karolinaty
27.07.07, 17:37
Witam mam pytanie chociaz jestem niejako po przeciwnej stronie Wspolnoty
chociaz do niej naleze.Otoz nabylem ostatnio lokal uzytkowy mieszczacy sie na
parterze wspolnoty mieszkaniowej.Kamiennica znajduje sie w czesci
gasrtonomicznej miasta,w ktorej sa restauracje,puby, kawiarnie,zewnetrzne
ogrodki tzw,piwne,.Mam pytanie prowadze powazne rozmowy z solidnym i znanym
kontrahentem z branzy gastronomicznej ,ktory niestety posiada w swojej
ofercie rowniez napoje alkoholowe.Wspolnota nie chce sie zgodzic na ,alkohol,
w lokalu czy moze?Czy rozpoczac wojne z silnym prawnikiem czy w ogole jest
sens?rozumiem ze jestem ni9ejako po drugiej stronie a jednak...jestem w
wspolnocie place na nia(i to sporo) a lokal jest w czesci gastronomicznej
miasta...pozdrawiam serdecznie