Dodaj do ulubionych

grzyb a odpowiedzialnosc WM

06.01.06, 08:19
Witam,
mam następujący problem:
w mieszkaniu wyłazi mi w dwóch pokojach grzyb/pleśń. Myślałem, że to może zła
wentylacja mieszkania (nowe plastikowe okna), ale po oględzinach ścian
zewnętrznych stwierdziłem, że ściany są "dziurawe" w miejscach pojawienia się
grzyba (tzn. w murze było pęknięcie, dosyć spore, które potem zostało
załatane czymś a'la smoła, ale dalej się wykrusza tynk i jest spora dziura.
Drugi pokój z kolei jest atakowany w miejscu, gdzie na zewnątrz wisi balkon
sąsiada z góry i przypuszczam, ze woda dostaje się między jego balkonem a
jego ścianą).

I teraz moje pytania: jak się tego pozbyć (czy na pewno konieczne będzie
kucie ścian?)
i drugie: IMHO wina za sytuację spoczywa na wspólnocie - czy mam szanse
dochodzić odszkodowania?

z góry dzięki za pomoc
pozdr
mko
Obserwuj wątek
    • hooverr Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 14:04
      Witam
      Szanowny Mko winę za stan techniczny budynku ponosi zarząd Wspólnoty. Poczytaj
      uważnie Ustawę o własności lokali, a w szczególności obowiązki zarządu.
      Przeczytaj też Prawo budowlane. Lektura wyżej wymienionych rozwieje Twoje
      wątpliwości.
      Żądaj na piśmie usunięcia grzyba i pleśni ze ścian na koszt Wspólnoty z
      podaniem terminu. Jeśli Ci odmówią kieruj sprawę do Sądu. Nie mam żadnych
      wątpliwości że wygrasz sprawę.
      Musisz być twardy, stanowczy i nieustępliwy.
      Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia
      • to_jest_mysl Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 14:14
        hooverr napisał:

        > Witam
        > Szanowny Mko winę za stan techniczny budynku ponosi zarząd Wspólnoty.

        ciekawy wniosek, he, he, he, od razu widać, że ktoś "lubi" swój zarząd

        >Poczytaj
        > uważnie Ustawę o własności lokali, a w szczególności obowiązki zarządu.

        A konkretnie, który art. masz na mysli?

        > Przeczytaj też Prawo budowlane. Lektura wyżej wymienionych rozwieje Twoje
        > wątpliwości.

        z tym, że nie na pewno:(

        > Żądaj na piśmie usunięcia grzyba i pleśni ze ścian na koszt Wspólnoty z
        > podaniem terminu. Jeśli Ci odmówią kieruj sprawę do Sądu.

        żądać jak najbardziej, ale ważne jest ustalenie konkretnej przyczyny i jak
        zwykle -finanse

        >Nie mam żadnych
        > wątpliwości że wygrasz sprawę.

        a z jakiego paragrafu bedzie oskarżał i kogo?

        > Musisz być twardy, stanowczy
        to fakt

        >i nieustępliwy.
        to zalezy od sytuacji

        > Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia
        ja też
        • hooverr Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 17:40
          Witam
          to_jest_mysl napisał/a:
          ciekawy wniosek, he, he, he, od razu widać, że ktoś "lubi" swój zarząd
          nie chodzi o to czy się lubi swój zarząd czy nie
          A konkretnie, który art. masz na mysli?
          Nie bądź za wygodny/a sam sobie znajdź odpowiednie artykuły, nie będę Ci je
          podawał na tacy.
          żądać jak najbardziej, ale ważne jest ustalenie konkretnej przyczyny i jak
          > zwykle -finanse
          Od ustalania przyczyny jest zarząd, a nie właściciel. Zarząd musi wiedzieć jaką
          pełni rolę we wspólnocie i za co bierze pieniądze.
          a z jakiego paragrafu bedzie oskarżał i kogo?
          Za niedopełnienie obowiązków, jest taki i ja go znam, znajdź go sobie sam/a
          Pozdrawiam
    • lifny11 Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 15:24
      Wiem również że większość firm ubezpieczeniowych grzyba nie uznaje za przyczynę
      odszkodowania. A może Grzesiek Stumpf się wypowie? A z innej strony- jestem
      przekonany że przyna grzyba w bloku jeśli nie ma wyraźnych przyczyn zewnętrznych
      (zacieków, przemoczeń)są błędy wentylacyjne właściciela. cyt: "Nie po to se
      okna wymieniałem na plastyki żeby mi przez nie wiało (musiał je uchylać) ..."
      Kiedyś, w starych kamienicach, w suterynach, gdzie się pranie gotowało w kotle
      na piecu, wodę na kąpiel podgrzewało... to i owszem.
      • mieszkaniec19 Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 15:49
        a jeśli przyczyną grzyba jest przemarzanie ścian budynku - jak można wymóc na
        wspólnocie podjęcie uchwały za ociepleniem budynku? w sytuacji gdy każdy chce
        robic co innego?
      • gstumpf Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 21:46
        lifny11 napisał:

        > Wiem również że większość firm ubezpieczeniowych grzyba nie uznaje za
        przyczynę odszkodowania.
        Dokładniej zarówno w ubezpieczeniu budynku/lokalu jak i oc z reguły jest
        nastepujące wyłaczenie odpowiedzialnosci:
        (szkody) - powstałe wskutek powolnego dzalania gazów, pary,dymu, sadzy,
        wilgoci, hałasu i ZAGRZYBIENIA.
        Nie oznacza to jednak że nie ponosi odpowiedzialnosci właściciel obudynku tj tu
        wspólnota z przepisów ogólnych KC (415 i nastepne), niemniej na poszkodowanym
        spoczytwa ciężar dowodu winy jak i rozmiaru poniesionego uszczerbku (szkody).
        Oznacza to jedynie że ubezpieczyciel odmówi wypłaty odszkodowania z OC wspolnoty

        grzesiek stumpf
    • miro_mx Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 19:31
      Grzyb, grzybowi nie równy i w tym problem.
      Hooverr myślę, że nie masz racji w kwestii którą poruszył to_jest_myśl a
      dotyczy Zarządu WM! Obojętnie co się stanie – wszystko winien jest Zarząd –
      nawet jak pies sąsiada „bąka” puści? :-o
      Winę za stan techniczny nieruchomości wspólnej odpowiadają wszyscy właściciele
      a zarząd Tylko, powtarzam TYLKO wykonuje wolę wszystkich!
      Prawo budowlane? No cóż jest obszerne i każdy coś dla siebie znajdzie, jak
      jedna tak i druga strona. Do sądu odradzam szkoda kasy! Jak udowodnić, iż grzyb
      znajdujący się w lokalu jest bezpośrednim skutkiem ubytku „tynku” a nie
      szczelnych okien? Fakt – grzyba trzeba się pozbyć ze względu na toksyny! Więc
      co! Można na spotkaniu WM przedstawić problem grzyba i wykonanie odpowiedniego
      zabezpieczenia pęknięć z odpowiednimi preparatami grzybobójczymi. Jeśli
      odpowiednio ukierunkujesz WM nie straszą Sądami to możesz zyskać dużo. Sąd
      rozpatrzy sprawę za dwa lata a do tego czasu WM zaklei i powie, że to twoja
      wina.
      Do mieszkaniec19 – jak masz problem to odkręć zawór termostatyczny i nie
      oszczędzaj na cieple lub wnieś do porządku obrad na spotkaniu WM uchwałę o
      ocieplaniu budynku.
      Pozd.
      Miro
      • hooverr Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 20:09
        Witam
        Kolego miro_mx może Ty masz normalny zarząd który wysłucha i liczy się ze
        zdaniem właścicieli. Mój się nie liczy ani z moim zdaniem ani z niczyim. On wie
        wszystko najlepiej. Ciągle podkreśla że był dyrektorem a ostatnio ogłosił że
        jest naszym prezesem a Wspólnota jest spółdzielnią. Wykonawca który robił u nas
        remont zauważył że zarząd/prezes który podjął sie nadzoru tych robót jest
        kompletnym laikiem w sprawach budowlanych. W życiu nie widziałem żeby ktoś tak
        ewidentnie paskudził robotę. Jako budowlańca z wieloletnim stażem w kierowaniu
        i nadzorowaniu robót krew mnie zalewała patrząc na taką robotę bo przecież
        jestem współwłascicielem i ponoszę koszty tych robót. Mówiłem, pisałem, robiłem
        zdjęcia udawadniałem dla zarządu/prezesa partacką robotę i nic. Byłem
        dyrektorem, a teraz jestem prezesem i nikt nie będzie mi mówił co jest wykonane
        dobrze a co żle. Taką postawę przyjął zarząd/prezes. I powiedz mi teraz kolego
        miro_mix co Ty byś zrobił na moim miejscu, przy absolutnej obojętności 90%
        właścicieli i brakiem jakiegokolwiek zainteresowania sprawami Wspólnoty. Jakim
        ja jestem współwłaścicielem skoro nie mam na nic żadnego wpływu, mam tylko
        płacić i siedzieć cicho. Jesteśmy jedyną Wspólnotą w mieście w której
        właściciel nie ma nic do powiedzenia.
        Przepraszam że tak długo i pozdrawiam
        • kryzar Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 20:59
          no ale właściciele wybrali taki zarząd i mogą go w każdej chwili odwołać.
          Nalezy zwołać zebranie , to nic trudnego tylko trzeba chcieć.
        • to_jest_mysl Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 06.01.06, 22:08
          hooverr napisał:
          >Jakim
          > ja jestem współwłaścicielem skoro nie mam na nic żadnego wpływu, mam tylko
          > płacić i siedzieć cicho. Jesteśmy jedyną Wspólnotą w mieście w której
          > właściciel nie ma nic do powiedzenia.

          OK (tobie wspolczujemy), ale czy to jest powód, aby "wieszać" zarząd załozyciela
          wątku?
      • alladyn-solar-batt Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 07.01.06, 15:55
        miro_mx napisał:

        > Grzyb, grzybowi nie równy i w tym problem.
        To akurat nie jest żadnym problemem. Jest oczywiste, że Wspólonota jako całość
        ma obowiązek utrzymywania nieruchomości wspólnej w nalezytym stanie. Zazwyczaj
        w ramach 5-letnich przeglądów (patrz prawo budowlane) nie dokonuje się oceny
        uszkodzeń wyprawy tynków zewnetrznych lub wpisuje sie do protokołów nieprawdę,
        ze wyprawa ta nie budzi zastrzeżeń, co jest nieprawdą i fikcją, bo faktycznie
        wpisujący wogóle tego problemu nie badadli....poza może ,,oglądaniem'' tynków z
        odległości 20 metrów !!- czyli z poziomu chodnika. :-) . Jesli jest grzyb, a
        nie badano stanu wyprawy tynkowej przed sporzadzeniem przeglądu technicznego
        nieruchomości wpisując do protokołu że ,,nie budzi zastrzeżeń''- to takie
        działanie stanowi dowód pominiecia nalezytego wykonania przeglądu, a co za tym
        idzie badanie (ustawowo) przyczyn pęknięć, przecieków, zagrzybień
        obligatoryjnie jest w obowiązku CAŁEJ wspólnoty (to ona ma zaspokoić potrzeby
        mieszkaniowe ludzi). To nie mieszkaniec lub właściciel ma badac i diciekać
        przyczyny-ma to zrobić Wspólnota. Jest tez oczywiste, że jesli wynikiem
        ekspertyzy zagrzybienie jest za przyczyną przeciekania wyprawy tynkowej i i fug
        w murze zewnętrznym, to koszt eksperyzy obciąża kasę wspólnoty. Jeśli przyczyna
        nie leży w wadach/uszkodzeniach części wspólnej- to za ekspetyzę płaci
        wnioskodawca. po wykonaniu ekspertyzy wskazującej wady w nieruchomości wspólnej-
        wspólnota winna niezwłocznie je usunąć. To czy ma na to pieniądze czy nie- to
        poszkodowanego nie obchodzi-można było tak gospodarowac, aby do przeciekania
        ścian nie doszło. Jesli doprowadziła Wspólnota do przeciekania ścian i
        zagrzybienia-łaski nie robi jesli dokona napraw. poszkodowany jedynie musi
        dowieść faktu=czy ma grzyb czy nie- nic więcej.
        > Hooverr myślę, że nie masz racji w kwestii którą poruszył to_jest_myśl a
        > dotyczy Zarządu WM! Obojętnie co się stanie – wszystko winien jest Zarząd
        > nawet jak pies sąsiada „bąka” puści? :-o
        > Winę za stan techniczny nieruchomości wspólnej odpowiadają wszyscy
        właściciele

        tak-to prawda, winni są wszyscy. Nie uchybia to jednak temu, że jeśli w w/w
        sytuacji Zarząd nie zaproponował usunięcia przyczyn przeciekania scian
        zewnetrznych, to zarząd winien jest niedopełnienia obowiązków, bo to jego
        robota dopóki jest Zarzadem- no chyba, że załoźymy,źe zarządto ,,żywe atrapy''
        a ich istnienie ma służyć jedynie ,,dobremu samopoczuciu'' pozostałych
        właścicieli.

        > a zarząd Tylko, powtarzam TYLKO wykonuje wolę wszystkich!
        G. prawda! Wola wszystkich to za mało. Bo gdy ,,wszyscy'' jej nie mają (w danej
        sprawie)- to nieruchomość ma ulegać degracji?!!! To Zarząd ma prawo proponować
        (i obowiązek) słuszne i zasadne posunięcia i uchwały- od tego siedzi na swych
        stołkach!!

        > Prawo budowlane? No cóż jest obszerne i każdy coś dla siebie znajdzie, jak
        > jedna tak i druga strona. Do sądu odradzam szkoda kasy! Jak udowodnić, iż
        grzyb znajdujący się w lokalu jest bezpośrednim skutkiem ubytku „tynku” a
        > nie szczelnych okien?

        Wcale nie trzeba udowadniać-bo to działanie niewłaściwe i zbędne! Trzeba wnieśc
        inny pozew o,,nakazanie wykonania remontu elewacji zewnętrznej wraz z
        uszczelnieniem/impregnacją fug i naprawa (w razie potrzeby)obróbek
        blacharskich). To wszystko.

        Fakt – grzyba trzeba się pozbyć ze względu na toksyny!
        > Więc
        > co! Można na spotkaniu WM przedstawić problem grzyba i wykonanie
        odpowiedniego zabezpieczenia pęknięć z odpowiednimi preparatami grzybobójczymi.

        Jak ktoś lubi można nawet omawiać potrzebę wymiany klawisza w windzie (watrości
        7-miu złotych), i dowodzi figuranckiego sposobu pełnienia obowiązków pezez
        osoby zasiadające w zarządzie. Grzyb- to nie problem-tylko dowód złych poczynań
        na nieruchomości i zaniedbywania jej stanu technicznego. Jak rura wodociagowa
        zgnije i należy ja wymienić, to także nazywac to będziesz ,,problemem''? Toż to
        normalna kwestia wynikająca z zuzycia materiałów. Elewacja także ulega zuzyciu
        i nie wiadomao jaka racjonalność kieruje tymi, którzy zakładają, że jest
        inaczej.

        > odpowiednio ukierunkujesz WM nie straszą Sądami to możesz zyskać dużo. Sąd
        > rozpatrzy sprawę za dwa lata a do tego czasu WM zaklei i powie, że to twoja
        > wina.

        Wspólnota może sobie gadać wiele. Na zdrowie!


        > Do mieszkaniec19 – jak masz problem to odkręć zawór termostatyczny i nie
        > oszczędzaj na cieple lub wnieś do porządku obrad na spotkaniu WM uchwałę o
        > ocieplaniu budynku.

        to nie zaszkodzi, bo co oczywiste- poza ociepleniem zostanie wykonana nowa
        elewacja i obróbki blacharskie-co usunie przyczynę przeciekania nścian
        zewnętrznych.
        > Pozd.
        > Miro
        • hooverr Re: Jak my to kochamy "winni są wszyscy" 07.01.06, 16:28
          Witam
          Alladyn-solar-batt napisał:
          tak-to prawda, winni są wszyscy. Nie uchybia to jednak temu, że jeśli w w/w
          sytuacji Zarząd nie zaproponował usunięcia przyczyn przeciekania scian
          zewnetrznych, to zarząd winien jest niedopełnienia obowiązków, bo to jego
          robota dopóki jest Zarzadem- no chyba, że załoźymy,źe zarządto ,,żywe atrapy''
          a ich istnienie ma służyć jedynie ,,dobremu samopoczuciu'' pozostałych
          właścicieli.
          Nigdy tak nie jest że winni są wszyscy bo wtedy nikt nie jest winny.
          Zarząd i tylko zarząd odpowiada za stan techniczny budynku bo taki ma
          obowiązek wynikający z UWL i Prawa budowlanegoi nikt go od tego nie zwolni.
          Nie czaruj więc kolego
          pozdrawiam
          • alladyn-solar-batt Re: Jak my to kochamy "winni są wszyscy" 07.01.06, 16:49
            hooverr napisał:

            > Witam
            > Alladyn-solar-batt napisał:

            > Nigdy tak nie jest że winni są wszyscy bo wtedy nikt nie jest winny.

            Demagogia - w odniesieniu do ,,nikt nie jest winny''. Winni są WSZYSCY,
            albowiem na każdym ciązy obowiązek wynikający z art. 27 UWL. Jak widzę chyba
            umywasz łapki od wykonywania tego obowiązku na codzień, bo wyraźnie o nim
            zapominasz. Tyle tylko, że nie zamierzałem koncentrować się na formalnym
            wskazywaniu win i winnych (bo to niczego nie rozwiąże w przyszłości), a tylko
            wskazaniem, ze Zarzad nie jest ,,jedynie'' wykonawcą cudzej (wynikającej z
            uchwał) woli, a poza tym ma siedzieć i obserwować biernie niszczenie
            nieruchomość w sytuacji gdy własciciele sami z siebie nie dopełnili obowiązku
            podjęcia uchwał o naprawieniu tego co zniszczone i niesprawne.
            > Zarząd i tylko zarząd odpowiada za stan techniczny budynku bo taki ma
            > obowiązek wynikający z UWL

            wskaż proszę odpowiedni zapis UWL

            i Prawa budowlanego

            analogicznie- jw.-skaż przepis PB

            >i nikt go od tego nie zwolni.

            wcale o zwalnianiu zarządu z czegokolwiek nie było mowy.Ale akurat zakres
            obowiazków zarządu jest ogólnie mało znany i zapewne z tego powodu
            (niesłusznie) sugerujesz możliwość ,,zwalniania'' zarządu z czegokolwiek..

            > Nie czaruj więc kolego

            czarowanie to akurat cos zupełnie innego- tym (póki co) sie nie zajmuję
            > pozdrawiam
            • hooverr Re: Jak my to kochamy "winni są wszyscy" 07.01.06, 17:17
              Witam
              Alladyn-solar-batt już Ci odpowiadam:
              Dbanie o stan techniczny budynku jest czynnością zwykłego zarządu. Co w te
              czynności wchodzi to sobie poczytaj kolego, ja mam to wyszczególnione ale nie
              będę tego cytował bo nie piszę książki.
              Co do obowiązków zarządu wynikających z Prawa Budowlanego to poczytaj sobie
              między innymi:
              Art.61, 62, 64
              Pozdrawiam

              • alladyn-solar-batt Re: Jak my to kochamy "winni są wszyscy" 07.01.06, 18:34
                hooverr napisał:

                > Witam
                > Alladyn-solar-batt już Ci odpowiadam:
                > Dbanie o stan techniczny budynku jest czynnością zwykłego zarządu.

                Nigdy nie twierdziłem, że czynności takie przekraczają zakres zwykłego zarządu
                0 wić kwestia ta nie była przedmiotem dywagacji w tym topiku, ani tez nie była
                przeze mnie kwestionowana. Wydaje się więc- że to nie ten temat.

                Nawiasem mówiąc mała dygresja - art. 27 UWL nie zdejmuje odpowiedzialności z
                pjedynczego własciciela (nie ogranicza jego obowiązku) w odniesieniu do
                czynności wynikających z ,,zarzadu zwykłego'', okreslająć, że ponosi on skutki
                za wszelkie czynności(zwykłe lub przekraczające zakres ,,zwykły'')w wyniku
                zaniechania których- ktokolwiek poniesie szkodę (choćby pojedynczy własciciel).
                Tak więc nie ma znaczenia, czy ostatecznie skuteczne okażą się działania
                remontowe i naprawcze zainicjowane przez jednego własciciela, czy też te
                działania, które zainicjuje Zarząd *wykonując uchwałę lub w jej braku
                samoczynnie), jeśli zapobiegną one szkodzie. Jak szkoda juz powstała - to jest
                to faktem (z faktami trudno polemizować) i bez znaczenia dla szkody i
                pokrzywdzonego jest to kto niedopełnił obowiązku remontowania nieruchomości
                (czy WSZYSCY jak zapisano w art. 27 UWL czy tez jedynie Zarząd).

                Co w te
                > czynności wchodzi to sobie poczytaj kolego, ja mam to wyszczególnione ale nie
                > będę tego cytował bo nie piszę książki.
                > Co do obowiązków zarządu

                jak sam przyznajesz>> ,,zarzadu''!!!!- patrz, że ciążą one na każdym
                właścicielu, a nie jak Ty twierdzisz jedynie na ,,reprezentacji'' wspolnoty
                zwanej potocznie Zarządem, której celem powołania jest
                głóównie ,,reprezenowanie Wspólnoty'' na zewnątrz przed innymi stronami,
                organizowanie wewnetrznego funkcjonowania (zwoływanie zebrań i inne czynności
                przewidziane dla przedstawicieli).


                wynikających z Prawa Budowlanego to poczytaj sobie
                > między innymi:
                > Art.61, 62, 64

                przypomnienie (bo może w istocie coś przeoczyłem)mi nie zaszkodzi- więc
                wdzieczny jestem za wskazówki. Znamienne jednak, ze nie umiałeś przytoczyć
                stosownego cytatu na poparcie wygłaszanych przez siebie uprzednio tez- o co
                przecież prosiłem - uchylając się od tego metodą odesłania mnie do
                przepisu...Przypominam, że twierdziłeś iż jakoby jedynie Zarząd (wyłoniona cja
                włascicieli) ma obowiązki dbania o należyty stan nieruchomości wynikające z UWL
                i PB. Ja twierdzę, że nie tylko ,,reprezentacja'' wyłoniona uchwałą ma takie
                obowiązki, ale na mocy art. 27 UWL (prawo budowlane niepotrzebne) ciążą one na
                każdym z włascicieli w nieruchomości wspólnej. Nie dowieodłęś więc swej
                wcześniejszej tezy, a co za tym idzie (jak mówi ustawa) ewentualne skutki szkód
                i odpowiedzialność ciąży na wszystkich właścicielach proporcjonalnie do ich
                udziałów.

                > Pozdrawiam
                >
        • miro_mx Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 07.01.06, 18:05
          Hooverr – Weź głęboki oddech i wyluzuj trochę. W pełni cię rozumiem, taka
          sytuację miałem sześć lat temu! Masz dwie możliwości;
          Przekonywać właścicieli przez trzy może cztery lata co to jest WM i jak powinna
          być prowadzona licząc na to, że ci się uda. Lub iść do Sądu z powództwa
          cywilnego i skarżyć Nie WM tylko Zarząd – poszczególnych jej członków – aby cię
          zapamiętali do końca żywota! Sam napisałeś: „Mówiłem, pisałem, robiłem zdjęcia
          udowadniałem dla zarządu/prezesa partacką robotę i nic”. Udowodni w Sądzie i
          poproś o odszkodowanie!

          Alladyn-solar-batt
          Założyciel wątku wspomniał, że WM coś tam zakleiła, tak to rozumiałem, iż
          przegląd budynku (na wiosnę) był dokonywany - lepiej czy gorzej nie warto teraz
          wnikać.
          Mko – sprawdź protokół tego przeglądy!
          W dalszym ciągu nie mogę się z tobą zgodzić w kwestii, że zarząd odpowiada za
          stan techniczny budynku. W dalszym ciągu uważam, iż Za Stan TECHNICZNY
          odpowiadają WSZYSCY Właściciele!
          Piszesz: „Bo gdy ,,wszyscy'' jej nie mają (w danej sprawie)- to nieruchomość ma
          ulegać degradacji?!!!” Dlatego możesz zaskarżyć Plan Gospodarczy do Sądu
          ponieważ budynek jest Degradowany i wykazać w których dziedzinach.
          Piszesz dalej: „To Zarząd ma prawo proponować (i obowiązek) słuszne i zasadne
          posunięcia i uchwały- od tego siedzi na swych stołkach!!” To samo prawo ma
          Każdy właściciel (i obowiązek) – wnieść do porządku obrad propozycję remontu –
          nawet mniejszość.

          Mko – Jeśli masz ubezpieczone mieszkanie udaj się do nich oraz sprawdź
          wentylację w lokalu. Zobacz ostatni przegląd – jak był wykonywany za pomocą
          czego świeczki czy Anemometrem cyfrowym.
          Pozd.
          Miro
          • alladyn-solar-batt Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 07.01.06, 19:00
            miro_mx napisał:

            > Alladyn-solar-batt
            > Założyciel wątku wspomniał, że WM coś tam zakleiła, tak to rozumiałem, iż
            > przegląd budynku (na wiosnę) był dokonywany - lepiej czy gorzej nie warto
            teraz

            Odnotowałem (w pamięci), że założyciel watku wspominał o ,,łataniu''. W tym
            kontekscie nie mamy na dzisiaj jednoznacznej informacji czy (i jaki) to łatanie
            odniosło skutek.
            Przyznasz jednak, że czynności połatania zewnetrznych/cieknących ścian budynku
            (choć ważne i chwalebne)- nie wycofują już zaistniałego skutku i nie stanowią
            zadośćuczynienia za wyrządzoną zalewanemu włascicielowi szkodę spowodowaną
            nieudolnościa Wspólnoty lub choćby ,,tylko'' (jak kto woli) jej przedstawicieli
            zwanych Zarządem.
            Przecież poszkodowany zalewaniem i zagrzybieniem Własciciel łozył swiadczenie
            (wpłacał pieniądze) ze swej strony do FR, w spólnota winna świedczyć na jego
            rzecz nalezne mu (i innym także) czynności remontowe- czego przez długi czas
            nie robiła (dowód: zalanie z zewnatrz i skutek> zagrzybienie).
            Jesli niewykonanie należnych poszkodowanemu remontów było wynikiem złego
            wykonywania przeglądu (gdzie nie zajeto sie nalezycie ocena stanu elewacji)- to
            w tym zaksesie finansowo za szkodę powstała na skutek takiego zaniedbania (po
            udowodnieniu) winien zapłacić każdy członek Zarządu solidarnie z innymi
            członkami tego gemium, aby pamięć o tym incydencie była zywa przy wykonywaniu
            nastepnych przeglądów. Stąd karygodne jest prezentowanie postawy w/g której ,,
            nie warto teraz wnikać''. Wręcz przeciwnie!- trzeba i nalezy wnikać, aby było
            wiadomo czy Zarząd to figuranci i olewusy, czy tylko ,,gapowate'' ofermy :-(.
            Ja zaś w swoim imieniu w odniesieniu do obu powyższych przypadków twierdzę- że
            jeśli tak jest, to należt taki zarząd niezwłocznie odwołać, bo straty już są, a
            bedzie ich więcej w przyszłości.

            >
            > wnikać.
            > Mko – sprawdź protokół tego przeglądy!
            > W dalszym ciągu nie mogę się z tobą zgodzić w kwestii, że zarząd odpowiada za
            > stan techniczny budynku. W dalszym ciągu uważam, iż Za Stan TECHNICZNY
            > odpowiadają WSZYSCY Właściciele!

            święte słowa- tak mówi art. 27 UWL

            > Piszesz: „Bo gdy ,,wszyscy'' jej nie mają (w danej sprawie)- to nieruchom
            > ość ma
            > ulegać degradacji?!!!”
            > Dlatego możesz zaskarżyć Plan Gospodarczy do Sądu
            > ponieważ budynek jest Degradowany i wykazać w których dziedzinach.

            Nawet jak nie istnieje plan gospodarczy (tak jest w mojej wspólnocie)- to takoż
            samo mozna szkodliwości stanu faktycznego dowieść przed sądem.

            > Piszesz dalej: „To Zarząd ma prawo proponować (i obowiązek) słuszne i za
            > sadne
            > posunięcia i uchwały- od tego siedzi na swych stołkach!!”
            > To samo prawo ma
            > Każdy właściciel (i obowiązek) – wnieść do porządku obrad propozycję remo
            > ntu – nawet mniejszość.
            >
            Brawo!!....baaardzo słuszne spostrzeżenie. Stąd podkreslam zawsze obowiązki
            Własciceli !

            > Miro
            • mko Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 08.01.06, 00:44
              co do łatania: było zrobione parę lat temu. pewnie było dobre, ale teraz na
              skutek upływu czasu i pracy budynku (11 pieter, wielka plyta), dziura sie
              powiekszyla i latanie nie styka.
              A budynek ma byc ocieplony na wiosne z tej strony, z ktorej cieknie (z drugiej
              juz jest).
              co nie zmienia faktu, ze mam grzyba (zreszta dowiedzialem sie, ze sasiedzi z
              dolu tez).

              pozdr
              mko
              • alladyn-solar-batt Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 08.01.06, 02:02
                mko napisał:

                > co do łatania: było zrobione parę lat temu. pewnie było dobre, ale teraz na
                > skutek upływu czasu i pracy budynku (11 pieter, wielka plyta), dziura sie
                > powiekszyla i latanie nie styka.
                > A budynek ma byc ocieplony na wiosne z tej strony, z ktorej cieknie (z
                drugiej
                > juz jest).
                > co nie zmienia faktu, ze mam grzyba (zreszta dowiedzialem sie, ze sasiedzi z
                > dolu tez).
                >
                > pozdr
                > mko

                dziekuję za dodatkowe wyjasnienia w sprawie
    • mko Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 07.01.06, 12:38
      dziękuję za odpowiedzi.
      w Poniedziałek składam pisemko do wspólnoty, zobaczymy jak się sprawa potoczy
      pozdr
      mko
      • mko Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 07.02.06, 11:51
        Witam,
        odnawiam wątek, bo sprawa nieznacznie posunęła się do przodu i znowu potrzebuję
        porady.

        Odwiedził mnie inspektor nadzoru z ramienia Wspólnoty (nadzorował prace przy
        ocieplaniu drugiej strony budynku, i niejako przy okazji pomaga Zarządowi w
        innych sprawach). Jego pismo wyraźnie stwierdza, że przyczyną grzyba jest
        dziura w dylatacji.
        Zaleca on poczekać do rozpoczęcia prac ociepleniowych tej ściany budynku i
        wówczas naprawić dziurę.

        Przedstawiłem Zarządowi WM moje stanowisko w sprawie: wina jest WM, domagam się
        jak najszybszego usunięcia dziury w ścianie (bez czekania na prace
        ociepleniowe) oraz usunięcia na koszt WM grzyba (i doprowadzenie ściany do
        stanu sprzed grzyba).

        Wczoraj otrzymałem odpowiedź ustną od Prezeski Zarządu, że nie usuną dziury
        wcześniej jak przy ocieplaniu, a ja mam się przenieść do innego pokoju i nie
        spać w zagrzybionym.

        Moje pytanie do Was: jakie dalsze kroki? brać ekipę (alpinistów ?! mieszkam na
        9 pietrze), zapłacić im, a rachunek przedstawić WM wraz z kosztami remontu
        wewnątrz mieszkania?
        Czy może czekać do wiosny/lata, jak się zabiorą za ocieplanie?

        Jakie mogą być koszty zalepienia lepikiem szczeliny o długości ok. 2-3 m na
        wysokości 9 piętra?

        pozdr
        mko
        • serafin666 Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 07.02.06, 12:31
          a nagrałeś tę "Prezeskę" - bowiem podłożyła się równo ;
          co do kosztów :
          podnośnik samochodowy - 1 godzina - max. 150 zł
          jakies atlasowe lepidło - max. 100 zł
          robocizna - max. 150 zł
          roboty przy temperaturze powyżej +10 C , bez deszczu
          • mko Re: grzyb a odpowiedzialnosc WM 07.02.06, 13:24
            nie muszę jej nagrywać, bo ona w swojej pewności siebie (i postawie "a co mi
            zrobisz"), da mi to na piśmie.

            A co do podnośnika - to jest 9 piętro (30m) - są takie podnośniki? (poza wozami
            strażackimi)
            No i problemem będzie temperatura +10 i brak deszczu - nie do osiągnięcia przez
            najbliższy miesiąc :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka