Dodaj do ulubionych

inwentaryzacja techniczna

27.02.10, 19:34
Jestem nowym członkiem wspólnoty 6 właścicieli +4 gminne lokale,na zebraniu
rocznym dowiedziałam sie planowanym remoncie -przy okazji dyskutowano o
inwentaryzacji technicznej budynku-administrator od tego odwodził ale jeden
pan był bardzo uparty na razie do tematu wrócimy.Proszę o inf co to jest
,czy musi być?
Obserwuj wątek
    • rafalcio1989 Re: inwentaryzacja techniczna 27.02.10, 19:42
      Co to jest inwentaryzacja budowlana?

      Planowana przebudowa domu, niezależnie, czy jest związana z
      nadbudową, czy tylko ze zmianą podziału niektórych pomieszczeń,
      wymaga od inwestora, szczególnie w przypadku starych domów,
      sporządzenia dokumentacji, która zilustruje przebudowywane elementy.
      Dokumentacja taka zastąpi inwestorowi brak zatwierdzonego projektu
      budowlanego, na podstawie którego wydano przed laty pozwolenie na
      budowę naszego domu. Dopiero na podstawie takiej dokumentacji
      architekt opracuje projekt przebudowy, a inspektor budowlany urzędu
      gminy wyda pozwolenie na remont.
      Inwentaryzacja budowlana, inaczej projekt techniczny przedstawiający
      rzeczywisty stan budynku, jest częścią projektu przebudowy domu. Na
      podstawie jej rysunków architekt wykona projekt przebudowy.

      Prawidłowo wykonana inwentaryzacja budowlana?

      Inwentaryzację, tak jak projekt budowlany, wykonuje się w formie
      podpisanych i oprawionych rysunków technicznych. Opracowanie powinno
      zawierać:

      opis techniczny z uwzględnieniem lokalizacji, rodzaju i charakteru
      budynku, liczby kondygnacji, jego wysokości i powierzchni,
      opis materiałów budowlanych, z jakich wykonane zostały poszczególne
      elementy budynku,
      rzut działki w skali 1:500 z naniesionym budynkiem wraz ze schodami,
      tarasem, chodnikiem, śmietnikiem, studnią, szambem, ogrodzeniem,
      podziemnymi i naziemnymi przyłączami i sąsiednią zabudową,
      zwymiarowane rzuty wszystkich kondygnacji zarówno naziemnych, jak i
      podziemnych, z zaznaczonymi instalacjami i urządzeniami sanitarnymi
      w skali 1:50 lub 1:100,
      rzut dachu w skali 1:50 lub 1:100 z naniesionymi elementami więźby,
      przewodami kominowymi i wentylacyjnymi oraz sposobem odwodnienia,
      przekroje przez wszystkie kondygnacje z zaznaczonymi wysokościami
      charakterystycznych punktów (rzędnych posadzek, podestów klatek
      schodowych, tarasów, dachu i kominów, gzymsów, studzienek, murków i
      poziomu terenu).
      Kto wykona inwentaryzację?

      To samo biuro projektów, któremu się zleca wykonanie projektu
      przebudowy, na dodatkowe zlecenie może wykonać szczegółowe pomiary
      domu, na podstawie których sporządzi inwentaryzację budowlaną. O jej
      wykonanie można również poprosić doświadczonego inżyniera lub
      technika budowlanego mającego uprawnienia budowlane w specjalności
      konstrukcyjno-budowlanej.

      I już wiesz co to jest inwentaryzacja:)
    • ag2697 Re: inwentaryzacja techniczna 27.02.10, 19:59
      Radzę poczekać. Dokumentacja techniczna budynku często się odnajduje w najmniej
      spodziewanych miejscach. Często leży sobie spokojnie w różnych archiwach
      przekazana jako dokument do archiwizacji.
    • xxxll Re: inwentaryzacja techniczna 27.02.10, 20:11
      slepajula napisała:

      > na zebraniu rocznym dowiedziałam sie planowanym remoncie
      > -przy okazji dyskutowano o inwentaryzacji technicznej budynku-
      > administrator od tego odwodził, ale jeden pan był bardzo uparty
      > na razie do tematu wrócimy



      Na czym ten remont ma polegać????, bo może w ramach przygotowywania dokumentacji do remontu,
      zostanie wykonana inwentaryzacja techniczna nieruchomości budowlanej. Po co wydawać dwa razy kasę.

      Taka inwentaryzacja, jak dla 10 lokali, to koszt od 6000 netto w górę.
      • ag2697 Re: inwentaryzacja techniczna 27.02.10, 20:18
        Można taniej. Dwóch studentów budownictwa plus jeden pan z "pieczątką".
        • xxxll Re: inwentaryzacja techniczna 28.02.10, 10:25
          ag2697 napisał:

          > Można taniej. Dwóch studentów budownictwa plus jeden pan z "pieczątką".

          ta "pieczątka" z nr uprawnień kosztuje "6000 zł" :>

          Do zrobienia inwentaryzacji takiej, która będzie przydatna potrzebny
          jest odpowiedni sprzęt do wykrywania instalacji pod tynkiem.

          Inwentaryzacja to nie tylko pomiar pomieszczeń, ale dokumentacja instalacyjna
          (eletryczna, wod-kan, gazowa, domofonowa, itp)
          • schl0 Re: inwentaryzacja techniczna 15.03.10, 23:15
            xxxll napisał:

            > ag2697 napisał:
            > > Można taniej. Dwóch studentów budownictwa plus jeden pan z "pieczątką".

            Można w ten sposób - na pewno będzie "taniej" ale czy dobrze? Wątpliwe... Dobrą inwentaryzację może zrobić osoba mająca duże doświadczenie w projektowaniu. Im starszy budynek (przeważnie inwentaryzacji wymagają budynki pow 50lat) tym trudniej wykonać pożądną inwentaryzację.

            > ta "pieczątka" z nr uprawnień kosztuje "6000 zł" :>
            przesadzone z 10 razy...

            > Do zrobienia inwentaryzacji takiej, która będzie przydatna potrzebny jest odpowiedni sprzęt do wykrywania instalacji pod tynkiem. Inwentaryzacja to nie tylko pomiar pomieszczeń, ale dokumentacja instalacyjna (eletryczna, wod-kan, gazowa, domofonowa, itp)

            Owszem - taka inwentaryzacja nazywana jest inwentaryzacją pełną - ale za 6tys nikt tego nawet nie ruszy. Trzeba nie 1dnej pieczątki a 3ch. Cena inwentaryzacji pełnej to min 15 tys zł netto.
            • xxxll Re: inwentaryzacja techniczna 16.03.10, 17:04
              > Owszem - taka inwentaryzacja nazywana jest inwentaryzacją pełną -
              > ale za 6tys nikt tego nawet nie ruszy. Trzeba nie 1dnej pieczątki
              > a 3ch.
              Cena inwentaryzacji pełnej to min 15 tys zł netto.

              Nieszczęśliwie jest cytować fragmenty dwóch autorów bo bie wiadomo oco chodzi.
              Chyba że ten zabieg był celowy.
              Ja napisałem że
              > ta "pieczątka" z nr uprawnień kosztuje "6000 zł" :>


              czyli jak ich jest 3 to taka (pełna) inwentaryzacja będzie kosztować
              od 18 000.- zł w górę...:>
    • schl0 Re: inwentaryzacja techniczna 15.03.10, 23:25
      slepajula napisała:

      > Jestem nowym członkiem wspólnoty 6 właścicieli +4 gminne lokale,na zebraniu rocznym dowiedziałam sie planowanym remoncie -przy okazji dyskutowano o inwentaryzacji technicznej budynku

      Każdy obiekt budowlany musi posiadać książkę obiektu w skład której wchodzi projekt budowlany bądź w przypadku braku oryginału wykonana inwentaryzacja budowlana.

      >administrator od tego odwodził ale jeden pan był bardzo uparty na razie do tematu wrócimy.Proszę o inf co to jest,czy musi być?

      Patrz wyżej - brak dokumentacji obiektu jest naruszeniem ustawy... Jak najszybciej odwołać aktualnego administratora obiektu - obecny musi mieć "interes" w odwodzeniu od wykonania inwentaryzacji budynku, która jest pomocna w celu oszacowania kosztów remontów.
      Brak dokumentacji umożliwia nieprawidłowe rozliczenie z wykonanych robót np. dowolnie zawyżenia kosztorysów powykonawczych. Jednym słowem będzie mieć udział w "wypracowanym" zysku wykonawcy...

      Koszt inwentaryzacji budowlanej (bez części instalacyjnej) kosztuje około 5-6 zł/m2 netto * metraż budynku.
      • czajnik5 Re: inwentaryzacja techniczna 16.03.10, 10:00
        schl0 napisał:

        > Brak dokumentacji umożliwia nieprawidłowe rozliczenie
        > z wykonanych robót np. dowolnie zawyżenia
        > kosztorysów powykonawczych.


        To ktoś się jeszcze dzisiaj rozlicza na podstawie kosztorysów powykonawczych? Ja
        myślałem, że tylko samobójcy i frajerzy, którzy dobrowolnie chcą być wydymani
        przez wykonawców.

        Cywilizowani ludzie zawierają tak zwaną umowę o roboty budowlane, o której mówi
        Kodeks cywilny i w tej umowie określają między innymi przedmiot zamówienia oraz
        koszty.
        • schl0 dokładnie... 16.03.10, 11:54
          czajnik5 napisał:

          > schl0 napisał:
          >
          > > Brak dokumentacji umożliwia nieprawidłowe rozliczenie
          > > z wykonany ch robót np. dowolnie zawyżenia
          > > kosztorysów powykonawczych.

          >
          > To ktoś się jeszcze dzisiaj rozlicza na podstawie kosztorysów powykonawczych? J
          > a
          > myślałem, że tylko samobójcy i frajerzy, którzy dobrowolnie chcą być wydymani
          > przez wykonawców.
          >
          > Cywilizowani ludzie zawierają tak zwaną umowę o roboty budowlane, o której mówi Kodeks cywilny i w tej umowie określają między innymi przedmiot zamówienia oraz koszty.

          Słyszałeś kiedyś o "robotach dodatkowych" np zawalenie ściany, oderwanie tynku etc etc - które to roboty nie były przedmiotem umowy a musiały być wykonane w trybie awaryjnym?
          Cywilizowani ludzie, tj administrator, ma za zadanie dbać o interes członków wspólnoty - z opisanego przykładu Administrator coś 'kręci'... Kosztorys powykonawczy robi się nie tylko po to by się rozliczyć z zamawiającym, ale również po to by udowodnić np członkom wspólnoty iż kwota którą chce zainkasować jest kwotą prawdziwą za wykonane roboty. Zastosowanie tańszych materiałów niż te z umowy etc etc etc...
          • czajnik5 Re: dokładnie... 17.03.10, 09:26
            schl0 napisał:

            > Słyszałeś kiedyś o "robotach dodatkowych" np zawalenie ściany,
            > oderwanie tynku etc etc - które to roboty
            > nie były przedmiotem umowy a musiały być wykonane
            > w trybie awaryjnym?


            Nooooooooo, oczywiście że słyszałem. :). Osobiście nie znam lepszego i bardziej
            skutecznego narzędzia, służącego do dymania frajerów.

            Roboty dodatkowe, które nie były ujęte w przedmiocie zamówienia i w wycenie, to
            mogą być tylko takie roboty, których nie dało się przewidzieć w momencie
            zawierania umowy, pomimo zachowania należytej staranności w ocenie.

            Mogę Ci napisać tylko jedno: w zasadzie nie ma takich robót, których przy
            zachowaniu należytej staranności nie dałoby się przewidzieć. Do nielicznych
            wyjątków mogą być zaliczone co najwyżej: istniejące uzbrojenie w gruncie, które
            nie było zinwentaryzowane na mapach syt.-wys., niespodziewane zmiany właściwości
            gruntu, który nagle może się okazać konieczny do wymiany itp.

            A propos wymienionych przez Ciebie rzeczy: zawalenie się ściany, to jest
            najczęściej katastrofa budowlana, a nie roboty dodatkowe i tutaj obowiązują
            nieco odmienne procedury. Odpadnięcie tynku - cóż, jeśli podmiot profesjonalny
            nie mógł ocenić, że przy wykonaniu robót może odpaść istniejący tynk, to musi,
            albo przynajmniej powinien, za swój "profesjonalizm" zapłacić.

            I jeszcze jedno: ten cywilizowany administrator, o którym piszesz - powinien
            zawsze zarezerwować pewną pulę środków na nieprzewidziane rzeczy. Najczęściej
            przeznacza się na to do 10 % wartości robót, choć to może być inaczej w
            zależności od zakresu i charakteru robót.

            Pozdrawiam.

            -

            > Cywilizowani ludzie, tj administrator, ma za zadanie dbać o interes członków ws
            > pólnoty - z opisanego przykładu Administrator coś 'kręci'... Kosztorys powykona
            > wczy robi się nie tylko po to by się rozliczyć z zamawiającym, ale również po t
            > o by udowodnić np członkom wspólnoty iż kwota którą chce zainkasować jest kwotą
            > prawdziwą za wykonane roboty. Zastosowanie tańszych materiałów niż te z umowy
            > etc etc etc...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka