26.01.06, 19:00
hmm ciężko to pisać ale jestem ze swoim mężczyzna dwa lata i jeszcze niegdy
nie mialam orgazmu, strasznie mnie to martwi a jego jeszcze bardziej..
probowalismy niemal ze wszystkich pozycji pobudzających punkt G ale efektem
bylo to tylko duze podniecenie ale nie szczytowanie... pomożcie co mamy
robić, odrazu zakreślam zmiana partnera nie wchodzi w rahube...
z pozdrowieniami
Obserwuj wątek
    • me-myself_and_i Re: orgazm... 26.01.06, 19:11
      a słyszałas o tym, że czasem trwa to nawet 5-6 lat, nim kobieta osiągnie orgazm
      (pochwowy oczywiście)??!!
      nie ma powodów do niepokoju!!!!

      a łechtaczkowy miałaś??
      • rybusia16 Re: orgazm... 26.01.06, 19:32
        właśnie o to chodzi że... czuje tylko duże podniecenie, ale żadnych fizycznych
        objawów nie widać... trochę sie boję że jako kobieta nigdy nie osiągne tak
        wspaniałej rzeczy...
    • Gość: alicia kiss Re: orgazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 19:16
      spróbujcie pozycji, która dobrze pobudzi twoją łechtaczkę. użyjcie lubrykantu,
      bo czasem suchość uniemożliwia orgazm. i musisz się wyluzować, a nie martwić o
      to czy tym razem będzie, czy nie! ;)
      • rybusia16 Re: orgazm... 26.01.06, 19:35
        ojjj mamy jedna pozycje która jest naprawdę wspaniała ale gdy ja sie rozgzewam
        mój partner niestety kończy i co tu zrobić??
        • Gość: mpingo Re: orgazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 20:01
          Haha ! No jak to co ? Jeszcze raz ! Przecież nikt nie powiedzial ze robimy to raz i lulu :)
          Nie baw sie w zadne punkty G, bo to działa dla niektórych kobiet albo i nie, lechtaczka dziala u wiekszosci.
          • Gość: mpingo Re: orgazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 20:02
            ehem, rybusiu, zauwazylem tę liczbę przy nicku, nie masz szestastu lat, prawda ?
            • rybusia16 Re: orgazm... 26.01.06, 20:22
              dzieki za komentarz, hmm nie napisalam przeciez ze pojednym razie idziemy spac
              probujemy bardzo duzo, ale czasem sa takie dni ze mamy ochote tylko na jeden
              stosunek, gdy kochamy sie wiecej razy przyjemnosci jest ale nadal nie doznaje
              orgazmu...
              ps. nie mam 16 lat
              • Gość: mpingo Re: orgazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:18
                A moze zwyczajnie jesteś za mało rozpieszczona ? Może powinnaś sama dopieszczać swoją łechtaczkę w trakcie ? Albo zwyczajnie - potrzebujesz nie wielu pozycji i wielu stosunków ale jednego naprawdę długiego ?
                Bywa, orgazm musi mieć odpowiednie przygotowanie, buduje się długo, powoli i potrzebuje stałych bodźców aby w końcu eksplodowac rozkosza. Coś musicie zmienić...
                • Gość: mpingo Re: orgazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:20
                  Hmmm, nie spytałem o najważniejsze: czy jesli robisz to sama potrafisz go osiągnąć ?
                  • rybusia16 Re: orgazm... 27.01.06, 19:47
                    wiem napewno że coś musimy zmienić ale nie mam pojęcia jak... jeśli chodzi o
                    masturbacje nigdy tego nie robilam spytasz dlaczego... poprostu tego nie
                    potrzebuje.. może jestem dziwna ale tak jest... pozdrawiam
                    • Gość: mpingo Re: orgazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 19:52
                      Nie, nie jesteś dziwna. Tylko ten fakt każe uważniej poszukać przyczyny u ciebie (nie dlatego, że tego nie robiłaś) tylko może po prostu istnieje wieksze prawdopodobieństwo, że np. nie nauczyłaś się reakcji swojego ciała, nie znasz go dobrze.
                      • rybusia16 Re: orgazm... 27.01.06, 20:10
                        myślę że masz rację ale czy jest jakiś inny sposób na poznanie samej siebie??
                        • Gość: mpingo Re: orgazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 20:21
                          Ba, rybusiu, ja jestem facetem i wiem że u chłopaków ten problem nie istnieje a u dziewczyn występuje. Proponuję, podobnie jak kolezanka wyżej po prostu starać się stosować takie techniki, pozycje aby twoja łechtaczka była pobudzana.
                          A co z technikami oralnymi ? Język, wargi - też nic ?
                          Starajcie się oboje dbać o nastrój, bezpieczeństwo.
                          Jesli naprawdę nic z tego nie wyjdzie, warto wybrac się do seksuologa. Śmiało, nie wstydzić się, na pewno pomógł w wielu takich przypadkach, ludzie mają o wiele gorsze problemy.
    • Gość: author Re: orgazm... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:05
      a moze stosunek analny ci pozwoli osiagnac szczytowanie :)
      • rybusia16 Re: orgazm... 27.01.06, 19:48
        dzieki za rade ale już próbowaliśmy i nici... :(
    • pussycat87 Re: orgazm... 27.01.06, 18:40
      zupelnie ten sam przypadek mam!mi jest i tak zajebiscie ale najgorsze ze to on
      sie obwinia!a przeciez 90%zalezy od kobiety czy osiagnie oragzam czy nie!to
      chyba z nami jest cos nie tak:(((
      • rybusia16 Re: orgazm... 27.01.06, 19:50
        cieszę się że nie jestem sama... choć wolałabym żeby było wszystko ok zarówno z
        nami jak i naszymi partnerami... z pozdrowieniami... z glowa do góry ( przecież
        nie możemy sie poddać)
        • anusia202 Re: orgazm... 27.01.06, 20:28
          Ja przezylam swoj pierwszy orgazm masturbujac sie, i uwazam ze powinnas zrobic
          to samo, poznasz swoje cialo, czule miejsca, pomysl o tym co Cie podnieca,
          pobudz wyobraznie. Od tej pory za kazdym razem mam orgazm gdy sie kocham.
          Zreszta juz kiedys byl taki watek gdzies poruszony i dziewczyny tez mowily ze
          najlepszym sposobem jest masturbacja. A to ze nie masz potrzeby? no ok
          rozumiem, ale chyba nie zaszkodzi sprobowac!
          • pussycat87 Re: orgazm... 27.01.06, 22:25
            to nie chodzi ze nie mam potrzeby!po prostu chcialam powiedziec ze jest mi bez
            tego tez zajebiscie a inni uwazaja ze tak nie moze byc!moja kumpela jak sie
            dowiedziala ze nie mam orgazmu powiedziala mi tak:"to jaka ty z tego
            przyjemnosc czerpiesz?"zdolowalam sie troszke tymi slowami ale pomimo tego ze
            nie mialam jeszcze orgazmu to seks jest dla mnie cudowny!jesli chodzi o
            masturbacje to po prostu nie potrafie sie sama piescic!nie czerpie z tego
            przyjemnosci jesli wiem ze to moja reka!no coz bede sie starac!i za ciebie
            rybusio tez trzymam kciuczki!wierze ze kiedys na pewno zaznamy tego smaku
            rozkoszy:)))
    • baby_girl88 Re: orgazm... 27.01.06, 22:33
      Ostro...Zycze dobrych efektów bo orgazm jest cuuuuuuuuudooooownyyyyy.........
      • pussycat87 Re: orgazm... 27.01.06, 22:39
        tezb chcialabym zobaczyc jaki jest cudowny ale no coz czas pokaze
    • Gość: Paula Re: orgazm... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.06, 18:24
      Skad ja to znam...:-(
    • wyuzdana1 Re: orgazm... 02.02.06, 20:12
      Do orgazmu chyba się dorasta, w wieku 20 lat to nie było co teraz. Jeśli się
      kochacie to nie staraj się na siłę myśleć o tym,że nie dostajesz. Bo sama się
      nakrecasz nerwowo i tworzy się zamknięte koło. Proponuję poćwiczyć w
      samotności:) a w czasie kochania troszkę się otworzyć i pofantazjować, to pomaga..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka