zbyfauch 27.10.10, 12:10 nowy TÜV mam. Pan dochtór był zachwycony wynikami. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zbyfauch Re: Duży przebieg ale 27.10.10, 14:50 W związku z dużym przebiegiem mam jeszcze smutną wieść, zapadł wyrok śmierci na mój stary samochód. Nowej plakietki bez poważnego remontu by nie dostał. Dzisiaj kupuję następny. Mam cichą nadzieję, że nie będę musiał płacić za wyzłomowanie starego. Odpowiedz Link
mieux Re: Duży przebieg ale 05.11.10, 16:17 >Mam cichą nadzieję, że nie będę musiał płacić za wyzłomowanie starego. Pewnie, że nie. Zostaw samochód w pobliżu Polaków. Sami resztę załatwią. W Polsce np. nie ma starych kabli na kolei. Mało tego, są czasem wymieniane po kilku miesiącach, dokładniej to uzupełniane. Polacy dbają o nowe technologie. Odpowiedz Link
zbyfauch Re: Duży przebieg ale 05.11.10, 19:33 Zostawianie samochodu naa pastwę jest pomysłem kiepskim, albowiem, coby nie płacić podatku i ubezpieczenia za dwa samochodu należy poprzedni prze- albo wy-meldować. Coby wymeldować trzeba we wydziele komunikacji przedstawić bumagę potwierdzającą wyzłomowanie rzęcha. Co postanowiłem zrobić i udałem się na tzw. "szrot" a tam zza kupy złomu wyskoczywszy młody Rumun i zaproponowawszy mi kupno karocy (tylko, żeby szef nie wiedział). Umówilim się na 150 eurasów. Cała operacja przypominała trochę jakiś nielegalny handel przedmiotami zabronionymi. Podjechałem krótko po fajrancie, młody polecił mi jechać za nim, zatrzymaliśmy się na tyłach najbliższej stacji benzynowej, z ręki do ręki przeszły pieniądze i dokumenty pojazdu, tudzież nabazgrana naprędce, na kartce z zeszytu w linie, "umowa" kupna-sprzedaży (chciałem mieć chociaż nazwisko gościa, gdyby nie wymeldował grata), i tak pozbyłem się złomu. Wczoraj sprawdziłem, młody dotrzymał umowy. :) Odpowiedz Link
zbyfauch Summa summarum... 05.11.10, 19:40 opchnąłem goebbelsa za 160 eurasów (nie miałem wydać :)) a chłopak jeszcze mnie odwiózł do domu. :) Odpowiedz Link