Gość: MAGDALENA
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
24.08.04, 12:34
wlasnie jestem po lekturze Marie Claire- artykul o uprawiniu milosci
francuskiej. wynika z niego ze w naszym kraju to wciaz tabu i choc niewiele
osob sie do tego przyznaje to jednak nieoficjalnie liczba osob, ktora piesci
narzady partnera jest naprawde duza...
jak jest u was? lubicie w ten sposob piescic i byc piesczone? moze dla
ktorejs z was to niekoniecznie przyjemnosc, a robi to pod presja lub z
obowiazku?
Ja sama nie mam nic przeciwko takiej milosci, ale wciaz nie moge sie
przyzwyczic do smaku tej przezroczystej wydzieliny, dlatego tylko caluje
mojemu partnerowi penisa dookola, a ssanie poki co tylko w prezerwatywie
smakowe (probowalyscie juz o smaku czekolady- DUREXA).
pozdrawiam i zachecam do szczerych odpowiedzi