misiowata-miniu
20.04.07, 14:28
Witam wszystkich.
moze moj problem wam sie wydawac dziwny, ale dla mnie jest wielki. gdy
poznalam swojego faceta byl idealny, nie mial wad. wiedzial o tym ze jestem
ogromna przeciwniczka palenia papierosow i rzucil dla mnie palenie(ja o tym
nie wiedzialam, powiedzial ze niepali od miesiaca). po roku znajomosci i 3
miesiacach mieszkania razem zaczal znow palic, najpierw po kryjomu, potem mi
sie przyznal. Ponoc nie dal rady dluzej, ma za stresujaca prace itp. raz
zobaczylam go z daleka z papierosem i od tamtej pory utkwil mi ten obraz
przed oczami. Minelo od tamtej pory juz ok miesiac a ja nadal nie umiem sie
pogodzic z tym faktem ze moj ukochany pali. rozmawialam juz z nim wiele razy
na ten temat, on mnie nie rozumie, mowi ze to nic takiego, mi natomiast jego
palenie kojarzy sie z jakas agresja itp. prosze dordzcie mi co mam zrobic,
stracilam przez papierosy ojca a sama nigdy w zyciu nie mialam w ustach
paiperosa. Kocham tego faceta, planujemy slub, ale wciaz mam ten obraz przed
oczami...
Moze ktoras z was ma podobny problem, prosze o rady...
pozdrawiam *miniu.