kaja99
06.11.03, 12:48
Bedę wdzięczna za praktyczne podpowiedzi w następującej sprawie. Developer
chce sprzedać wspólnocie komórkę w jej budynku. Wspólnota zainteresowana,
cena przystępna, a nawet powiedziałabym symboliczna i wyjątkowo nie chodzi o
pieniądze. Wszystko rozbija się o papierki. Komórka jest wyodrębnionym
lokalem, no prawnie nie do końca (z zaświadczeniem, bez notariatu i księgi) i
miałaby stanowić część wspólną. I jak tego dokonać? Zarządca (zarząd ?)
formalnie powinien mieć przecież pełnomocnictwo notarialne od
współwłaścicieli, wszak to przecież i nabycie nieruchomości i zwiększenie
części wspólnych, a to jest po prostu w omawianym przypadku prawie nierealne
przedsięwzięcie (ostatecznie tak kosztowne, że się skórka za wyprawkę nie
opłaci). No i co z tym fantem zrobić? Może jest jakieś wyjście "na skróty"?