglicy Wakacyjni? Nosz, jeki
      potepiencze. A tam policja radzi kobitom zeby jednak wkladaly majtki pod mini na
      wakacjach, szczegolnie jak chca pic po nocach. I za pragmatyczne "instructing"
      to ma.

      No:-)
      • zbyfauch Re: O Słoniu... 09.01.10, 17:53
        zamknięty
        brezly napisał:
        > (...) bo Niemce tez o swoich rodakach mowia ze ich poznac
        > po skarpetkach do sandalow.

        No właśnie, problem polega na bezsensownym wstydzie za kogoś "z rodziny".

        A jeśli chodzi o Anglików to przyszła mi do głowy taka, nie mająca nic wspólnego
        z tematem, dygresja...otóż w egipskim hotelu, w którym pomieszkiwałem w
        listopadzie było trochę Angoli. No i ja, w rozmowach z bracią kelnerską,
        stylizowałem moją mniej niż skromną angielszczyznę na rodzaj "polish cockney".
        ;) No, wpływowy jezde. :)
        • zielona_mina Re: O Słoniu... 09.01.10, 20:07
          zamknięty
          zbyfauch napisał:

          zbyfauch napisał:

          > No właśnie, problem polega na bezsensownym wstydzie za kogoś "z
          > rodziny".

          www.youtube.com/watch?v=LfZGRGdmjX8&feature=related
      • madurka słoń wagi ciężkiej? 10.01.10, 12:05
        zamknięty
        brezly napisał:
        > ...glebokiego umilowania pokoju.
        >

        a gdzie by nie czytał, tam wszędzie nasi walczyli:)
        na ochotnika też się zgłaszali, wszystko w obronie pokoju?:)
        • brezly Re: słoń wagi ciężkiej? 11.01.10, 20:47
          zamknięty
          Tiaaa, jak w tym dowcipie, co to zapytali rabina czy bedzie wojna.
          Starzec mistycznie sie zastanowil i odpowiedzial: "wojny nie bedzie, ale za to
          bedzie taka walka o pokok ze kamien na kamieniu nie zostanie".
          • madurka :) 11.01.10, 21:02
            zamknięty

            a "słoń" wagi lekkiej, jaki będzie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka