rrose7 27.06.06, 13:12 Zastanawia mnie fakt ile osób może bez skrępowania i bez wyrzutów przyznać się do tego, że zdradziło partnera, którego kocha/ło... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
little_vampire Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 13:19 mój były sytuację którą nazwałam zdrada wyjaśnił mi tak: zrywa ze mną ponieważ już poznał inną, jednakże jeszcze się z nią nawet nie całował (łaskawiec)a więc zrywa ze mną by nie zdradzić ani mnie ani jej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:51 na szczescie nigdy nie zdradzilam i nie zostałam zdradzona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asia Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 13:52 na szczescie nigdy nie zdradzilam i nie zostałam zdradzona. nie wiem co to za uczucie i nie chce go poznac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Zdradziłam/em... IP: *.range81-153.btcentralplus.com 28.07.06, 21:26 zdradzam caly czas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seshru Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 14:25 jakby mnie facet zdradził-wybacze, raz moze 2 razy, sama jednak nigdy nie dopusciłabym sie takiego czynu ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 27.06.06, 14:52 i co zrobiłaś? tym samym się odegrałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.suka Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 14:54 Nie... jemu tego nie zrobiłam. Inny zdradził ze mną swoją dziewczynę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 27.06.06, 14:59 jak sie czułaś? nie było Ci jej żal? Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.suka Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 15:01 Hmm wiesz mam taki charakterek, ze nie bardzo. Może później z czasem trochę. Ale ja tak cierpiałam jak tamten mnie zdradził, że nie przejmowałam sie niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
martalek Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 15:48 a ja jestem ta zdradzona i ta zdradzajaca...ehh Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 27.06.06, 15:00 w sumie przypomniało mi się, że byłam w takiej sytuacji. Tylko mi nie zależało na szczęściu tamtej dziewczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
netka6666 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 14:53 Nigdy nie zdradziłam kogoś kogo kochałam. Zdradzono mnie ale z tego wniosek, że mnie też wtedy nie kochano. Odpowiedz Link Zgłoś
vivien1987 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 14:55 Ja NIE :) Wszystko przede mna :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biedronka Re: Zadradziłam/em... IP: *.petrus.com.pl 06.07.06, 21:49 nie zdradzilam i nie bylam zdradzona ((mam nadzieje!) Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 14:57 Ja zdradzalam swojego byłego, ale on na to w pełni zasłużył... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 27.06.06, 14:59 dowiedział się o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
elamodela Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 15:56 Zależy co uważasz za zdradę. Ja bym się nie mogła bzykać nie z tym co chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: td Re: Zadradziłam/em... IP: *.freedom2surf.net 27.06.06, 16:05 Zdradzilam swoja pierwsza milosc, nastepnie moja najlepsza przyjaciolka (ktora jak sie okazalo kochala sie w tej mojej pierwszej milosci) zdradzila mnie, kiedy o wszystkim poinformowala mojego chlopaka, dodajac jeszcze od siebie co nieco bzdur. Stracilam i chlopaka i przyjaciolke. Mialam wyrzuty sumienia. Kilku zdradzilo swoje laski ze mna, obwiniajac oczywiscie mnie, ze to ja ich uwiodlam. Nie mialam wyrzutow sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 16:49 ja zdradzilam... w sumie nie wiem po co :/ Bylam z chlopakiem 4 lata, laczyla nas naprawde wielka milosc i przyjazn... zdradzilam go 3 razy z jednym i tym samym facetem. Teraz nie jestem z zadnym z nich... a dlaczego? przez ostatnie pol roku mielismy kryzys, przestalo nam sie ukladac, on mial swoje problemy i sprawy (a ze byl skryty wiec nie o wszystkim mi mowil). Ja mialam swoje problemy, okazalo sie ze nie za bardzo moge na niego liczyc. I znalazlam sobie chwilowe pocieszenie. przestalismy sie dogadywac :( on doszedl do wniosku ze nie mozemy byc razem (dodam ze o zdradzie nie wiedzial w tym momencie). jak zobaczylam ze nie ma juz szans, ze on juz nie chce, to powiedzialam mu ze pare miesiecy temu zdradzilam go... byl w szoku. sama nie wiem po co to zrobilam.. moze chcialam poczuc sie doceniona i wartosciowa bo z moj byly ukochany przestal mi zapewniac to poczucie... podsumowujac - nie polecam zdrady nikomu, jak sie nie uklada lepiej odejsc na spokojnie, zdradzajac robisz krzywde nie tylko partnerowi ale takze sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
monk6 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 16:52 Tak, zdradziłam. Załuje tego jak nic, ale przyznaje sie do tego, zaden człowieknie jest ideałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 27.06.06, 21:13 Dowiedział się o tym? Odpowiedz Link Zgłoś
sandraa2 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 17:04 Tez zdradzilam kogos z kim jestem 8 lat. Mielismy kryzys.Nawiazalam romans ze starszym facetem ktory trwa do dzis. Nie zaluje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anka Re: Zadradziłam/em... IP: 195.117.96.* 03.07.06, 22:52 Ja też zdradziłam kogos z kim jestem juz 4 lata,to były poprzednie wakacje. Dlaczego to zrobiłam? Podobno stara miłość nie rdzewieje,i to prawda,moja pierwsza miłość wróciła, najpierw niewinne smski, wyznania miłosne, wspólne spacer po wsi oczywiście poźno w nocy, i tak od spotkania do spotkania przespałam sie z nim, niestety to uczucie nie przetrwało, zakochał sie tyle że nie we mnie, nie mam do niego żalu, jego związek z dziewczyna nie przetrwał nawet pół roku, ja jestem do dzisiaj z facetem, w te wakacje znowu sie spotkalismy, znowu przeżywam to samo...kocham i cierpie... Nie żałuje żadnej chwili spedzonej z nim... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Do Anki IP: 80.54.176.* 04.07.06, 10:17 A powiedziałaś swojemu facetowi, czy nawet się nie domyśla tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.06, 19:06 jak sobie poradzic z odejsciem partnera z ktorym bylo sie 4 lata? jak zapomniec wspolne dni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: do awionetki IP: 80.54.176.* 27.06.06, 19:41 Przykro mi to mówić, ale się nie da! To jest niemożliwe! Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: do awionetki 27.06.06, 21:08 Jak to sie nie da?Moj były, z ktorym bylam 4 lata, jakos sie wylizał z ran i podobno nawet kogos ma. Chociaz kiedy odcghodzilam zarzekal sie ze dluuugo sie z nikim nie zwiaze, bo uwaga:" Byłby dla niej niedobry". Tak, jakby mnie obchodzilo cudze nieszczęście:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: do awionetki IP: 80.54.176.* 27.06.06, 21:14 Może chce sie pocieszyć tylko? Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: do awionetki 27.06.06, 21:15 Nie mam pojecia. Nie mamy kontaktu od czasu jak zrozumiał, ze za nic w swiecie do niego nie wróce. Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: do awionetki 27.06.06, 21:17 Hmm...i tak dobrze, mój jeździl do mnie jeszcze przez dwa miechy przekonywał, że się zmienił i że mnie kocha, a gdy usłyszał odmowe kazal mi oddać prezent który dostałam od niego na Boże Narodzenie:D:D hmm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: do awionetki IP: 80.54.176.* 27.06.06, 21:23 to co to było, że chciał tylko ten? Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: do awionetki 27.06.06, 21:25 Zegarek za 150 zlotych, nie wiem po co mu był, może chciał dać swojej nastepnej dziewczynie:-) A teraz wyprzedzę Twoje kolejne pytanie: nie oddałam:-P przeca jest mój:-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: do awionetki IP: 80.54.176.