Dodaj do ulubionych

On, ona i ja!! :((

18.05.05, 18:28
On ma dziewczynę nie wiem do końca czy jest z nią szczęśliwy. Ja w nim
zauroczona chciałabym coś wiecej niz koleżanka.
Jak mam mu to okazać, powiedzieć ze ja chcę z nim wiecej spędzac czasu niż
tylko kolezanka!
Obserwuj wątek
    • daria00 Re: On, ona i ja!! :(( 18.05.05, 18:28
      i jak tu żyć???
      • Gość: misia Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 18.05.05, 22:14
        Ma dziewczyne!To sie od niego "odwal"!!!
        • basic69 Re: On, ona i ja!! :(( 19.05.05, 12:13
          do zajetego chlopaka sie nie startuje, powinno sie miec jakies zasady!!!
          gdybym ja zauwazyla obok mojego mena taka dziewczyne to .... miala by
          kiepsko!!!!
          • Gość: Tapczanik Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 19.05.05, 12:19
            Kochanie w jakim Ty świecie żyjesz?
            • Gość: basic69 Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:41
              takie zycie, ufam swojemu chlopakowi, ale nie ufam dziewczynom!!!
              sama wiem do czego jestem zdolna, jak sie dobrze pokreci tylkiem to kazdy poleci
              • Gość: basic69 Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 12:48
                raz mnie juz zdradzil, bo nie zareagowalam na to co sie dzialo wokol niego
                (poznal nowa kolezanke).... i mam za swoje, teraz nie popełnie tego bledu!!!!
                strasznie boli jak kochana osoba ci zdradzi!!!! nie zycze temu nikomu, wiec
                sama nie bylabym zdolna startowac do zajetego chlopaka zeby nie skrzywdzic tej
                dziewczyny.... chyba ze wczesniej z nia by zerwal bo faktycznie nie ukladaloby
                sie im.... i takie tam
              • Gość: erazma Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.05, 17:07
                dziewczyno odwal sie od zajetego faceta!!!!!!!!! chcialabys by ta sytuacja
                dotyczyla ciebie tylko w odwrotnie??? jak bys sie wtedy czula??? masz
                zjechane !!!! za zajetych facetow sie nie bierze!!!!!!!!!!
          • Gość: natalki powiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 18:18
            powiedz mi co bys zrobiła? bo koło mojego chłopaka własnie jedna taka idiotka
            sie kręci. i nie wiem co z nią zrobic!? czekam na wszelki rady!
            • Gość: basic69 Re: powiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 10:49
              oj.... badz czujna!!! daj jej do zrozumienia ze jestes jego dziewczyna i niech
              lepiej sie trzyma z dala od twojego chlopaka. staraj sie byc tam gdzie twoj
              chlopak i ona!!! daj jemu i jej do zrozumienia, ze czujesz ze cos jest nie tak.
              ale najlepiej zapytaj sie chlopaka czy cos go laczy z ta dziewczyna itp. moze
              nie masz sie o co martwic. powodzenia!!!
        • Gość: foxika Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.bronowice.krakow.pl 19.05.05, 18:44
          Tak! Odwal się! :)
          Popieram :)
    • Gość: Tapczanik Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 18.05.05, 18:33
      Czy ciebie traktuje lepiej aniżeli tylko jak koleżankę? Czy jest to twoja
      fantazja?
      • daria00 Re: On, ona i ja!! :(( 18.05.05, 18:36
        dobrze się nam rozmawia, lubimy się powygłupać:)
        nie wiem jak on trakuje jakie sa miedzy nini relacje.
        • songs1 Re: On, ona i ja!! :(( 18.05.05, 19:59
          daria jestes z podkarpacia moze? :))
    • Gość: wrrr Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 21:38
      odpieprz się od nich, jak możesz tak bezczelnie rozwalać czyjś związek!!!!
      wyobraź sobie że to tobie jakaś "koleżanka" mogłaby ukraść faceta- fajnie by
      było????
    • daria00 Re: On, ona i ja!! :(( 18.05.05, 22:11
      :(((
      Nie nie było by mi dobrze!
      • Gość: wrrr Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 10:52
        no widzisz. rozejrzyj się za kimś wolnym a im daj spokój, jeśli naprawdę znudzi
        mu się ta dziewczyna to z nią zerwie a wtedy droga wolna.
    • Gość: Dupa.z.króla On, Ona i Pies IP: *.echostar.pl 18.05.05, 22:18
      On ma psa, który chyba jest z nim bardzo szczęśliwy.
      Jestem tym psem zauroczona i chciałabym być dla niego
      kimś więcej niż tylko właścicielką.
      Jak mam okazać temu psu, że chcę z nim prowadzić pieskie życie??
      Jak mam mu powiedzieć, że psu na budę jest on?
      • Gość: kali Re: On, Ona i Pies IP: *.ztpnet.pl 18.05.05, 23:36
        > Jak mam okazać temu psu, że chcę z nim prowadzić pieskie życie??

        Kup mu Pedigree.
    • Gość: Tapczanik Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 19.05.05, 12:19
      Pokokietuj go, zachęć, wiesz tak jak tylko dziewczyny potrafią.

      Moze też na Ciebie leci? Będzie zainteresowany, to sam pociągnie sprawę dalej.
    • Gość: Jennifer Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.05.05, 13:23
      Jesli ma dziewczyne to zostaw Go w spokoju.Mam chlopaka i gdybym sie
      dowiedziala ze jest taka ja Ty to niewiem co bym jej zrobila.Nie zyczylabym
      sobie zadnej innej obok Nas!!Zostaw Go w spokoju!!! i nie ran jej!!!
      • Gość: Tapczanik Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 19.05.05, 14:13
        Dlaczego ma niby go zostawić, bo ty tak chcesz? To chyba od niego zalezy z kim
        będzie, a nie od Ciebie.
        To facet decyduje.
        To ze ty sobie nie życzysz żadnej obok- to nie oznacza że tak jest. Jest tyle
        ładnych dziewczyn wokół, czy tobie sie to podoba czy nie. I mogą się one
        podobać twojemu facetowi. Niepomyślałąś tak?
        • Gość: walila Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 16:31
          to samo sie dotyczy ,,szmat" podlogowych. Jest tyle pieknych dywanow, ze kto by
          sie przejmowal jakims tapczanikiem.
    • daria00 Re: On, ona i ja!! :(( 19.05.05, 18:27
      Mam cichą nadzieje ze kiedyś bedziemy razem!

      nie mam zamiaru rozbijać związku!
      • Gość: cola Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.bronowice.krakow.pl 19.05.05, 18:50
        Gdyby to był moj facet i nie chciałabym być na Twoim miejscu... Nawet sobie nie
        zdajesz sprawy jak moze bronić SWOJEGO SZCZĘŚCIA zakochana kobieta.
        Skpokłabym Ci d*upę tak, żebyś wiedziała, że pewnych rzeczy się nie robi.
        • Gość: Tapczanik Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 19.05.05, 20:57
          Ciekawe. Moze Twój facet wolałby tę drugą i tak naprawdę twoje dupy skopanie
          nic by nie dało? Ty myślisz że jesteś wszechmocna? Nie masz za grosz klasy!
          Bo jeżeli nie chce to znaczy ze nie chce. A ty to peniw z tego pokroju które
          walczą do upadłego (same).
          Jaka głupia baba, takie to właśnie zawsze faceci zdradzają.
          • Gość: cola Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.bronowice.krakow.pl 20.05.05, 21:23
            Co innego pozwolić komuś odejsc, jezeli chce sie jego szczęścia, a zupełnie
            inną sprawa jest rywalizacja :)
            Tapczanik najwyraźniej nie zrozumiał(a) istoty sprawy.

            Druga sprawa- jak inaczej walczy sie o faceta jak nie solo? Ty zatrudniasz w
            tym celu cały sztab pomocników? :D
            Żenujące...
        • Gość: aaa Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 15:27
          troche dziwi mnie wasze podejscie do tej sprawy. Przede wszystkim uwazam ze
          decyzja w tych sprawach dotyczy faceta, z kim wogole chce byc. Przeciez nikogo
          nie zmusi sie do milosci i na sile przytrzyma sie go przy sobie. Wiec jezeli
          chlopaka ciagnie do innej dziewczyny to nie powinnyscie miec do niej pretensji
          tylko do Niego!!! Jezeli naprawde kocha, jesli to milosc, przetrwacie wszystko,
          jesli nie to zegnaj. Jesli sie kogos kocha pragnie sie jego szczescia, a nie na
          sile trzyma przy swoim boku na przekor wszystkiemu.
    • iniunia Re: On, ona i ja!! :(( 20.05.05, 16:05
      jeśli jest zajęty, to na Twoim miejscu odpuściłabym sobie... Zastanów się - czy chciałabyś być na miejscu jego dziewczyny (tzn. żeby jakaś, powiedzny szczerze, 'pseudo koleżanka' Twojego faceta kręciła się koło niego) ???
      Chyba nie... \\
    • Gość: MPDorota Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.pwpw.pj / 217.168.193.* 20.05.05, 16:12
      Prawda jest taka, ze wpieprzasz sie z buciorami w czyjs szczesliwy zwiazek.
      Poszukaj sobie innego obiektu.
      • Gość: Tapczanik Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 20.05.05, 19:25
        ile masz lat 15-16?
    • Gość: zazu Re: On, ona i ja!! :(( IP: 82.139.26.* 22.05.05, 17:53
      no, ale, kurcze, nie wolno wam mówić, że rozwala dziewczyna chce rozwalić
      szczęśliwy związek, wchodzi komuś buciorami w życie...czy nikt nie pomyślał, że
      może ona właśnie da i otrzyma więcej miłości niż tamta. Jeżeli zechce
      zaryzykować dotychczasowe stosunki koleżeńskie to ok, może spróbować.

      Zastanówmy się ile znamy szczęśliwych par, będących razem tylko dlatego, że
      któreś odważyło się wejść z buciorami? Być może wiele osób rozwala czyjeś
      relacje tylko przez kaprys, ale przecież nie wszyscy.

      To duże ryzyko, można je podjąć jeśli jest realna szansa na stworzenie i
      utrzymanie związku, jeśli mamy coś do zaoferowania więcej niż obecna dziewczyna.

      ja bym proponowała trochę poczekać, być blisko, ale nie za blisko, obserwować i
      badać grunt. I tak najmniej jedna osoba wyjdzie z ewentualnego "odbijania"
      skrzywdzona, ale równie dobrze mogą być to wszyscy zainteresowani
      • Gość: nat Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.76.classcom.pl 22.05.05, 18:54
        bardzo dobrze to rozumiem, wiele osob wypowiadajcych sie pod tym tematem pewnie
        nie pomysli sobie o mnie za dobrze, ale bylam w takiej sytuacji jak autorka,
        tyle, ze ja nie bylam tylko kolezanka.wiedzialam ze mój przyjaciel mnie kochal,
        nie bylam pewna czy nadal...i nie ubzduralam sobie tego, dwa lata wczesniej
        chcial zebysmy byli razem bardziej niz przyjaciele, nie chcialam tego...nie
        chcialam go tracic jako przyjaciela. kontakt oczywiscie mielismy, wiem ze
        bylismy zawsze bardzo blisko siebie.ale zastrzeglam kiedys przyjazn w naszych
        relacjach i tego sie trzymal. dlatego kiedy zorientowalam sie ze to co do niego
        czuje to wiecej niz przyjazn, wiedzialam ze ma dziewczyne...dlugo czekalam, nie
        chcialam sie wpiepszac w cos czego sama kiedys nie chcialam, ale jako ze
        bylismy blisko wiedzialam ze nie byl z nia szczesliwy...dlugo sie lamalam, tym
        bardziej ze jego dziewczyne poznalam i okazala sie naprawde bardzo mila...
        az sie przelamalam, nie moglam dluzej wytrzymac..i...oczywiscie ze ona
        cierpiala, ale okazalo sie ze On przez ten caly czas marzyl o tym by byc ze mna
        i w ten sposób dwoje ludzi jest naprawde szczesliwych i wierze ze bedzie juz
        zawsze. a ona? wiadomo ze cierpiala, moze jeszcze ja to boli, ale predzej czy
        pózniej by to nastapilo, moze szybciej znajdzie te prawdziwa milosc?
        musze dodac ze nigdy nie powiem na nia zlego slowa i nie dziwie sie ze ma do
        mnie zal...ale zycie takie jest ze nie moga byc wszyscy naraz szczesliwi

        i jakby ktos sie pytal to jestem pewna Jego i wiem ze nie zrobilby mi czegos
        takiego...wiem bo skoro nasza milosc przetrwala dlugi czas w bardzo trudnych
        warunkach to jest prawdziwa.

        • Gość: nat Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.76.classcom.pl 22.05.05, 18:58
          Daria, jesli nie jestes pewna, ze On nie jest z nia szczesliwy i ze jest
          jedynym czlowiekiem z którym jestes/bylabys szczesliwa...to nie rób czegos
          czego moglabys zalowac...bo mozesz stracic kumpla, a dziewczynie sprawic ból
          jesli on Ci ulegnie na moment.
          • Gość: zazu Re: On, ona i ja!! :(( IP: 82.139.26.* 22.05.05, 19:19
            z drugiej strony "zauroczona" to trochę za mało, nie? poczekaj i przemyśl to
            jeszcze 10 razy.
            • Gość: nat Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.76.classcom.pl 22.05.05, 19:28
              tez mi sie tak zdaje, nie zrobilabym tego co zrobilam gdybym nie byla pewna
              swoich uczuc i prawie pewna tych z Jego strony...
    • Gość: spray Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.rev.vline.pl 23.05.05, 12:43
      własnie przez takie panny się związki psują. Wara od zajętego faceta!
    • Gość: A Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.chello.pl 02.06.05, 00:07
      dopóki facet nie zaobrączkowany dopóty piłka w grze:)
      Dziewczyny zlitujcie się. Jak was podrywa jakiś facet, to co? Mówicie grzecznie
      że macie już taki egzemplarz w domu i na tym sprawa się kończy (no chyba że jest
      inaczej...) Jeśli koleś nie potrafi być wam wierny kiedy macie 20-30 lat, to
      niby jak sobie wyobrażacie "kryzys wieku średniego" itd.? Co będziecie go
      odprowadzać i przyprowadzać z pracy?
    • Gość: Natalicze Re: On, ona i ja!! :(( IP: *.168.1. / *.zgora.dialog.net.pl 02.06.05, 19:16
      tez mam taka sytuacje jak ty on tez ma dziewczyne ale ja poprostu nie umiem sie
      tak poprostu "odwalic"... pamietaj milosc nie wybiera... nie poddawaj
      sie...walcz masz tylko jedno zycie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka