Dodaj do ulubionych

Jak się zabezpieczacie?

IP: *.sieradz.mediaclub.pl 11.02.03, 21:40
Jestem ciekawa, jakie metody antykoncepcji stosujecie? Ja od ponad pół roku
biorę pigułki antykoncepcyjne. Taką metodę poleciła mi moja pani doktor i
muszę przyznać, że jestem zachwycona. Początkowo miałam wątpliwości, ale
teraz wiem, że najlepszy sex jest bez gumki i bez odliczania 10 minut dla
globulki :) Czekam na Wasze opinie.

Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kika Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.chello.pl 11.02.03, 22:07
      podpisuję się!
      • Gość: ewa Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.ae.krakow.pl 11.02.03, 23:28
        Ja biorę tabletki, ale używam też gumek. Niezawsze je stosujemy, nie mam po
        prostu całkowitej pewności więc od czasu do czasu jest też guma.
    • Gość: kasandra Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.03, 10:52
      pigułka,jest dobra,ale nie kazdy moze ją stosowac,gumki ok,ale nie zawsze
      bezpieczne,w inne rzeczy nie wierze typu globulki,zele itp,ja sama
      zabezpieczyłam sie na 5 lat wkładką potocznie zwaną spiralką,ale jest to dobre
      dla kobiet,ktore tak jak ja mają juz dziecko.Nie wierz tylko w matody
      kalendarzykowe,bo to jest przejaw zacofania,nieskuteczny i na 100% nie jest
      metodąantykoncepcyjną.Myśle ze teraz jest wiele doskonałych srodkow dostepnych
      na naszym rynku,jednak pigułka,albo wkładka zabezpieczają prawie w
      100%,prezerwatywachroni przed chorobami(w przypadku przygodnych związkow,lub
      niestałego partnera)ale trzeba pamietac ze nic nie zabezpiecza w 100%-
      pozdrawiam :))
      • Gość: ... Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.antoniuk.sdi.tpnet.pl 22.02.03, 13:49
        ja juz na samym poczatku powiedzialam, ze to ja musze byc pewna, a jego pewnosc
        mi nie wystarczy i sie uparlam na pigulki. powiedzialam ze nie bedzie seksu jak
        nie bede brala pigulek, no i tak bylo. a jesli chodzi o inne srodki, to im nie
        ufam, a on nie lubi prezerwatyw, wiec pigulki byly idealne. a poza tym to chce
        miec ta prawie 100 % pewnosc i ja mam.
      • Gość: Aśka Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.zetosa.com.pl 22.02.03, 23:15
        ja ...... tzn. my stosujemy gumki, ale nie zawsze czasami poprostu bez
        zabezpieczenia się kochamy, ale gdy on już dochodzi to natychmiast go
        wyciąga .... i jest git ... tak kochamy się już ponad dwa lata i nie mamy
        dzidziusia hehe :))
        • Gość: Aga Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.ksk.net.pl / 192.168.4.* 24.02.03, 21:36
          Gość portalu: Aśka napisał(a):

          > ja ...... tzn. my stosujemy gumki, ale nie zawsze czasami poprostu bez
          > zabezpieczenia się kochamy, ale gdy on już dochodzi to natychmiast go
          > wyciąga .... i jest git ... tak kochamy się już ponad dwa lata i nie mamy
          > dzidziusia hehe :))
          Nie chce Cie straszyć ale ponad 90% dzidziusiów pochodzi z przerywanych
          stosunków! Ale życze wam jak najlepiej!
    • romance Re: Jak się zabezpieczacie? 22.02.03, 23:29
      Gość portalu: niunia napisał(a):

      > Jestem ciekawa, jakie metody antykoncepcji stosujecie? Ja od ponad pół roku
      > biorę pigułki antykoncepcyjne. Taką metodę poleciła mi moja pani doktor i
      > muszę przyznać, że jestem zachwycona. Początkowo miałam wątpliwości, ale
      > teraz wiem, że najlepszy sex jest bez gumki i bez odliczania 10 minut dla
      > globulki :) Czekam na Wasze opinie.
      >
      > Pozdrawiam!!!

      A ja mam male pytanko...Czy Wasi partnerzy dbaja o TE sprawy w rownym
      stopniu jak Wy...? Jesli nie...to ja sobie nie wyobrazam isc z "takowym"
      do lozka...Ja zawsze moglam spac spokojnie a i Wam zycze tego samego.
      Nauczcie Ich troche odpowiedzialnosci, a nie faszerujcie sie pigulkami...
    • Gość: niunia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.sieradz.mediaclub.pl 22.02.03, 23:35
      Mój mężczyzna zawsze dbał o antykoncepcję. Nie mogę powiedzieć o nim złego
      słowa. Moje zdrowie jest dla Niego najważniejsze, to ja ostatecznie
      zdecydowałam, że będę brała pigułki. Mamy wspólne plany ale dlaczego mamy
      zaczynać od dzidziusia? Jesteśmy jeszcze młodzi i chcemy trochę nacieszyć się
      młodością. Na dzieci przyjdzie czas.
      • romance Re: Jak się zabezpieczacie? 23.02.03, 00:21

        Gość portalu: niunia napisał(a):

        > Mój mężczyzna zawsze dbał o antykoncepcję. Nie mogę powiedzieć o nim złego
        > słowa. Moje zdrowie jest dla Niego najważniejsze, to ja ostatecznie
        > zdecydowałam, że będę brała pigułki.
        ***Twoje zdrowie najwazniejsze....ale on z ochota przystal na te
        pigulki....ma klopot z glowy....teraz do woli moze zarzywac przyjemnosci
        z Toba...a slub chociaz macie...?

        Mamy wspólne plany ale dlaczego mamy
        > zaczynać od dzidziusia?
        Jesteśmy jeszcze młodzi i chcemy trochę nacieszyć się
        > młodością. Na dzieci przyjdzie czas.

        ******a kto Wam kaze zaczynac od dzieci...?
        • angela-rt Re: Jak się zabezpieczacie? 24.02.03, 20:06
          a co sie tak rzucacie do dziewczyny chce to robi to bez ślubu,nie rozumiem,z
          drugiej strony jak słucham wypowiedzi -"ty sie faszerujesz pigułkami a on ma
          problem z głowy"to szczery smiech mnie ogarnia,bo mowią to osoby,ktore chyba
          nie wiedzą jaki mamy postęp i co zawierają pigułki...zresztą nie ma 100%srodkow
          zabezpieczających wiec czasem wypada pomyslec ze gumka moze pęknąć a tabletka
          nie zadziała? i co ?-warto stosowac i jedno i drugie zawsze jest pewniej,a ślub
          czy jest czy go nie ma to juz sprawa indywidualna kazdego z nas...Bo chodzi o
          ponoszenie ewentualnych konsekwencji gdyby coś sie przytrafiło,a ślub nie
          zapewni bytu i miłości małej istocie-tu chodzi o ludzi a nie o papierki
          ;-)))angi
        • Gość: niunia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.sieradz.mediaclub.pl 24.02.03, 20:30
          Ciekawe czy Ty jesteś taka święta? Nie masz pojęcia o miłości i związku dwojga
          kochających się ludzi.
          Dla Twojej wiadomości: nie mamy ślubu, bo oboje studiujemy. Zamierzamy się
          pobrać w przyszłym roku i właśnie dlatego, że nie chcemy zaczynać od
          dzidziusia, zabezpieczamy się. Mój chłopak obawiał się o moje zdrowie, dlatego
          razem poszliśmy do lekarza, wspólnie rozważyliśmy "za i przeciw" pigułkom a
          ostatecznie ja zdecydowałam, że spróbuję. Mój organizm dobrze toleruje
          pigułki, lecz gdyby coś się działo, w każdej chwili mogę liczyć na pomoc
          lekarza. A seks - jeśli kogoś kochasz, to najpiękniejsze, co może łączyć dwoje
          ludzi.
          • romance .... angela i niunia..... 25.02.03, 04:51
            *** Ale na mnie skoczylyscie...a ja tylko chcialam, aby Wasi partnerzy
            w rownym stopniu dbali o TE sprawy jak Wy...bo i skad sie bierze
            tyle nieslubnych dzieci...?
            To tylko i wylacznie jest Ich wina...

            > angela-rt napisała:
            ---
            > słucham wypowiedzi -"ty sie faszerujesz pigułkami a on ma
            > problem z głowy"to szczery smiech mnie ogarnia,bo mowią to osoby,ktore chyba
            > nie wiedzą jaki mamy postęp

            ***...badz pewna , ze osoba wie jaki jest postep...ale partner
            wszystko wzial w swoje "rece" i nigdy nie musialam
            sie o TAKIE rzeczy martwic...czego i ja Wam zycze z calego
            serca. Zawsze mnie denerwuje wygoda mezczyzn w kazdym temacie...
            a wiesz czyja jest to wina...? kobiet...


            > zresztą nie ma 100%srodkow
            > zabezpieczających wiec czasem wypada pomyslec ze gumka moze pęknąć a tabletka
            > nie zadziała? i co
            ***i widzisz...? sama sobie odpowiedzialas...nie ma 100 % pewnosci, wiec
            po co sie faszerowac...i nie spac po nocach...? A w razie wpadki
            czy masz pewnosc , ze Twoj partner Cie nie zostawi...?
            Niech juz lepiej On o te sprawy zadba...





            Gość portalu: niunia napisał(a):

            > Ciekawe czy Ty jesteś taka święta? Nie masz pojęcia o miłości i związku
            dwojga
            > kochających się ludzi.
            ***wierz mi , mam pojecie wieksze niz Ty i zycze Tobie z calego serca
            takiego partnera jakiego ja mam ...i takiej bezpiecznej milosci...

            > Dla Twojej wiadomości: nie mamy ślubu, bo oboje studiujemy. Zamierzamy się
            > pobrać w przyszłym roku i właśnie dlatego, że nie chcemy zaczynać od
            > dzidziusia, zabezpieczamy się. Mój chłopak obawiał się o moje zdrowie,
            dlatego
            > razem poszliśmy do lekarza,

            ***Zycze Wam wszystkiego najlepszego...


            • Gość: kasia Re: .... angela i niunia..... IP: 62.233.185.* 25.02.03, 18:43
              romance napisał:

              > *** Ale na mnie skoczylyscie...a ja tylko chcialam, aby Wasi partnerzy
              > w rownym stopniu dbali o TE sprawy jak Wy...bo i skad sie bierze
              > tyle nieslubnych dzieci...?
              > To tylko i wylacznie jest Ich wina...

              No ale chyba facet nie musi sie tym przejmowac az w takim wielkim stopniu
              skoro dziewczyna bierze pigulki!!!Na poczatku z moim partnerem stosowalismy
              prezerwatywe a teraz juz od kilku lat biore pigulki i nie robie tego po to
              zeby odciazyc chlopaka ale dlatego ze daje przedewszystkim MI komfort
              psychiczny!!!

              > ***...badz pewna , ze osoba wie jaki jest postep...ale partner
              > wszystko wzial w swoje "rece" i nigdy nie musialam
              > sie o TAKIE rzeczy martwic...czego i ja Wam zycze z calego
              > serca. Zawsze mnie denerwuje wygoda mezczyzn w kazdym temacie...
              > a wiesz czyja jest to wina...? kobiet...
              >
              Wiesz w tym momencie mnie denerwuje Twoja wygoda,wychodzi na to ze facet ma
              sie interesowac wszystkim a Ty nie musisz robic nic...hmmm...ciekawe...



              > ***i widzisz...? sama sobie odpowiedzialas...nie ma 100 % pewnosci, wiec
              > po co sie faszerowac...i nie spac po nocach...? A w razie wpadki
              > czy masz pewnosc , ze Twoj partner Cie nie zostawi...?
              > Niech juz lepiej On o te sprawy zadba...
              >
              No wiesz ale pewniejsze sa tabletki niz gumki...Ja tam nigdy nie mialam
              przypadku zebym nie spala po nocach odkad biore pigulki...
              >


              > ***wierz mi , mam pojecie wieksze niz Ty i zycze Tobie z calego serca
              > takiego partnera jakiego ja mam ...i takiej bezpiecznej milosci...

              Wiesz...ja Ci jakos nie wierze...ty chyba myslisz ze pozjadalas wszystkie
              rozumy!!!Tak,tak...masz najlepszego chlopaka i jestes najbardziej
              doswiadczona...hehe...posluchaj siebie...

              >
              > ***Zycze Wam wszystkiego najlepszego...
              >
              No tak...jedyne mile slowko na koniec...
              • romance ...kasia... 26.02.03, 10:58
                Gość portalu: kasia napisał(a):

                > romance napisał:
                >
                > > *** Ale na mnie skoczylyscie...a ja tylko chcialam, aby Wasi partnerzy
                > > w rownym stopniu dbali o TE sprawy jak Wy...bo i skad sie bierze
                > > tyle nieslubnych dzieci...?
                > > To tylko i wylacznie jest Ich wina...
                >
                > No ale chyba facet nie musi sie tym przejmowac az w takim wielkim stopniu
                > skoro dziewczyna bierze pigulki!!!Na poczatku z moim partnerem stosowalismy
                > prezerwatywe a teraz juz od kilku lat biore pigulki i nie robie tego po to
                > zeby odciazyc chlopaka ale dlatego ze daje przedewszystkim MI komfort
                > psychiczny!!!
                >
                > > ***...badz pewna , ze osoba wie jaki jest postep...ale partner
                > > wszystko wzial w swoje "rece" i nigdy nie musialam
                > > sie o TAKIE rzeczy martwic...czego i ja Wam zycze z calego
                > > serca. Zawsze mnie denerwuje wygoda mezczyzn w kazdym temacie...
                > > a wiesz czyja jest to wina...? kobiet...
                > >
                > Wiesz w tym momencie mnie denerwuje Twoja wygoda,wychodzi na to ze facet
                ma
                > sie interesowac wszystkim a Ty nie musisz robic nic...hmmm...ciekawe...


                ***Wyobraz sobie ze tak wlasnie jest i nie wiem, dlaczego
                Cie to tak dziwi. Napisalam to po to , aby dziewczyny
                wiedzialy, ze sa jeszcze mezczyzni, ktorzy naprawde
                potrafia zadbac o swoja kobiete...a nie tylko byc
                Panem Wygodnickim...

                Pozdrawiam serdecznie

                • Gość: kasia Re: ...romance... IP: 62.233.185.* 26.02.03, 15:53
                  romance napisał:

                  > Gość portalu: kasia napisał(a):
                  >
                  > > romance napisal:
                  >
                  > ***Wyobraz sobie ze tak wlasnie jest i nie wiem, dlaczego
                  > Cie to tak dziwi. Napisalam to po to , aby dziewczyny
                  > wiedzialy, ze sa jeszcze mezczyzni, ktorzy naprawde
                  > potrafia zadbac o swoja kobiete...a nie tylko byc
                  > Panem Wygodnickim...
                  >
                  > Pozdrawiam serdecznie

                  Z tego co piszesz wlasnie dowiedzialam sie ze sa Kobiety Wygodnickie,ktorym
                  nie chce sie nic robic w kierunku zabezpieczania i zrzucaja wszystko na
                  faceta...Owszem dziwi mnie to Twoje zachowanie,bo jak mozesz oskarazac
                  mezczyzn ze sa nieodpowiedzialni skoro sama do takich osob nalezysz...No
                  tak...pewnie...bo przeciez najlepiej zrzucic wszystko na faceta a potem "jakby
                  co" to mozna na niego zgonic wine ze nie dopilnowal...
                  • angela-rt Re: ...romance... 26.02.03, 17:14
                    Droga romance,nie wiem z jakimi facetami zadawałaś się w swoim zyciu,ale
                    wnioskuje,ze z beznadziejnymi,bo ja nie spotkałam tak wygodnickich i
                    nieodpowiedziałnych facetow.To chyba wazne z kim sie spotykasz moj partner
                    zawsze martwi sie o te sprawy w rownym stopniu jak ja,ale jak widać Ty chyba
                    trafiasz na same egoistyczne ochłapy,no ale co sie dziwic skoro wymagasz tego
                    jedynie od facetow a sama na to kładziesz lache...powodzenia,moze spotkasz
                    tagiego co bedzie nakladal 2 gumki,aby zabezpieczyc sie w swoim i Twoim imieniu
                    ha ha ha
                    ;-)))angi
                    • romance Re: ...romance... 27.02.03, 03:32
                      angela-rt napisała:

                      >
                      > ..bo ja nie spotkałam tak wygodnickich i
                      > nieodpowiedziałnych facetow.> ;-)))angi

                      ***nie powinnam juz w ogole z Toba rozmawiac...
                      ale szkoda mi jest bardzo tych malych brzdacow,
                      ktore ciagle sie pytaja mamusi "...a dlaczego ja nie mam tatusia..."????
                      • angela-rt Re: ...romance... 27.02.03, 12:17
                        Ty chyba romance jestes analfabetką i czytac nie umiesz a na dokladke masz
                        klapki na oczach i nic do Ciebie nie dociera..To my wszystkie mowiąc o tym jak
                        sie zabezpieczamy,jak robią to nasi partnerzy przyczyniamy sie do tego aby nie
                        bylo tych dzieci pytających sie gdzie moj tatuś.Poczytaj uwaznie posty,a sama
                        moze dojdziesz do wniosku,za Twoje podejście do problemu jest wygodnickie,
                        lekcewazące i niedojzałe,jestes jak uparty osioł to Ty zaczęłaś wszystkich
                        krytykować i rozpetałas tę wojnę więc teraz zbierasz tego zniwo
                        ;-)))angi
                  • romance Re: ...romance... 27.02.03, 03:23
                    Gość portalu: kasia napisał(a):

                    > romance napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: kasia napisał(a):
                    > >
                    > > > romance napisal:
                    > >
                    > > ***Wyobraz sobie ze tak wlasnie jest i nie wiem, dlaczego
                    > > Cie to tak dziwi. Napisalam to po to , aby dziewczyny
                    > > wiedzialy, ze sa jeszcze mezczyzni, ktorzy naprawde
                    > > potrafia zadbac o swoja kobiete...a nie tylko byc
                    > > Panem Wygodnickim...
                    > >
                    > > Pozdrawiam serdecznie
                    >
                    > Z tego co piszesz wlasnie dowiedzialam sie ze sa Kobiety Wygodnickie,ktorym
                    > nie chce sie nic robic w kierunku zabezpieczania i zrzucaja wszystko na
                    > faceta...

                    ***Bardzo spodobala mi sie ta Twoja Pani Wygodnicka...No coz...
                    takie kobiety tez istnieja i zapewniam Cie , maja sie zupelnie
                    dobrze...A partner, po prostu nie dowierza zadnym srodkom...i wzial
                    sprawe w swoje rece...nie kocha sie w "klopotach" i "problemach"...
                    Czy to zle...?
                    • Gość: kasia Re: ...romance... IP: 62.233.185.* 27.02.03, 16:58
                      > > romance napisał:


                      > ***Bardzo spodobala mi sie ta Twoja Pani Wygodnicka...No coz...
                      > takie kobiety tez istnieja i zapewniam Cie , maja sie zupelnie
                      > dobrze...A partner, po prostu nie dowierza zadnym srodkom...i wzial
                      > sprawe w swoje rece...nie kocha sie w "klopotach" i "problemach"...
                      > Czy to zle...?


                      A mozna wiedziec jak sie zabezpiezacie???Czy nie potrafisz zrozumiec ze nie
                      roznisz sie niczym od Panow Wygodnickich...???jak wiedze Ty kochasz sie
                      w "klopotach" i "problemach" bo nic w kierunku antykoncepcji nie robisz...Ja
                      nie wierze prezerwatywa dlatego ich nie stosujemy,poza tym ani ja ani moj
                      partner ich nie lubimy,wiec...moze mi powiesz co on ma w takiej sytuacji
                      robic???Zalozyc na sile gumke i powiedziec ze robi to bo jest odpowiedzialny???
                      Pigulki to jest nasza wspolna decyzja, a nie tylko moja ani nie jego...A Ty co
                      stosujesz???Bo nie wiem moze jakies globulki itp.wtedy jest wieksza pewnosc a
                      Twoj partner chyba nie mialby nic przeciwko...
            • angela-rt Re: .... angela i niunia..... 25.02.03, 21:51

              > ***...badz pewna , ze osoba wie jaki jest postep...ale partner
              > wszystko wzial w swoje "rece" i nigdy nie musialam
              > sie o TAKIE rzeczy martwic...czego i ja Wam zycze z calego
              > serca. Zawsze mnie denerwuje wygoda mezczyzn w kazdym temacie...
              > a wiesz czyja jest to wina...? kobiet.

              > ***i widzisz...? sama sobie odpowiedzialas...nie ma 100 % pewnosci, wiec
              > po co sie faszerowac...i nie spac po nocach...? A w razie wpadki
              > czy masz pewnosc , ze Twoj partner Cie nie zostawi...?
              > Niech juz lepiej On o te sprawy zadba...
              >
              >
              > nikt tu sobie nie zaprzecza mowiąc o faszerowaniu i postępie miałam na myśli
              tylko ich-nieszkodliwoś dla zdrowia, a nawet lecznicze dla wielu spraw
              kobiecych działanie...Jesli chodzi o 100% pewnosc to chyba zyjemy w takich
              czasach ze kazdy wie iz nie ma doskonałych środkow,bo i ciąz by tyle nie
              było.Lepiej chyba stosowac antykoncepcje i nie wazne czy pigułkę czy inny
              srodek,mowiłam ze dobrze nawet kilka,bo pewności nie ma nigdy.Jeśli chodzi o
              noce to dziekuje śpie spokojnie,a zabezpieczam się ja i moj facet-to dla Twojej
              wiadomości-to - jest partnerstwo!!!!!Na tym to polega o antykoncepcji myślą
              dwie osoby i dwie ponoszą odpowiedzialnosc za czyny

              ;-)))angi
              • romance Re: .... angela i niunia..... 26.02.03, 11:08
                angela-rt napisała:

                >..Jesli chodzi o 100% pewnosc to chyba zyjemy w takich
                > czasach ze kazdy wie iz nie ma doskonałych środkow,bo i ciąz by tyle nie
                > było.

                ****Oto wlasnie chodzi, wszyscy wiedza oprocz Panow Wygodnickich, zeby
                jeszcze Oni mysleli nad tym co robia, dziewczyny nie mialyby
                problemow z nieporzadana ciaza...


                .Jeśli chodzi o
                > noce to dziekuje śpie spokojnie,a zabezpieczam się ja i moj facet-to dla Twojej
                >
                > wiadomości-to - jest partnerstwo!!!!!Na tym to polega o antykoncepcji myślą
                > dwie osoby i dwie ponoszą odpowiedzialnosc za czyny

                ***Ciesze sie razem z Toba , ze mozesz spac spokojnie....bo to bardzo wazne....
                (sorry musze juz konczyc...)
                Pozdrawiam serdecznie...
    • Gość: Monika Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.03, 18:13
      Chciałam Ci powiedziec ze spotykam sie z chłopakiem już piec lat i nie
      stosujemy żadnyj antykoncepcji , miaowicie; prezerwatyw , tabletek i takich
      tam. ZACZELISMY SIE KOCHAC PO ROKU I STOSUJEMY TYLKO STOSUNEK PRZERYWANY
    • Gość: niunia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.sieradz.mediaclub.pl 26.02.03, 18:57
      W moim związku odpowiedzialni za antykoncepcję jesteśmy oboje w równym
      stopniu. Nie można zwalać odpowiedzialności tylko na jedną osobę. W końcu
      jesteśmy razem i razem się kochamy. Pigułki uważam za najbardziej bezpieczną
      metodę antykoncepcji. Dają one 100% pewności - POD WARUNKIEM, ŻE PRZYJMUJE SIĘ
      JE REGULARNIE!!!

      *Romance uważam, że nie piszesz prawdy o sobie. Jeśli jednak się mylę, to
      muszę Ci powiedzieć, że to Ty jesteś nieodpowiedzialna i wygodna. Poza tym
      jeśli rzeczywiście Twój facet zabezpiecza się a Ty nie, to powiedz mi jakie
      metody zapobiegania ciąży stosuje? Pewnie tylko prezerwatywy, a gumka nie
      chroni Cię przed ciążą!!! To najlepiej świadczy o Twojej dojrzałości i
      prawdomówności.

      Pozdrawiam.
      • Gość: kasia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: 62.233.185.* 26.02.03, 20:51
        Ja osobiscie stosuje tabletki antykoncepcyjne od dluzszego czasu,a rola mojego
        faceta jezeli chodzi o zabezpieczenie konczy sie w momencie kupna ich...Wiec
        jest tak:On-kupuje,ja- biore i to rozwiazanie nam bardzo pasuje...

        No..jezeli chodzi o romance to zgadzam sie z Toba w 100%!!!Wszystkim prawi
        moraly a sama chyba nigdy nie zastanawiala sie nad swoim zyciem!!!
        • romance Re: Jak się zabezpieczacie? 27.02.03, 03:16
          Gość portalu: kasia napisał(a):

          > ...tabletki antykoncepcyjne.....a rola mojego
          > faceta jezeli chodzi o zabezpieczenie konczy sie w momencie kupna ich...Wiec
          > jest tak:On-kupuje,ja- biore i to rozwiazanie nam bardzo pasuje...

          ***Tak mi sie wlasnie wydawalo, ze na tym polega dzisiejsze partnerstwo...

          Zycze wszystkiego najlepszego...
          • Gość: kasia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: 62.233.185.* 27.02.03, 16:51
            romance napisał:


            > ***Tak mi sie wlasnie wydawalo, ze na tym polega dzisiejsze partnerstwo...
            >
            > Zycze wszystkiego najlepszego...



            A na czym polega u Ciebie partnerstwo???Bo ty nie wykazyjesz zadnej
            inicjatywy...
          • Gość: niunia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.sieradz.mediaclub.pl 27.02.03, 18:05
            Mój facet daje mi połowę pieniążków na pigułki, drugą połowę płacę sama, ale
            przecież kasa nie jest najważniejsza. Jeśli np. on miałby lepszą sytuację
            finansową odemnie, to dlaczego miałby mi nie pomóc (lub odwrotnie)? Nie
            sprowadzajmy wszystkiego do pieniędzy, bo partnerstwo to miłość, szacunek,
            wzajemne zaufanie i dzielenie się zarówno radością jak i smutkiem - wszystkim!
    • romance ..."samotne " partnerstwo... 28.02.03, 02:48

      Ciesze sie, ze Pani Wygodnicka zrobila troche zamieszania,
      w tym szczesliwym...aczkolwiek "samotnym " partnerstwie...
      • Gość: pilar Re: ...'samotne ' partnerstwo... IP: *.gl.digi.pl 28.02.03, 10:34
        Przeczytalam wszystkie posty....A moze romance ze swoim partnerem podjeli
        decyzje o stosowaniu jedynej stuprocentowo skutecznej metody antykoncepcyjnej??
        tj.... szklanki wody zamiast stosunku!
        • angela-rt Re: ...'samotne ' partnerstwo... 01.03.03, 10:28
          z ust mi to wyjelas pilar....!!!!1
          ;-)))angi
          • Gość: Bebiak A ja się wciąż trzęsę ze strachu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.03, 16:31
            Cześć, poczytałam, podumałam i pomyślałam, że może i coś napiszę... Sporo
            starsza jestem od Was, mój syn ma 18 lat, ja - 39. Biorę pigułki, czuję się w
            porządku, a mimo to ciągle zasypuję mojego lekarza dennymi pytaniami, co
            jeszcze mogę zrobić. Dobrze, że facet ma cierpliwość i mnie nigdy jeszcze nie
            wyrzucił. Nie rozumiał mojego lęku, kiedy byłam gotowa do tych pigułek dorzucić
            sobie jeszcze spiralę. Twierdzi, że mogę spać zupełnie pokojnie. Zadałam też
            tego typu pytanie tej całej lekarce z forum "Zdrowie kobiety". Napisała
            mi: "Logest zabezpiecza panią w 100%, zwłaszcza, że w pani wieku możliwość
            zajścia w ciążę znacznie się zmniejszyła". No właśnie, ona - 100% (w moim
            przypadku), mój lekarz - 100%, a ja się nadal trzęsę i końca tego nie widzę.
            Wychodzi na to, że wydumałam sobie problem, ale mam świadomość jednej rzeczy:
            kiedy wpadnę to przede wszystkim ja poniosę tego konsekwencje. Nie opowiadajmy
            sobie o partnerstwie i tym podobnych rzeczach. Mój związek pod każdym względem
            jest OK. Ale gdybym wpadła, to ja będę w tej ciąży, gdy podejmę decyzję na
            tak - to ja urodzę to dziecko, i to ja będę na macierzyńskim, jeśli podejmę
            decyzję na nie - to ja przecież pójdę na zabieg. W każdym razie przede
            wszystkim ja. A w moim wieku doprawdy chciałabym takich rozterek uniknąć. Nie
            pojmuję, dlaczego nie ma środków w 100% zabezpieczających, nie pojmuję i już.
            Owszem, mogę uznać, że seks nie istnieje, ale nie bardzo mam na to ochotę.
            Pozdrowionka dla wszystkich
            • Gość: kasandra Re: A ja się wciąż trzęsę ze strachu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.03, 20:25
              Widzisz moja droga dlatego,tutaj dziewczyny rozmawiają o tym jak sie
              zabezpieczać i dość wyraźnie mowią ze nie ma 100% srodkow zabezpieczających.Ja
              po urodzeniu dziecka dla własnej wygody(osobiście pigułka-to nie dla mnie,a
              prezerwatywy ledwie toleruje)załozyłam sobie wkładke tzw."spiralke" i jestem
              bardzo zadowolona.Znam na tyle swoje ciało ze przewidzieć moge dni płodne i w
              te dni moj mąz zakłada prezerwatywe - śpimy spokojnie.Gdy byłam w ciązy to ja
              nosiłam nasze dziecko ale razem postanowiliśmy ze sie urodzi,ze je bedziemy
              wychowywac i to była nasza partnerska decyzja.nie zmienisz faktu ze to kobieta
              chodzi w ciązy,ale zeby w nią zajść potrzebni są ona i on-i to jest ich dziecko
              a nie tylko jej.Mezczyznom moze jest łatwiej,ale natura tak to poukładała i nic
              na to nie poradzisz.Kazdy człowiek ma dwoje rodzicow tylko czy ich zna to
              zupełnie inna bajka,wiec myśle ze partnerstwo jest w tym wypadku
              wazne,zrozumienie,dogadanie sie ,ponoszenie odpowiedzialności w jednakowej
              mierze,porozumienie jakie srodki najbardziej nam odpowiadają-wszystko opiera
              sie na partnerstwie,miłości i zrozumieniu,a jakich srodkow sie uzywa to chyba
              wspolna decyzja partnerow.pozdrawiam-kobieta dijzała
              • umma Re: A ja się wciąż trzęsę ze strachu... 02.03.03, 17:51
                Kasandro-super to powiedziałaś,i utarłaś nosa tej jednej romance co
                doprowadzała chyba wszystkie do wk.....a i słusznie bo głupoty opowiadała nie
                z tej Ziemi-inteligencją dziewczynka nie grzeszy ha ha.Ciebie za to miło
                sie"słucha" czyta,mądre rzeczy mowisz stawiasz na miłośc,zaufanie,partnerstwo,
                stawiasz na dwoje ludzi,to piękne.
                Umma
                • angela-rt Re: A ja się wciąż trzęsę ze strachu... 02.03.03, 22:28
                  popieram i gratuluje,dobre bo szczere i prawdziwe no i nie WYGODNICKIE;)
                  angi
        • Gość: :-) Antykoncepcja wg romance IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.03.03, 19:59
          Gość portalu: pilar napisał(a):

          > Przeczytalam wszystkie posty....A moze romance ze swoim partnerem podjeli
          > decyzje o stosowaniu jedynej stuprocentowo skutecznej metody
          antykoncepcyjnej?? tj.... szklanki wody zamiast stosunku!

          Przecież pisze wyraźnie że "partner wziął sprawę w swoje ręce" :-)))
          od kontaktu z ręką ciążę sie nie zachodzi :-))), o ile ta reka wcześniej nie
          miała kontaktu z dwudziestym pierwszym męskim palcem...
    • Gość: wesolutka Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.netkomp.net / 192.168.1.* 06.03.03, 18:45
      ja chyba zbytnio nie powinnam zabierać głosu w tej sprawie gdyż od dopiero
      niecałego miesiaca rozpoczełam kochanie się. na początku używałam głównie gumek
      i kremu antykoncepcyjnego. ale od tygodnia zaczełam stosować pigułki oraz krem
      antykoncepecyjny. zrezygnowałam z gumek, gdyz ja i mój ukochany nie lubimy
      kochac się w prezerwatywie. Chciałabym jeszcze zrezygnować z kremu
      antukoncepcyjnego i używac tylko pigułek, ale mam obawy, gdyz jestem nałogowa
      palaczka , a to zapewne powoduje osłabiebie działania pigułek. pozdrawiam
      ciepło. Może ktos mi powie. Czy powinnam używać tych nieszczęsnych pigułek
      mimo, że niezostałam przez lekarza zbadana. Lekarz mi przepisał pigułki na moja
      odpowiedzialnośc. powiedzcie mi czy prosząc pierwszy raz o przepisanie pigułek
      musiałyście podpisać , że bierzecie je na własna odpowiedzialność?
      • Gość: niunia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.sieradz.mediaclub.pl 06.03.03, 22:21
        A dlaczego lekarz Cie nie zbadał? Moja pani doktor powiedziała, że badanie
        jest konieczne. Nie miałam tylko usg, a wiem, że większość dziewczyn, które
        biorą pigułki miały. Ale nie musiałam nic podpisywać.

        Buziaczki!!!
        • Gość: kasia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: 62.233.185.* 06.03.03, 23:15
          Ja nie mialam jakichs specjalnych badan tylko takie jak zwykle u ginekologa i
          nie musialam podpisywac niczego...jezeli nie masz zadnych przeciwskazan do
          zazywania pigulek(powinny byc napisane na ulotce) to wydaje mi sie ze mozesz
          brac je smialo!A pigulek nie powinny stosowac kobiety ktore pala nalogowo ale
          po 35 roku zycia...
          • angela-rt Re: Jak się zabezpieczacie? 07.03.03, 10:53
            Bez badania przepisał Ci pigułki!!!???-Zmień lekarza,idz przebadaj sie
            dokładnie,tabletki tego typu to nie zarty trzeba dokładnie dobrać do potrzeb
            indywidualnych pacjentki-moja rada.Moze napisz jakiego typu są to tabletki
            (nazwa ilu fazowe itp)
            ;-)angi
            • Gość: kasia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: 62.233.185.* 07.03.03, 16:44
              A o jakie badania Ci chodzi???Ja stosuje tabletki od 5 lat i nigdy nie mialam
              robionych zadnych specjalistycznych badan...
              • angela-rt Re: Jak się zabezpieczacie? 07.03.03, 21:27
                Nie chodzi o specjalistyczne,zwykłe badanie ginekologiczne sprawdzenie czy nie
                ma nadzerki,zrobienie cytologii-podstawa do zdrowia i bezpiecznego stosowania
                tabletek i to tabletek,ktore nie tylko zabezpieczają,ale takze leczą
                jakieś "choroby" typu wspomniana nadzerka tak czesto wystepująca u kobiet.
                • Gość: kasia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: 62.233.185.* 08.03.03, 11:43
                  No wiec juz wczesniej napisalam ze mialam robione podstawowe badania(bo tak
                  nazywam te ktore opisalas)...i owszem nie mialam wczesniej ale teraz mam
                  nadzerke.Wiesz...nie wiem czy Cie dobrze zrozumialam ale czy Ty napislas ze
                  tabletki antykoncepcyjne pomagaja w leczeniu nadzerki???
                  • angela-rt Re: Jak się zabezpieczacie? 09.03.03, 11:46
                    Nie pisze ze trabletki pomagaja w leczeniu nadzerki,zle sie wyraziłam.nadzerke
                    trzeba leczyc specjalnymi do tego lekami,ale zanim zacznie sie uzywac tabletek
                    antykon.to trzeba sprawdzic i zbadac sie czy nie ma tej nadzerki.Tabletki moga
                    spowodowac ze zachorowanie -dostanie nadzerki bedzie mniej prawdopodobne.czy
                    teraz wyrazilam sie jasniej?-mam nadzieje,pozdrawiam
    • Gość: wesolutka Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.netkomp.net / 192.168.1.* 08.03.03, 00:19
      Może zaczne od tego co mnie skłoniło aby pójśc po pigułki i aby sie zbadac do
      lekarza. Poszłam, bo miałam obawy, że wpadłam. wiec mówię lekarzowi. że chyba
      jestem w ciąży, no a drugie pytanko moje było czy jeśli nie jestem to aby
      przepisał mi pigułki. więc odpowiedział mi tak: jeszcze za wcześnie na badania
      aby stwierdzic ciąże. a co do pigułek, to dał mi do podpisania kartkę, że biorę
      je na własną odpowiedzialność. I ani mnie nie zbadał, czy nie jestem w ciązy,
      ani czy mogę używać pigułek, żadych pytań mi nie zadał. To ja se mysle ok wezme
      je, wkońcu 30 zł to nie taki wydatek. Ale dopiero po przeczytaniu ulotki
      dowiedziałam sie wszystkiego o tych moich pigułkach. także odstawiłam je do
      moentu dostania okresu a to bedzie sugrowac że nie wpadłam. no i dostałam
      okres, no i jeszcze robiłam test ciążowy( 4 dni przed okresem), który wykazał,
      że nie jestem w ciąży. Także więcej do tego lekarza nie pójde, zażywam te
      tabletki i jak mi sie bedzie kończyło opakowianie to pójde do inego lekarza po
      recepte i wkońcu dam się zbadać. z ulotki wynika, że moge je brać. Tabletki
      nazywaja sie "Harmonet" i są dwuskładnikowe. Narazie dobrze sie po nich czuję.
    • verka.w Drogie Panie!!! 10.03.03, 12:11
      Vitam!!!
      Drogie Panie, zastanawiam sie po co sie odbywa ta dziwna dyskusja miedzy
      romance i pozostalymi, jesli pytanie bylo wyrazne, jak sie zabezpieczacie.
      Okazuje sie ze niunia rozpetala wojne a chyba nie o to chodzi.
      Z wlasnego doswiadczenia wiem ze faceci zwykle nie sa przygotowani na
      sporadyczny niezaplanowany sex. W takim wypadku zwykle wychodzi na to ze
      kobieta powinna nosic w torebce pol apteki a to jest chore. Dlatego takze
      uwazam pigulke za cos dobrego. A co do jej skutecznosci to drogie Panie musicie
      wiedziec ze pigulki antykoncepcyjne sa skuteczne w 100%. A jesli chodzi o
      badania ze niby to jest 99% to nikt nigdy nie bierze pod uwage faktu, ze
      badania sa przeprowadzane rowniez na kobietach ktore zapominaja wziac pigule.
      Zastanawia mnie jedna rzecz, a mianowicie nawet jesli facet dbalby o mnie i sam
      sie zabezpieczal, czyli uzywal prezerwatywy to czy aby napewno zawsze jest to
      taka przyjemnosc? Pozatym po trzeba zakonczyc tz. penetracje a jak sie chce
      znowu to trzeba uzywac nowej gumki i tak w kolko. A przy pigulce nie trzeba nic
      przerywac i mozna sie cieszyc naprawde bliskoscia ukochanej osoby.
      Ponado dodam jeszcze, ze ktore kobiety sa bardziej pod kontrola lekarza? Te
      ktore stosuja pigulki czy te o ktore dbaja partnerzy i prezerwatywy kupuja w
      kiosku za rogiem?
      Pomyslcie dobrze. Pozdrovionka i papatki - Verka
    • Gość: niunia Re: Jak się zabezpieczacie? IP: *.sieradz.mediaclub.pl 10.03.03, 22:51
      Dzięki, Verka!!! :)
    • ulka19 Re: Jak się zabezpieczacie? 11.03.03, 15:21
      Oczywiście że pigułki. Sa najlepsze i najprostsze. Sex bez ograniczeń
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka