serafin666
30.12.04, 01:53
„(...) zasady współżycia społecznego - w odróżnieniu od utrwalonych w
przepisach prawnych reguł postępowania - są czymś zmiennym, są funkcją
miejsca i czasu, wskutek tego nie są i nie mogą być skodyfikowane. Ta właśnie
cecha gwarantuje elastyczność norm prawnych odsyłających do zasad współżycia
społecznego." (zob. A. Wolter, J. Ignatowicz, K. Stefaniuk, Prawo cywilne.
Zarys części ogólnej, Warszawa 1996, s. 72; por. także A. Stelmachowski,
Wstęp do teorii prawa cywilnego, Warszawa 1984, s. 136 i n.);
...nie może jednak ulegać wątpliwości, że właściciel ponosi ciężary związane
z rzeczą. Chodzi tu o wynikające z zasady prawidłowej gospodarki obciążające
właściciela nakłady związane z utrzymaniem, konserwacją, przechowaniem,
ubezpieczeniem i używaniem rzeczy ( np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4
listopada 1981 r., I PR 80/81, OSPiKA 1983, z. 1, poz. 18). Dodać należy, że
ponoszenie tych ciężarów oznacza - stosownie do okoliczności - nakłady
finansowe, nakład pracy i organizację usług...
... we współczesnym systemie polskiego prawa cywilnego określone normatywnie
granice własności stanowią sprzężone ze sobą trzy „osie", a mianowicie
przepisy ustawy, dalej zasady współżycia społecznego oraz społeczno-
gospodarcze przezna-czenie prawa własności. Pamietać należy, że „w granicach
określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może
(...) korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem
swego prawa" (art. 140 zd. 1 k.c.)
Wywód zawarty w orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego z dnia 20 kwietnia 1993
r. (OTK 1994, t. I, poz. 8). Korzystając z dorobku doktryny cywilistycznej,
Trybunał stwierdził w uzasadnieniu swego orzeczenia, że „prawo własności
traktowane jest w naszym systemie prawnym jako prawo podmiotowe o najszerszej
treści i w porównaniu z innymi prawami - jako prawo najsilniejsze w stosunku
do rzeczy. Zarazem wszak nie jest prawem absolutnym (ius infinitum), a więc
prawem niczym w swej treści nie ograniczonym. Przeciwnie - do istoty tego
prawa należą - z jednej strony swoboda korzystania z rzeczy własnej
(pobieranie z niej pożytków i rozporządzanie rzeczą własną - art. 140 k.c.),
z drugiej zaś strony pewne ograniczenia tej swobody, stanowiące swoistą
granicę istoty prawa własności, a w konsekwencji - «także granicę ochrony
tego prawa»."
Sąd Najwyższy wypowiedział też w niepublikowanym wyroku z dnia 28 stycznia
1967 r. (I CR 475/66) pogląd, że prawo własności winno być wykonywane w
granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego, zgodnie
ze społeczno- gospodarczym przeznaczeniem, a tym samym właściciel (posiadacz
samoistny) powinien dołożyć staranności, aby rzecz nie została zniszczona, co
w wypadku zawalenia się budynku rodzi jego odpowiedzialność za powstałe stąd
dla innych osób szkody, od której może się zwolnić tylko wykazaniem, że
zawalenie się nie wynikło z braku utrzymania budowli w należytym stanie, ani
z wady w budowie