mysha07
05.10.09, 16:29
Hej!
Mam nadzieję, że to odpowiedni temat na forum...
Słuchajcie, jestem w nowej pracy, aklimatyzacja trwa i pojawił się on. Uroda
to rzecz gustu, no ale rozkłada mnie facet na łopatki. Pierwszy raz czuję
motyle w brzuchu. I nie jestem podlotkiem, bo bliżej mi do 30 niż do 20 ;)
Rozmawialiśmy kilka razy, ale niestety były to tematy prawie wyłącznie na
tematy zawodowe... Myślę, że podobam się mu, kiedyś zresztą stwierdził, że
jestem atrakcyjna.
Nie wiem o nim nic, nie mamy wspólnych znajomych, nie wiem czy ma kogoś....a
bardzo chcę, aby się ze mną umówił. Ładniej ubierać się już nie mogę...
Uśmiechać się bardziej uroczo też chyba nie...
Co mam zrobić, aby zechciał i zaproponował spotkanie?
Może podrzucicie kilka sposobów na "opornych" facetów?
Jestem już u kresu wytrzymałości ;)