cherubinowska
25.10.10, 13:29
Bardzo często na tym forum piszą osoby: walczące o swoje prawa, przeciwstawiające się nadmiernym /nieuzasadnionym kosztom/, przeciwstawiające się oszustwom i niegospodarności.
Ustawa uwl jest napisana prostym językiem.
Wielokrotnie forumowicze pisali, że właściciel dochodzący swoich racji w sądzie jest albo na straconej pozycji albo jest mu bardzo trudno udowodnić (przekonać Sąd) swoje racje- głównie dot. niegospodarności, zawyżonych kosztów, błędnych rozliczeń.
Otóż drodzy walczący właściciele (myślę że takich to jest tutaj wielu) mnie się udało.
Po 8 latach sprawy w Sądzie przeciwko mnie o zapłatę, trzech niekorzystnych dla mnie opiniach biegłych sądowych wreszcie się udało.
Sąd w II instacji oddalił ostatecznie żądanie zapłaty, wskazał przy tym że opinie biegłych są błędne a sama wspólnota prowadzi niezgodną z prawem gospodarkę finansową. W uzasadnieniu wyroku Sąd podjął wątek kilku nadmiernie wygórowanych pozycji kosztowych- jako przykład rażącej niegospodarności.
Piszę- chwalę się tym wyrokiem- ale w kontekście artykułu z soboty w gw nt. znacznie zawyżonych w Polsce kosztów eksploatacyjnych. My właściciele w dużych miastach naprawdę robieni jesteśmy w bambuko. Ludzie z zagranicy śmieją się z nas że tyle (tak duzo) kosztuje w Polsce obsługa odrębnej własności.
Collinsowa- ty o tym pisałaś dużo, grandy ty również inni nie zrażajcie się przeciwnościami. Tak jak to mówił balcerowicz trzeba swoje sprawy brać w swoje ręce i do przodu.
pozdrawiam