Dodaj do ulubionych

Osobno choć razem

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.04, 18:10
Świetny artykuł.Jestem 10 lat po rozwodzie i przez dobre( a raczej złe) 5 lat
musiałam udowadniać byłemu mężowi co jest moje a co jego.Związek ,czyt.
fałszywa miłość, uległ ropadowi, gdy okazało się,że moi rodzice kupią
mieszkanie dla nas, ale zapis będzie na mnie.Stało się to 3 miesiące przed
ślubem, a byliśmy ze sobą 9lat.Wierząc w uczucia deklarowane słowami i
niedając się nabrać na wspólne kredyty wzięliśmy ślub.Związek małżeński nie
doczekał rocznicy.Przed upływem roku zostałam sama z dzieckiem. Były mąż
uzurpował sobie prawa do wszystkiego, do wspólnego dorobku też. Tutaj TRZEBA
dodać jeszcze prawa KONKUBINATU. Na nich opierał swoje roszczenia. Może warto
myśleć o odrębności majątkowej PRZED WSPÓLNYM ZAMIESZKANIEM?
Obserwuj wątek
    • Gość: Stary Zgred Re: Osobno choć razem IP: 81.21.200.* 12.08.04, 09:06
      ws 99 % przypadkach jest dokładnie na odwrót. Kobieta bierze ślub z zasobnym
      pracowitym facetem bo te właśnie cechy wzbudzają w niej "gorące romantyczne
      uczucie" a po kilku latach spędzoanych u fryzjera, kosmetyczki w klubach i na
      wyjazdach nagle okazuje się , że mąz jest nudny i nie zaspokaja jej potrzeb
      tak dobrze jak (ratownik, kolega z pracy, artysta, nowy facet)*niepotrzebne
      skreślić. I wtedy zgodnie z prawem i z pomocą opanowanych przez sędziny
      wydziałow rodzinnych puszcza się faceta w skarpetkach. Panowie INTERCYZA i
      rozdzielnośc majątkowa to jest konieczność w dzisiejszych czasach. Bardzo
      dobrze wpływa też na stosunki wewnątrz związku bowiem kobietki mając w
      perspektywie zostanie z tym nowym (patrz wyzej ) i rezygnację z domu, konta,
      zakupów ze złota kartą stają sie o wiele bardziej powsiągliwe .
      • czaroffnica24 Re: Osobno choć razem 12.08.04, 16:04
        Gość portalu: Stary Zgred napisał(a):

        > ws 99 % przypadkach jest dokładnie na odwrót. Kobieta bierze ślub z zasobnym
        > pracowitym facetem

        A skąd ci się to wzięło ??? Jestem ponad dwa lata po ślubie, mieszkamy w moim
        mieszkaniu, meble są moje, komputer mój, ja płacę rachunki, ja utrzymuję dom i
        robię remonty. ON - studiuję i jego wypłata idzie na jego studia i jego pomoce
        naukowe, i jego paliwo (piwo). Nie znam kobiety, która bierze ślub dla kasy.
        Jakbyś nie zauważył teraz kobiety mają własne pieniądze, własne mieszkania,itd.
        A większość facetów jest na utrzymaniu mamusi.
        • Gość: Zoro Re: Osobno choć razem IP: *.microsoft.com 16.08.04, 15:42
          Ja tam nie wiem, czy 99% kobiet, czy 99% mężczyżn. Skąd to wzieliście?
          Najgorsze jest to, że coraz mniej osób mówi, że to jest "nasze".
          To jest "moje" mieszkanie, "mój" samochód. Mam chyba fart, bo mieszkam
          w "naszym" domu. A "moje" to są tylko gacie (co najwyżej).
          I jak czasami się poprzytkamy, to najbardziej mi jest żal tego, że
          nie mogę się dogadać z bliską osobą, a nie tego, że ewentulanie pół
          "mojego" samochodu będzie jej. Kogo obchodzi jakiś tam samochód?
    • Gość: kojot Re: Osobno choć razem IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.08.04, 13:24
      Jestem 8 lat po ślubie, zawsze zarabiałam więcej od męża i zawsze to ja
      kupowałam meble, sprzęty, jedzenie, ubrania, akcje, udziały w funduszach,
      wszystko dla dziecka itd. Dużo pomogli mi rodzice. Było dobrze dopóki nie
      postanowiłam kupić działki i budować domu, okazało się, że wszystkie
      oszczędności tego pasożyta to 16 tys. zł. Miał sporo wydatków - bezzwrotne
      pożyczki dla pracującej mamusi i pracującego brata, czynsz za mieszkanie (który
      zwracało mu wojsko)i codzienne ściepki na wódę w pracy. W tym miesiącu umawiam
      się z notariuszem na spisanie intercyzy. Zabrałam mu kluczyki od
      swojego "panieńskiego" auta, którym do tej pory jeździł do pracy, bo z powrotem
      przywoził go ktoś kto akutat musiał być trzeźwy i w poniedzialek wystawiłam je
      na sprzedaż. Mąż, gdy nie zgodziłam się na sprzedanie auta jemu, kazał mi wziąć
      pod uwagę zwrot pieniędzy, bo on zapłacił za założenie gazu i blacharkę.
      Zapomniał o dwóch wypadkach i 9 letniej eksploatacji.
      Boję się na jakich zasadach notariusz dzieli dotychczasowy majątek, czy pół na
      pół i czy można za obopólną zgodą umówić sie na inny podział i jaką ma taksę od
      wartości tego majątku?
      Dziewczyny otwórzcie oczy, bo miłość jest ślepa.
    • Gość: Misiek Re: Osobno choć razem IP: *.akademik.ds.pw.edu.pl 13.08.04, 14:01
      hm.. to tu pasuje:


      Barbie
      Zapracowany tatuś wraca póˇną porą samochodem z pracy. Spieszy się do domu, gdy
      nagle przypomina sobie, że jego córeczka ma właśnie urodziny. Skręca więc
      szybko do najbliższego sklepu z zabawkami. Podchodzi do sprzedawcy i pyta o
      jakąś ładną lalkę.
      — Mamy „Barbie na wakacjach” za 19,99, „Barbie idzie na bal” za 19,99, „Barbie
      zostaje projektantką mody” za 19,99 oraz „Barbie się rozwodzi” za 399 dolarów.
      Lekko zdezorientowany ojciec pyta:
      — Dlaczego ta ostatnia lalka jest taka droga?
      — Bo Barbie, która się rozwodzi, idzie razem z domem Kena, meblami Kena,
      samochodem Kena i jachtem Kena.
      • Gość: kojot Re: Osobno choć razem IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.08.04, 15:17
        Fajne.
        Ja siedzę bardziej w dinozaurach i maszynach budowlanych, ale z tego co wiem
        Barbie jest modelką, a Ken?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka