rafalcio1989
08.11.09, 23:55
Witam i mam pytanie. Jestem najemcą w malej WM w ktorej duzą częśc
udzialow ma gmina. Ponad 85 procent. Wspolnota ma troszke ponad 15
procent. Od kilku dni zglaszam do administratora usterkę spluczki
klozetowej i nic. Obiecano mi jak pierwszy raz zglaszalem że
zlecenie zostalo przyjete i ze ekipa pojawi sie na drugi dzien
tymczasem nikt nie pojawil sie do dzisiaj a mamy niedziele. Awarię
zglaszalem w czwartek:( nierozumiem dlaczego jestem olewany. Dodam
iż wspolnota zaciągnęła kredyt na remonty w wysokosci 120.000zl.
Teraz za kazdym razem dowiaduje sie że administrator gminny nie
posiada pieniędzy ani na funduszu remontowym ani na konserwacyjnym.
Skoro ich nie posiada to w takim razie skąd bierze pieniądze na
utrzymanie pogotowia awaryjnego? Nierozumiem czemu u gminnego
administratora tak ciężko jest się czegokolwiek doprosic. Dodam iż
administrator wszystko zwala na wspolnotę mieszkaniowa. Kiedy w
oficynach nie ma wspolnoty mieszkaniowej a ubikacje na połpiętrach w
naszej oficynie nie należą do części wspolnych wspolnoty
mieszkaniowej. A więc obowiązkiem dbania o nie ma gmina,przynajmniej
częsciowy.