Dodaj do ulubionych

proszę o poradę

05.07.06, 09:06
W październiku 2004 r. wobec małżonków zapadł prawomocny wyrok Sądu
Rejonowego wyrażajacy zgodę na sprzedaż lokalu mieszkalnego w drodze
licytacji.Mieszkanie wchodzi w sklad małżeńskiej wspolnoty majątkowej, bez
ustalenia % udziału małzonków w zakupie lokalu.Małżeństwo było już w fazie
rozkładu.Żona wyprowadziła się z przedmiotowego lokalu 1 grudnia 2003 i byla
przychylna sprzedazy mieszkania, ponieważ w ten sposób liczyła na spłatę
długów, jakie wygenerowala w związku z prowadzoną dzialalnościa
gospodarczą.Celowo ukrywala przede mna stan zadłużenia wobec wspolnoty
mieszkaniowej na kwotę 5250 zł wskazaną przez powoda, a faktyczne zadłużenie
zgodnie ze stanem licznikow wody i Co oraz zarzadu częściami wspolnymi wynosi
wg moich obliczen okolo 2 500 zl.Ja w tym czasie nie mieszkalem w swoim
mieszkaniu,ponieważ żona wyprowadzając się sprzedała kuchenke elektryczną
oraz zabrala meble.Nie byłem obecny na sprawie, ponieważ nie otrzymalem o
niej powiadomienia, ktore zostało wysłane przez Sad na adres mojego
zameldowania a nie na adres korespondencyjny podany w odpowiedzi na pozew
Wspolnoty.Odpowiedz na pozew nie była na sprawie rozpatrzona wraz z moim
wnioskiem o zawarcie ze Wspolnotą ugody na ratalną spłatę zadłużenia.Wyrok
się uprawomocnil.Mieszkanie sprzedano w drodze licytacji.Złozyłem powodztwo
p/egzekucyjne, ktorejest w trakcie rozpatrywania przesz są Okregowy.Sprawa o
wydanie zgody na licytację odbyła sie w Sadzie I instancji, ponieważ
Wspolnota świadomie zaniżyła o polowę tj.podala 26 tys zl wartość przedmiotu
sporu.Mieszkanie w dniu zakupu kosztowalo 52 tys zł , wartość okreslona w
operacie szacunkowym przez biegłego opiewa na kwotę 80 200 zł.Bardzo prosze o
informacje, czy w tej chwili mogę wnieść sprawę o ponowne rozpatrzenie sprawy
i uchylenie wyroku, ponieważ zostalem pozbawiony możliwosci ochrony swoich
praw, odpowiedniej reprezentacji ponieważ nie mialem obrońcy, a faktyczna
wartość mieszkania jest prawie 3 razy większa.Nie otrzymywalem tez
powiadomioen o walnych zebrabniach członków wspolnoty, pomimo, ze Zarzad
doskonale znał adres mojego pobytu czasowego.Przez ten czas w miarę swoich
mozliwosci finansowych spłacałem zadłużenie i opłacalem biezace zaliczki na
rzecz wody, co i zarzadu czesciami wspolnymi.Pomożcie czy na tym etapie mogę
w jakiś sposob uchronić się od utraty mieszkania i pozostania osobą bezdomną?
Obserwuj wątek
    • grandy Re: proszę o poradę 05.07.06, 11:53

      Jedyna racjonalna rada w tej sytuacji - to wynająć adwokata.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka