Gość: XXXX
IP: 213.25.47.*
14.10.03, 22:30
mam 21 lat. w lipcu dowiedzialam sie ze jestem w 8 tygodniu ciazy. chcialam
urodzic, moj chlopak byl w siodmym niebie jak sie dowiedzial. A moi rodzice?
od razu powiedzieli ze mi pomoga, ale ta pomoc miala byc w formie 2 tys. na
usuniecie. zalamalam sie. ale oni mnie przekonali. oklamalam chlopaka i
wszystkch do okola. powiedzialam ze poronilam. teraz tak strasznie tego
zaluje. chcialabym cofnac czas, nie umiem sobie z tym poradzic, nie potrafie
zrozumiec ze tak jest lepiej nie tylko dla mnie ale i dla dziecka ktore by
sie urodzilo, bo nie jestem w stanie teraz mu nic zapewnic.z chlopakiem juz
nie jestem, zostawil mnie jak sie dowiedzial ze "poronilam". zostalam z tym
problemem sama bo przeciez nikt nie zna prawdy.nikomu nie moge tego
powiedziec. szukam potwierdzenia ze zrobilam dobrze.jakiegos oparcia. CZY JA
ZAROBILAM DOBRZE? CZY POPROSTU ZABILAM SWOJE DZIECKO??