Dodaj do ulubionych

Czy dozorca może zbierać podpisy pod uchwałami?

20.05.07, 01:54
"Swój człowiek" nowego Zarządu WM w osobie nowego dozorcy i tzw. konserwatora
"złotej rączki" zbiera podpisy pod uchwałami u tylko wybranych członków
wspólnoty np. na remonty, które się już odbywają a które nie były ujęte w
rocznym planie wykorzystania funduszu remontowego, na przeznaczenie lokali
wspólnych dla wybranych kolegów Zarządu itd. Na innych członków wspólnoty,
którzy chcieliby zapoznać się z treścią podpisywanej uchwały wzywana jest...
policja! Wykształciuchów "wycięto" i władzę przejęli "lepperowcy"... I mamy
prawdziwą demokrację IV RP! FAKT!
Obserwuj wątek
    • babczyk Re: Czy dozorca może zbierać podpisy pod uchwałam 20.05.07, 11:26
      Gdy dobrze poczytasz posty na tym forum będziesz wiedział jakie sa obowiązki
      zarządu.
      Nie zaszkodzi zapoznać sie z ustawą o własności.

      Ale odpowiem tak.

      – Zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy o własności lokali, uchwały właścicieli
      lokali są podejmowane bądź na zebraniu, bądź w drodze indywidualnego zbierania
      głosów przez zarząd. Zatem głosy zbiera zarząd, a nie dozorca.

      oraz

      IV CK 543/03 – wyrok z dnia 8 lipca 2004 r.

      Podjęcie przez wspólnotę mieszkaniową uchwały w drodze indywidualnego
      zbierania głosów, dokonanego przez osoby nieuprawnione może stanowić podstawę
      jej uchylenia przez sąd, jeżeli uchybienie to miało lub mogło mieć wpływ na jej
      treść (art. 23 ust. 1 u.w.l.).
    • mieszkanie.i.wspolnota Może, ale ... 20.05.07, 12:05
      Może, jeśli dostał na to pisemne pełnomocnictwo zarządu (zbieranie podpisów pod
      uchwałą nie jest, przynajmniej w ramach ustawy o własności lokali, czynnością
      przekraczającą zakres zwykłego zarządu; zarząd może więc takiego pełnomocnictwa
      udzielić).
      ALE:
      gdyby pojawił się u mnie dozorca z projektem uchwały, najpierw zapytałbym go:
      1. jaka jest szczegółowa treść uchwały - co ma być zrobione, kiedy i za jakie
      pieniądze - i zażądałbym kopii projektu.
      2. jakie będą konsekwencje uchwały - co ja będę z tego miał i ile będę musiał
      zapłacić.
      Jeżeli dozorca potrafi odpowiedzieć na moje pytania - mogę się podpisać
      ("za" albo "przeciw", zależnie od tego, co o tym sądzę).
      Jeżeli jednak dozorca nie potrafi odpowiedzeć na pytania, nie ma dla mnie
      kopii uchwały, albo podana w tej kopii treść jest niekompletna - grzecznie
      poproszę, aby zarząd przysłał kogoś bardziej kompetentnego.
      • babczyk Re: Może, ale ... 20.05.07, 20:59
        Ma Pan rację, ale......

        Na stu właścicieli, ilu z nich zna swoje prawa. Prawie nikt lub też ,
        nieliczni. Ale czy oni przekonają do swych słusznych racji, innych ? Raczej
        nie.
        Bo mamy w tym kraju kultywację zasady my i ONI.

        Ustawa o własności lokali mówi jasno w art. 23 ust. 1 to że...

        - uchwały właścicieli lokali są podejmowane bądź na zebraniu, bądź w drodze
        indywidualnego zbierania głosów przez zarząd. Zatem głosy zbiera zarząd, a nie
        dozorca.

        W ustawie nie ma nic, o pełnomocnictwach. Jest to czysta dywagacja na zasadzie,
        co by było, gdyby.

        Ale trzymajmy się litery prawa i nie szukajmy wyjścia z czegoś, co jasno
        wskazuje nam ustawa o własności lokali, w której jest to, kto jest dla kogo i
        od czego.

        Bo to zarząd właścicielski i to wieloosobowy wykonuje swe ustawowe prawo
        którego nie powinien zlecać dozorcy czy komuś, innemu.

        Bo w końcu , od czego jest zarząd jak nie od decydowania za wspólnotę. Żadne
        pełnomocnictwa tego nie usprawiedliwiają.

        Żona też może dać pełnomocnictwo kozie ( to takie już prawie wymarłe zwierzę )
        aby wypełniała obowiązki małżeńskie, za nią. I to nawet, na piśnie.

        Ale co z tego mam ja jako mąż. Nic.

        Więc nie gdybajmy a mówmy więcej, o konkretach.

        • grandy jak może to może, bez ale... 20.05.07, 22:40
          Więcej elastyczności Babczyku. Gdyby tak dosłownie stosować zapisy ustawy, jak Ty proponujesz, to niedopuszczalne byłoby zbieranie głosów nawet przez pojedyńczych członków zarządu, bo ustawa mówi o zarządzie. Wszakże zwoływanie zebrania nie polega na okrzykach zarządu, tylko odbywa się w drodze zupełnie cichej korespondencji.
          • babczyk Re: jak może to może, bez ale... 20.05.07, 22:52
            Jasne że masz rację ale.

            Ja jako właściciel nie po to wybierałem zarząd czy tez zostałem wybrany do
            zarządu abyśmy wysługiwali sie ....dozorcą.

            A gdy jeszcze ma taki poziom inteligencji jak Jędruś ....to nie ma o czym gadać.

            Jeśli członkowie zarządu nie chcą zbierać głosów to tak jak ja bym upoważnił do
            postawienia konstrukcji dachu razem z jego ociepleniem czy też pokryciem
            blachą, dachówka czy tez eternitem, piekarza.

            Wiec jest to dla mnie jako właściciela i bez obrazy, jałowa dysputa.
      • majkowa Re: Może, ale ... 20.05.07, 22:56
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:
        Jeżeli jednak dozorca nie potrafi odpowiedzeć na pytania, nie ma dla mnie
        > kopii uchwały, albo podana w tej kopii treść jest niekompletna - grzecznie
        > poproszę, aby zarząd przysłał kogoś bardziej kompetentnego.
        >


        A co zrobisz jak zarząd zlekceważy twoje zastrzeżenia, a żaden z pozostałych
        właścicieli cie nie poprze, tylko podpisze uchwałę bez czytania.
        Ty dostaniesz etykietkę pieniacza i czepiającego się.

        Mając np. 2% udziałów nie masz możliwości przegłosowania uchwały.
        Możesz ją zaskarżyć, ale zgodnie z orzeczeniem sądu, fakt zbierania podpisów
        przez dozorcę musiałby wpłynąć na wynik głosowania.

        Czy wtedy jedynym wyjściem jest sprzedaż mieszkania i porzucenie takiej wspólnoty?
        • babczyk Re: Może, ale ... 20.05.07, 23:01
          majkowa napisała:

          > A co zrobisz jak zarząd zlekceważy twoje zastrzeżenia, a żaden z pozostałych
          > właścicieli cie nie poprze, tylko podpisze uchwałę bez czytania.

          Ależ tak sie dzieje w mej wspólnocie i jak sądzę w 99% innych wspólnot.

          Wystarczy zapoznac sie z wypowiedziami na tym , forum.
          • xxxll Re: Może, ale ... 20.05.07, 23:13
            babczyk napisał:

            > Ależ tak sie dzieje w mej wspólnocie i jak sądzę w 99% innych wspólnot.
            > Wystarczy zapoznac sie z wypowiedziami na tym , forum.


            Boś jest i nadajesz się na forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=396
            • babczyk Re: Może, ale ... 21.05.07, 15:00



              xxxll napisał:


              > Boś jest i nadajesz się na

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=396


              Jędruś, wysyłasz do piachu tych którzy są dla takich jak ty, niewygodni.
              To się nazywa mieć licencje nadana kombatancko jak to swego czasu nazwałeś.

              I tych właśnie kombatantów i ich twarze oraz zasługi , pokazują w prawie
              wszystkich, większych miastach.
        • grandy witam Majkową 21.05.07, 08:32
          Witam Majkową! A już bałem się, że w czasie mojej nieobecności, Jendruś zniesmaczył i pozbył się z tego forum wszystkich fachowców od wspólnot mieszkaniowych.
    • lekrak Re: Czy dozorca może zbierać podpisy pod uchwałam 21.05.07, 05:08
      Jestem wyraźnie zdegustowany! Ktoś miał zły dzień pisząc o obowiązku posiadania
      przez dowolnego zbieracza podpisów (np.dozorcę!):
      a - pisemnego upoważnienia do zbierania podpisów (ciekawe czy musi być data i
      sygnatura pism wychodzących z Zarządu, bo może się okazać, że do panów chodzi
      upoważniona „laska” a do starszych pań supermen „złota rączka”... a na pytanie
      jak głosować pokazuje się wcześniejsze podpisy osób zaufanych i ewentualnie swój
      jeżeli jest się członkiem wspólnoty...
      b – pisemnej kopii uchwały i jej uzasadnienie – bardzo zabawne!
      c - stosownej wiedzy o szczegółach przedstawianej uchwały... ktoś zauważył: a
      kogo to obchodzi?
      A jak się ma do tej interpretacji art.23.ust.1 cytowany przez pana <babczyka> :
      IV CK 543/03 – wyrok z dnia 8 lipca 2004 r. ?
      Jestem ZA! Przydała by się jednoznaczna definicja „osoby nieuprawnionej”...)

      Nauczony smutnym doświadczeniem samowolnego i dość sprytnego sposobu zbierania
      podpisów przez przedstawiciela Zarządcy (administratora) w celu odwołania mocno
      niewygodnego Członka Zarządu (rozpoczynano podpisy od „swoich” a potem
      „sugerowano” do głosowania jak ”większość” - o czym pisałem już dobrze ponad rok
      temu), udało mi się wprowadzić zapis na drodze podjętej ważnej uchwały WM:

      Wspólnota Mieszkaniowa uchwala:
      „Uchwałę o ważności głosowania nad uchwałami na podstawie podpisów tylko
      prawnych właścicieli lokali lub ich pełnomocników z możliwością głosowania tylko
      ZA lub PRRZECIW przy widocznym na pierwszym miejscu sposobie głosowania Zarządu
      Wspólnoty. Podpisy może zbierać tylko Zarząd Wspólnoty. UWL art.23.ust.1”

      W praktyce wydrukowane zostały listy imiennym wykazem Członków Wspólnoty wraz
      udziałami i na pierwszej stronie pod pełną treścią uchwały umieszczony jest
      pełny skład Zarządu i sposób głosowania Tak lub PRZECIW Zapis ten wprowadzony
      został wzorem przekazywania przez marszałka sejmu stanowiska odpowiedniej
      komisji sejmowej. Bardzo to ułatwia głosowanie niezdecydowanym i tym którzy nie
      maja swojego zdania a polegają na zdaniu wybranej i zaufanej osoby z Zarządu.

      Opozycja w obawie przed manipulacją starego Zarządu przy wyborze nowego swojego
      Zarządu uchwaliła drugą uchwałę:

      Wspólnota Mieszkaniowa uchwala:
      „Upoważnić... (Zarządcę) do zbierania głosów w drodze indywidualnego zbierania
      głosów nad uchwałami i powiadomienie wszystkich właścicieli o ich podjęciu -
      pisemnie”

      Czy takie dictum factum uchwały z podpisami zbieranymi przez pana dozorcę już z
      mocy prawa są nieważne? Czy nawet te z przed 60 dni? Nie wszyscy otrzymywali
      pisemne powiadomienia!

      Myślę, że obecne euro-skrzynki pocztowe i powszechnie dostępny internet
      umożliwiają dopracowanie skutecznego, szybkiego i w miarę obiektywnego sposobu
      głosowania. Mam pewne przemyślenia ale poczekam na pana Serafina, który
      internetem w swojej praktyce posługuje się na codzień.





      • ola19801 Re: Czy dozorca może zbierać podpisy pod uchwałam 21.05.07, 18:35
        Witam
        Babczyk-" orzeczenie Sądu"jeżeli uchybienie to miało lub mogło mieć wpływ na
        jej treść (art. 23 ust. 1 u.w.l.).
        Majkowa-ale zgodnie z orzeczeniem sądu, fakt zbierania podpisów
        przez dozorcę musiałby wpłynąć na wynik głosowania.
        Niby to samo orzeczenie ale jak różne interpretacje. Które jest włąściwe ?
    • grandy sentencja i uzasadnienie wyroku SN 21.05.07, 21:26
      Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 8 lipca 2004 r., IV CK 543/03
      Podjęcie przez wspólnotę mieszkaniową uchwały w trybie indywidualnego zbierania głosów, dokonanego przez osoby nieuprawnione, może stanowić podstawę jej uchylenia przez sąd, jeżeli uchybienie to miałolub mogło mieć wpływ na jej treść (art. 23 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm.). Niedopełnienie ustawowego obowiązku powiadomienia każdego właściciela otreści uchwały podjętej w tym trybie (art. 23 ust. 3 ustawy) nie ma wpływu na jej skuteczność.

      Sędzia SN Filomena Barczewska (przewodniczący)

      Sędzia SN Mirosław Bączyk

      Sędzia SN Iwona Koper (sprawozdawca)

      Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Anny I. i Wojciecha H. przeciwko wspólnocie mieszkaniowej budynków przy ul. K. 7a, 9, 9a i 11a w B. o uchylenie uchwały, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 8 lipca 2004 r. kasacji powodów od wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 16 lipca 2003 r. oddalił kasację

      Uzasadnienie
      Powodowie Anna I. i Wojciech H. domagali się uchylenia uchwały podjętej w dniu 20 listopada 2001 r. przez pozwaną wspólnotę mieszkaniową w przedmiocie odwołania zarządu. W uzasadnieniu twierdzili, że uchwała został podjęta z naruszeniem przepisów ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (jedn. tekst: Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz. 903 ze zm. – dalej "u.w.l.") oraz postanowień regulaminu wspólnoty z powodu niewłaściwego zawiadomienia członków o zebraniu w dniu 20 listopada 2001 r., zwołania zebrania przez osoby nieuprawnione – byłych członków zarządu, zbieranie głosów przez byłych członków zarządu oraz powołania w uzasadnieniu uchwały nieuzasadnionych zarzutów w stosunku do powoda Wojciecha H. jako prezesa zarządu. Sąd Okręgowy w Białymstoku wyrokiem z dnia 7 marca 2003 r. oddalił powództwo, ustalając, że zgodnie z regulaminem wspólnoty, jej zarząd powinien być czteroosobowy i zarówno zarząd, jak i jego poszczególni członkowie mogą być w każdej chwili na mocy uchwały właścicieli lokali zawieszeni w czynnościach bądź odwołani. W 2001 r. w skład zarządu wchodzili: Wojciech H. jako przewodniczący oraz członkowie Grzegorz R., który w dniu 1 września 2001 r. złożył rezygnację z udziału w zarządzie, oraz Krzysztof B., który zrezygnował z tej funkcji w dniu 14 września 2001 r. W dniu 22 września 2001 r. na ręce powoda wpłynął wniosek 19 członków wspólnoty o zmianę porządku obrad zebrania zwołanego na dzień 25 września 2001 r. przez wprowadzenie do niego uchwały o odwołaniu dotychczasowego zarządu oraz powołaniu nowego zarządu. Pismem z dnia 24 września 2001 r. powód ustosunkował się do stawianych mu zarzutów i wraz z odpisem dokumentów przedstawionych na poparcie swoich twierdzeń doręczył je wszystkim członkom wspólnoty. Projekt uchwały nie został przez powoda wprowadzony do porządku zebrania. W dniu 20 października 2001 r. odbyło się z inicjatywy członków zebranie wspólnoty, pod przewodnictwem jej członka Bogdana D., które podjęło uchwalę o odwołaniu zarządu, przy czym za jej przyjęciem głosowało jedynie 41,49 % członków. Pismem z dnia 5 listopada 2001 r. powód zawiadomił członków o zwołaniu zebrania wspólnoty na dzień 27 listopada 2001 r., wprowadzając do porządku obrad projekt uchwały o uzupełnieniu składu zarządu o osoby powódki Anny I. oraz Anny P. Jednocześnie kolejny raz przedstawił członkom wspólnoty argumenty za pozostawieniem go w zarządzie. W dniu 8 listopada 2001 r. dziesięciu członków wspólnoty, których udziały przekraczały 1/10 części wystąpiło z wnioskiem do zarządu o zwołanie zebrania na dzień 20 listopada 2001 r., wnosząc o wprowadzenie do porządku obrad podjęcie uchwały o odwołaniu zarządu. Wniosek został złożony Grzegorzowi R. i Krzysztofowi B., którzy wywiesili zawiadomienia o zwołaniu zebrania w tym terminie na klatkach schodowych budynków. Na zebraniu było obecnych 18 członków wspólnoty i wszyscy głosowali w sprawie uchwały przez złożenie podpisów. W związku z niewystarczającą liczbą osób na zebraniu, obecni zobowiązali Grzegorza R.do indywidualnego zbierania głosów co do podjęcia uchwały. W rezultacie tego w głosowaniu wzięło ostatecznie udział 68 właścicieli działających osobiście i 6 działających przez pełnomocników, o łącznym udziale 78,1%, przy czym za odwołaniem zarządu głosowało 60,72%, wstrzymało się 13,1%, a przeciw było 4,3 % właścicieli. Na zebraniu w dniu 27 listopada 2001 r. zwołanym przez Wojciecha H. podjęta została uchwała powołująca nowy zarząd. Sąd Okręgowy stanął na stanowisku, że zarzuty formalne mogą być podstawą uchylenia uchwały właścicieli lokali tylko wtedy, gdy wadliwość ta miała lub mogła mieć wpływ na treść uchwały. Wskazał, że zgodnie z art. 23 u.w.l. do podjęcia uchwały nie jest konieczne zwołanie zebrania, a gdy zostało ono zwołane, lecz wzięła w nim udział zbyt mała liczba właścicieli, istnieje możliwość uzupełnienia głosowania przez indywidualne zbieranie głosów. W związku z tym – zdaniem Sądu Okręgowego – poza zebraniami rocznymi wspólnot, w stosunku do innych zebrań nie ma podstawy do rygorystycznego stosowania wymogów formalnych przewidzianych w ustawie. Przy nieprawidłowym zwołaniu zebrania zwołujący narażają się jedynie na to, że na zebranie stawi się zbyt mała liczba członków dla skutecznego podjęcia uchwały i zaistnieje konieczność indywidualnego zbierania głosów, a osoby niezawiadomione o zebraniu i nie biorące w nim udziału mogą odmówić głosowania za uchwałą. Gdy część członków wspólnoty wskutek zaniedbań formalnych nie głosowała, to przy oddaniu ponad 50% za uchwałą okoliczność, że niegłosujący nie wypowiedzieli się, jest bez znaczenia, gdyby bowiem w głosowaniu wzięli udział wszyscy członkowie wspólnoty, to i tak uchwała zostałaby podjęta, nawet przy założeniu, że niebiorący udziału głosowali by przeciwko niej. Sąd Okręgowy wskazał również, że nadmierne formalizowanie interpretacji wymogów funkcjonowania wspólnoty mogłoby prowadzić w wielu wypadkach do istotnych utrudnień w jej działaniu, dlatego niektóre przepisy ustawy o własności lokali należy traktować jako instruktażowe, nie mające wpływu na ważność podjętych czynności. Dotyczy to m.in. art. 23 ust. 1 u.w.l. w zakresie przyznania uprawnienia do indywidualnego zbierania głosów zarządowi oraz art. 31 pkt b u.w.l. w części przyznającej zarządowi uprawnienie do zwołania zebrania. Przy odmiennej ich interpretacji, w razie bierności zarządu lub jego niechęci do treści uchwały, jej podjęcie stawałoby się bardzo utrudnione, to zaś opóźniałoby inicjatywę uprawnionej grupy współwłaścicieli. Ocena ta doprowadziła Sąd Okręgowy do wniosku, że na podstawie art. 31 pkt b u.w.l. współwłaściciele, którzy dysponują co najmniej 1/10 części udziałów mogą skierować projekt uchwały do trybu obiegowego, a w tym celu przysługuje im także prawo zwołania w tym celu zebrania osobiście, ale także przez upoważnione przez siebie osoby.





      Kierując się powyższymi względami Sąd Okręgowy stwierdził, że nieprawidłowości w zwołaniu zebrania nie uzasadniają uchylenia uchwały. (...) Rozpoznając apelację wniesioną przez powodów Sąd Apelacyjny w Białymstoku stwierdził, że przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia istotne znaczenie, a ich istotność wynika z przedmiotu procesu, a nie przekonania stron. W rozpoznawanej sprawie przedmiot procesu wyznacza treść art. 25 ust. 1 u.w.l. i stanowisko prawne Sądu pierwszej instancji, że zarzuty formalne mogą stanowić podstawę uchylenia uchwały tylko wtedy, gdy wadliwość postępowania miała lub mogła mieć wpływ na treść uchwały. Podzielając ten pogląd, Sąd Apelacyjny wskazał, że skarżący nie wykazali, jaki wpływ na treść uchwały mogły mieć wskazywane przez powodów wadliwości postępowania przy jej podejmowaniu i także w apelacji nie podważyli skutecznie argumentacji Sądu Okręgowego. Z niezakwestionowanych przez nich ustaleń faktycznych wynika, że sprawa zarzutów względem zarządu, a przede wszystkim wobec powoda, była znana członkom wspólnoty z jego p
      • grandy Re: sentencja i uzasadnienie wyroku SN - cd. 21.05.07, 21:27
        Z niezakwestionowanych przez nich ustaleń faktycznych wynika, że sprawa zarzutów względem zarządu, a przede wszystkim wobec powoda, była znana członkom wspólnoty z jego pisma ustosunkowującego się do stawianych mu zarzutów oraz z wcześniejszego zebrania właścicieli. Właściciele lokali mieli możliwość wyrobienia sobie poglądu na ten temat i ta znajomość rzeczy, a nie procedura zwołania zebrania i jego przebieg, decydowała o sposobie ich głosowania. Nie mogło też mieć wpływu na treść uchwały zdarzenie zaistniałe po jej podjęciu, tj. niepowiadomienie wszystkich członków o treści uchwały. Ze względu na art. 20 ust. 2 u.w.l. i § 5 regulaminu wspólnoty zasadne było także – w ocenie Sądu Apelacyjnego – poniechanie analizowania prawdziwości zarzutów stawianych powodowi jako przewodniczącemu zarządu, gdyż kwestia ta nie stanowiła okoliczności istotnej dla rozstrzygnięcia sprawy. Na tej podstawie zaskarżonym wyrokiem oddalił apelację, uznając, że nie doszło do naruszenia zarówno przepisów procesowych, jak i przepisów ustawy o własności lokali.We wniesionej przez powodów kasacji, opartej na obu podstawach, ponowiono zarzuty podnoszone w apelacji. (...) Skarżący domagali się uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania.

        Sąd Najwyższy zważył, co następuje: (...)
        Wspólnota mieszkaniowa wyraża swoje stanowisko w sprawach jej dotyczących przez podejmowanie uchwał w trybie określonym w art. art. 23 ust. 1u.w.l. Uchwała może być podjęta na zebraniu właścicieli, w trybie indywidualnego zbierania głosów przez zarząd, określanego także jako tryb obiegowy (per currendam), albo w wyniku głosów oddanych częściowo na zebraniu, a częściowow drodze indywidualnego zbierania głosów. Na podstawie art. 25 u.w.l. właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu z powodu jej niezgodności z prawem lub z umową właścicieli albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy. Niezgodność uchwały z prawem może wynikać nie tylko z treści uchwały, ale także z wad postępowania prowadzących do jej podjęcia, właściciel lokalu może więc podnosić zarówno zarzuty merytoryczne, skierowane przeciwko treści uchwały, jak i formalne. Merytoryczne zarzuty skarżących uznane zostały przez Sąd Apelacyjny za pozbawione znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy ze względu na treść art. 20 ust. 2 u.w.l. oraz § 5 regulaminu wspólnoty i stanowisko to nie jest kwestionowane w kasacji. Bezpodstawnie przypisują skarżący Sądowi Apelacyjnemu pominięcie znaczenia stwierdzonych uchybień formalnych dla istoty sprawy. W kwestii tej Sąd Apelacyjny wyraził trafny pogląd, że zarzuty formalne mogą stanowić podstawę uchylenia uchwały tylko wówczas, gdy zarzucana wadliwość miała lub mogła mieć wpływ na treść uchwały. Nawiązuje on do utrwalonego w judykaturze i doktrynie stanowiska dotyczącego art. 42 § 2 ustawy z dnia 16 września 1982 r. – Prawo spółdzielcze (jedn. tekst: Dz.U. z 2003 r. Nr 188, poz. 1848 ze zm. – dalej: "Pr.spółdz."), na którym był wzorowany art. 25 u.w.l. Motywacja Sądu jest adekwatna także dla stosunków wspólnoty mieszkaniowej. Jak trafnie dostrzegły Sądy orzekające, nadmiernie sformalizowana interpretacja przepisów dotyczących jej działania mogłoby prowadzić do istotnego ograniczenia właścicieli lokali w wykonywaniu prawa własności albo wręcz – jak w okolicznościach przedmiotowej sprawy – do paraliżu ich czynności ze względu na sprzeciw zarządu. Takie rozumienie wymogów formalnych wprowadzałoby także istotne utrudnienie funkcjonowania wspólnot, w szczególności tam, gdzie jest duża liczba właścicieli, a ich cześć nie wykazuje zainteresowania sprawami wspólnoty lub dotarcie do nich napotyka na poważne przeszkody. Z tego punktu widzenia istotne jest, czy mimo uchybienia przepisom proceduralnym ustawy lub statutu osiągnięty został cel, którego realizacji one służą.
        Na gruncie ustawy o własności lokali pogląd taki wyrażony został w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2002 r., IV CKN 1351/00 (OSNC 2004, nr 3, poz. 40). Uchwały podjęte na zebraniu zwołanym z naruszeniem procedury przewidzianej w ustawie o własności lokali są skuteczne, a jedynie podlegają zaskarżeniu na podstawie jej art. 25. Regulacja obecnej ustawy o własności lokali, odmiennie niż rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 24 października 1934 r. o własności lokali (Dz.U. Nr 94, poz. 848 ze zm.), nie uzależnia zdolności zebrania właścicieli lokali do powzięcia uchwał od jego należytego zwołania. Przepis art. 25 u.w.l., inaczej niż art. 42 § 3 Pr.spółdz., nie określa uprawnienia właściciela lokalu jako uprawnienia do żądania uchylenia uchwały, jednak w razie spełnienia określonych w nim przesłanek w grę wchodzić będzie taka sama sankcja wadliwej czynności prawnej jak w art. 42 Pr.spółdz., a więc w postaci nieważności względnej, uprawniającej sąd do uchylenia uchwały, a nie – jak podnosi się w ramach zarzutu kasacyjnego – sankcja nieważności czynności prawnej sprzecznej z prawem, określona w art. 58 § 1 k.c. W świetle motywów, które zdecydowały o wyniku sprawy przed Sądami merytorycznymi, doniosłość prawną stawianych im zarzutów, wyrażającą się istnieniem związku między tymi motywami a treścią zarzutów, mają tylko te, które zwalczają ocenę prawidłowości przyjętej procedury zbierania głosów per currendam oraz kwestionujące pogląd wiążący dopuszczalność uchylenia uchwały podjętej w tym trybie, z wpływem uchybień formalnych popełnionych przy jej podejmowaniu na jej treść.
        Rację mają skarżący, twierdząc, że przedmiotowa uchwała podjęta została z naruszeniem ustawowej procedury, uprawnienie bowiem do zbierania głosów ma tylko zarząd (art. 23 u.w.l.). Prawnie nieuzasadnione jest stanowisko wyrażone przez Sąd pierwszej instancji o instruktażowym jedynie charakterze przepisów art. 23 ust. 1 oraz art. 31 pkt b. u.w.l. w zakresie przyznającym zarządowi wspólnoty kompetencję do zwołania zebrania i indywidualnego zbierania głosów. Podjecie przez wspólnotę mieszkaniową uchwały w drodze indywidualnego zbierania głosów, dokonanego przez osoby nieuprawnione, może stanowić podstawę jej uchylenia przez sąd, jeżeli uchybienie to miało lub mogło mieć wpływ na jej treść.
        Stwierdzenie przez Sąd Apelacyjny, że nie zaszły okoliczności uzasadniające przyjęcie możliwego wpływu tego uchybienia formalnego na treść uchwały, mające w pierwszej kolejności podstawę w ustaleniach faktycznych, nie zostało – o czym była już mowa – skutecznie zakwestionowane przez skarżących. Niedopełnienie ustawowego obowiązku powiadomienia każdego właściciela o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów (art. 23 ust. 3 u.w.l.) nie ma wpływu na skuteczność uchwały, gdyż w tym trybie uchwała zapada z chwilą oddania ostatniego głosu przesądzającego o uzyskaniu większości.
        Niepowiadomienie powoduje natomiast, że dla właściciela, który go nie uzyskał, nie rozpoczyna się bieg terminu do zaskarżenia uchwały. (...)
        Z tych przyczyn Sąd Najwyższy oddalił kasację (art. 39312 k.p.c.).
        • pyckal wszystkich tych sędziów 22.05.07, 00:13
          Wszystkich tych sędziów należałoby w armatę nabić i wystrzelić na księżyc, albo
          (będzie taniej) wysłać na przedwczesną emeryturę (minimalną, rzecz jasna)
          - a to z powodu bezprzykładnego grafomaństwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka