Gość: Sarenka
IP: *.dip.t-dialin.net
29.08.02, 19:42
Laboratoria wiwisekcyjne na całym świecie zabijają miliony królików, świnek
morskich, psów, kotów, szczurów, myszy i innych zwierząt. Poddawane są
operacjom, elektrowstrząsom, napromieniowaniu, łamaniu kręgosłupów i kości,
oślepianiu, oblewaniu żrącymi substancjami lub są zmuszane do ich spożywania;
do ich czaszek przytwierdza się elektrody, zakaża chorobami, na które nigdy
nie zapadałyby w normalnych warunkach.
Psycholodzy dokonują na zwierzętach eksperymentów narkomanii, alkoholizmu i
zażywania nikotyny; poddaje się je uszkodzeniom mózgu i innym męczarniom.
Armia używa zwierząt dla stwierdzenia, jak promieniowanie, rany postrzałowe i
składniki wojny chemicznej działają na żywe organizmy, pomimo że wpływ tych
czynników na ludzi jest już dobrze udokumentowany.
Każdy nowy eksperyment inspiruje badaczy do jego powtarzania w nadziei jego
potwierdzenia lub zanegowania. Cierpienia zwierząt, często zamkniętych w
przyrządach krępujących ruchy, trwać mogą tygodnie, miesiące i lata, zanim
łaskawie wybawi je śmierć. Dla większości z nich jest ona jedynym środkiem
znieczulającym.
Do arsenału wyposażenia laboratoriów doświadczalnych należą urządzenia, takie
jak prasy do miażdżenia kości, dyby, bębny obrotowe i centryfugi do
wywoływania szoków, metalowe krzesła krępujące ruchy, śruby do wszczepiania
elektrod do czaszek zwierząt dla doświadczeń neurologicznych na żywym mózgu.
Wiedza o eksperymentach jest bardzo ograniczona, ponieważ kanały niezależnej
informacji nie są do laboratoriów dopuszczane. Pracownicy tych placówek nie
chcą rozmawiać z dziennikarzami, nie zezwalają na robienie zdjęć.
Hodowle nie są jedynym źródłem zwierząt laboratoryjnych, gdyż sama ustawa o
ochronie zwierząt poprzez zapis, że do eksperymentów należy używać głównie
zwierząt z hodowli (a nie "wyłącznie", jak przewidywał projekt), nie chroni
przed tym losem zwierząt bezdomnych, skradzionych czy uzyskanych drogą
oszustwa.
Odmiennie niż badania kliniczne u ludzi, wiwisekcja sprowadza się do
wywoływania sztucznych stanów. Wiele laboratoryjnych "odkryć" jest tylko
odzwierciedleniem laboratoryjnych tworów. Ponadto, ból i cierpienie zwierząt
pozbawionych środowiska naturalnego i normalnego dla ich otoczenia,
terroryzowanych tym co ich spotyka w laboratoriach, brutalność z jaką są
traktowane, zakłócają ich równowagę psychiczną i reakcje organizmu do tego
stopnia, że każdy wynik z góry należy uznać za bezwartościowy. Pod względem
fizycznym i psychicznym zwierzę laboratoryjne ma niewiele wspólnego z
normalnym zwierzęciem, a co dopiero z człowiekiem... Ekstrapolowanie wyników
zwierzęcych eksperymentów na człowieka było często zawodne i opóźniało postęp
w zapobieganiu i zwalczaniu chorób u ludzi.
Nikotyna, azbest, niskie dawki promieniowania jonizującego i odpady
nuklearne – odmiennie niż u ludzi – nie wywołują nowotworów u zwierząt
laboratoryjnych. Fakt ten opóźnił działania profilaktyczno-ostrzegawcze w
celu zapobiegania nowotworom. Podobnie, niezaprzeczalny u ludzi związek
między konsumpcją alkoholu a marskością wątroby nie występuje u zwierząt.
Przeszczepy nerek, szybko odrzucane przez organizm zdrowych psów, u ludzkich
pacjentów przyjmowane są znacznie dłużej.
Zwierzęcy model Heine-Medina przyczynił się do niezrozumienia mechanizmu
infekcji i opóźnił wynalezienie szczepionki.
Co więcej, wyhodowana na komórkach nerkowych małp szczepionka naraziła
miliony Amerykanów na "małpi wirus 40" powodujący w ludzkich komórkach in
vitro rakotwórczą transformację. Eksperymenty na małpach człekokształtnych
naraziły ludzi na wiele śmiertelnych chorób. W amerykańskich laboratoriach 16
pracowników laboratoryjnych zabiły wirusy Marburg i Ebola.
KUPUJ TYLKO KOSMETYKI I PRODUKTY NIE TESTOWANE NA ZWIERZETACH !!!!!!!