Dodaj do ulubionych

dobra rada

19.05.05, 08:23
i pomyslałam ,że sobie złe marzenie wymyśliłam tzn. takie marzenie,które
spełnione staje się czyms do znienawidzenia,przekleństwem-tym marzeniem jest
oczywiscie posiadanie mieszkania wspólnotowego-jesli czas ktory poświecam na
to dziadostwo poświecic by na zarabianie pieniedzy to może starczyłoby na
budowe domku? co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • wprost5 Kobiety blondynki?? 19.05.05, 10:42
      Bykira w tym wątku poruszyła ciekawe zagadnienie - nurtuje ją przeświadczenie,
      że zamiast poświęcać czas na szarpanie się we wspólnocie, lepiej chyba kupić
      sobie domek. I wszystko wskazuje na to, że ma ponad 100 procent racji! Nie
      dziwię się, że ogarnia ją frustracja, że musi walczyć z nieuczciwym
      administratorem i zarządem, bo jeśliby tak nie było, odwiedzałaby z lepszym
      skutkiem dla siebei inne fora. Zapewne dochodzi do tego jeszcze małe
      zrozumienie wśród reszty członków wspólnoty.
      Podobnie jest w spółdzielniach mieszkaniowych, wiem, bo jestem członkiem jednej
      z nich. Mnie tez nachodza myśli, że zmarnowalem czas na walke ze złodziejskimi
      zarządami i skundlonymi radami nadzorczymi, lepiej było sprzedać mieszkanie i
      iść gdzieś indziej. Myslalem o jakiejs współnocie, bo niby latwiej kontrolować
      itp. Ale krotkie członkostwo w w jednej z nich(mieszkanie po rodzicach)
      wyprowadziło mnie z błędu.
      I tu dochodzimy do domku bykiry - wszyscy nie uciekną ze wspólnot i spółdzielni
      mieszkaniowych do domków. A nawet jak co bardziej bystrzejsi do nich uciekna,
      to i tak w jakis posredni sposób będzie to nas dotykać. Bo jak nic sie nie
      zmieni we wspólnotach i spółdzielniach mieszkaniowych, to powstanie problem na
      skalę ogolnokrajową, może nie za naszego życia, i "domkowicze" też zostaną w to
      wciągnięci poprzez konieczność jakiegoś subsydiowania reszty niewydolnego
      mieszkalnictwa.
      A skąd temat postu - nie będę robił wykładu, inteligentni sami do tego dojdą. W
      każdym razie łapię się kolejny raz na tym, że kobiety dosyć sensownie myślą!
      • bykira Re: Kobiety blondynki?? 19.05.05, 11:44
        chyba cię zaczynam lubić-nie jestem blondynką
        • asam11 Re: Kobiety blondynki?? 19.05.05, 22:23
          bykira napisała:

          > chyba cię zaczynam lubić-nie jestem blondynką

          Ciekawe za co, za takie protekcjonalne traktowanie?
          • gosiakz Nie tylko blondynki ..... 20.05.05, 08:10

            Witam....
            Nie czepiajmy się szczegółów. Podobnie do bykiry mniemam, iż czas który
            poświęciłam na przepychanki ze skostniałą i skorumpowaną gminą ( jej
            jednostkami organizacyjnymi ), prezydentem-tancerzem (dosłownie) i
            niekompetentnymi pracownikami UMŁodzi wykorzystany na pracę twórczą (cokolwiek
            by pod tym terminem nie rozumieć) dałby lepsze efekty w realu pod kazdym
            względem.
            I takim cudakom płacimy za pracę.....Podobno w naszym interesie. A
            doprowadzenie zarządzania nieruchomościami wspólnotowymi do stanu zgodnego z
            prawem ????
            Czy oni-gmina w ogóle wiedzą co to takiego ??!!
            Wierzę jedynie, że choć prawo w tym państwie ponoć jednakie ,to zdarzają się
            jaskółki......
            Pozdrawiam.
            • wprost5 Re: Nie tylko blondynki ..... 21.05.05, 18:20
              Bykira, dzięki za docenienie mojej szczerości. Starałem się być po prostu
              obiektywny, bo "blondynki" kilka razy już mnie autentycznie zaskoczyły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka