elgry
21.08.08, 10:35
.....2 budynki - większy i mniejszy. Większy 20 letni, mniejszy 80
letni.
Większy przegłosował, żeby wpływy księgować oddzielnie dla obu
budynków. OK. Niech będzie.
.....Następnie większy przegłosował, że wszystkie wpływy idą na
remont większego, a mniejszy udziela na to pożyczek ze swojego
funduszu remontowego, a po kapitalnym remoncie większego - większy
będzie pożyczał mniejszemu. OK. Niech będzie.
.....Remont w większym zrobiony. Grube i drogie sprawy łącznie z
elewacją, ociepleniem, dachem, elektryką, ogrzewaniem i drobniejsze
z najdrobniejszymi detalami. Budynek, jak nowy, lśni!!!
Czas na nową uchwałę. Uwaga!!! Większy przegłosowuje rozdzielenie
się na 2 wspólnoty. Wprawdzie zobowiązuje się spłacić długi
mniejszemu, ale pomagać mniejszemu w formie nieoprocentowanych
pożyczek, jak to dotychczas przez wiele lat czynił mniejszy WIEKSZY
NIE MA ZAMIARU !!!
Prezes Wspólnoty zgadza się, a nawet wszelkie pomysły większego
inicjuje, wszak sam mieszka w większym.
Czy to jest OK ???