Gość: czysta desperacja
IP: *.protonet.pl
07.12.03, 20:48
kurcez..nie zycze zadnej kobiecie aby znalazla sie na moim miejscu..prosze
odpowiedzcie..i napiszcie co myslicie..sprawa ma sie nastepujaco:jestem z
Piotrem od 6 miesiecy..wszystko jest ok..uklada nam sie w strefie
emocjonalnej cycus..on jest wierny...itd..ale problem w tym,ze jak dochodzi
co do czego..to klapa..jestem atrakcyjna kobieta<heheh i skromna>ale po
prostu..na niegooo nie ma rady...czuje sie jak w cyrku bo wymyslam juz
niestworzone rzeczy zeby go w koncu pooruszyc..najgorsze jest to ze Piotr
wogole nie chce o tymn rozmawiaczawsze sie wykreca..np...tym,,,ze moze ktos
wejsc<wtedy kiedy jestesmy sami w domu?>w sumie niedawno dopiero
zdecydowalismy sie na rozpoczecie wspolzycia..co moze miec wplyw na to...ze
jego MIsiu mnie nie kocha?kurcze dodam,,ze Piotrek studiuje na AWFie..jest
zapalonym pilkarzem..no i nalogowo chodzi na silownie<moze to sterydy:(????>a
moze poprostu faktycznie czuje sie skrepowany i nie moze sie do konca
wyluzowac??ale czy zdazaja sie taki rzeczy 22 letnim facetom..pomozcie
mi...nie chce go zranic..bardzo mi na nim zalezy ale chcialabym sie czegos
dowiedziec:(