estrellita78
02.06.05, 10:41
Witam serdecznie,
Jestem mieszkanką nowo wybudowanego osiedla na którym, z powodu opóźnienia
dewelopera (dość pokrętnie tłumaczonych siłami wyższymi,) mieszkańcy nie
podpisali jeszcze aktów notarialnych (wiec nie możemy jeszcze stworzyc
wspólnoty). Oficjalnie osiedle jest jeszcze placem budowy - nie ma jeszcze
pozwolenia od gminy na użytkowanie. W tym tygodniu deweloper dostarczył
mieszkańcom rozliczenie za opłaty eksploatacyjne oraz 'zarządzanie
nieruchomością' za ostatnie 4 miesiace (od momentu odbioru technicznego).
Kwoty są wg nas bardzo zawyżone (np, 1 kwh prądu kosztuje 1 zł - 3 razy wiecej
niż wg STOENu) i co ważniejsze bez jakichkolwiek informacji jak zostały wyliczone.
Mam 3 pytania:
1. co to jest tzw 'stawka budowlana' za media (prąd, woida itp.), czy jest
jakaś definicja, ew. górna granica takich stawek - u nas jest to wielokrotność
stawki rynkowej.
2. czy powinniśmy płacić za 'zarządzanie' nieruchomościa która jest jeszcze
placem budowy?
3. czy mamy jakiekolwiek prawa względem dewelopera aby wymusić na nim uczciwe
i precyzyjne wyliczenie rzeczywistych kosztów związanych z opłatami za nasze
mieszkania. Czy jest jakaś forma np tymczasowej wspólnoty mieszkańców, która
mogłaby występowac jako strona w rozmowach z deweloperem?
Z góry bardzo dziekuję za wszystkie informacje.
Pozdrawiam
Joanna