Gość: I`love Bielawa
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.07.04, 11:31
Czasami się kłócinmy z żoną o to kto jest bardziej dumny i kto pierwszy
wyciąga ręke. No i któregoś dnia który zatrząsł moim trzeźwym spojrzeniem na
świat ona mi wypomina:
-Bo ty nigdy nie przepraszasz...
Ja na to że to kompletna bzdura i żeby mi przytoczyła przykład. Nastała
kopletna cisza, taka że słuchać było jak jej komórki muzgowe przetważają
miliony danych. Po jakiejś bliżej nie określonej chwili ona rzecze:
-Raz jak ostatnio pierdłeś niechcący to nie przeprosiłeś, tylko powiedziałeś
UPSSS...
Wryło mnie, strzeliłem chyba karpia a moje zaskoczenie osiągneło maximum. W
rezultacie czego nawet przyznałem jej chyba racje. Jak mam jej wytłumaczyć że
to nie o to chodzi...