Sama\Sam

16.12.06, 17:33
no właśnie .. kto jest sam ? jak to znosicie ? macie dni, kiedy chcecie się
tak mocno do kogoś przytulić, nie wiem , iść za rękę do głupiego sklepu czy
po prostu być z kimś .. czuć tą bliskość :) ?
Ja jestem sama od 3 miesięcy .. i w sumie nowa to dla mnie sytuacja,bo w
związku(zresztą poważnie traktowanym) byłam prawie dwa lata. Mam w głowie
masę wspomnień i nie mogę się od tego uwolnić.. Mam nadzieję, że czas pokaże
co dalej. I jak długo "dochodziliscie" do siebie po rozstaniu ?
Dziękuję za wszystkie wypowiedzi:) Miłego weekendu.
    • Gość: mika Re: Sama\Sam IP: *.lan.net.pl 16.12.06, 18:16
      ja jestem sama od 6 miesiecy bylam z facetem 1,5 roku jednak dla swojego dobra
      musialam sie z nim rozstac.na poczatku bylo mi bardzo ciezko pomimo tego ze to
      wlasnie ja zakonczylam ten zwiazek ale nie do konca z wlasnej woli po prostu
      nie mialam innego wyjscia.ale jak wiadomo czas w takich przypadkach leczy rany
      i teraz jestem sama i zadowolona z tego ze nie jestem w zwiazku.zobaczysz po
      jakims czasie spojrzysz na sutuacje z innej strony.to ze jestem sama znosze
      swietnie oczywiscie bywaja dni kiedy mam ochote sie do kogos przytulic ale
      raczej sporadycznie ja w tym ze jestem sama znajduje pozytywy a nie negatywy
      • Gość: ivana11 Re: Sama\Sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 19:58
        ja jestem sama czwarty miesiac, po 1,5 rocznym zwiazku.jest cięzko,ale coraz
        lepiej.mam jeszcze takie mysli zeby do niego zadzwonic,aby mnie chociaz
        przytulił.wiem, ze to głupie.rzucam sie wtedy na brata:)
        • Gość: dard Re: Sama\Sam IP: *.acn.waw.pl 18.12.06, 00:11
          Jestem sam od 8 miesięcy. Rozstałem się z dziewczyną po 3,5 roku związku. Na
          początku było cholernie ciężko, ale z każdym dniem się polepszało. Bardzo
          pomogła też długa podróż, która pozwoliła zastanowić się nad sobą. Na dzień
          dzisiejszy bycie singlem mi odpowiada, ale jeśli znajdzie się jakaś miła
          kobieta, to kto wie, może ten status ulegnie zmianie :)
          • Gość: picobello Re: Sama\Sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.12.06, 00:16
            ja jestem sam od zarania dziejow i jakos jest mi z tym dobrze,coz jest duzo wad
            tej samotnosci ale lepiej byc samemu ,niz nie byc zadowolonym we
            zwiazku,widocznie nie spotkalem nikogo ale dziki temu nie mam przykrych
            doswiadczen ani porownan-jestem niesmialy, a nie ze zadufany w sobie
    • blueska3 Re: Sama\Sam 18.12.06, 02:46
      Lepiej być samotnym w pojedynke, niż samotnym we dwoje! Nie ma nic gorszego.
      • jasiek3023 Re: Sama\Sam 18.12.06, 18:16
        Ja od dwóch miesięcy jestem sam po 17 - letnim związku, jest okropnie mi źle,
        niestety to ona odeszła z innym, jestem załamany mam cholernego doła, i nie
        potrafię sobie z tym poradzić. Nie wiem co mam zrobić, myśli krążą cały czas
        wokól niej.
    • Gość: Anusia Re: Sama\Sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 17:07
      Ja jestem sama od 5 tyg i juz czuje sie wporządku w porównaniu do tego co
      czyłam 4 tyg temu a może to dlatego że dalej mam kontakt z moim byłym.Dzwonimy
      do siebie codzienjnie,gadamy ,świetnie sie rozumiemy ale nie umiemy już se sobą
      życ.Teraz jak jest jest dobrze..Mówili mi czas leczy rany-prawda!!!Byliśmy
      razem 4 lata ,mieszkaliśmy razem baa nawet sie zaręczyliśmy i wszystko prsyło
      ale był to długotrwały okres.Dojrzewaliśmy razem do tej decyzji tylko że on
      powiedział koniec.Może to dlatego teraz tak dobrze nam się rozmawia.Na 1000%
      nie wrócimy do siebie bo oboje juz tego nie chcemy!!Ale myslę że z każdej
      miłości da sie wyjśc-mnie sie udało-tobie też się uda-pozdrawiam cieplutko:)
    • mielczanka_85 Re: Sama\Sam 20.12.06, 07:06
      Jestem sama od kilku tygodni po rocznym związku.Jest mi niesamowicie smutno jak
      widze kochające sie pary bo ja nie mam sie komu wygadać,do kogo przytulić.Mój
      związek nie miał szans,on nie traktował mnie poważnie ale od roku robiłam
      wszystko z myślą o nim,spędzałam z nim każdą wolną chwilę.Teraz nie jest łatwo
      zapomnieć o tych dwunastu miesiącach...
      • poiuytrewq110 Re: Sama\Sam 20.12.06, 08:33
        a ja sie niedługo chlastam
    • Gość: Rina Re: Sama\Sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 10:23
      A ja jestem sama od prawie 4 m-cy, z tym że cały ten związek był dość
      skomplikowany. Tzn. częste powroty i rozstania... Trwało to ponad 2 lata.
      Pojawiał się nagle w moim życiu, mieszał mi głowie, rozdrapywał rany i znów
      znikał... A ja nie potrafiłam odpuścić, ciągle kochałam i wierzyłam że teraz
      będzie już dobrze, że się ułoży, często słyszałam: 'jak kocha to wróci'- wracał
      na chwile, zabierał co zostało i odchodził. Ja się wypalałam ale nigdy nie
      zwątpiłam, czułam że to jedyny człowiek na którym mi zależy.Przyczyna tych
      niepowodzeń i rozstań leży po obu stronach, ale to już inny wątek. Teraz mija 4
      miesiąc mojej samotności, zbliżją się Święta i nie jest mi lekko. Mimo że
      przeżywam taką sytuację nie poraz pierwszy ciągle tak samo boli... Po prostu
      brakuje mi go, tęsknie i nie potrafię się jeszcze odnaleźć. Żyję swoim życiem i
      dobrze mi z tym, ale czuję że straciłam kogoś kto doskonale dopełniał ten mój
      świat... Każdy inaczej na to reaguje, ja potrzebuję duuużo czasu żeby przestać
      ciągle o nim myśleć, wspominać i zadręczać się pytaniem "dlaczego?". Oby Tobie
      poszło szybciej i łatwiej.
      Czas nie leczy ran...tylko przyzwyczaja do bólu...
    • Gość: alowa Re: Sama\Sam IP: 80.50.255.* 20.12.06, 10:38
      U mnie jest przeciwnie. Jetsem w związku ponad 2,5 roku. Jest nam razem
      wspaniale, ostatnio sie zareczylismy, mieszkamy razem.. ale czasami mam takie
      dni ze chcialabym posiadziec zupełnie sama, miec swiety spokoj przez jakis
      czas...Żeby byc troszeczke niezależna i żeby nikt nie wnikał w KAŻDY szczegół
      mojego życia. Moze wynika to z tego ze wczesniej dlugo byłam sama i w pewnym
      sensie odpowiadało mi to. Oczywiscie czasami mialam, tak jak ty, potrzebe
      bliskosci. Ale bycie samemu ma także wiele pozytywnych stron.

    • majka_martyna Re: Sama\Sam 20.12.06, 13:18
      Jestem sama od 2 lat, chodziłam z chlopakiem 4 lata i tez ciezko bylo po
      rozstaniu, ciagle wylam jak dziecko i wspominalam, do dzis wspominam jak mnie
      najdzie. Dopóki nie poznalam chlopaka ktoremu oddalam cala siebie i dusze,
      serce, i tak na tym wyszlam ze z ciąza sama zostałam.Potem póbowalismy byc ze
      soba ale to juz nie było to samo, byc tylko dla dziecka to nie ma
      sensu.Nauczyłam sie byc sama, jak próbuje byc z kims to czuje ze to juz nie
      to.Bycie singlem ma swoje plusy, ale jak długo sie jest samemu to duzo sie
      patrzy inaczej na rózne sprawy, pozdrawiam.
    • Gość: Roma Sama... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 13:20
      Hej!Mam 23 lata i jestem teraz sama.Moj ostatni zwiazek zakonczył sie w
      czerwcu. Od tego czasu z nikim nie bylam i nie jestem. Samotnosc ma zarowno
      minusy, jak i plusy. Teraz pomalu przyzwyczajam sie do tej samotnosci. Na
      poczatku, po rozstaniu bylo cholernie ciezko, ale z czasem jest coraz lepiej.
      Nie moglam przyzwyczaic sie do tego, ze jestem sama. Jak tylko pamietam, to
      zawsze z kims bylam w zwiazku.Od 16 roku zycia mialam chlopaka, potem rozstanie
      i tak jakos poznalam nastepnego chlopaka. Bylismy razem 3 lata, zareczylismy
      sie nawet, ale widocznie nie bylo nam pisane byc razem. Po rozstaniu bylo
      okropnie,czulam sie samotna. Ale znowu jakims dziwnym cudem, poznalam fajnego
      chlopaka i sprawdzilo sie powiedzenie,ze najlepszym lekarstwem na rozstanie
      jest nowa milosc. Tyle tylko, ze ten zwiazek trwal krotko, ok. 4 miesiace. A
      mimo tego bardziej to przezylam,te rozstanie. Nie umiem tego opisac,ale bedac z
      nim, wydawalo mi sie, ze jestesmy dluzej, nie 4 miesiace, a 4 lata. Strasznie
      przykro i smutno mi bylo. A teraz ucze sie zycia w samotnosci i bylo naprawde
      ciezko, ale czas leczy rany.
      Dasz rade, wierze w to i trzymam kciuki!Pozdrawiam pa pa
      • Gość: majka_martyna do Romy IP: 82.160.17.* 20.12.06, 13:32
        rozumiem o czym piszesz, ja tez najbardziej przezyłam ostatniego faceta który
        byl blisko tylko chwile a czulam jakby to był długi czas.teraz nie moge go miec,
        bolało to i jestem skazana na niego bo tata mojego dziecka. Tez zawsze z kims
        byłam, i ciezko bylo byc samej. Ale do wszystkiego mozna sie przyzwyczaic, teraz
        inaczej patrze na zwiazek, na zycie, dojrzałam do normalnego zdrowego zwiazku.
        • Gość: Roma do Majka_Martyna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.12.06, 14:49
          Ja tak samo, też inaczej teraz patrzę na życie, na związek i pewnie dlatego
          teraz jestem sama. Bo za dużo widzę u innych, boję sie, zeby nie powtórzyć tego
          samego i jestem bardziej ostrożna. Myślę, ze u Ciebie dziecko sprawiło, że
          dojrzałaś do życia i związku :-) Fajnie, bo masz część kogoś, kogo kochałaś i
          kto był dla Ciebie wazny w życiu! Mimo, ze nie jesteś z nim, nie ma go przy
          Tobie, to masz dziecko,owoc Waszej miłości. Napewno było Tobie o wiele bardziej
          ciężko niż mnie, bo ze wszystkim musiałaś sobie sama poradzić. Ja mimo, ze nie
          mam dzieci, to też zmieniłam sie, moje zycie uległo dzieki mnie zmianie i moje
          zachowanie, postępowanie również.Pozdrawiam, trzymaj sie! Pa
          • Gość: senowarszawie dziekuje za wszystkie wpisy IP: *.4web.pl 20.12.06, 15:21
            wiecie .. daliscie mi troszke swiatla w moim ciemnym ostatniu tunelu zycia:)..
            naprawde... zdaje sobie sprawe z tego ,ze na wszystko przyjdzie czas i nie
            mozna miec tego co sie chce,bo zycie byloby za proste .. nie mozna "chciec"
            milosci.. Ona zaskoczy nas .
            Wiele radosci w tym swiatecznym okresie :*
    • Gość: Roma Re: Sama\Sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 12:43
      Wiesz co, uważam, że po rozstaniu najlepiej czymś sie zająć, w jakiś sposób
      zająć nadmiar wolnego czasu. Dużo spotykać się z przyjaciółmi, ze znajomymi,
      rodziną. Jakieś nowe hobby, albo wiecej czasu poświęcić na stare zajęcie,
      cokolwiek, byle tylko nie rozpamiętywać, nie siedzieć samej w domu płacząc do
      poduszki. Jest to napewno trudne, bo wspomnienia wracają, tym bardziej teraz w
      czasie świąt.Ale ja wierzę, ze dasz radę, to z czasem minie i napewno kiedyś
      poznasz kogoś, z kim będziesz szczęsliwa i kto jest Tobie pisany! Dużo radosci,
      uśmiechu i nadziei życzę! WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
      • Gość: Majka_Martyna Re: Sama\Sam IP: 82.160.17.* 23.12.06, 23:56
        najgorsze jest jednak to ze tesknota przychodzi pózniej, wpierw jest żal, złośc,
        potem to mija i brakuje czegoś,wspólnych rozmów, bycia razem.Korci dzwonic,
        pisać,a przeciez to koniec.Potem te mysli ze on moze być z inną i znowu
        żal-dopiero dociera że to sie skonczyło i boli.Czasami sprawy sie tak ukladają
        ze trzeba sie rozstac bo cos nie ma sensu, podziwiam kobiety które umieja
        odpuscic sobie faceta na ktorym jej zalezy.Nigdy tak nie umiałam, wolalam
        postarac sie zmienic, zmienic cos w zwiazku i sama zle na tym wyszłam.A przeciez
        to tylko facet.Dzis jestem madrzejsza, starsza i twarda.
        Wesołych Swiąt.
        • Gość: Roma Sama\Sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.06, 14:42
          Dokładnie, tak właśnie jest. Najpierw złość, żal, a potem to mija i robi się
          coraz smutniej, wspomnienia wracają, przeważnie te dobre. Dlatego uważam, ze na
          to najlepszym lekarstwem jest poznanie nowej osoby, albo poszerzenie grona
          znajmomych, jakieś hobby, cokolwiek, byle tylko nie rozpamietywac za dużo, nie
          siedzieć samemu w domu, płacząc i cierpiąc. Wiadomo, łatwo mówi się, tym
          bardziej osobie z boku. Ale z własnego doświadczenia uważam, ze tak właśnie
          trzeba. A czasami życie układa sie tak, że jakoś trudno znaleźć osobę z którą
          można spędzić resztę życia i być szczęśliwą. Ja teraz boję sie być z kimś,
          ponieważ właśnie boję się tego kolejnego rozstania, bo za bardzo boli. Nie
          umiem być z kimś nic nie czując do tej osoby. A potem jest tak ciężko zapomnieć
          i zyć dalej, tak jakby kogoś nie było, jakby nic sie nie zdarzyło... Ale życie
          uczy i zmienia człowieka. Pozdrawiam pa
    • majka_martyna Re: Sama\Sam 28.12.06, 22:30
      a ja chciałabym zakochac sie ze wzajemnością,i oddac sie temu uczuciu bez
      reszty.Zeby ten ktos pokochal moje dziecko i zebysmy stworzyli rodzine.Po
      ostatnim rozczarowaniu długo byłam sama, teraz wiem ze jestem gotowa na nowy
      zwiazek,zdrowy związek.
      Wszystkiego dobrego w nowym roku,pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja