Dodaj do ulubionych

Członek zarządu "przymusowy"

07.10.05, 08:39
Na wczorajszym zebraniu mojej wspólnoty, postanowiłam złożyć wniosek o
rezygnację z funkcji członka zarządu. (zarząd 3 osobowy + zarządca).
Swą decyzję motywowałam prywatnymi sprawami (brak czasu dla rodziny, po dwóch
latach działania za darmo dla wspólnoty mam dość i chcę w spokoju pobawić się
z 2 letnią córeczką)
Niestety uchwała o odwołaniu została przegłosowana na "NIE". Co mam zrobić.
Przecież nie można zmusić kogoś do sprawowania funkcji społecznej. Mam
wnioskować o wynagrodzenie, czy zaskarżyć uchwałę do sądu??
Obserwuj wątek
    • dobud Re: Członek zarządu "przymusowy" 07.10.05, 20:59
      Do rezygnacji z zarządu nie trzeba uchwały.
      Składasz oświadczenie woli i.....idziesz do domu :-)
      Jeśli zarząd jest wieloosobowy wspólnota może, ale nie musi, uzupełnić skład
      zarządu w drodze uchwały.
      • serafin666 Re: Członek zarządu "przymusowy" 07.10.05, 21:13
        i - co może być czasami istotnym apektem - z chwilą złożenia rezygnacji zanika
        odpowiedzialność karno-cywilna z tytułu zdarzeń późniejszych
        • dobud Re: Członek zarządu "przymusowy" 07.10.05, 21:42
          Pięknie się ostatnio uzupełniamy Serafinku :-)
    • mieszkanie.i.wspolnota uchwała ??? 08.10.05, 00:14
      paula9921 napisała:
      > Na wczorajszym zebraniu mojej wspólnoty, postanowiłam złożyć wniosek o
      > rezygnację z funkcji członka zarządu. (...)
      > Niestety uchwała o odwołaniu została przegłosowana na "NIE".

      To jakieś (uwaga, eufemizm) NIEPOROZUMIENIE.
      Jaka znowu "uchwała" ?
      Właściciele mogą twoją rezygnację wyłącznie "przyjąć do wiadomości". Nie
      mogą "nie przyjąć". A "uchwała o odwołaniu", nie dość, że zbyteczna, rodzi
      podejrzenie, że to oni mają Cię już dosyć i postanowili Cię wywalić z zarządu.
      Nawet jeśli w tej uchwale napiszą, że "dziękują za wielki wkład pracy".
      • paula9921 Re: uchwała ??? 08.10.05, 12:07
        Dzięki za wszystkie odpowiedzi, czy jest jakiś przepis, ustawa czy coś co
        mogłabym debilom zacytować na poparcie waszych tez?? Niestety żadne moje
        argumenty do nich nie trafiają :(
        • mieszkanie.i.wspolnota Re: uchwała ??? 08.10.05, 12:44
          paula9921 napisała:
          > czy jest jakiś przepis, ustawa czy coś co
          > mogłabym debilom zacytować ?

          Konstytucja RP, art.31.
          Ale, jeśli to rzeczywiście debile, to przestań z nimi rozmawiać.
          Oczywiście jako debile mogą pójść do sądu.
          Nie mają jednak najmniejszych nawet szans na wygraną
          - chyba że podpisałaś jakieś zobowiązanie. A i z tego można się w każdej chwili
          wycofać, pod warunkiem, że "naprawisz szkodę" (art.746 Kodeksu cywilnego).
          (Czy wyrządziłaś jakąś szkodę tej wspólnocie?)
          • paula9921 Re: uchwała ??? 09.10.05, 10:45
            1.Zarząd został powołany uchwałą, czy nie tak powinni zostać odwołani jego
            członkowie?
            2.Uchwała o powołaniu zarządu jest ważnym dokumentem dla wspólnoty. Jeśli moja
            rezygnacja nie będzie formalnie potwierdzona uchwałą, to poprzednia będzie
            dalej ważna.... nie wiem czy dobrze rozumuję.
            3.Głównymi powodami, dla których inni członkowie zarządu są przeciw mojemu
            odejściu, to rozpoczęte i niedokończone remonty, za które, ich zdaniem jestem
            także odpowiedzialna. Zastrzegłam sobie, że tej odpowiedzialności się nie
            zrzekam i jeśli będzie taka potrzeba to ją podejmę.
            • dobud Re: uchwała ??? 09.10.05, 12:22
              Szukasz dziury w całym.....nawet ekspert Ci radził.
              A odpowiedzialność za czynności do momentu ustąpienia. Potem ktoś
              namota", a Ty chcesz się podkładać?
              • dobud Re: uchwała ??? 09.10.05, 12:24
                Już Ci pisano: odwołanie uchwałą, jeśli byłoby to na wniosek wspólnoty.
                Wspólnota to nie Premier Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, który może przyjąć
                lub odrzucić dymisję swego Ministra :-) :-)
            • babczyk Re: uchwała ??? 09.10.05, 12:29
              paula9921 napisała:

              > 3.Głównymi powodami, dla których inni członkowie zarządu są przeciw mojemu
              > odejściu, to rozpoczęte i niedokończone remonty, za które, ich zdaniem jestem
              > także odpowiedzialna. Zastrzegłam sobie, że tej odpowiedzialności się nie
              > zrzekam i jeśli będzie taka potrzeba to ją podejmę.

              Więc na Twoim miejscu wystosowałbym pismo do Zarządu za potwierdzeniem o
              rezygnacji z członka owego zarządu.
              Przy okazji podał bym powody, którymi się kieruję i po krzyku.
              To, że oni się z tym pismem mogą się nie zgodzić, to już ich sprawa.
              Zawsze na wolne miejsce w zarządzie, można w trybie uchwały powołać nowego lub
              kilku członków zarządu .
              To, że zgodnie z ustawą o własności można członka zarządu w każdej chwili
              odwołać świadczy o tym, ze nie musi w tym zarządzie siedzieć do śmierci i sam
              też może zrezygnować. Bo nic nie stoi na przeszkodzie.

              Pozdrawiam.
    • mrozik.jarek Re: Członek zarządu "przymusowy" 09.10.05, 15:48
      paula9921 napisała:

      > Na wczorajszym zebraniu mojej wspólnoty, postanowiłam złożyć wniosek o
      > rezygnację z funkcji członka zarządu. (zarząd 3 osobowy + zarządca).
      > Swą decyzję motywowałam prywatnymi sprawami (brak czasu dla rodziny, po dwóch
      > latach działania za darmo dla wspólnoty mam dość i chcę w spokoju pobawić się
      > z 2 letnią córeczką)
      > Niestety uchwała o odwołaniu została przegłosowana na "NIE". Co mam zrobić.
      > Przecież nie można zmusić kogoś do sprawowania funkcji społecznej. Mam
      > wnioskować o wynagrodzenie, czy zaskarżyć uchwałę do sądu??

      Wybranie osoby członka zarządu wspólnoty mieszkaniowej jest pewnego rodzaju
      umową zawartą pomiędzy właścicielami lokali, a wybranym członkiem zarządu
      wspólnoty mieszkaniowej. Najczęściej wybór członka zarządu wspólnoty
      mieszkaniowej odbywa się na czas nieokreślony. W związku z tym przy składaniu
      rezygnacji należałoby zachować okres wypowiedzenia, przynajmniej 2-tygodniowy.
      Każdy członek zarządu wspólnoty może zrezygnować ze swojej funkcji. Nikt nie
      może zmusić członka zarządu do dalszej pracy na rzecz wspólnoty mieszkaniowej.
      Moim zdaniem odwołanie lub przyjęcie rezygnacji członka zarządu powinno mieć
      zachowaną formę uchwały.

      Pozdrawiam
      • dobud Re: Członek zarządu "przymusowy" 09.10.05, 21:06
        mrozik.jarek napisał:
        > Wybranie osoby członka zarządu wspólnoty mieszkaniowej jest pewnego
        rodzaj umową zawartą pomiędzy właścicielami lokali, a wybranym członkiem
        zarządu wspólnoty mieszkaniowej. Najczęściej wybór członka zarządu wspólnoty
        mieszkaniowej odbywa się na czas nieokreślony. W związku z tym przy składaniu
        rezygnacji należałoby zachować okres wypowiedzenia, przynajmniej 2-tygodniowy.
        Coś Ty chyba za dużo pifka dziś wypił....To jest "stanowisko" z wyboru, a nie
        umowa cywilno-prawna. Skoro współnota może odwołać zarząd w każdym momecie bez
        okresu wypowiedzenia, to tak samo zarząd moze zrezygnować w każdym momencie.

        > Każdy członek zarządu wspólnoty może zrezygnować ze swojej funkcji. Nikt nie
        > może zmusić członka zarządu do dalszej pracy na rzecz wspólnoty mieszkaniowej.
        Z Twojej pisaniny wynika, że może, bo jeśli uchwała nie przejdzie jak u
        Koleżanki, to co ? zarząd "pod przymusem"? :-)

        > Moim zdaniem odwołanie lub przyjęcie rezygnacji członka zarządu powinno mieć
        > zachowaną formę uchwały.
        Zgodnie z ustawą OWL odwołanie w formie uchwały, a rezygnacji ustawa nie
        reguluje, zatem - zgodnie z nią - obowiazuje Kodeks cywilny. A ten zezwala na
        złożenie oświadczenia woli w kazdej sprawie.

        Tak wiec to tylko Twoje zdanie, i to nie najszczęśliwsze.........
        • xxxll Re: Członek zarządu "przymusowy" 09.10.05, 21:59
          Dobud - oddzielaj swoje wpisy od tych cytowanych bo bełkot wychodzi .
        • mrozik.jarek Re: Członek zarządu "przymusowy" 09.10.05, 23:14
          dobud napisał:

          > Coś Ty chyba za dużo pifka dziś wypił....

          Dziękuję za pokrzepienie.

          To jest "stanowisko" z wyboru, a nie
          > umowa cywilno-prawna.

          Każda uchwała wspólnoty mieszkaniowej jest umową.

          Skoro współnota może odwołać zarząd w każdym momecie bez
          > okresu wypowiedzenia, to tak samo zarząd moze zrezygnować w każdym momencie.

          Tak, w każdej chwili może zrezygnować, ale rezygnacja powinna zostać
          przyjęta w formie uchwały. Wspólnota nie jest biesiadnym towarzystem.
          Każde szybkie odejście członka/członków zarządu może spowodować określone dla
          wspólnoty straty finansowe. Przykładów nie muszę podawać

          > > Każdy członek zarządu wspólnoty może zrezygnować ze swojej funkcji. Nikt
          > nie może zmusić członka zarządu do dalszej pracy na rzecz wspólnoty
          mieszkaniowej.

          Z tym się zgadzam.

          > Z Twojej pisaniny wynika, że może, bo jeśli uchwała nie przejdzie jak u
          > Koleżanki, to co ? zarząd "pod przymusem"? :-)

          Jeżeli zarząd nie dołoży starań, to żadna uchwała może nie przejść.

          > Zgodnie z ustawą OWL odwołanie w formie uchwały, a rezygnacji ustawa nie
          > reguluje, zatem - zgodnie z nią - obowiazuje Kodeks cywilny. A ten zezwala na
          > złożenie oświadczenia woli w kazdej sprawie.

          Podaj art. dotyczący tej sprawy.

          Pozdrawiam


          • to_jest_mysl logika? 10.10.05, 00:09
            mrozik.jarek napisał:

            > Każda uchwała wspólnoty mieszkaniowej jest umową.

            A jaka jest więc róznica pomiędzy umową (czyt. uchwałą podjetą wiekszoscią) a
            umową (czyt. zgodą wszystkich włascicieli)?
            Jeśli nie widać roznicy, to ...

            > Tak, w każdej chwili może zrezygnować, ale rezygnacja powinna zostać
            > przyjęta w formie uchwały

            Albo bedzie padać, albo bedzie słonce:)
            Swietne wnioski wyciagasz Waść. Zdecyduj się w końcu czy jak MOŻE zrezygnować
            skoro wg ciebie MUSI zostać podjeta uchwała.

            > Jeżeli zarząd nie dołoży starań, to żadna uchwała może nie przejść.

            Czyzbyś dokładał odpowiednich starań we własnym interesie?
            • mrozik.jarek Re: logika? 10.10.05, 17:27
              to_jest_mysl napisała:

              >
              > A jaka jest więc róznica pomiędzy umową (czyt. uchwałą podjetą wiekszoscią) a
              > umową (czyt. zgodą wszystkich włascicieli)?
              > Jeśli nie widać roznicy, to ...

              Nie można prawidłowo odpowiedziec na tak postawione pytanie.

              > Swietne wnioski wyciagasz Waść. Zdecyduj się w końcu czy jak MOŻE zrezygnować
              > skoro wg ciebie MUSI zostać podjeta uchwała.

              Złożenie rezygnacji wywołuje określone skutki prawne dla tej osoby, a przyjęcie
              tej rezygnacji w formie uchwały jest potrzebne dla wspólnoty mieszkaniowej.


              Pozostaję z poważaniem

              Mrozik
              • dobud Re: logika? 10.10.05, 18:54
                mrozik.jarek napisał:
                > Złożenie rezygnacji wywołuje określone skutki prawne dla tej osoby, a
                > przyjęcie tej rezygnacji w formie uchwały jest potrzebne dla wspólnoty
                mieszkaniowej.

                A jak nie przyjmie, to co dalej ?
                • babczyk Re: logika? 10.10.05, 18:57
                  To tak jak w małżeństwie.

                  Nikt nie jest niewolnikiem, nikogo.

                  Pozdrawiam.
              • to_jest_mysl Re: logika? 10.10.05, 19:00
                mrozik.jarek napisał:
                > Nie można prawidłowo odpowiedziec na tak postawione pytanie.

                Podpowiedż: pytanie było ironizujące ...

                > Złożenie rezygnacji wywołuje określone skutki prawne dla tej osoby, a
                przyjęcie tej rezygnacji w formie uchwały jest potrzebne dla wspólnoty
                mieszkaniowej.

                Nie da się ciastka zjeść i go dalej mieć. Albo, albo ...

                Mam roumiec: dla zarzadu wypowiedzenie skutkuje koncem kadencji, a dla wspolnoty
                nie (he, he). A okres przejściowy jak w praktyce wyglada?

                I jeszcze jeden aspekt, juz sobie wyobrażam, jak na łozu smierci w przypływie
                lepszego samopoczucia członek zarzadu błaga wspólnotę o podjęcie uchwały (biega
                z kartką papieru, jeździ do zamiejscowych włascicieli), w celu ... wyjscia na
                przeciw wykładni mrozika.

                Jeszcze jedna podpowiedź: dla formalności to go/ją odwołaja przy ewentualnej
                uchwale powolujacej nastepnego czlonka.
                • babczyk Re: logika? 10.10.05, 19:11
                  Dla mnie jest wystarczające to, że ów członek zrezygnował z bycia w zarządzie,
                  na piśmie.

                  Bo czytając wypowiedzi moich poprzedników, wynika z nich jedno, że jak nie ma
                  uchwały to jesteś zakładnikiem, wspólnoty.

                  To że zostałaś wybrana do zarządu wspólnoty na podstawie uchwały, jest OK.

                  Ale jeśli chcesz zrezygnować z tego stanowiska,dlaczego znowu musi być podjęta
                  uchwała, to jest dla mnie niezrozumiałe.
                  Przecież, jeśli wspólnota się nie zgodzi bo cię nie lubi i w dodatku chce cię
                  obciążyć za jakieś przewinienia. A co na to 2 członków w zarządu, którzy mogą
                  wszystko załatwić i to bez ciecie bo tak zezwala na to Ustawa.

                  Pozdrawiam.
                  • renmar69 Re: logika? 11.11.05, 15:24
                    A co jeśli Członek Zarządu (pomówiony) wychodząc z Zebrania oznajmia, że
                    rezygnuje (tylko czy z Zebrania czy z Zarządu?), potem pisze do nieobecnych
                    relacjonując zdarzenia, które zmusiły go do wyjścia i rezygnacji!
                    Następnie Zarządca przechwytuje TO PISMO (podpisane ale to przecież podpis
                    ksero) i "zmusza" do podpisania oświadczenia woli zgodnie z KC. jednak odmawiam
                    podpisu, gdyż uważam, że jestem nadal w Zarządzie, Członkowie Wspólnoty dzwonią
                    i proszą aby pozostać. Poczuwam się do odpowiedzialności aby pozostać póki co
                    do Walnego Zebrania i wówczas podjąć definitywną decyzję, gdyż to Oni mnie
                    wybrali! Ostatnio jednak otrzymałam emaila, z którego wynika że Zarządca uważa,
                    że teraz jestem tylko Członkiem wspólnoty. To mnie wręcz przekonało do decyzji
                    aby nadal pozostać i dopilnować spraw Wspólnoty, a dla Zarządcy jestem jednak
                    niewygodnym partnerem i wykorzystuje sytuację na ile może!

                    Poradźcie co robić, gdyż to Zarządca ma prawnika Ja nie. Uważam jednak, że nie
                    złożyłam oficjalnej pisemnej rezygnacji do Zarządcy, która by była podpisana
                    przezemnie a powoływanie się na pismo skserowane nie ma mocy prawnej? CO ZROBIĆ?
                    Czy dobrze to rozumuję, czy jednak ma rację Zarządca i nie reprezentuję już
                    Wspólnoty!
      • xxxll Re: Członek zarządu "przymusowy" 09.10.05, 23:05
        "Z niewolnika nie ma pracownika"
        Właścicielom lokali nie pozostaje nic innego jak przyjęcie rezygnacji i szybkie
        wybranie innej osoby na jaj miejsce. Złożona rezygnacja zwalnia z
        odpowiedzialności z dniem jej złożenia do zarządu WM.

        Właściciel winni podjąć uchwałę o jej odwołaniu .
        • dobud Re: Członek zarządu "przymusowy" 09.10.05, 23:34
          xxxll napisał:
          > Właściciel winni podjąć uchwałę o jej odwołaniu .

          POsłuchajcie Kalinosia.....
          Przecież to NIE WŁAŚCICIELE odwołują, tylko ona sama rezygnuje.
          Uchwała o odwołaniu, jeśli na wniosek wspolnoty.......
          • xxxll Re: Członek zarządu "przymusowy" 10.10.05, 07:49
            Ale z mego 10 letniego doświadczenia z sądami jest ona niezbedna .
            A gdy powołanie zarządu nastąpiło przy udziale notariusza wręcz niezbędna (przy
            udziale notariusza)
    • mrozik.jarek Nie kręć! 10.10.05, 21:15
      paula9921 napisała:

      > Na wczorajszym zebraniu mojej wspólnoty, postanowiłam złożyć wniosek o
      > rezygnację z funkcji członka zarządu. (zarząd 3 osobowy + zarządca).
      > Swą decyzję motywowałam prywatnymi sprawami (brak czasu dla rodziny, po dwóch
      > latach działania za darmo dla wspólnoty mam dość i chcę w spokoju pobawić się
      > z 2 letnią córeczką)
      > Niestety uchwała o odwołaniu została przegłosowana na "NIE". Co mam zrobić.
      > Przecież nie można zmusić kogoś do sprawowania funkcji społecznej. Mam
      > wnioskować o wynagrodzenie, czy zaskarżyć uchwałę do sądu??

      Po dwóch latach działania w zarządzie masz już dosyć.
      A co Cie tak przypiliło, że weszłaś do zarządu tuż przed urodzeniem
      córeczki lub zaraz po jej urodzeniu?
      • dobud Re: Nie kręć! 10.10.05, 22:01
        Aleś Ty podejrzliwy......
        Pewnie myślała, że jak będzie w domu przy dziecku, to na wszystko znajdzie się
        czas..
      • to_jest_mysl Re: Nie kręć! - i vivce versa 10.10.05, 22:03
        mrozik.jarek napisał:
        > Po dwóch latach działania w zarządzie masz już dosyć.
        > A co Cie tak przypiliło, że weszłaś do zarządu tuż przed urodzeniem
        > córeczki lub zaraz po jej urodzeniu?

        Moze taki zarzadca jak ty, kto wie?
        Jako najemny administrator uzurpujesz sobie prawo do takich pytań, a potem się
        dziwisz, ze zarzady maja cie dosyc?
        • mrozik.jarek Re: Nie kręć! - i vivce versa 10.10.05, 22:49
          to_jest_mysl napisała:


          > Moze taki zarzadca jak ty, kto wie?
          > Jako najemny administrator uzurpujesz sobie prawo do takich pytań, a potem się
          > dziwisz, ze zarzady maja cie dosyc?

          Muszę Cię zasmucić, że mijasz się z prawdą.
          W pażdzierniku podpisuje kolejna umowe o zarządzanie.
          Chyba jestem skazany na sukces i bez reklamy i kryptoreklamy
          na tym forum.
          Mimo wszystko życzę Ci dużo powodzenia w życiu zawodowym
          i osobistym

          • to_jest_mysl Re: Nie kręć! - i vivce versa 11.10.05, 09:55
            mrozik.jarek napisał:

            > to_jest_mysl napisała:

            > > dziwisz, ze zarzady maja cie dosyc?
            >
            > Muszę Cię zasmucić, że mijasz się z prawdą.

            Ależ skadże znowu! Dlaczego mialoby mnie to zasmucać? Czy mijam się z prawdą?
            Swoje wnoski opieram na twoich "miłosnych" wyznaniach w stronę zarządów na forum
            i atak na załozycielke watku, która miałaby ci sie tłumaczyć, dlaczego ma daosyć
            bycia w zarzadzie; twoja nagonaka zamiast merytorycznej odpowiedzi (jak
            wyobrażasz sobie okres przejsciowy)

            > W pażdzierniku podpisuje kolejna umowe o zarządzanie.

            To jeszcze o niczym nie świadczy. Ci którzy robia przekrety, tez podpisuja kolejne.

            > Chyba jestem skazany na sukces i bez reklamy i kryptoreklamy
            > na tym forum.

            Gratulacje! Z dwojga złego lepszy nadmierny zamozachwyt niz niskie poczucie
            wartości. A prawdziwy sukces to rzeczywiscie powód do dumy.

            > Mimo wszystko życzę Ci dużo powodzenia w życiu zawodowym
            > i osobistym

            Ja również - dalszych sukcesów i madrych wypowiedzi!
        • mrozik.jarek Re: Nie kręć! - i vivce versa 11.10.05, 06:53
          to_jest_mysl napisała:

          > mrozik.jarek napisał:
          > > Po dwóch latach działania w zarządzie masz już dosyć.
          > > A co Cie tak przypiliło, że weszłaś do zarządu tuż przed urodzeniem
          > > córeczki lub zaraz po jej urodzeniu?
          >
          > Moze taki zarzadca jak ty, kto wie?
          > Jako najemny administrator uzurpujesz sobie prawo do takich pytań, a potem się
          > dziwisz, ze zarzady maja cie dosyc?
          • mrozik.jarek Re: Nie kręć! - i vivce versa 11.10.05, 07:06


            > to_jest_mysl napisała:

            > > Moze taki zarzadca jak ty, kto wie?

            To dobry zarządca, bo nie bierze 10-15 proc
            od wykonawców robót . Jeżeli szukasz innego,
            to już masz drogę wolną.....

            Powodzenia
      • paula9921 Re: Nie kręć! 11.10.05, 08:10
        Jestem najmłodsza w mojej wspólnocie. Współwłaściciele wybrali mnie
        jednogłośnie i tylko dlatego się zgodziłam. Podczas zmiany zarządcy, ktoś
        poddał moją kandydaturę pod głosowanie. Podkreślam, w mojej wspólnocie
        większość ludzi to samotni emeryci, którzy nie rozumieją nic, a co gorsze nie
        chcą zrozumieć. Podczas kolejnego wbijania do głowy tym ograniczonym ludziom,
        korzyści jakie płyną, z założenia podzielników ciepła, moja cierpliwość się
        skończyła. Przecież ja ich nie uzdrowię, skoro sami nie chcą.
        • dobud Re: Nie kręć! 12.10.05, 00:24
          Z tymi korzyściami z podzielników to uważaj.....
          Poczytaj sobie watki na ten temat.
        • 3primer Re: Nie kręć! 13.11.05, 23:40
          A powiedz mi kto trzyma rękę na KASIE ?
          Z mojego krótkiego doświadczenia wynika, że czy we wspólnocie, czy w
          spółdzielni, rządzi ten, kogo uważa BANK. Dzięki tej zasadzie udawało mi się
          przez pewnien czas trzymać w szachu prezesa mojej upadłej juz spółdzielni i
          zmuszać go do ujawniania dokumentów, których szukaliśmy...pod groźbą
          destabilizacji wypłaty jego poborów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka