Dodaj do ulubionych

Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata

25.10.10, 13:29
Bardzo często na tym forum piszą osoby: walczące o swoje prawa, przeciwstawiające się nadmiernym /nieuzasadnionym kosztom/, przeciwstawiające się oszustwom i niegospodarności.
Ustawa uwl jest napisana prostym językiem.
Wielokrotnie forumowicze pisali, że właściciel dochodzący swoich racji w sądzie jest albo na straconej pozycji albo jest mu bardzo trudno udowodnić (przekonać Sąd) swoje racje- głównie dot. niegospodarności, zawyżonych kosztów, błędnych rozliczeń.
Otóż drodzy walczący właściciele (myślę że takich to jest tutaj wielu) mnie się udało.
Po 8 latach sprawy w Sądzie przeciwko mnie o zapłatę, trzech niekorzystnych dla mnie opiniach biegłych sądowych wreszcie się udało.
Sąd w II instacji oddalił ostatecznie żądanie zapłaty, wskazał przy tym że opinie biegłych są błędne a sama wspólnota prowadzi niezgodną z prawem gospodarkę finansową. W uzasadnieniu wyroku Sąd podjął wątek kilku nadmiernie wygórowanych pozycji kosztowych- jako przykład rażącej niegospodarności.
Piszę- chwalę się tym wyrokiem- ale w kontekście artykułu z soboty w gw nt. znacznie zawyżonych w Polsce kosztów eksploatacyjnych. My właściciele w dużych miastach naprawdę robieni jesteśmy w bambuko. Ludzie z zagranicy śmieją się z nas że tyle (tak duzo) kosztuje w Polsce obsługa odrębnej własności.
Collinsowa- ty o tym pisałaś dużo, grandy ty również inni nie zrażajcie się przeciwnościami. Tak jak to mówił balcerowicz trzeba swoje sprawy brać w swoje ręce i do przodu.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • nikix Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 25.10.10, 14:00
      Gratuluję zwycięstwa !!! A przede wszystkim uporu i cierpliwości - 8 lat to długa walka :)





      • wprost5 Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 25.10.10, 16:51
        Ludzie, przecież walka Cherubinowskiej o swoje prawa przez 8 lat jest najlepszym dowodem na to, jakie mamy praktycznie możliwości i jak działa polskie sądownictwo.
        To jest po prostu kompromitacja wymiaru sprawiedliwości i dowód na możliwość robienia przez zarządy wspólnot przez całe lata różnych przekrętów. Tylko nieliczni będą mieli zdrowie i determinację walczyć przez tyle lat.

        • babczyk Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 25.10.10, 19:41
          W mym przypadku wspólnota w dniu 30.04.2009r. też przegrała w Sądzie Okręgowym me rzekome kilkutysięczne zadłużenie.

          Piszę w Okręgowym gdyż sąd rejonowy bez zastanowienia i zapoznania się z aktami sprawy a przede wszystkim z dostarczonymi dowodami wydał wyrok, po którym nawet włosy na tyłku mi się zjeżyły.

          No, ale walka zaczyna się od nowa gdyż dostałem już pierwsze pismo w dniu 25 lutego 2010 roku, że ponownie jestem zadłużony na kilka tysięcy złotych.
          Mogę tylko dodać, że tą pazerną osoba działającą w imieniu wspólnoty jest Łucja Tkacz z licencją o nr.443 i to, że zarząd właścicielski składający się z samych kolejarzy jest całkowicie uległy na wszelkie sugestie tej orlicy.

          To, że właściciele rąbani są na kasie nie przemawia im w ogóle do tych jakże małych rozumków a przedstawiane rozliczenia roczne to jedna wielka masakra.
          Podjąłem już w tym zaistniałym ponownie przypadku stosowne kroki i nie omieszkam się wynikami po zakończeniu podzielić.


          Pozdrawiam.
          • haneczka_wm Życzę Ci wytrwałości 25.10.10, 23:58
            i oczywiście pomyślnego zakończenia tej walki.
            Wiem, że w ostatecznym efekcie nie robisz tego, tylko dla siebie - ale dla wszystkich właścicieli ze swojej wspólnoty. Oni tego nie rozumieją, a raczej udają, że tak jest - bo tak jest dla nich wygodniej i bezpieczniej.

            Mam nadzieję, że i Tobie uda się ujawnić prawdę, bo to o nią walczysz.
            Mocno trzymam za Ciebie kciuki!!!

            Powodzenia. :)
    • gossart Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 25.10.10, 20:52
      cherubinowska napisała:
      > chwalę się tym wyrokiem

      Gratuluję. Możesz podać namiary na ten wyrok !?
      • highrise Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 25.10.10, 21:45
        egossart napisał:

        > cherubinowska napisała:
        > > chwalę się tym wyrokiem
        >
        > Gratuluję. Możesz podać namiary na ten wyrok !?

        Nie ma czego gratulować! Sprawę wygrała bo popełniono błędy formalno-prawne. Takich spraw będzie więcej, jeżeli nie zmienią się zasady na rynku rozliczeń finansowych dużych lokali garażowych z miejscami postojowymi. SJ

    • haneczka_wm Moje gratulacje. 25.10.10, 23:47
      A ja Ci gratuluję z całego serca i bardzo się cieszę, że udało się. :)
      Dowiodłaś przed sądem, że racja jest po Twojej stronie, a więc sukces!
      Podziwiam Twoją wytrwałość w dochodzeniu swoich racji.
      Jesteś przykładem dla wielu właścicieli, że warto walczyć o swoje, że nie można się poddawać i ustępować czemuś, co wielu wspólnotach pachnie przemocą w rodzinie i pozwala kwitnąć draństwu, agresji i głupocie w jednym, przy milczącym przyzwoleniu obojętnej większości.

      Powodzenia w dalszym funkcjonowaniu we wspólnocie. :)


      • cherubinowska Re: odpis wyroku 26.10.10, 09:41
        Przepraszam wszystkich ale na razie sygnatury akt zapadłego wyroku nie mogę podać- również i ze względu na ochronę danych osobowych.
        Jak pisałam w tej ostatniej sprawie były wykonane trzy opinie biegłych sądowych z zakresu rachunkowości. Żadna z tych niekorzystnych dla mnie opinii nie znalazła uznania sądu.
        Sąd napisał "ustalenia biegłego..... są całkowicie sprzeczne i nieudokumentowane- art. 6 kc " . Zaznaczam,że w każdej z trzech opinii znajdują się oświadczenia biegłych nt. rzetelności i prawidłowości wykonanej pracy oraz rzetelności dokumentów żródłowych.
        Np. w innej wygranej sprawie ze wspólnotą ten sam biegły sądowy (przypadek/zbieg okoliczności) wydał opinię zupełnie bez analizy dokumentów. Też ta opinia została zjechana w wyroku sądu. Potem ten biegły strugał głupka i kolejne dwie opinie wykonał zupełnie nie na temat- teza dowodowa była prosta jak drut.
        Jak chaotycznie napisałam sprawa, każda sprawa jest bardzo poważna. Bo nie tylko w grę wchodzą duże pieniądze ale jeszcze poświadczenie nieprawdy, błędne ustalenia wpływające na wyroki sądu.
        Mam nadzieję że was przekonałam aby z treścią uzasadnienia jeszcze chwilę poczekać.

        Właściciele- ludzie !
        Walczmy o swoje prawa, walczmy z zakłamaniem i obłudą. walczmy z niegospodarnością. Przecież nieruchomości to są nasze ciężko zarobione pieniądze. My właściciele nasze oszczędności zainwestowalismy na przyszłość i nie pozwólmy aby pentaki na naszej pracy żerowały.
        alleluja
        • wprost5 Re: odpis wyroku 26.10.10, 10:50
          Właśnie, zgodnie z apelem Cherubinowskiej, podjąłem też walkę o swoje prawa – walkę z cwaniactwem i niegospodarnością w mojej wspólnocie.
          25 listopada mam pierwszą rozprawę o uchylenie uchwały mojej wspólnoty o przyjęciu sprawozdania za rok 2007. Nie pomyliłem się – do tej pory nie mieliśmy przyjętych sprawozdań za ten rok i lata następne. W sprawozdaniach roi się od błędów rachunkowych, wspólnota do tej pory nie ma jasno określonych zasad prowadzenia sprawozdawczości i przedstawiania wyników działalności, od 5 lat nie są rozliczone media, prace za kilkaset tysięcy złotych zlecane są w wyniku ustawianych przetargów itp.
          Dlatego tak ważne są dla mnie wszelkie argumenty do ewentualnego wykorzystania w sądzie i dlatego apeluję do Cherubinowskiej może o więcej szczegółów na mój adres prywatny wprost5@gazeta.pl jeśli na razie z róznych względów nie może pewnych rzeczy upubliczniać.
          Z góry dziękuję!
          • cherubinowska Re: odpis wyroku 26.10.10, 12:40
            Uchylenie uchwał jest bardzo trudne. Błędy rachunkowe nie wpływaja zasadniczo na treść wyroku- taka jest smutna prawda.
            Obowiązuje tutaj zasada prekluzji dowodowej (wyrok s. apelacyjnego w katowicach). Sądy w warszawie tej zasady bezwzględnie przestrzegają. Jeżeli są błędy rachunkowe to musisz wnosić o powołanie biegłego sądowego. Jak sam będziesz wyliczał to niewiele to pomoże.
            Udowodnienie ustawionych przetargów jest bardzo trudne. Nie wiem czy pamiętasz co kiedyś pisała collinsowa "racje ma nieuk jak ma za sobą większość głosów niż przedstawiający merytoryczne racje profesor prawa" - tak mniej więcej pisała.
            Niegospodarność- jest to trudne do udowodnienia ale nie twierdzę że nie możliwe.
            Koniecznie żądaj oryginalnych uchwał wraz z dowodami powiadomienia o zamiarze głosowania l karty do głosowania- wszystko w oryginałach.
            Sprawdzaj kto głosował, jakie pełnomocnictwa były udzielone (muszą być rodzajowe) No i optymizm, wiedza. ciężka praca. Zwycięstwo jest tego warte. Wierz mi
            powodzenia
    • collinsowa Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 26.10.10, 12:35
      Brawo CHERUBINOWSKA!
      Bez względu na pojawiających się już sceptyków (jakieś proceduralne sprawy - a co to ma do rzeczy - wygrana się liczy) jestem pełna podziwu dla Twojej wytrwałości.
      Mam nadzieję że mi jej też wystarczy - "dopiero" trzeci rok walczę z głupotą zarządu, z kretynizmem szubrawcy-oszusta z licencją, tumiwisizmem pozostałych 33 właścicieli, niewiedzą i nieuctwem urzędników nadzoru budowlanego, olewającą wspólnoty policją, olewającą wspólnoty prokuraturą, z sędziami nie będącymi prawnikami, którym nie chce się przeczytać UoWL itd itp.
      Optymistycznie zakładam, że w przyszłym roku przynajmniej pierwszy etap zakończę już pomyślnie.
      Takie zwycięstwa jak Twoje dodają sił, pozwalają z ufnością patrzeć i wierzyć - wbrew niestety przykrej rzeczywistości - w sprawiedliwość i ostateczne zwycięstwo prawa nad bezprawiem, uczciwości nad oszustwami.
      Brawo, jeszcze raz brawo i wielkie dzięki za to że dokopałaś gnojom.
      • cherubinowska Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 26.10.10, 12:44
        collinsowa
        moja wygrana jest na głównej podstawie art.6- nie udowodnienie żądania zapłaty co do wysokości jak i co do zasady - przepisy uwl- zatem zwycięstwo jest w oparciu o błedy merytoryczne nie proceduralne;
        powodzenia
        • j666 Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 28.10.10, 10:59
          Podrzuć jakieś pisma:
          pozew, odpowiedź, orzeczenia, odwołanie, wyrok.
          Dane osobowe możesz wymazać.
    • czajnik5 Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 26.10.10, 13:34
      cherubinowska napisała:

      > Collinsowa- ty o tym pisałaś dużo, grandy ty również

      No doprawdy, mistrzostwo świata.
      Niejaki xxxll i weles1478 też pisali o tym i o tamtym.
      • nikix Re: trochę obok tematu :) 26.10.10, 18:24
        Ile czekałaś na pierwszą sprawę? Mam złożony pozew w sądzie prawie rok a zarządca jeszcze nie dostał odpisu pozwu. Zastanawiam się nad skargą na opieszałość sądu ale może jeszcze poczekać?
        • go4 Re: trochę obok tematu :) 27.10.10, 16:25
          Rok??? Szykuję się do sprawy. Mam jeszcze nieprzegłosowaną uchwałę z planem gospodarczym na ten rok zawierającą stawki zaliczki naliczane w części pozycji od lokalu i bynajmniej nie o śmiecie tu chodzi, na widok których ciśnienie mi skacze. W takim tempie to faktycznie 8 lat jak nic, mgnienie, chwila :/
          Co to był za artykuł w gazecie? Czy możecie podać link do tekstu?
          • nikix Re: trochę obok tematu :) 27.10.10, 22:32
            To nie artykuł, tylko sprawa założona przeze mnie :). Zastanawiam się teraz, czy to typowe, tzn. że trzeba "odczekać", czy składać skargę na przewlekłość.
            • go4 Re: trochę obok tematu :) 28.10.10, 11:20
              No tak, to cherbinowska napisała Piszę- chwalę się tym wyrokiem- ale w kontekście artykułu z soboty w gw nt. znacznie zawyżonych w Polsce kosztów eksploatacyjnych. Szukam czegoś dla sąsiadów i to w wersji łopatogicznej :)
              • j666 ... 28.10.10, 12:33
                Czy koszty eksploatacyjne są zawyżone to ja nie wiem.
                W kwaterunku są nieco niższe i jak widać prowadzi to do dekapitalizacji substancji.

                W Polsce najwyższy jest udział centralnego ogrzewania.
                To nie wina zarządców zwykle, a budownictwa bierutowsko-gomułkowsko-gierkowskiego.

                Do tego w nowych budynkach są MASAKRYCZNE koszty związane m.in. z licznymi pokręconymi przepisami p.-poż. i UDT.

                Windy kosztują krocie, tak jakby to były haracze dla mafii.
                I są, bo jest zmowa cenowa kilku dostawców.

                Ceny z sufitu za "zerowanie" alamów czujek p.poż i CO (tlenku węgla).
                Znów zmowa cenowa, coś na wzór "zerowania" alarmu komputera samochodowego w ASO.

                Ostatnio straż pożarna kazała nam wymienić wszystkie drzwi do wszystkich zsypów na półpietrach z litych drewnianych w naturalnym fornirze (Stolbud Warszawa, drogie porządne drzwi wstawił deweloper pod koniec lat 90-tych, po kilkaset zł/szt.) na stalowe 120 minut (!!).
                Po wielkim użeraniu się ze strażą pożarną "udało się" wynegocjować drzwi 90 minut (!!) co i tak jest bez żadnego sensu.
                Słowa strażaka:
                "Niech się Państwo nie dopatrują sensu ani logiki w przepisach p.-poż.".

                Kolejny składnik kosztów to fundusz remontowy.
                Na zdrowy rozum należałoby rocznie zbierać od właścicieli na fundusz odtworzeniowy w granicach 0,5%-1% wartości budynku, a zbiera się ułamek tego.
                • serafin666 Re: ... 28.10.10, 13:06
                  budynek dopuszczony do użytkowania - straż pożarna nie może niczego nakazywać, jesteście frajerami...
                  • j666 Re: ... 28.10.10, 14:03
                    Ostatnimi czasy zgłupiałeś, czy przeszedłeś do Gasipsa?


                    -----

                    - straż pożarna nie może niczego nakazywać, jesteście frajerami...
        • gosiakz Re: trochę obok tematu :) 28.10.10, 10:37
          1) Kto jest zarządcą: jednostka organizacyjna gminy czy osoba fizyczna ?
          2) Jeśli nie masz daleko do sądu, to pofatyguj się i sprawdź czy sędzia prowadzący wydał zarządzenie wysłania odpisu pozwu pozwanemu i czy urzędnicy sekretariatu zrealizowali to zarządzenie.
          • nikix Re: trochę obok tematu :) 29.10.10, 00:14
            Zarządcą jest osoba fizyczna.
            Co do sądu, to powiedzieli mi, że sprawą się zajmował s.x w zastępstwie za s.y który był na urlopie. Teraz s.y wrocił z urlopu i musi się zapoznać z aktami. Jak długo to potrwa, to oni nie wiedzą.
      • wspolnota.net.twa Re: Można wygrać w Sądzie i to bez adwokata 29.10.10, 05:43
        czajnik5 napisał:

        > cherubinowska napisała:
        >
        > > Collinsowa- ty o tym pisałaś dużo, grandy ty również
        >
        > No doprawdy, mistrzostwo świata.
        > Niejaki xxxll i weles1478 też pisali o tym i o tamtym.

        Niejaki xxxll, czajnik5, babczyk , imzczajnik6, owner, serafin666, grandy i weles1478 też pisali o tym i o tamtym. Do dzisiaj czekamy na odpowiedzi.
    • wspolnota.net.twa Re: Możesz podać sygnaturę akt 29.10.10, 05:40
      cherubinowska napisała:
      > Po 8 latach sprawy w Sądzie przeciwko mnie o zapłatę, trzech niekorzystnych dla
      > mnie opiniach biegłych sądowych wreszcie się udało.
      > Sąd w II instacji oddalił ostatecznie żądanie zapłaty, wskazał przy tym że opinie
      > biegłych są błędne a sama wspólnota prowadzi niezgodną z prawem gospodarkę
      > finansową. W uzasadnieniu wyroku Sąd podjął wątek kilku nadmiernie wygórowanych
      > pozycji kosztowych- jako przykład rażącej niegospodarności.


      Możesz podać sygnaturę akt ? W szczegółach tkwi wiedza.
    • wspolnota.net.twa Re: Możesz podać sygnaturę akt 29.10.10, 05:45
      cherubinowska napisała:
      > Po 8 latach sprawy w Sądzie przeciwko mnie o zapłatę, trzech niekorzystnych dla
      > mnie opiniach biegłych sądowych wreszcie się udało.
      > Sąd w II instacji oddalił ostatecznie żądanie zapłaty, wskazał przy tym że opinie
      > biegłych są błędne a sama wspólnota prowadzi niezgodną z prawem gospodarkę
      > finansową. W uzasadnieniu wyroku Sąd podjął wątek kilku nadmiernie wygórowanych
      > pozycji kosztowych- jako przykład rażącej niegospodarności.


      Możesz podać sygnaturę akt ?
      W szczegółach tkwi wiedza.
      • cherubinowska Re: Możesz podać sygnaturę akt 29.10.10, 09:39
        Pisałam, że problemy funkcjonowania tej wspolnoty, delikatnie mówiąc ocierają się o Kodeks karny.
        Wyrok został przedstawiony ustnie. Wystąpiłam o uzasadnienie ostatecznego wyroku. Jeszcze nie mam jego pisemnego uzasadnienia.



        • wspolnota.net.twa Re: Możesz podać sygnaturę akt 29.10.10, 20:49
          Ale to nie ma nic wspólnego sygnatura to sygnatura.
          Nr sygnatury to jest fundament kontroli twoich informacji , które są szokujące
          zwłaszcza dla Zarządów wspólnot, które mają spisane umowy na dostawę wody do nieruchomości i odbiór ścieków a ich rozbiór (podział kosztów) następuje w lokalu .
          • cherubinowska Re: Możesz podać sygnaturę akt 29.10.10, 21:05
            do dzisiaj uzasadnienia jeszcze nie mam na pismie.
            Rozdzielenie wpłat na koszty zarządu i własność odrębną ma bogatą literaturę /komentarze np. bończyk kucharczyk, sędzia SA r. dziczek czy wyroki SN. NSA czy wsa/
            mój wyrok nie jest jeszcze publikowany a czy będzie to nie wiem
            • wspolnota.net.twa Re: Możesz podać sygnaturę akt 29.10.10, 21:16
              cherubinowska napisała:

              > do dzisiaj uzasadnienia jeszcze nie mam na pismie.
              > Rozdzielenie wpłat na koszty zarządu i własność odrębną ma bogatą literaturę
              > mój wyrok nie jest jeszcze publikowany a czy będzie to nie wiem

              to nie ma znaczenia chce sprawdzić (w przyszłości) czy taki zapadł i
              czy tylko jest on na potrzeby dysputy akademickiej? szkoleniowej.

              Art. 13. UoWL
              1. Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, jest obowiązany
              utrzymywać swój lokal w należytym stanie, przestrzegać porządku domowego,...


              > /komentarze np. bończyk kucharczyk, sędzia SA r. dziczek czy wyroki SN. NSA czy w sa/
              Też mi autorytety...
              • cherubinowska Re: Możesz podać sygnaturę akt 29.10.10, 21:23
                pozycja sędziego SA to chyba coś znaczy / Tak mnie się wydaje
                • wspolnota.net.twa Re: Możesz podać sygnaturę akt 29.10.10, 21:45
                  A czy on jest jedynym takim sędzią?

                  W Trybunale jest takich sędziów wielu i nie zawsze się ze soba zgadzają w ferowanych wyrokach.
                  Mnie na przykład Dziczek nie odpowiada, za dużo w jego opiniach spółdzielczości mieszkaniowej
                  a za mało właścicielskiej.

                  Poza tym wracając do cytowanego przez ciebie wyroku
                  Mam wątpliwość czy sąd wziął po uwagę, że:
                  - Każdy właściciel obowiązany jest uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem własnego lokalu (art. 13 ust. 1 uwl).
                  - Na pokrycie tych kosztów zarządu winien uiszczać zaliczki w formie bieżących opłat, płatne do dnia 10 każdego miesiąca (art. 15 ust. 1 uwl), zaś należności z tytułu tych kosztów mogą być dochodzone w postępowaniu upominawczym, bez względu na wysokość (art. 15 ust. 2 uwl).
                  - Ustawodawca wyraźnie wskazuje na bieżące opłaty płatne do 10. każdego miesiąca, a nie sporadyczne wpłaty.
    • cherubinowska Re:- uzasadnienie innego wyroku 29.10.10, 09:57
      Na różnych szkoleniach dla prawników omawiany jest wyrok który poniżej cytuję.
      Zdaniem specjalistów (a takich jest w Polsce wielu) to uzasadnienie Sądu jest bardzo ważne jeżeli chodzi o zasady dotyczące funkcjonowania wspólnot mieszkaniowych
      cytuję

      Sąd uwzględnił powództwo częściowo.
      Żądanie pozwu obejmowało kwotę zł 1977,85, której powódka domagała się tytułem określonych przez nią jako czynsz należności z tytułu kosztów zarządu nieruchomością wspólną oraz tytułem zaległości z tytułu dostarczonej do lokalu pozwanej wody. Sąd uznał, że powództwo należało uwzględnić w zakresie, jakim dotyczyło należności tytułem zaliczek na koszty zarządu nieruchomością wspólną natomiast w pozostałej części należało je oddalić.
      W niniejszej sprawie pozwana prawidłowo wezwana na termin rozprawy nie stawiła się, nie ustosunkowała się także do treści pozwu pisemnie. W takim stanie sprawy, mając na uwadze treść art.399 par 1 i 2 kpc, istniały w sprawie przesłanki do wydania wyroku zaocznego w zakresie niebudzącym uzasadnionych wątpliwości. W tym zakresie sąd przyjął za prawdziwe twierdzenia powoda o okolicznościach faktycznych przytoczonych w pozwie, zaś w pozostałym zakresie, opierając się na dowodach ujawnionych na rozprawie, sąd powództwo oddalił.
      Odnosząc się do meritum niniejszej sprawy należało wskazać, iż w odpowiedzi na zobowiązanie sądu do przedłożenia wszelkich dokumentów (uchwał i umów) stwierdzających obowiązek pozwanej do zapłaty kwot objętych pozwem powódka złożyła do akt protokół z zebrania wspólnoty z dnia 24.06.2002 r. zawierający m.in. uchwałę o ustaleniu wysokości zaliczki na zarządzanie nieruchomością wspólną. Podjecie przez wspólnotę w tym przedmiocie miało umocowanie w przepisach ustawy z dnia 24.06.1994 r. o własności lokali (UWŁ), a w szczególności przepisów jej art.22 ust3 pkt,3 UWL w zw. Z art.14 pkt.5, przy czym podstawą prawną istnienia obowiązku uiszczania kwot z tego tytułu przez właścicieli lokali jest art.13 ust.2 in fine UWL. Przepis ten nakłada na właścicieli lokali obowiązek partycypowania w wydatkach i ciężarach związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej. Nie ulega zatem wątpliwości, iż członkowie wspólnoty są umocowani do obciążania się obowiązkiem uiszczania zaliczek na te cele a sąd nie miał w niniejszym postępowaniu podstaw do kwestionowania prawidłowości trybu ustalenia wysokości tych zaliczek. Sąd uznał zatem za zasadne żądanie zapłaty na rzecz wspólnoty kwot należnych jej z tytułu zaliczek na koszty zarządu nieruchomością wspólną. Mając na uwadze, iż zgodnie z przedłożoną do akt uchwałą stawka zaliczki na poczet tych kosztów wynosi 1,75zł za m2 powierzchni lokalu a należność z tego tytułu obliczono pomnażając tą stawkę przez powierzchnie lokalu pozwanej otrzymując kwotę 94,34zł miesięcznie, Sąd zasądził kwotę 1132,08zł stanowiącą sumę należności miesięcznych za wskazany w pozwie okres od sierpnia 2005 r. do lipca 2006 r.
      Uwzględnienie roszczenia o odsetki uzasadnia art.481 li 2 kc , gdyż pozwana bez wątpienia opóźniła się ze spełnieniem świadczenia, a termin zapłaty należności tytułem kosztów zarządu nieruchomością wspólną był określony na 10 każdego miesiąca.
      W pozostałym zakresie powództwo należało oddalić. Na wstępie należy zaznaczyć, iż powódka w niniejszej sprawie była wspólnota mieszkaniowa w Idzikowicach nr 42, działająca w ramach przepisów UWL. Ustawa ta dotyczy gospodarowania nieruchomością wspólną i jej przepisy dają wspólnocie prawo do ustanawiania w drodze uchwał obowiązków uiszczania określonych kwot na poczet kosztów związanych właśnie z nieruchomością wspólną tj. gruntem pod budynkiem oraz częściami budynku i urządzeniami które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali (art.3 ust.2 UWL) . Poza uchwałami wspólnota nie ma innych sposobów i możliwości nakładania obciążeń na właścicieli lokali. Z kolei materia jaka może podlegać regulacji w drodze uchwał jest określona w art. 22 UWL. Nie daje on żadnych podstaw do uznania, iż członkowie wspólnoty mogą być obowiązani przez uchwały do ponoszenia jakichkolwiek kosztów związanych z ich własnymi lokalami, np. ze zużyciem wody dostarczonej do używanych przez niej lokali stanowiących ich własność. Należy w tym miejscu podkreślić, iż powódka nie przedstawiła żadnych uchwał, czy też umów które mogłyby stanowić podstawę uwzględnienia powództwa w pozostałym zakresie. Nie sposób przy tym uznać, iż samo powołanie się przez powódkę, na to, iż według niej pozwana winna jej zapłacić określoną kwotę tytułem zapłaty za dostarczoną do jej lokalu wodę, nie może stanowić według sądu podstawy do wydania wyroku zaocznego. W przypadku tego żądania zachodzą bowiem uzasadnione wątpliwości co do jego zasadności w świetle przytoczonych powyżej przepisów UWL. Jak już bowiem wskazano, przepisy tej ustawy w żaden sposób nie uzasadniają twierdzenia, iż sam fakt bycia przez pozwaną członkinią wspólnoty stanowi podstawę do żądania od niej zapłaty tych kwot z tytułu zużytej w jej lokalu wody. Przepisy te zresztą nie dają również podstaw do uznania, iż wspólnota może tą kwestie rozstrzygnąć w drodze uchwały. A zatem nawet gdyby powódka przedstawiła uchwałę wspólnoty regulującą tę kwestię to nie mogłaby ona być podstawą do żądania zapłaty za zużytą przez pozwaną w jej lokalu wodę, takiej możliwości nie dają przepisy UWL.
      Inną podstawą żądania zapłaty przez wspólnotę od jej członków za media dostarczane do poszczególnych lokali mogłyby być postanowienia umowy łączącej wspólnotę i pozwaną poszczególnych lokali. Wówczas ewentualne rozliczenia pomiędzy nimi za dostarczona do lokali wodę następowałyby wedle postanowień umownych. Jednakże w toku niniejszego postępowania powódka nie przedstawiła takiej umowy. Wreszcie ostatnią podstawą prawną żądania zapłaty od pozwanej za wodę dostarczaną do jej lokalu mogłyby Stanowic przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. W tym przypadku powódka musiałaby jednak wykazać, iż pozwana rzeczywiście we wskazanym okresie korzystała z dostarczonej do jej lokalu wody, koszt której poniosła wspólnota, a także wskazać ilość i wartość zużytej wody przypadającą indywidualnie na pozwaną. Powódka nie powołała się jednak na tą podstawę roszczenia, wskazując jedynie w pozwie, iż obowiązek zapłaty całej ujętej w pozwie kwoty, w tym należności za wodę, wynika z samego faktu iż pozwana należy do wspólnoty.
      W niniejszej sprawie nie zachodzi zatem żadna z możliwych podstaw prawnych które pozwoliłyby na uwzględnienie powództwa w zakresie należności za zużytą w lokalu pozwanej wodę. Dlatego też sąd oddalił powództwo w tym zakresie. Działając na zasadzie art.100 kpc sąd stosunkowo rozdzielił koszty postępowania, mając na uwadze stopień w jakim powództwo zostało uwzględnione, Mając na uwadze, iż wyrok zapadły w niniejszej sprawie był zaoczny, na zasadzie art.333 I pkt.3 kpc, sąd nadał mu co do PKT I rygor natychmiastowej wykonalności.
      • koziorozka uzasadnienie - media 29.10.10, 14:05
        "Z kolei materia jaka może podlegać regulacji w drodze uchwał jest określona w art. 22 UWL. Nie daje on żadnych podstaw do uznania, iż członkowie wspólnoty mogą być obowiązani przez uchwały do ponoszenia jakichkolwiek kosztów związanych z ich własnymi lokalami, np. ze zużyciem wody dostarczonej do używanych przez niej lokali stanowiących ich własność."
        I dalej...

        Zgłupiałam. Wg tego wyroku jedynym sposobem uzyskania od właściciela kasy za media jest indywidualna umowa tegoż właściciela ze wspólnotą czy coś pokręciłam?
        Bo jak tak, to kupuję mieszkanie a potem kto mnie zmusi do podpisania umowy? Wodę wm może odciąć, ale c.o. już nie tak prosto (np. świecówki w w.c.)
      • collinsowa a z prawnikiem nie można wygrać. 29.10.10, 15:00
        Wielokrotnie to podnosiłam, że wpłacane przez właścicieli comiesięczne zaliczki (zawierające kwoty opłat za m.in. administrowanie, księgowość, koszty zarządu, za części wspólne a także za media zużywane w danym lokalu) - to zupełnie dwie odrębne sprawy.
        Sąd w sposób matematyczny pięknie rozdzielił te kwoty i pokazał jak należy interpretować prawo. BRAWO!.
        Proszę teraz pomyśleć ile zapadło wyroków niezgodnych z prawem gdzie od właściciela domagano się zapłaty albo naliczano odsetki od całości spóźnionych opłat traktując wszystko to (całość zaliczek) jako koszty zarządu. Była to oczywista bzdura jak dowodzi wreszcie prawidłowe rozumowanie sądu. Szkoda i przykre jest to, że większość sędziów ferujących wyroki niezgodne z prawem (z UoWL) narażała właścicieli na straty materialne, moralne i zdrowotne ciągając ich niesłusznie po sądach, bo tak sobie wymyślił jakiś licencjonowany z przeszłością komunalną lub spółdzielczą a baranie zarządy podpisywały każdą taką brednię.
        Jestem w trakcie przerabiania prawie identycznej sprawy (zamiast wody mam ciepło). Niestety wyroki obydwu instancji są zupełnie odwrotne a na dodatek w uzasadnieniach znajdują się stwierdzenia od których mózg staje.

        Mimo posiadanej wiedzy o przekrętach sądownictwa w Polsce nigdy nie myślałam że w tak prostej i oczywistej sprawie dotknie mnie to bezpośrednio. Z poszkodowanej, sądy dwóch instancji zrobiły mnie winną tego, że nie chcę zapłacić "haraczu mafii".
        "Walcząca" z bezprawiem właścicielka, po trzyletniej walce zostaje w końcu sama na placu boju - (1/3 nie chce się mieszać, 1/3 jest przeciwnego zdania, 1/3 nie wie o co chodzi) - z licencjonowanym administratorem-oszustem i głupim zarządem.
        Z zemsty administrator składa pozew o zapłatę wymyślonej kwoty rzekomej zaległości 1000 zł. Właścicielka pozwana dysponuje dowodami i zeznaniami świadków że racja jest po jej stronie. W I instancji po drugiej już rozprawie staje się jasne, że wyrok jest ustawiony wbrew faktom, dowodom i zeznaniom świadków na niekorzyść właścicielki.
        Wyrok taki właśnie zapada (po czwartym posiedzeniu) na korzyść administratora - sorry wspólnoty w której imieniu występuje ten cieć.
        Prawdopodobne powiązania rodzinne nowomianowanego sędziego z administratorem.
        W apelacji jeszcze raz wszystkie te sprawy są uwypuklone i wykazana ich fałszywość.
        Sąd apelacyjny po pięciominutowej farsie oddala apelację.
        Według dwóch sądów (I i II instancji) :
        - zatrudniony dwa lata temu administrator może reprezentować właścicieli chociaż umową w formie aktu notarialnego zarząd sprawują wybrani właściciele od 7 lat, którzy zatrudnili na zlecenie tego administratora z księgową, sprzątaczką i dozorcą
        - sędzina z dziesięcioletnim stażem przewodniczącej wydziału cywilnego w sądzie okręgowym, wbrew uchwale zaprotokołowanej przez notariusza w formie wspomnianego aktu notarialnego o sprawowaniu zarządu przez właścicieli stwierdza, że zatrudniony administartor sprawuje zarząd we wspólnocie a zarząd jest o tak sobie do dekoracji
        - zatrudniony administrator może podpisywać umowy z firmami zewnętrznymi w imieniu wspólnoty bez żadnych pełnomocnictw bo ma takie prawo (tak własnie orzekła ta przewodnicząca wydziału cywilnego jednocześnie przewodnicząca składu sędziowskiego w apelacyjnym)
        - zatrudniony administrator może sam sobie wyznaczać wynagrodzenie a zarząd może je zatwierdzać
        - zatrudniony administrator może nakładać na właścicieli kary finansowe według własnego widzimisie bo ma takie prawo (tak orzeka sąd apelacyjny)
        - zatrudniony administrator ma prawo oszukiwać właścicieli bo "działa w ich interesie"
        - zatrudniony administartor ma prawo zwoływać i prowadzić zebrania właścicieli bo jest za to odpowiedzialny (tak orzeka sąd apelacyjny)
        - zatrudniony administrator słusznie twierdzi, że wspólnoty nie obowiązuje prawo bo rządzi się swoimi prawami (sąd apelacyjny to potwierdza)
        - uchwała właścicieli ma 45.8%, nie jest podpisana przez zarząd, treść została sfałszowana, ale administrator stwierdził że została podjęta i obowiązuje (obydwa sądy to potwierdzają)
        - skoro nikt jej nie zaskarżył, sądy stwierdziły że należy się jej podporządkować
        - zatrudniony administrator ma prawo fałszować uchwały właścicieli, protokoły zebrań i inne dokumenty wspólnoty
        - zatrudniony administrator, prowadzący dokumentację wspólnoty ma prawo nie wydawać ksero żądanego dokumentu właścicielowi
        - zatrudniony administrator ma prawo wytoczyć proces właścicielowi w imieniu wspólnoty bo w sfałszowanym protokole tajnego zebrania zarząd wspólnoty napisał mu że może
        - kolega od kieliszka zatrudnionego administratora - radca prawny pilnujacy spraw w prowadzeniu interesów zarządzania wspólnotami a także innych, wszystkie te bzdury przytacza przed sądem,
        - itd itd.....
        Strona pozwana (właścicielka) poprzez pełnomocnika zbija wszystkie te "argumenty" dostarczając dowody oszustw i fałszowania, dokumenty, zeznania czterech świadków zaprzeczają wszystkim twierdzeniom administratora.

        W uzasadnieniu oddalonej apelacji napisane są ewidentne bzdury których powstydziłby się uczeń szkoły średniej po przeczytaniu UoWL, doświadczona sędzina ośmiesza powagę sądu podpisując się pod stwierdzeniami napisanymi wyżej.
        Rzecz dzieje się w dużym ośrodku prowincjonalnym kropka w kropkę takim jaki opisywali kiedyś w TVN były wicepremier rządu Giertych i obecna minister Pitera.

        Właścicielka praktycznie ma jeszcze dwa wyjścia prawne:
        - złożyć skargę do SN na nieważność z prawem prawomocnego orzeczenia - jest to pic na wodę dla zaspokojenia wymogów UE tylko (0,18 % skuteczność dotychczasowych skarg) - czyli strata czasu i pieniędzy.
        - złożyć wniosek o wznowienie procesu - warunki skuteczności takiego wznowienia sa praktycznie nie do przeskoczenia ( kwestie proceduralne chyba też to uniemożliwiają)
        Skuteczność obydwóch możliwości jest wątpliwa biorąc pod uwagę statystykę SN w takich sprawach oraz układ trzymajacy władzę w prowincjonalnych ośrodkach - prawnicy nie chcą zadzierać z sądem mówiąc że to ich miejsce pracy.
        Pytania:
        - czy jest sens jeszcze cokolwiek robić i czy można jeszcze cokolwiek zrobić (walczyć o sprawiedliwość) - gdy wydany wyrok jest ewidentnie niezgodny z prawem ?
        - poddać się dyktatowi oszustów i złodziei gdy nie mieści się to w moich standardach?
        Czy jest szansa jak u CHERUBINOWSKIEJ naprawić to gnojstwo sądowe?
        Bardzo proszę o konkretną odpowiedź, (tak się złożyło że sama potrzebuję rady): jakie jeszcze skuteczne kroki prawne mogę podjąć aby naprawić wyrok zmuszający mnie do łamania prawa i nakazujący podporządkować się oszustom i zapłacić im tak usankcjonowany haracz?
        Czy pozostało już tylko wyjście zastosowane przez Ryszarda C. w Łodzi???
        • cherubinowska Re: a z prawnikiem nie można wygrać. 29.10.10, 16:45
          collinsowa jesteś bardzo mądrą osobą.
          Twój opis faktów jest porażający. Np. administrator nie ma prawa kogokolwiek pozywać, Takie prawa z mocy uwl nadane są tylko zarządowi. Opisałaś rażące naruszenia prawa. Pisz kasację i niech ją składa w twoim imieniu prawnik.
          Proszę ciebie
          Nie pisz o powiązaniach rodzinno - towarzyskich. Nie pisz o mafii. Nie używaj słowa haracz- jest to trudno udowodnić.
          Odrzuć wszystkie negatywne emocje. Skup się na wykazaniu ewidentnych naruszeń prawa. Jakie to są przepisy - to ty wiesz najlepiej. Orzecznictwo do tego znasz. Inteligencję posiadasz. Pisać umiesz
          Do boju
          • collinsowa Re: a z prawnikiem nie można wygrać. 29.10.10, 16:53
            Nie ma możliwości kasacji bo roszczenie to kwota 1000 zł.
            Praktycznie mam zamkniętą drogę, muszę odczekać pięć lat i dopiero do Strasburga - tak to chyba wygląda.
            - kierowca popełni błąd - ginie w wypadku.
            - lekarz popełni błąd - można dochodzić ukarania
            - itd....
            = urzędnik popełni błąd - nic nie zrobisz bo nie jesteś stroną
            = sędzia orzeka wbrew prawu - nic nie zrobisz bo jest bezkarny nawet jak jest chory psychicznie albo dolega mu otępienie umysłowe
            To jest powszechna choroba "polskiej sprawiedliwości". Twój wspaniały wyjątek potwierdza tylko regułę.
            • gosiakz skarga do ETPC 31.10.10, 12:09
              Skarga powinna być złożona nie później niż w ciągu 6 miesięcy od podjęcia ostatecznej , prawomocnej decyzji w sprawie przez polskie władze.
              Rygorystycznie egzekwują ten termin.
              Jeśli samodzielnie sporządzisz skargę /bo to nie jest specjalnie trudne/ to radzę, aby pod nią podpisał się prawnik.
            • gosiakz skarga do ETPC - link 31.10.10, 12:13
              kobieta.gazeta.pl/poradnik-domowy/1,48636,1710522.html
          • wspolnota.net.twa Re: a z prawnikiem nie można wygrać. 29.10.10, 21:19
            cherubinowska napisała:
            > Twój opis faktów jest porażający. Np. administrator nie ma prawa kogokolwiek pozywać,
            > Takie prawa z mocy uwl nadane są tylko zarządowi.


            a instytucji pełnomocnictwa / zastępstwa procesowego Ty słyszałaś?
            • j666 Re: a z prawnikiem nie można wygrać. 31.10.10, 12:44
              A o tym, KTO może być pełnomocnikiem procesowym osoby prawnej Ty słyszałeś??


              -----
              > a instytucji pełnomocnictwa / zastępstwa procesowego Ty słyszałaś?
        • bumbum.0 Re: lepiej płacić za innych? 25.11.10, 14:20
          > Proszę teraz pomyśleć ile zapadło wyroków niezgodnych z prawem gdzie od właścic
          > iela domagano się zapłaty albo naliczano odsetki od całości spóźnionych opłat ... /za media

          Nie rozumiem - abstrahując już od przepisów, które różnie są interpretowane - dlaczego bronisz niepłacących za wodę i c.o? Faktury zapłacić trzeba, jeżeli nie będzie w tym partycypował sąsiad (dobrowolnie czy przez komornika), to zapłacisz za niego ty... To nie uderzałoby w nieuczciwych zarządców, ale w szarych, płacących właścicieli. Dochodzić można, a nawet trzeba, tylko na innych podstawach prawnych
      • serafin666 Re:- uzasadnienie innego wyroku 31.10.10, 14:54
        zawracasz głowę bzdurnym uzasadnieniem ! zapewne jakiś niedouczony sąd rejonowy ! a swoją drogą to stosowana przez nas praktyka włączania 100% mediów do kosztów zarządu wyklucza możliwość narażenia się na durnowatość sądu... nic nie piszesz o postępowaniu apelacyjnym - musiałoby ono być w zakresie tych opłat za wodę skuteczne... który to sąd i jaka sygnatura ?
        • ulot Re:- uzasadnienie innego wyroku 01.11.10, 20:48
          Witam.
          Widać, że czujesz „bluesa”, ale jak będziesz tak „enigmatyczny” to twoje porady staną się bezużyteczne z racji miejsca, czasu i formy. Osobiście uważam, że ta forma przekazu jest najlepsza, ale nie dociera do tych wszystkich, do których chcielibyśmy, aby dotarła.
          • serafin666 Re:- uzasadnienie innego wyroku 01.11.10, 21:54
            ależ doprawdy, poziom intelektualny forumowiczóws to jest ich problem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka