Dodaj do ulubionych

formalności

06.11.03, 12:48
Bedę wdzięczna za praktyczne podpowiedzi w następującej sprawie. Developer
chce sprzedać wspólnocie komórkę w jej budynku. Wspólnota zainteresowana,
cena przystępna, a nawet powiedziałabym symboliczna i wyjątkowo nie chodzi o
pieniądze. Wszystko rozbija się o papierki. Komórka jest wyodrębnionym
lokalem, no prawnie nie do końca (z zaświadczeniem, bez notariatu i księgi) i
miałaby stanowić część wspólną. I jak tego dokonać? Zarządca (zarząd ?)
formalnie powinien mieć przecież pełnomocnictwo notarialne od
współwłaścicieli, wszak to przecież i nabycie nieruchomości i zwiększenie
części wspólnych, a to jest po prostu w omawianym przypadku prawie nierealne
przedsięwzięcie (ostatecznie tak kosztowne, że się skórka za wyprawkę nie
opłaci). No i co z tym fantem zrobić? Może jest jakieś wyjście "na skróty"?
Obserwuj wątek
    • dozorca1 Re: formalności 06.11.03, 13:08
      A nie może jej po prostu wynająć wspólnocie, na 100 lat, bez prawa wymówienia
      wcześniej niż za 100 lat ? Idę na skróty, ale chyba wiadomo o chodzi.
      • kaja99 Re: formalności 06.11.03, 14:40
        dozorca1 napisała:

        > A nie może jej po prostu wynająć wspólnocie, na 100 lat, bez prawa wymówienia
        > wcześniej niż za 100 lat ?
        Wspólnota pewnie przetrwa te 100 lat, ale developer...? Mam poważne wątpliwości.
        Mimo wszystko oprócz fizycznego zajęcia chodzi o to, aby ten skrawek udziałów
        należał do wspólnoty, a nie do developera. Nie wiem, może jest jakiś myk na
        odpłatne "odstąpienie udziałów", które nie jest równoznaczne ze sprzedażą
        (darowizną) nieruchomości. Oczywiście z nieformalnym użytkowaniem, nie ma
        problemu, w końcu zasiedzenie kiedyś też zadziała. Ale mimo wszystko temat nie
        daje mi spokoju: jest chętny sprzedawca, kupujący, uzgodniona cena i ...
        formalności, których nie da się przeskoczyć. Nawet zarządca przez moment
        zgodził się kupić na siebie i odnająć wspólnocie, jednak to też tylko półśrodek.
        A teoretycznie wydaje się to takie proste: stosowna uchwała, zarząd podpisuje
        umowę, na mocy ktorej developer przekazuje odpłatnie dodatkowe pomieszczenie,
        no powiedzmy techniczne, jako "wyposażenie" budynku...A tu na głowę wali się
        notariusz, udziały itp, itd.
    • jarek.mrozik Re: formalności 06.11.03, 19:42
      Wszyscy właściciele lokali mogą nabyc komórke od developera jako wyodrebniony
      lokal. Właściciele lokali po przeniesieniu prawa staja sie wspólwłaścicielami
      komórki, a komórka nie będzie wliczana do nieruchomosci wspólnej.

      Pzdr
      • janer Re: formalności 06.11.03, 20:28
        A jeżeli będą problemy, to mogą też niektórzy właściciele nabyć na
        współwłasność (nawet niewłaściciele mogą) a potem mogą np. ten lokal użytkowy
        wynajmować wspólnocie na magazyn szczotek dla dozorcy.
        Pozdrawiam
    • adwisnie Re: formalności 06.11.03, 20:00
      kaja99 napisała:

      > Bedę wdzięczna za praktyczne podpowiedzi w następującej sprawie. Developer
      > chce sprzedać wspólnocie komórkę w jej budynku. Wspólnota zainteresowana,
      > cena przystępna, a nawet powiedziałabym symboliczna i wyjątkowo nie chodzi o
      > pieniądze. Wszystko rozbija się o papierki. Komórka jest wyodrębnionym
      > lokalem, no prawnie nie do końca (z zaświadczeniem, bez notariatu i księgi)
      i
      > miałaby stanowić część wspólną. I jak tego dokonać? Zarządca (zarząd ?)
      > formalnie powinien mieć przecież pełnomocnictwo notarialne od
      > współwłaścicieli, wszak to przecież i nabycie nieruchomości i zwiększenie
      > części wspólnych, a to jest po prostu w omawianym przypadku prawie
      nierealne
      > przedsięwzięcie (ostatecznie tak kosztowne, że się skórka za wyprawkę nie
      > opłaci). No i co z tym fantem zrobić? Może jest jakieś wyjście "na skróty"?


      Developer, jeżeli ma komórkę, która nie jest częścią wspólną ( a tak jest bo
      przecież nie mógłby jej sprzedawać) jest także członkiem wspólnoty. Jeżeli mam
      rację, to można podjąć uchwałę, że "wspólnota stwierdza, że komórka
      położona .... nie jest własnością developera lecz należy do części wspólnej..."
      Jeżeli podpisze taką uchwałę, to komórka przechodzi na własność wspólnoty, a
      jeżeli uchwała zostanie podjęta w obecności notariusza, to będzie podstawą do
      zmiany udziałów ( jeżeli była odrębnym lokalem trzeba odjąć jej powierzchnię).

      Udziały w powierzchni wspólnej liczy się procentami, a nie m. kw. zatem jeżeli
      nie była wyodrębnionym lokalem (różnie to bywa) to potrzebna jest tylko
      uchwała.
      Może się jednak mylę, nie jestem licenzjonowanym zarządcą.
      Pozdrawiam
      Adam
      • kaja99 Re: formalności 08.12.03, 11:15
        Dziękuję za rozważania "jak zrobić to dookoła". Sprawa już nieaktualna, mimo to
        powracam do tematu, bo przyszło mi do głowy, ze ten notariusz to może jednak
        przerost formy nad treścią. Wszak UWL nie mówi nic, iż uchwały dot. czynności
        przekraczajacych zarząd zwykły (w tym nabycie nieruchomości)mają być w formie
        aktu notarialnego. Z drugiej strony kc...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka