roloc
11.02.07, 23:44
Kiedyś przeczytałam,chyba nawet w Cosmo,że faceci częściej wybierają na
partnerki te kobiety,które śmieją się z ich dowcipów,a rzadziej te,które same
ich rozbawiają :) Może tu tkwi sedno sprawy:D Bo ja strasznym smieszkiem
jeste,lubię ludzi rozbawiać,a faceta długo traktuję jak kumpla nawet jak mi
się podoba. Teraz też jestem w takiej sytuacji, ale za chiny nie umiem mu
tego okazać! Jakoś tak głupio mi,boję się,że sobie pomyśli że ja jakaś
nachalna czy coś. Jak przychodzi do podrywu to ja się strasznie nieśmiała
robię,a taka na co dzień w ogóle nie jestem! Coś z tym muszę zrobić,bo
fatalnie się to odbija na moich ambitnych planach podrywu;) Jak facet (ten
podobający się;)) jest na gadu to nie zagadam pierwsza,a jak już,to minie
spoooro czasu zanim się zdecyduję. A z kumplami mam super kontakt,bardzo
lubię gadać z facetami,nadaję na ich falach. Tylko czemu mi nie chce wyjść
jeśli chodzi o uczucie. Mam 18-tkę dopiero,wiem że się wszystko zmieni :),ale
jestem strasznie uczuciową dziewczyną i moje niedoszłe platoniczne miłości
dają mi niezłego kopa średnio raz na 3 miechy:D Męczę się z tym okropnie!
A jak u Was z tą pewną dozą nieśmiałości ;) ?