Dodaj do ulubionych

umowa o pracę

05.04.06, 15:06
W naszej wspólnocie został wyłoniony zarząd, którego przewodniczącą została
moja żona. Zgodnie z uchwałą ustalono wynagrodzenie zarządu, które w całości
przypada mojej żonie. Ponieważ moja żona była osobą bezrobotną podpisała z
zarządem wspólnoty (4osoby + ona sama) umowę o pracę i zgodnie z nią
otrzymuje wynagrodzenie i zarządza wspólnotą mieszkaniową. Oczywiście opłaca
zarówno składki ZUS jak i zaliczki na podatek dochodowy (sama sobie). Później
w swoim zeznaniu PIT-37 wpisuje to jako wynagrodzenie ze stosunku pracy.
Czy powyższe postępowanie jest prawidłowe bo nie mam pewności?
Obserwuj wątek
    • asam11 Re: umowa o pracę 05.04.06, 16:09
      mickur napisał:

      > W naszej wspólnocie został wyłoniony zarząd, którego przewodniczącą została
      > moja żona. Zgodnie z uchwałą ustalono wynagrodzenie zarządu, które w całości
      > przypada mojej żonie.
      Wynagrodzenie powinno być ustalone w drodze uchwały wspólnoty a nie "zgodnie z
      uchwałą" - na czym ta zgodność polega???
      Ponieważ moja żona była osobą bezrobotną podpisała z
      > zarządem wspólnoty (4osoby + ona sama) umowę o pracę i zgodnie z nią
      > otrzymuje wynagrodzenie i zarządza wspólnotą mieszkaniową.

      Umowę podpisała niezależnie od tego, że jest bezrobotną, gdyby była "robotną"
      też mogłaby umowę podpisać. Umowę zawarła zapewne ze wspólnotą reprezentowaną
      przez zarząd. Podpisywanie sie po obu stronach umow nie jest fortunne. Może
      budzić zastrzeżenia. Pojawia się pytanie czy wspólnota w formie uchwały
      wyraziła wolę zawarcia umowy o pracę z przewodniczącą. Na mój gust jest to
      bowiem czynność przekraczająca zakres czynności zwykłego zarządu i jako taka
      wymaga uchwały wspólnoty. Jak to umowa? Na czas nieokreślony? na czas pełnienia
      funkcji z wyboru?
      Oczywiście opłaca
      > zarówno składki ZUS jak i zaliczki na podatek dochodowy (sama sobie). Później
      > w swoim zeznaniu PIT-37 wpisuje to jako wynagrodzenie ze stosunku pracy.
      > Czy powyższe postępowanie jest prawidłowe bo nie mam pewności?

      Prawidłowe ale dla wspólnoty nieco ryzykowne. Żonie przysługują wszelkie
      uprawnienia pracownicze. Urlopy płatne, macierzyńskie, wychowawcze, dodatek
      urlopowy (socjalny), rozwiązanie umowy wymaga spełnienia wymogów kodeksu pracy
      itp.
      • mickur Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:03
        Oczywiście w drodze uchwały a nie "zgodnie". Osobiście nie widzę różnicy pomiędzy umową o pracę mojej żony a umową o dzieło na podstawie której pracuje u nas sprzątaczka. Wynagrodzenie sprzątaczki zostało ustalone w drodze uchwały, ale sposób zawarcia i rodzaju umowy spoczywa na zarządzie, jest to moim zdaniem czynność zwykłego zarządu, a to niczym innym nie różni się od wcześniej opisanej umowy o pracę, więc na mój gust podpisanie umowy o pracę jak i umowy o dzieło jest czynnością zwykłego zarządu (oczywiście pewności nie mam).
        • miro_mx Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:16
          Po pierwsze: Pracuje na cały etat (8 godz. Dziennie)?
          Po drugie: Gdzie ma stanowisko pracy (siedziba gdzie pracuje np. w domu, na
          klatce schodowej i.t.p)
          I po trzecie: Nie uważasz, że oszukujecie WM?
          Pozd.
          Miro
          • mickur Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:25
            Dlaczego mamy oszukiwać wspólnotę? Nic jej to więcej nie kosztuje. Kwota wynagrodzenia w drodze uchwały jest kwotą brutto (szeroko rozumianą wraz z składką rentową...,wypadkową itd. którą opłaca pracodawca, czyli wspólnota)i tak, kwota w drodze uchwały wynosi ok. 1200PLN, moja żona w związku z umową o pracę ma z tego ok.700PLN. Gdyby nie była to umowa o pracę tylko o dzieło lub w formie zryczałtowanej to żona otrzymała by kwotę ok.960PLN, czyli to ona traci a nie wspólnota. A miejsce pracy i zakres czynności opisano wyraźnie w umowie. Czas pracy jest w tym przypadku rzeczą względną.
            • miro_mx Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:38
              Mickur – nie odpowiedziałeś na pytania tylko okazałeś swoje oburzenie, co
              świadczyć tylko o tym, że mam rację. Wynagrodzenie w kwocie 700zł wskazuje, że
              jest to pełny etat, więc niech wspólnota rozliczy twoją małżonkę z ośmiu godzin
              pracy. A tak na marginesie, Kto jest jej pracodawcą – Właściciel? Czy
              właściciel może mówić jej co ma robić i.t.p.
              Pozd.
              Miro
              • mickur Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:45
                Masz w dużej części rację, czy wykazałem oburzenie? Próbuję więcej się na różne tematy dotyczące wspólnoty dowiedzieć, więc czasami moje stwierdzenia mogą być prowokujące. Pracodawcą jest wpólnota reprezentowana przez zarząd (paradoks - moja żona reprezentuje obie strony i pracodawcę i pracownika). Widzę że z tego sposubu może być więcej problemów niż korzyści więc muszę z niego zrezygnować.
              • asam11 Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:48
                miro_mx napisał:

                > Wynagrodzenie w kwocie 700zł wskazuje, że
                > jest to pełny etat, więc niech wspólnota rozliczy twoją małżonkę z ośmiu
                godzin pracy.

                Czepiasz się. 700 zł na nic takiego nie wskazuje.
                • miro_mx Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:52
                  Raczej umowy o pracę!
                  • miro_mx Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:53
                    Tu nie ma czynności jednostronnej ;-)
          • asam11 Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:33
            miro_mx napisał:

            > Po pierwsze: Pracuje na cały etat (8 godz. Dziennie)?
            > Po drugie: Gdzie ma stanowisko pracy (siedziba gdzie pracuje np. w domu, na
            > klatce schodowej i.t.p)
            > I po trzecie: Nie uważasz, że oszukujecie WM?

            Chyba trochę za ostro.
            Po pierwsze, nie musi mieć normowanego czasu pracy.
            Po drugie: wymóg określenia miejsca pracy wynikajacy z kp jest w Polsce w
            praktyce wielokrotnie niedotrzymywany a sam przepis przestarzały. Telepraca i
            inne formy mu nie sprzyjają. W tym przypadku jednak miejscem pracy może być
            nawet mieszkanie przewodniczącej.
            Po trzecie:
            O oszukiwaniu mozna by mówić gdyby przed wspólnotą coś ukrywano lub wprowadzono
            ją w błąd. Dopatrywałbym się przesłanek oszustwa w zawarciu umowy o pracę bez
            stosownej uchwały wspólnoty. Być może członklowie wspólnoty uchwalając
            wynagrodzenie nie wiedzieli, że staną się pracodawcami.
            • miro_mx Re: Trzy grosze! 05.04.06, 18:50
              Asam, ja tam zawsze prosto w oczy bez bawełny.
              Jeśli WM zatrudnia pracownika to powinno to być od razu uregulowane. Gdzie jako
              Pracodawca mam szukać pracownika i w jakich godzinach pracy? Umowa do czegoś
              zobowiązuje obie strony z tym, że WM świadczy wszystkie usługi (o czym pisałaś)
              natomiast pracownik na pełnym etacie ma godzinki nienormowane i otrzymuje kasę,
              nie za bardzo wiadomo za co! Asam – CO przez 8 godzin dziennie masz do pracy na
              jednej WM? Ja tam w maliny się wpuścić nie dam.
              Pozd.
              Miro
        • to_jest_mysl granice ignorancji 05.04.06, 18:23
          mickur napisał:
          >Osobiście nie widzę różnicy pomięd
          > zy umową o pracę mojej żony a umową o dzieło na podstawie której pracuje u nas
          > sprzątaczka.

          przerażajace, że są osoby, które nie widzą rożnicy pomiedzy umowa o dzieło a
          umowa o pracę (konsekwencjami i powinnościami, jakie niesie jedna i druga)
          • mickur Re: granice ignorancji 05.04.06, 18:28
            Pisałem w kontekście czy jej zawieranie jest czynnością zwykłego zarządu czy nie. Jakie są różnicę pomiędzy nimi? Trochę się na tym znam więc nie potrzebne są złosliwe komentarze.
            • to_jest_mysl Re: granice ignorancji 05.04.06, 18:32
              mickur napisał:

              > Pisałem w kontekście czy jej zawieranie jest czynnością zwykłego zarządu czy ni
              > e. Jakie są różnicę pomiędzy nimi? Trochę się na tym znam więc nie potrzebne są
              > złosliwe komentarze.

              rozbrajająca jest taka odpowiedź;
              skoro sie znasz, to wiesz, jakie dodatkowe obowiązki i niebezpieczeństwo ciąży
              na wspólnocie w przypadku umowy o pracę
              • mickur Re: granice ignorancji 05.04.06, 18:39
                Wiem jakie są różnice i dlatego poruszam ten temat, niebezpieczeństwa są duże, bo w razie kontroli np.PIP (a taka w tym przypadku może się pojawić) będzie wspólnocie bardzo trudno wywiązać się z obowiązków pracodawcy wynikających z kodeksu pracy. Radzę więc mojej żonie rezygnację z tego sposobu i przejście na formę zryczałtowaną.
        • asam11 Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:24
          mickur napisał:

          > Osobiście nie widzę różnicy pomięd
          > zy umową o pracę mojej żony a umową o dzieło na podstawie której pracuje u
          nas
          > sprzątaczka.

          Różnica jest zasadnicza. Pracodawca w wyniku zawarcia umowy o pracę przejmuje
          na siebie wiele zobowiązań (niech wspólnota nie zapomni np. wysłać żony na
          profilaktyczne badania lekarskie - wstępne i okresowe, oczywiście opłaciwszy
          lekarza). Stosunek pracy reguluje kodeks pracy. Umowę o dzieło (gdzie jest
          dzieło??? - sprzątanie kwalifikuje się raczej do umowy zlecenia) regulują
          przepisy kodeksu cywilnego.

          Wynagrodzenie sprzątaczki zostało ustalone w drodze uchwały, ale s
          > posób zawarcia i rodzaju umowy spoczywa na zarządzie, jest to moim zdaniem
          czyn
          > ność zwykłego zarządu, a to niczym innym nie różni się od wcześniej opisanej
          um
          > owy o pracę,

          Otóż różni się bardzo.

          więc na mój gust podpisanie umowy o pracę jak i umowy o dzieło jes
          > t czynnością zwykłego zarządu (oczywiście pewności nie mam).
          • mickur Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:37
            ze sprzątaczką zawiera się umowę o dzieło odnawianą co miesiąc na wykonanie konkretnej czynności - umycia okien, pozmiatania itd. w czasie dokonanym a nie w czasie niedokonanym np. umowa o mycie okien, zmiatanie itd. W niedawnym czasie chodził żart w postaci podpisania umowy o dzieło jako konserwatora powierzchni płaskich.
            Co się tyczy umowy o pracę to zaczynam widzieć jej minusy, w takim razie jak najlepiej podejść do wynagrodzenia? Brać wynagrodzenie w formie zryczałtowanej i nie składać żadnych zeznań miesięcznych i rocznych do US i wpisywać ją później jako dochód z innych źródeł w PIT-37?
            • miro_mx Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:40
              Pit -36
              • asam11 Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:45
                miro_mx napisał:

                > Pit -36

                albo PIT-37
                • miro_mx Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:51
                  Ja składam PIT 36 i w tym roku też.
            • asam11 Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:43
              mickur napisał:

              > ze sprzątaczką zawiera się umowę o dzieło odnawianą co miesiąc na wykonanie
              kon
              > kretnej czynności - umycia okien, pozmiatania itd. w czasie dokonanym a nie w
              c
              > zasie niedokonanym np. umowa o mycie okien, zmiatanie itd.

              Otóż dokonany czy niedokonany to na wykonanie czynności zawiera się umowę
              zlecenia, jeśli jest jednak powtarzana bez przerw co najmniej jednomiesięcznych
              to może rodzić stosunek pracy.

              W niedawnym czasie c
              > hodził żart w postaci podpisania umowy o dzieło jako konserwatora powierzchni
              p
              > łaskich.
              Uczyć się można wszędzie ale akurat na kiepskich żartach odradzam.

              > Co się tyczy umowy o pracę to zaczynam widzieć jej minusy, w takim razie jak
              na
              > jlepiej podejść do wynagrodzenia?

              Brać wynagrodzenie na podstawie uchwały - wprost tyle ile uchwalono.

              Brać wynagrodzenie w formie zryczałtowanej i
              > nie składać żadnych zeznań miesięcznych i rocznych do US i wpisywać ją
              później
              > jako dochód z innych źródeł w PIT-37?

              Tak, po uprzednim wypisaniu kwitu PIT-8C.
              • mickur Re: umowa o pracę 06.04.06, 16:10
                Otóż czas niedokonany i dokonany ma bardzo duże znaczenie.
                Proponuję poczytać:
                www.vat.pl/pages/i/1510.php
                Odpowiednio sformuowaną umowę o dzieło można moim zdaniem podciągnąć pod sprzątaczkę
                • mickur Re: umowa o pracę 06.04.06, 16:19
                  oraz www.adwokat.com/artykuly/dzielo.shtml
                  Umowa o dzieło musi doprowadzić do konkretnego rezultatu:
                  -doprowadzenie klatek do czystości
                  -odśnieżenie
                  -ścięcie trawnika itd.
                • asam11 Re: umowa o pracę 06.04.06, 18:40
                  mickur napisał:

                  > Odpowiednio sformuowaną umowę o dzieło można moim zdaniem podciągnąć pod
                  sprzątaczkę

                  Pomyśl jeszcze czy nie dało by się jeszcze objąć jej prawem autorskim. koszty
                  uzyskania wzrosną, podatek zmaleje.
                  • mickur Re: umowa o pracę 06.04.06, 19:07
                    To już teraz Ty przesadzasz, podałem te linki pod dyskusje, na tym polega forum, chyba że to forum rządzi się innymi prawami, gdzie zamiast dyskusji człowiek spotyka się z docinkami i złośliwością. pozdrawiam
    • kikibobo Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:00
      witam!
      moim zdaniem postępowanie nie jest prawidłowe.
      zobacz wątek nr 5349 , przemyśl i wystąp do swojego Urzędu Skarbowego o
      udzielenie informacji w zakresie stosowania przepisów prawa podatkowego.
      • mickur Re: umowa o pracę 05.04.06, 18:16
        Ten wątek 5349 daje sposób na rozliczenie się z fiskusem w przypadku poboru wynagrodzenia w sposób ryczałtu i wtedy zgadzam się z tym. Ale umowa o pracę wymusza składanie miesięcznych oraz rocznego PIT z opłaconych składek, jak również składek do ZUS. Podobnie jak podpisanie umowy o dzieło ze sprzataczką, w tym przpadku również miesięcznie z tytułu umowy należy odprowadzić składki do Urzędu Skarbowego i następnie dać roczne zeznanie o dochodach PIT sprzątaczce i US.
        • kikibobo Re: umowa o pracę 05.04.06, 19:25
          Spróbuj zrozumieć:
          "Członków zarządu wspólnoty mieszkaniowej nie łączy ze wspólnotą mieszkaniową
          ani stosunek pracy , ani umowa zlecenie ( lub inna umowa cywilnoprawna), nie
          pełnią też obowiązków społecznych lub obywatelskich."

          zacytowałam Ci zdanie z informacji Izby skarbowej w Katowicach.
          Niestety nie potrafię przesłać pełnej treści tej informacji.
          umowa ze sprzataczką o dzieło ? - też ryzykowne.
          Za eksperta sie nie uważam, ale czasem mam przebłyski w tematach, które znam.
          a`wiem , że podatki to bardzo wazna sprawa , stąd moja wskazówka, aby uzyskać
          informacje dla siebie w US.
          "inne źródła" są nieoskładkowane (ZUS) a więc moim zdaniem próba wykazania
          wynagrodzenia jako dochód do przeliczenia np emerytury, co też stosują
          niektórzy , jest moim zdaniem nieporozumieniem.
          Każdy odpowiada za to co robi.
    • nati1011 Re: umowa o pracę 06.04.06, 08:07
      Moim zdaniem umowa o pracę jest niefortunna.:
      - nakłada na wspólnote obowiązki, których ta nie może spełnić,
      - rodzaj wykonywanej pracy nie pasuje do umowy o pracę (umowy o dzieło zresztą
      też)
      Zarzadcą nie jest się 8 godzin dziennie. Tylko cąły dzień. Jak jestem na
      urlopie czy na zwolnieniu, to też muszę podejmować przynajmniej telefoniczne
      decyzje. Na mnie wspólnota wymusiła zatrudnienie na umowę o pracę sprzątaczki.
      Tylko powiedz, kto ma sprżatnąć śnieg w boże narodzenie, skoro planowo jest to
      dzień wolny od pracy, w dodatku trzeba odśnieżyć o 20, a sprzątaczka planowo
      pracuje do 14? Z zarządcą jest jeszce większy problem.

      Poza tym umowa o prace zakłada stosunek podległości. Np zatrudnienie przez
      zarząd księgowej miałoby sens.

      Już pominę problemy typu macieżyński czy rozwiązanie takiej umowy.

      Najlepszym rozwiązaniem jest umowa zlecenie. Likwiduje problemy, nie stwarza
      niepotrzebnej fikcji (założe się, że tworzycie fikcyjne rejestry pracy, wnioski
      urlopowe itp.) a żonie da wszystkie uprawnienia społeczne - ubezpieczenie
      emerytalne, chorobowe i zdrowotne. Co dla bezrobotnej ma spore znaczenie.
    • ceniek2 Re: umowa o pracę 06.04.06, 09:08
      Pewien zakład budżetowy w Łodzi stosuje nowocześniejsze rozwiązanie umowy o dzieło.
      Zawiera ją na okres roku, za wynagrodzeniem stanowiącym sumę wynagrodzeń
      miesięcznych.

      Wypłata za usługi jest miesięczna na podstawie przedstawionego zestawienia
      wykonanych prac.

      I niech ktoś powie, że w Łodzi nie ma zdolnych prawników (budżetowych).
      • nati1011 Re: umowa o pracę 06.04.06, 09:34
        pomysł jeszcze głupszy. przed końcem umowy nie można jej praktycznie rozwiązać.

        Wszystkim "dziełowiczom" polecam lekturę przepisów finansowych. cyklicznego
        sprzątania, ani zarządzania nie da się podciągnąć pod umowe o dzieło. To typowe
        zlecenia. Powodzenia przy pierwszej kontroli skarbowej - a w końcu się za nas
        wezmą, oj wezmą...
        • serafin666 Re: umowa o pracę 06.04.06, 11:29
          na marginesie :
          ministerstwo finansów BP10-5100-141/95 informuje :
          "..., iż skierowane do izb skarbowychb i uks-ów pismo z 9 czerwca 1995 r. znak:
          DR-I/JDa/209/95 nakazujace wspolnotom poddawać badaniu i igłaszaniu roczne
          sprawozdania finansowe, zostało anulowane pismem z dnia 6 grudnia 1995 r.,
          znak: DR-I/JDa/455/95."
          kontrola finansów wspólnoty (po 01.01.2006) przez fiskusa może dotyczyc tylko
          sytuacji uzyskiwania przychodów "pożytkowych" i ich ewentualnego opodatkowania
          - o ile pożytki byłyby większe od kosztów zarządu nieruchomością wspólną
          • to_jest_mysl znowu radosna twórczość - śmiać się czy ...? 06.04.06, 11:40
            serafin666 napisał:

            > zostało anulowane pismem z dnia 6 grudnia 1995 r.,

            A może by tak coś z 60 lat przytoczyć? jakie to w końcu ma znaczenie, że wtedy
            nie było wspónot, a teraz mamy XXI wiek?

            > kontrola finansów wspólnoty (po 01.01.2006) przez fiskusa może dotyczyc tylko
            > sytuacji uzyskiwania przychodów "pożytkowych" i ich ewentualnego opodatkowania
            > - o ile pożytki byłyby większe od kosztów zarządu nieruchomością wspólną

            a kto jest autorem tych słów?
            Wspólnoty, które nie macie pozytków, odpuście sobie np pit-y od umów z osobami
            fizycznymi, w razie czego powołacie się na serafina i z ewentualny kontrolerom
            pokażecie ...
          • grandy serafin zgłupiał do reszty 08.05.06, 14:13
            serafin666 napisał:
            > kontrola finansów wspólnoty (po 01.01.2006) przez fiskusa może dotyczyc tylko
            > sytuacji uzyskiwania przychodów "pożytkowych" i ich ewentualnego opodatkowania
            > - o ile pożytki byłyby większe od kosztów zarządu nieruchomością wspólną

            W innych okolicznościach wcale nie interesowałby mnie Twój stan zdrowia serafinie. Ponieważ jednak publicznie udzielasz porad, które narażają innych na poważne konsekwencje finansowe i karno-skarbowe, to muszę ostrzec innych, że serafin zwariował i właśnie obserwujemy zaostrzenie jego choroby.
    • cento11 Re: umowa o pracę 08.05.06, 20:33
      uchroń panie Boże wspólnoty od podpisywania umów za czas nieokreślony i to
      nieważne z kim a juz napewno nie z zarządem -amen

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka