evocare
07.04.10, 06:28
Mała wspólnota. Kompletny paraliż. Wspólnota ma konto, a na nim 20 tys. zł,
ale nikt nie ma dostępu do środków, bo nie ma uchwały o ich dysponowaniu.
Narastają zaległości. Było już odcięcie prądu, nie jest sprzątana klatka
schodowa. Zaliczki na koszty płaci tylko jeden właściciel. Ostatnio nie płaci
nawet gmina. Właściciel, który płaci i podejmuje rozpaczliwe próby utrzymania
nieruchomości wspólnej ma 20% udziałów.
Co zrobić, aby uruchomić pieniądze wspólnoty na spłatę zaległości i bieżące
pokrywanie zobowiązań?
Przy okazji - kogo pozywać o zapłatę zaliczek na koszty zarządu, jeśli nie
płaci gmina? Burmistrza?