* 27.06.06, 21:26 nie pomyślałam o tym pyatniu, ale bardzo dobrze zrobiłaś! a jemu nie zrobiło się głupio? jak zareagował? Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: do awionetki 27.06.06, 21:29 Przyszedł przeprosić i wziąć mi obrazy, ktore pozyczyl mi do matury ustnej z polskiego.10 dni przed egzaminem.hmmm:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: do awionetki IP: 80.54.176.* 27.06.06, 21:30 Żartujesz? To bardzo się przydały!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: do awionetki 27.06.06, 21:35 Przwidziałam ten krok więc wczesniej je skserowałam:-) ale to udowadnia kim był naprawdę.I juz nigdy nie uwierze, że naprawdę mnie kochał.Chocby zarzekał się 300 razy, z reszta wciąż to robi. Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 21:41 Moj przez misiac do mnie wydzwanial o nocach i płakał w słuchawke. A jesli chodzi o oddawanie rzeczy to nie chcial mi oddac ksiazki(mojej siostry, nie moja) i albumu ze zdjeciami, dopóki ni oddam mu kasy!A ja wtedy nie mialam, bo niby skąd przed wakacjami? Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 21:45 Mój tez płakał i groził, że się zabije po czym nie odbierał telefonów udając że juz nie zyje:-) a potem na nastepny dzien u niego w domu weszam na gg (za jego pozwoleniem) i zobaczyłam, że pisał do kolezanki ( o którą zawsze byłam zazdrosna) "może mały seksik??" hmm, rzeczywiście próbował się zabić:-) chyba chciał umrzez z rozkoszy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 21:50 Chciał sie zabić?:))). A moj poszedl po pocieszenie do swojej bylej, ktora jest nasza wspolna kolezanka, i dziwnym zbiegiem okolicznosci dawne uczucie zaczelo wracac. Na jego nieszczescie, tylko z jego strony:) Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 21:54 jako bania:-) a mój posyła mi zdjecia jego wielbicielek jakby myslał, że mnie to boli....:/ im więcej robi tych smiesznych rzeczy tym bardziej przekonuje sie, że nie był wart mojego zainteresowania:-) co jak co, ale i tak najlepsze było hasło, że jest ze mna tylko dla sexu (jeszcze jak ze mna byl a ja bylam za nim glupia)...Cieszę się, ze jestem taka dobra w te klocki:D:D;) Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 22:02 A wiesz, co jest najlepsze?Człowiek, z którym bylam 4 lata, ktory chcial sie oswiadczac (w pore zwiałam :)), udaje ze mnie nie zna, jak sie przypadkiem gdzies spotkamy. Dorosły, 24 -letni facet. Załosne... Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 22:06 Rzeczywiście załosne...dobrze, że w pore zwiałaś:-) Mnie się też na szczęście udało, jak mogłam byc taka głupia i planować zycie z kims kto mnie w ogóle nie szanował...?? A ja jak z nim kończyłam usłyszałam; "Jak mogłaś?? Dałem Ci to, to , to , to i to" a ja mu na to: "dziękuję za to wszystko, ale zapomniałeś dodac, że nie dałeś mi siebie"....zamurowało go:-) Odpowiedz Link Zgłoś
katja_24 Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 22:09 Ja juz nie pamietam,jak to dokładnie było. Ale po tym, jak go zostawilam,dotarło w pelni do mnie, jaka byl swinia. Uwierz mi,ze jak sobie przypomniałam wszystkie jego numery, to miałam wielka ochote dac mu w pysk Odpowiedz Link Zgłoś
lovedance Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 22:14 Miałam identycznie i nadal tak mam:-) musze kończyć, dobranoc:* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Zadradziłam/em... IP: *.icpnet.pl 27.06.06, 22:20 zdradzana i zdradzająca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Zadradziłam/em... IP: *.du.vortex.is 17.07.06, 00:30 zdradzalam,bylam zdradzana.nie zamierzam przestac zdradzac.zycie jest zbyt krotkie. Odpowiedz Link Zgłoś
nookie_tonight Re: Zadradziłam/em... 27.06.06, 22:38 ja swojego eksa zdradzilam po 4,5 roku bylismy nawet zareczeni no ale coz ja go juz nie kochalam i nie wiedzialam jak sie z tego wyrwac,mialam wszystko zabraniane wyjscia z kolezankami do pubu,o dyskotece nie wspomne.gdy w koncu pozwolil mi pojechac do kolezanki na weekend do innego miasta(jeszcze wtedy nie wiedzialam czemu)to tam poznalam chlopaka z ktorym mialam taka chemia ze szok spotykalismy sie co miesiac (ja niby u swojej kumpeli)az wkoncu dowiedzialam sie ze on ma dziewczyne!!I przestalam jezdzic do niego .Postanowilam ze postaram sie byc ze swoim facetem,przez jakis czas sie ukladalo,dopoki nie zrozumialam ze juz go nie kocham.Na moje szczescie dowiedzialam sie czemu mnie puszczal na weekendy,gdzie moglam robic co chcialam(a w swoim miescie nawet nie moglam wyjsc na dicho).Otoz moj narzeczony pracowal w agencji towarzyskiej jako ochroniarz!!!!!!!zeby sprawdzic zaczelam sledzic ...no i wysledzilam jego samochod na parkingu agencji..wszystkiego sie wyparl wiec zakonczylam ten zenujacy zwiazek.dobrze ze chociaz nie bylam mu dluzna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kluska Re: Zadradziłam/em... IP: *.ynet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.06, 09:21 Hmmm...zdradziłam swojego chłopaka z którym byłam 3,5 roku. Jakoś nam się nie układało i znalazłam"pocieszenie" czyli najgłupszą rzecz jaką w dotychczasowym życiu zrobiłam. Miałam przyjaciółkę, która też była ze swoim chłopakiem bardzo długo. On już na początku zaczął się do mnie przystawiać ale ja nie pozwalałam mu za dużo. Kiedy przegiął powiedziałam o wszystkim przyjaciółce o ona mnie wyśmiała. Mój chłopak też zauważył, że coś jest nie tak więc go...pobił. Myślałam, że to koniec, że da już spokój ale gdy następnym razem się spotkaliśmy uległam mu. Strasznie tego żałuję powiedziałam o wszystkim przyjaciółce, chłopakowi, znajomym, wszyscy obwiniają mnie, że rozbiłam związek swojej przyjaciółki. Ja po prostu nie chciałam ale znajomi twierdzą, że ja go uwiodłam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 28.06.06, 10:09 To dziewczyna jest zawsze winna, tak się po prostu utarło i nie poradzimy sobie z tym...:( Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: Zadradziłam/em... 28.06.06, 09:42 Zdradziłam raz. Byłam z kimś, ale Go nie kochałam. Nigdy się nie przyznałam. Natomiast związek od razu skończyłam. I nie zrobię tego nigdy więcej, choćby z samego szacunku dla osoby, z którą jestem. Aspekt uczucia w tym wypadku już pomijam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zadrzemiona Re: Zadradziłam/em... IP: *.net-serwis.pl 28.06.06, 15:52 Tak, zdradzam mojego chłopaka i to jest silniejsze ode mnie. Ale w druga strone nie miałabym obiekcji, gdyby on tez miał jakieś "przygody" na boku. Nawet chciałabym, żeby mi o tym opowiedział i żebysmy wspólnie odegrali opowiedziane scenki. Ale dla niego chyba było by to zbyt mocne zagranie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.06, 19:43 widzicie dziewczyny... z tego co przeczytalam wywnioskowalam ze to wy zrywalyscie z chlopakami. U mnie bylo odwrotnie - to on podjal decyzje o rozstaniu. zdradzilam go w lutym, on nie wiedzial o tym i nigdy by sie nie dowiedzial. w czerwcu powiedzial ze chce sie rozstac bo przeze mnie cierpi. ale nie umial podac zadnego przykladu kiedy cierpial... I wtedy jak zobaczylam ze nie ma juz sznas zeby byc razem to powiedzialam mu o zdradzie. chcialam zeby naprawde mial przez co cierpiec. Teraz nie mamy zadnego kontaktu, rozstalismy sie w wielkiej klotni, wyzwiskach itp. Nadal go kocham i chcialabym juz zapomniec o nim tylko ze jak???? Dla mnie 4 lata z kims tobardzo duzo. nigdy nie bylam tyle czasu z nikim. A na poczatku bylo tak cudownie: mowie wam- sms-y z wyznaniami uczuc, troska, opieka, czule slowa, naprawde poszedl by za mna w ogien, wszystkie kolezanki mi zazdroscily takiego chlopaka... a teraz nie wiem po prostu co sie stalo?????? nie znam powodu dla ktorego sie rozstalismy. I to mnie wlasnie grzyie.. bardzo gryzie :(:(:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 17:03 miewam lepsze i gorsze dni, dzis mam chyba ten gorszy :( myslicie ze samotny spacer dobrze by mi zrobil? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evelka Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.06, 23:11 bylam (jestem?) zdradzana.... no coz, dowiedzialm sie w banalny sposob... znalazlam dlugie blond wlosy na poduszce w swojej sypialni (ja mialam wtedy krotkie czarne), tylko zapytalam skad sie wziely, a moj chlop wyspiewal wszystko... ze szczegolami... oblesne! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 30.06.06, 10:28 rozumiem ,że go zostawiłaś Evelko? Ode mnie dostałby jeszcze z otwartej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka do ziomka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 17:23 nie masz racji ziomek. nie slyszales takiego powiedzenia" Jesli kobieta zdradzi raz to jest jej wina, ale jesli zdradzi drugi raz to jest wina jej partnera..."???? zastanawiajace prawda???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elwirka Re: do ziomka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.06, 17:28 cos jest w tym powiedzeniu, jak sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose Re: do ziomka IP: 80.54.176.* 03.07.06, 17:32 chyba prawda, bo jak sie powie facetowi, ze sie przespalo z kims to bedzie na tylko wyrzucal, ze zrobilysmy tak a tak i cos tam costam i bedzie w koncu kolejny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: do ziomka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 15:12 mysle ze to nie chodzi o to ze facet bedzie wypominal, tylko ze jesli zrobi sie to po raz drugi i kolejny to widocznie facet z ktorym sie jest w stalym zwiazku nie daje nam czegos Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: Zadradziłam/em... 02.07.06, 23:17 A ja na Twoim miejscu skoczyłabym z mostu albo zapadła się pod ziemię. Co z tego, że jesteś... jak to sę określasz z.ajebista skoro i z.ajebisty nieuk z Ciebie? Byki walisz jak mało kto. Do nauki! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dania_86 Re: Zadradziłam/em... 04.07.06, 16:58 zdradziłam...żałowałam zdradziłam...bo nie kochałam zdradziłam...bo tylko wydawało mi się ze "kocham" jak się kocha to się nie zdradzi był taki jeden dla którego biło moje serducho i chodząc w tygodniu na 3-4 imprezy, bawiąc się na maxaaa, nawet po wypiciu %% nigdy nie zdradziłam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka szok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.06, 16:09 widzialam mojego bylego z dziewczyna. sek w tym , ze ja ja znam. To jego kolezanka z bylej szkoly. poznalam ja jak jeszcze bylismy razem. On twierdzil ze to tylko przyjaciolka i dobra kolezanka. nieraz sie spotykali podobno po kolezensku na piwo. teraz widzialam ich w czulych objeciach. i nie wiem co myslec. czy romansowal z nia jak jeszcze byl ze mna i dlatego nie podal mi powodu naszego rozstania czy zaczal dopiero gdy ze mna zerwal?? :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 awionetko IP: 80.54.176.* 05.07.06, 18:35 ja myslę, że zaczął coś wcześniej z nią!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: awionetko IP: *.ds5.tuniv.szczecin.pl 05.07.06, 23:59 a dlaczego tak myslisz? ja mysle ze wczesniej sie w niej zakochal ale z nia nie spal. tak jakos czuje... poza tym po co by mi mowil ze mnie kocha i Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: awionetko IP: *.ds5.tuniv.szczecin.pl 06.07.06, 00:00 dlaczego tak myslisz? ja mysle ze moze sie w niej zakochal ale z nia nie spal. tak jakos czuje... wiec po co mi mowil ze mnie kocha i chce zebym zostala jego zona? poza tym zarzekal sie ze on nigdy nie zdradzil nikogo nawet jak kogos nie kochal. a mnie podobno kochal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: awionetko IP: 80.54.176.* 06.07.06, 12:24 faceci tak mówią...zreszta po co sie teraz przejmować?! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: awionetko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 16:52 to co mam robic? jak ulozyc swoje zycie na nowo w wieku 25 lat? jak sie podniesc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: awionetko IP: 80.54.176.* 06.07.06, 17:16 Będzie dobrze zobaczysz tylko musisz sama w to uwierzyć!!! Nawet się nie oglądniesz a już ktoś, kto na Ciebie zasługuje stanie Ci na drodze i już na niej zostanie ;* Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m do Awionetki IP: 84.203.150.* 07.07.06, 16:45 mysle ze Cie nie zdradzal wczesniej. tzn nie wiem, ale nie musial. pewnie sie z kolezanka lubili juz wczesniej ale przeciez to wcale o niczym nie swiadczyl. moze 'inaczej' spojrzal na nia dopiero jak sie rozstaliscie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mw80 chyba jest nas troche... 07.07.06, 21:50 ja tez niestety uwiklalam sie w romans!po 2 latach malzenstwa!!no coz chyba bylo mi to potrzebne,do konca nie jestem przekonana czy moj maloznek o tym wie czy nie:/dalej jestesmy razem.milosci juz nie bylo od dawana,tylko przyjazn,wzajemna pomoc nam zostala.a przez te pare miesiecy mialam to co bede chyba wspominlala do konca swoich dni....a z natury staram sie nie zalowac niczego w zyciu!pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dran Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 09:33 zdradzilem żone kilkadziesiąt razy w przeciągu ostatnich 2 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malina Re: Zadradziłam/em... IP: 62.233.224.* 08.07.06, 11:08 Dlaczego zdradzamy w związkach,których kochamy tę 2 osobę???? Ludzie trochę empatii!!!J wyznaję zasadę traktować partnera w taki sposób w jaki ja bym chciała być traktowana.JEśli nie to po co kłamać,zdradzać..wtedy to chyba nie ma sensu lepiej po prostu być singlem niż ranić kogoś w tak okrutny sposób..bo dla mnie to jest chore....I przykro mi patrzeć na ten zakłąmany świat gdzie nawet nei bliższym nie można zaufać...bleee ;-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awionetka Re: Zadradziłam/em... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.06, 17:35 a ja nie rozumiem jak facet moze mowic ze kocha, ze jestem najwazniejsza, ze jestem sloneczkiem ktore rozswietla mu kazdy dzien, obiecywac zareczyny itp... a pozniej nagle sie zmienic czyli nerwowo reagowac na kobiete, wyzywac i uderzyc kilka razy? jak to jest? Odpowiedz Link Zgłoś
tequilla8 Re: Zadradziłam/em... 08.07.06, 17:40 Zdradziłam poprzez pocałunek;( Żałuje do dziś, czasem płacze po nocach bo mi tak głupio:( Kocham nadal swego chłopaka i obiecałam sobie, że przyznam sie jemu do tego w odpowiednmim momencie. Skoro mówie mu wszystko to powiem wszystko... ehh jak to boli. Głupia byłam:( Odpowiedz Link Zgłoś
rrose7 Re: Zadradziłam/em... 09.07.06, 23:24 A nie boisz sie, że Cię przez to zostawi? Odpowiedz Link Zgłoś
tequilla8 Re: Zadradziłam/em... 10.07.06, 13:15 Pewnie, że się boje... Ale myśle, że jednak wybaczy.. Choć sama już nie wiem czy mówic czy nie, z każdym dniem myśle inaczej... Wiem, że bardzo mnie kocha (tak ja ja jego) na pewno bedzie zły na mnie, ale myśle ze przejdzie.. A jak nie.. to... będe miała nauczke do końca życia i przynajmniej dostane za swoje.. ehhh:( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 10.07.06, 13:22 Zbyt wielkie ryzyko chyba. Z facetami to różnie bywa, może naprawdę nie wybaczyć i nie chcieć Cię widzieć. Ja tek chciałam prawde wyciągnąć od faceta i powiedziałam, że przespałam się z facetem to od razu "do widzenia pani...". A kochamy się bardzo i jesteśmy szczęśliwi! Pomyśl! Sam fakt,że zdradziłaś i wyrzuty sumienia to kara! Odpowiedz Link Zgłoś
tequilla8 Re: Zadradziłam/em... 10.07.06, 13:25 Co prawda to był pocałunek (tylko i aż!) Ale może masz i racje, że wyrzuty to kara... Na prawde jesteśmy razem szczęśliwi, więc po co to psuć... Przynajmniej mi pomogłaś, bo na nikim polegać nie moge /nikomu sie nie przyznałam, nawet przyjaciółce, tak mi wystyd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rrose7 Re: Zadradziłam/em... IP: 80.54.176.* 10.07.06, 13:29 Nie chcę tu nie wiadomo czego wypisywać dlatego możemy na gg pogadać jeśli chcesz. Podaj tylko nr albo na maila wyślij mi co wolisz? Odpowiedz Link Zgłoś
tequilla8 Re: Zadradziłam/em... 10.07.06, 13:45 Albo podam Ci moj numer gg 2478808 Odpowiedz Link Zgłoś