taka_jedna_ona
14.07.07, 20:08
dlaczego ludzie zawsze osądzają drugiego człowieka po pozorach? dlaczego
największą uwagę zwracają na to co jest na zewnątrz a co nie zawsze ukazuje
prawdę o kimś?
niejednokrotnie spotkałam sie z opinią ludzi którzy mówili mi, ze gdy pierwszy
raz mnie zobaczyli pomyśleli, ze jestem bardzo niesympatyczną, chłodną,
niesympatyczną i nieprzystępną osobą(delikatnie mówiąc). po czym gdy mnie
trochę poznali stwierdzili, ze jest całkiem na odwrót...
ja już taka jestem, nie potrafię zaprzyjaźnić sie z kimś ot tak, musi minąć
trochę czasu zanim komuś zaufam. niewiem może w ten sposób bronie sie przed
rozczarowaniem... może...
wiem jak postrzegają mnie inni, obcy ludzie ale nie potrafię sie zmienić.
bardzo często zdarzało sie tak, ze gdy kogoś naprawdę polubiłam,
zaprzyjaźniłam sie, zaufałam ten ktoś znikał z moje życia. pewnie dlatego
stałam sie taka osobą.
nie jest tak, ze nie lobię ludzi, wręcz przeciwnie ja bardzo lubię towarzystwo
innych i dobrą zabawę ale mimo to jestem postrzegana tak jak jestem. niestety.
sory, ze tak sie rozpisałam ale naprawdę musiałam sie wyżalić, ostatnie dni
były dla mnie ciężkie. znów ktoś kogo polubiłam zniknął z mojego życia, urwał
sie kontakt (nie z mojej winy). jest mi cholernie żal, wokół zrobiło sie pusto
i zdałam sobie z tego sprawę gdy już było za późno...
życie...
************
"Cały kurz spod wycieraczki pod moją możesz wmieść, odpadek, śmieć.
Ja Ci to zutylizuję, a Ty idź i błyszcz, promieniuj i świeć..."