czerwona_truskawka
11.06.07, 23:38
Za 3 miesiące wychodze za mąż. Jesteśmy ze sobą 4 lata i podjeliśmy decyzję o
ślubie niby z miłość. Tworzymy raczej piękny związek oparty na zaufaniu.
Jednak ja zaczynam mieć wątpliwości. Ostatnio cały czas myśle o swojej
pierwszej(największej!) miłość. O chłopaku z którym nie byłam, ale przez
wiele lat marzyłam by być. Może wtedy byłam zbyt młoda, może zbyt głupia, a
może to on za szybko dał sobie spokój. Ile razy sobie wypominałam, ile razy
wracałam pamięcią do tych paru wspólnych chwil. Czasem myśle że gdyby teraz
przyszedł i powiedział że chce być ze mną rzuciła bym wszystko; i
narzeczonego i dotychczasowe życie by z nim być. On jednak ma dziewczyne z
które też jest już 4 lata, raczej nie ma takiej możliwości byśmy byli razem.
Dlaczego więc on opętał moje myśli, moje uczucia. Dlaczego nie moge kochać w
pełni mojego przyszłego męża, dlaczego jakaś cząstka mnie ciągle kocha
tamtego, a może nie cząstka, może to ja cała...? :(
Nie wiem co mam robić, boje się tego co będzie. Nie jestem pewna czy chce
tego ślubu...