Dodaj do ulubionych

JESTEM................

12.10.05, 00:50
jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak
cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć.................

brakuję mi GO bardzo.... nie wiem, co dalej :((((((((((((((((((
Obserwuj wątek
    • Gość: banita Re: JESTEM................ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.10.05, 05:37
      znam to uczucie, kochasz kogos za wspomnienia, wspolne przezyte chwile, wspolne tance, kochasz widzac w reminiscencjach jej usmiech i pamietajac te radosc ktora Cie wypelniala, gdy osoba ta zasypiala w Twoich ramionach...
      Kochasz...wspomnienia, zal Cie rozrywa, placz powoduje szklistosc Twoich oczu...
      ...i mowia Ci, czas leczy rany, odleglosc lagodzi bol,lecz Ty wciaz cierpisz.

      Trzymaj sie, dasz rade,bo wiedz, ze nastepna osoba ktora pokochasz bedzie lekiem na te, ktora wlasnie opłakujesz.
      <banita>
      • lolitka251 Re: JESTEM................ 12.10.05, 09:16
        Zycze ci szybkiego samouleczenia,Ja wspominam(moze nawet i kocham)od ladnych
        paru latek mimo tego ze mam nowego partnera.Mam nadzieje ze mi tez kiedys
        przejdzie.Ale wiem tez ze to nie tak latwo jak by sie chcialo.pozdr
        • Gość: oliiwkaa Re: JESTEM................ IP: *.chello.pl 12.10.05, 23:33
          ja właśnie obawiam sie, iż nigdy się z tego nie uleczę.... to trwa już tak
          bardzo długo... boje się nowych związków.... czy czas leczy rany??? w moim
          przypadku, to chyba się nie sprawdza. dlazcego kochamy osoby dla których nasza
          miłość jest niepotrzebna, a nas kochają ci których miłości niepotrzebujemy???
          • kaaachaaa Re: JESTEM................ 13.10.05, 01:59
            Gość portalu: oliiwkaa napisał(a):

            > ja właśnie obawiam sie, iż nigdy się z tego nie uleczę.... to trwa już tak
            > bardzo długo... boje się nowych związków.... czy czas leczy rany??? w moim
            > przypadku, to chyba się nie sprawdza. dlazcego kochamy osoby dla których nasza
            > miłość jest niepotrzebna, a nas kochają ci których miłości niepotrzebujemy???


            dopiero teraz widzę jakie to wszystko trudne i pogmatwane...też przez to
            przechodzę i nie jest za dobrze z moją kondycją psychiczną...uczucie do tamtej
            połówki dalej we mnie płonie :( i co począć? eh
            a nad pytaniem dlaczego kochamy osoby dla których nasza
            miłość jest niepotrzebna, a nas kochają ci których miłości niepotrzebujemy
            zastanawiałam się z tysiące razy i nic...za trudne do ogarnięcia dla mojej
            głowy...bo w niej teraz wojna jak i w moim serduchu :(


            muszę wkońcu wyjść z tego stanu :( życzę Ci wyleczenia jak i sobie zresztą...
            trzymaj się cieplutko buźka i uśmiech na koniec :]

            • Gość: banita Re: JESTEM................ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.10.05, 02:37
              jest jednak pewien plomyczek nadziei w tym naszym cierpieniu...
              • Gość: naenae Re: JESTEM................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 17:49
                znam ten cytat..."samotnosc w sieci"...
                bardzo prawdziwy .......i niestety sa dni ze bardzo mocno...krazy mi po
                glowie...
                • Gość: oliiwkaa Re: JESTEM................ IP: *.chello.pl 13.10.05, 18:12
                  tak to jest z samotności.... ale idealnie pauje do tego, co czuję....
                  • Gość: naenae Re: JESTEM................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 18:22
                    zycie...
                    • Gość: atrek Re: JESTEM................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.05, 19:42
                      pffff głupie kaszkiety
                      • Gość: atrek [...] IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.10.05, 23:32
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • Gość: oli Re: JESTEM................ IP: *.chello.pl 14.10.05, 00:51
                          atrek taki masz nick, prawda? jesteś naprawde godny podziwu!!! nigdy nie
                          spotakłam kogoś tak głupiego...
                          • Gość: atrek Re: JESTEM................ IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.05, 01:18
                            dziekuje, w koncu ktos mi powiedzial ten komplement! Ide, bo Krzysiek juz lezy w skorzanych spodenkach przywiazany do lozka, a ja musz jeszcze znalezc pejcz!
                            Papa kochaniutcy moi
    • Gość: Magda Re: JESTEM................ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 09:46
      wiecie co dziewczyny kiedyś przeszłam to co wy. tylko że ja przeszłam najgorszą
      wersję jaka może sie przydażyć. Mój ukochany, mój mąż, wyszedł z domu, jakaś
      pilna sprawa do załatwienia. Miał przyjśc na obiad i nie przyszedł. Pozostawił
      list pożegnalny. Pamiętam każdą minutę z tamtych kilku dni. Pamiętam tą moją
      nadzieję, że wszystko bedzie dobrze, ze to chyba jakiś głupi żart albo sen.
      Niestety targnął się na swoje życie. Pozostawił mnie samą z tą moją miłością do
      niego, z tym moim wiecznym nienacieszeniem się nim, z bólem, z tęsknotą i żalem.
      Myślałam że serce pęknie mi z żalu, że nie przeżyję. wtedy jakaś cząstka mnie
      umarła razem z nim. Nikt nie był w stanie mnie pocieszyć. 3 miesiące były
      wyrwane z mojego życia. Chodziłam jak w amoku. Praca - dom - cmentarz - dom. I
      tak w kółko. W końcu moje 2 najlepsze kumpele, które przeszły ze mną całe piekło
      (trochę w innym stopniu) zaczęły mnie wyciągać do kina na piwo. Zdecydowałam się
      wtedy pójść do psychologa. i wiecie co pomogło! dzisiaj od tego wszystkiego
      minęło 1,5 roku. Poznałam świetnego faceta. Pomógł mi uwierzyć w siebie, w to że
      jeszcze spotka mnie szczęście, że już nigdy nie zostanę skrzywdzona. Wlał we
      mnie szczęście. Jesteśmy ze sobą rok. długo wahałam się czy być z nim, czy dam
      radę mu zaufać, czy nie będę porównywać do mojego zmarłego męża. Warto było
      zaryzykować. dzisiaj znów żyję pełnią życia. wiele spraw zrozumiałam, wiele
      wybaczyłam ludziom, którzy się ode mnie odwrócili. staram się nie wracać do
      przeszłości tylko iść do przodu bo życie jest jedno.
      i macie rację czas leczy rany, a bratnia dusza pozwala znów zobaczyć świat we
      wszystkich kolorach tęczy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka