Dodaj do ulubionych

ten czy tamten?

IP: proxy:* / 10.48.109.* 08.08.03, 13:32
Jestem od jakiegos czasu z mezczyzna,ktory obecnie sie rozwodzi,ma dwojke
dzieci. Generalnie jestem z nim b.szczesliwa,swietnie sie rozmumiemy i
jestesmy w sobie caly czas zakochani (moze to dziwne dla kogos,kto juz ma
dwojke dzieci).Jednak kwestia dzieci nigdy nie pozwala mi odczuwac 100%
szczescia,wiem,ze sami nie bedziemy mogli pozwolic sobie na dzieci w
najblizszym czasie. Poznalam innego mezczyzne,ktory wydaje sie byc ok, bez
zadnych zobowiazan itp.Nie umiem spotykac sie jednym I z drugim,nie chce
nikogo zranic,a nie wiem co jest lepsze- zycie z kims,kto ma juz rodzine,ale
kogo kocham I czuje sie wspaniale czy z kims z kim moge dopiero zaczac
zycie,ale nie wiedzac czy cos z tego bedzie?Zaryzykowac?
Obserwuj wątek
    • pureangel Re: ten czy tamten? 08.08.03, 18:20
      No cos ty nie ryzykuj.Kochasz tego z dziecmi i z nim planuj swoja przyszlosc.
      On bedzie bardziej odpowiedzialny niz taki facet bezdzietny.
      Po kilku latach tez w koncu zrobi ci dwojke dzieci ,a pozniej zostawi dla
      mlodszej nie zniszczonej porodami. Nie mysl o tym w tej chwili tylko chwytaj
      swoje szczescie za nogi ,martwic bedziesz sie pozniej.
      • Gość: Wredny matkojebca Re: ten czy tamten? IP: *.futuro.pl 09.08.03, 13:27
        Mysle ze na takie pytanie to nie bedzie ci umial odpowiedziec czlowiek
        myslacy , bo tu sie nie da stwierdzic z kim bedzie lepiej , my nie znamy tych
        ludzi, to jacy oni sa wiesz tylko ty i ludzie ktorzy znaja tych ludzi , ale
        jedno co wiem to ze z milosci nie warto rezygnowac , zwlaszcza jak ci jest z
        nim dobrze. A takie gdybanie , bo ten ma dzieci a tamten ich nie ma i moze
        kiedys zrobic cos takiego albo innego jak napisala osoba tutaj sie
        wypowiadajaca jest poprostu kompletna glupota , nie mozna tego wiedziec jak
        sie ktos zachowa tylko dla tego ze ma to lub czegos tam nie ma , zastanow sie
        ty co pisalas przedemna.
        • pureangel do Edypa 09.08.03, 18:40
          Dla mnie facio ,ktory zostawia rodzine jest zwykla szmata nic ponad to.
          Swiadczy to tylko i wylacznie o jego egoizmie nieliczy sie nawet ze swoimi
          dziecmi.Mysle,ze autorka watku z tym szmaciarzem dobrali sie jak w korcu maku.
        • Gość: marta Re: ten czy tamten? IP: *.org / 192.168.1.* 12.08.03, 09:47
          Zgadzam się z wrednym matkojebcą, nie można jednoznacznie powiedzieć który
          jest lepszym kandydatem na męża, miłość nie jest schematyczna, nie ma
          ustalonych wzorców postępowań. Lepiej ich znasz niż ci ludzie wypowiadający się
          tutaj, powinnaś sama się zastanowić nad swoim problemem. Możliwe że jesteś
          zdesperowana i ważne są dla ciebie opinie innych ludzi, ale myśle że nie
          przeczytasz opini która mówi: "bierz żonatego i dzieciatego a nie myśl o wolnym
          (czyt: bez żony i dzieci)" dlatego że w społeczeństwie panuje opinia że ten
          pierwszy jest gorszy, znacznie gorszy od drugiego. Twoje pytanie od razu
          skazuje tego gorszego na klęske- a przecież jak już wcześniej powiedziałam, w
          miłości nie można kierować się schematami. Całkiem możliwe że "gorszy" może być
          czułym i kochanym mężem, ale całkiem możliwe że kiedyś też cię zostawi jak
          tamtą. Ludzie ich nie znają i jest głupotą doradzanie czy "ten czy tamten?"-
          mogą wyrządzić ci krzywde.
          Zapewne dokonasz trafnego wyboru (a może spotkasz trzeciego dla którego
          stracisz głowe i przestaniesz myśleć o tych dwóch i stworzycie szczęśliwy
          związek). Powodzenia
    • Gość: KINIA Re: ten czy tamten? IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.03, 21:01
      JA MYSLE ZE CIEBIE TEZ PO JAKIMS CZASIE ZOSTAWI.PEWNIE DLA MLODSZEJ.POSPOTYKAJ
      SIE Z TYM DRUGIM I SAMA ZOBACZ CO Z TEGO WYJDZIE.A TEMU DZIECIATEMU DAJ
      ODPOCZAC,ZROBCIE SOBIE PRZERWE NP 2 MIESIACE,SPRAWDZICIE CZY MOZECIE BEZ
      SIEBIE ZYC.
    • Gość: WrednaKacha Re: ten czy tamten? IP: *.crowley.pl 10.08.03, 23:15
      Ja bym raczej poatawila na niezonatego, a przynajmniej dala mu szanse. Ten
      zonaty, dopoki nie jest rozwiedziony, to nic pewnego. Znam takich, co od 20
      lat "sa w trakcie rozwodu" wiec nigdy nic nie wiadomo. Owszem, jak sie
      rozwiedzie to moze cos z niego jeszcze bedzie. Ja osobiscie dalabym zonatemu
      czas na rozwiazanie swojej sytuacji osobistej, a w miedzyczasie poumawiala sie
      z niezonatym - kto wie, moze bedzie odpowiedniejszy dla Ciebie?
      Pozdrawiam.
      • Gość: Werka Re: ten czy tamten? IP: proxy:* / 10.48.109.* 12.08.03, 10:39
        Bylam zdesperowana I dlatego napisalam,choc niewiele to pomoglo,ale ciekawie
        sie czytalo I niektore opinie byly dla mnie duzym zaskoczeniem.Spodziewalam
        sie,ze wszyscy namowia mnie do kierowania sie rozsadkiem,a wiekszosc z was
        stawia na uczucia.To wspaniale,ze jeszcze tak wiele ludzi w to wierzy!
        Sprawa w pewnej czesci sie rozwiazala.Ale najpierw,zeby wyjasnic wszystko..ten
        zonaty jest wspanialym czlowiekiem,jakiego jeszcze nie spotkalam I kocha mnie
        jak nikt na swiecie.A ten drugi,coz…spotkalam sie z nim pare razy,facet
        przystojny jak cholera, ustatkowany,z dobra praca itd,pewnie niejedna by
        takiego chciala,ale to nie dla mnie.Jest zmanierowany ,wymadrza sie i czuje sie
        przy nim glupia,choc nie uwazam sie za taka. i zapraszajac mnie na pierwsza
        obiadokolacje musialam zaplacic za siebie (dobrze chociaz ze nie za
        niego!!!).Wiem,ze zyjemy w innych czasach,ale z innymi mi sie to nie
        zdarzylo.Poza tym mimo swojej atrakcyjnosci jakos mnie nie pociaga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka